<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.szczecinskiportal.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Szczeciński Portal - Na dobry dzień - www.szczecinskiportal.pl ]]></title>
        <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Szczeciński Portal - Na dobry dzień - www.szczecinskiportal.pl]]></copyright>
        <lastBuildDate>Tue, 03 Nov 2026 18:30:00 +0100</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Pasiasty komplet dla dzieci wywołał skojarzenia z obozem]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11874,pasiasty-komplet-dla-dzieci-wywolal-skojarzenia-z-obozem</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11874,pasiasty-komplet-dla-dzieci-wywolal-skojarzenia-z-obozem</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Nov 2026 18:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-pasiasty-komplet-dla-dzieci-wywolal-skojarzenia-z-obozem-1791181024.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Pasiasta stylizacja dziecka z oferty Answear wywołała  falę krytyki w mediach społecznościowych. Firma przeprosiła i usunęła produkt ze sprzedaży.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Na fotografii dziecko miało na sobie bluzę i spodnie w pionowe, niebieskie pasy marki Tinycottons. Część internautów uznała, że cała stylizacja przypomina ubrania więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W ofercie Answear sprzedawany był jednak nie cały komplet, ale same dziecięce spodnie Tinycottons Blue Retro Stripes Polar Sweatpant. Na stronie sklepu kosztowały 209,99 zł i były opisane jako niebieskie polarowe joggery w „retro paski”.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Firma: zdjęcie nie było nasze</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Po krytyce Answear opublikował oświadczenie. Firma podkreśliła, że nie przygotowała kontrowersyjnej stylizacji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">„Stylizacja ze zdjęcia nie została przygotowana przez Answear – to materiał produktowy marki Tinycottons” – przekazała firma.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Answear zaznaczył też, że w jego ofercie znajdowały się wyłącznie spodnie, a nie cały zestaw widoczny na fotografii. Firma przyznała jednak, że sposób prezentacji produktu mógł wywołać bolesne skojarzenia i zapewniła, że nie było to działanie celowe.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Rozumiemy oburzenie</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W dalszej części oświadczenia sklep odniósł się bezpośrednio do skojarzeń z historią niemieckich obozów koncentracyjnych. Answear podkreślił, że jako polska marka rozumie szczególną wagę pamięci o ofiarach Holokaustu i więźniach obozów i odcina się od wykorzystywania takiej symboliki w sprzedaży i komunikacji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Firma przeprosiła za sposób pokazania produktu i zapowiedziała jego usunięcie z oferty. Wcześniej ze strony zniknęły fotografie dziecka w pełnym pasiastym zestawie.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Atak zimy na początku listopada 2026 – prognozy IMGW zapowiadają śnieg i siarczysty mróz]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12020,atak-zimy-na-poczatku-listopada-2026-prognozy-imgw-zapowiadaja-snieg-i-siarczysty-mroz</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12020,atak-zimy-na-poczatku-listopada-2026-prognozy-imgw-zapowiadaja-snieg-i-siarczysty-mroz</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Nov 2026 13:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-zima-moze-uderzyc-juz-za-kilka-dni-w-prognozach-snieg-i-mroz-1793682882.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Spokojna jesień może gwałtownie się zakończyć. Prognozy na pierwszą dekadę listopada pokazują mocne ochłodzenie, śnieg na nizinach, a miejscami nawet dwucyfrowy mróz.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pierwsze dni listopada przyniosą wyraźną zmianę pogody. Temperatura zacznie spadać, a około 6 listopada do Polski może napłynąć znacznie chłodniejsze powietrze.&nbsp;</p><p>Najbardziej zimowe warianty modeli pogodowych przewidują, że kilka dni później śnieg może pojawić się już nie tylko w górach.</p><p><strong>Śnieg może spaść także na nizinach</strong></p><p>Według prognoz opisywanych przez RMF24 między 6 a 11 listopada warunki mogą stać się wyraźnie zimowe. Opady śniegu miałyby objąć przede wszystkim północną i centralną Polskę, a miejscami również wschodnią część kraju.</p><p>Model GFS wskazuje na możliwość wystąpienia silniejszych opadów około 7-9 listopada. W jednym ze scenariuszy śnieg miałby pojawić się m.in. na zachodzie i północnym wschodzie, a następnie w centrum kraju, Wielkopolsce i na południowym zachodzie.</p><p>Nie oznacza to jeszcze, że za kilka dni duża część Polski na pewno znajdzie się pod śniegiem. Prognozy dotyczą okresu, w którym dokładne położenie stref opadów może się jeszcze zmienić.</p><p><strong>Temperatura może spaść poniżej zera</strong></p><p>Jeszcze większe wrażenie robią wyliczenia dotyczące temperatury. Jeden z wariantów modelu GFS przewiduje, że około 10 listopada w części Polski temperatura może oscylować wokół 0 st., a lokalnie spaść do około -5 st.</p><p>Dzień później na południowym wschodzie możliwe miałoby być około -8 st. W rejonach podgórskich najbardziej zimowy scenariusz pokazuje nawet około -14 st.</p><p>To jednak wartości z prognoz modelowych, a nie oficjalna zapowiedź tak silnego mrozu dla konkretnych miejscowości. Przy prognozie sięgającej ponad tydzień naprzód takie wartości mogą bardzo się zmienić.</p><p><strong>IMGW potwierdza ochłodzenie</strong></p><p>Znacznie pewniejszy jest sam kierunek zmian w pogodzie. Prognozy IMGW wskazują na ochłodzenie już w pierwszych dniach listopada. Temperatura maksymalna ma spadać, a podczas nocnych rozpogodzeń możliwe będą wartości w pobliżu 0 st. e W górach pojawią się warunki sprzyjające opadom śniegu i deszczu ze śniegiem.</p><p>Największa niepewność dotyczy tego, co wydarzy się później. Poszczególne modele różnią się przede wszystkim skalą ochłodzenia oraz zasięgiem opadów śniegu. GFS przedstawia obecnie jeden z bardziej zimowych scenariuszy, podczas gdy inne wyliczenia są łagodniejsze.</p><p><strong>Kierowcy powinni obserwować prognozy</strong></p><p>Jeżeli zimniejszy wariant się sprawdzi, pierwsza dekada listopada może przynieść również pogorszenie warunków na drogach. Przy temperaturze spadającej nocami poniżej zera mokre jezdnie mogą miejscami zamarzać, a opady śniegu lub deszczu ze śniegiem dodatkowo utrudnią jazdę.</p><p>Na razie nie ma podstaw, żeby przesądzać o nadejściu trwałej zimy. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że spokojna i stosunkowo łagodna pogoda z końca października długo się nie utrzyma.&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Szkoły znów zaśpiewają hymn. MEN czeka na zgłoszenia]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12025,szkoly-znow-zaspiewaja-hymn-men-czeka-na-zgloszenia</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12025,szkoly-znow-zaspiewaja-hymn-men-czeka-na-zgloszenia</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Nov 2026 08:35:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-szkoly-znow-zaspiewaja-hymn-men-czeka-na-zgloszenia-1793691357.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>10 listopada o godz. 11.11 w szkołach i przedszkolach zabrzmi „Mazurek Dąbrowskiego”. Placówki mają czas na zgłoszenie udziału do piątku 6 listopada.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Ministerstwo Edukacji Narodowej po raz dziewiąty organizuje akcję „Szkoła do hymnu”. Uczniowie, przedszkolaki i nauczyciele z całej Polski wspólnie odśpiewają hymn narodowy w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości. Do wydarzenia mogą przyłączyć się również polskie szkoły działające za granicą. Zgłoszenia są już przyjmowane, a termin ich przesyłania upływa 6 listopada.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Hymn zabrzmi o symbolicznej godzinie</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Tegoroczne wspólne śpiewanie zaplanowano na wtorek, 10 listopada, o godz. 11.11. Godzina nawiązuje do daty 11 listopada, kiedy Polska obchodzi rocznicę odzyskania niepodległości w 1918 roku.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Tego dnia w szkołach i przedszkolach uczniowie oraz nauczyciele mają wspólnie wykonać „Mazurka Dąbrowskiego”. Hymn może zabrzmieć podczas szkolnych uroczystości, w salach gimnastycznych, na korytarzach lub w innych miejscach wybranych przez placówki.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Do udziału zaproszono nie tylko szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, ale także przedszkola, inne placówki oświatowe, szkoły polonijne i europejskie oraz polskie szkoły za granicą.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Akcja jest dobrowolna. Każda placówka samodzielnie organizuje wspólne śpiewanie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Jak zgłosić szkołę? Termin mija 6 listopada</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Szkoły, przedszkola i placówki oświatowe z Polski powinny wypełnić ankietę Ministerstwa Edukacji Narodowej udostępnioną w Systemie Informacji Oświatowej (SIO). Zgłoszenia są przyjmowane do piątku, 6 listopada 2026 roku, do godz. 23.59.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Osobną procedurę przygotowano dla placówek działających poza Polską. Szkoły polskie i polonijne mogą zgłaszać się za pośrednictwem ankiety udostępnionej przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą (ORPEG).</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Ministerstwo zachęca również uczestników do dokumentowania wydarzenia. Zdjęcia, nagrania i relacje można publikować na stronach szkół oraz w mediach społecznościowych z oznaczeniem #SzkołaDoHymnu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>W ubiegłym roku zgłosiły się miliony uczniów</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">„Szkoła do hymnu” organizowana jest od 2018 roku. Pierwsza edycja odbyła się z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości pod hasłem „Rekord dla Niepodległej”. Wówczas do wspólnego śpiewania przystąpiło blisko 5 mln uczniów i prawie 480 tys. nauczycieli z ponad 24 tys. placówek w Polsce. Udział wzięły także szkoły polonijne.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Akcja była kontynuowana w kolejnych latach, również podczas pandemii, kiedy część uczniów uczyła się zdalnie. W 2025 roku do inicjatywy zgłoszono dokładnie 4 898 230 uczniów oraz 487 203 nauczycieli. Dołączyło także 287 szkół polskich i polonijnych z całego świata, w tym placówki ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Litwy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Wśród uczestników zagranicznych znalazły się również szkoły działające m.in. w Brazylii, Kanadzie, Republice Południowej Afryki, na Ukrainie i w Islandii. Łącznie zgłoszono ponad 41 tys. uczniów uczących się poza Polską.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[MON przygotowuje ustawę na wypadek wojny. Wyjątkowe zasady pracy dla cywilów]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11872,mon-przygotowuje-ustawe-na-wypadek-wojny-wyjatkowe-zasady-pracy-dla-cywilow</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11872,mon-przygotowuje-ustawe-na-wypadek-wojny-wyjatkowe-zasady-pracy-dla-cywilow</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Nov 2026 05:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-mon-pisze-ustawe-na-wypadek-wojny-specjalne-zasady-pracy-dla-cywilow-1791175958.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nie tylko wojsko ma działać inaczej w razie zagrożenia. MON szykuje przepisy, które mogą ograniczyć grupie cywilów powrót z pracy do domu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło prace nad projektem ustawy o gotowości obronnej państwa. Nowe prawo ma uporządkować zasady działania administracji i wojska w sytuacji, gdy Polska będzie musiała szybko przejść od funkcjonowania w warunkach pokoju do pełnej gotowości obronnej.</p><p>Projekt jest na razie na etapie wewnętrznych uzgodnień w resorcie. Nie został jeszcze skierowany do Sejmu, a jego pełna treść nie jest publicznie dostępna.</p><p><strong>Nie tylko żołnierze. Nowe obowiązki dla cywilów</strong></p><p>Jednym z najciekawszych elementów przygotowywanej ustawy są zasady działania stanowisk kierowania obroną państwa. Jak informuje „Rzeczpospolita”, nowe przepisy mają uregulować pracę zatrudnionych tam osób cywilnych, w tym sytuacje, w których możliwość powrotu do domu będzie ograniczona.</p><p>Nie oznacza to, że w przypadku zagrożenia wojną zwykły urzędnik zostanie po pracy zatrzymany w urzędzie. Regulacja ma dotyczyć określonych osób wykonujących zadania niezbędne dla systemu kierowania państwem i realizacji zadań obronnych.</p><p>To jednak właśnie ten fragment projektu rodzi najwięcej pytań. Na razie nie wiadomo, kto dokładnie zostanie objęty szczególnymi zasadami, jak długo pracownik będzie mógł pozostawać na stanowisku ani kto podejmie decyzję o ograniczeniu możliwości jego powrotu do domu.</p><p>Nie ma też publicznej informacji, czy projekt przewiduje sankcje za niestawienie się do pracy na takim stanowisku lub jego opuszczenie.</p><p><strong>Państwo ma być gotowe, zanim wybuchnie wojna</strong></p><p>Nowa ustawa ma regulować znacznie więcej niż pracę administracji. MON chce usprawnić cały system przechodzenia państwa do pełnej gotowości obronnej.</p><p>Jednym z najważniejszych elementów ma być możliwość wcześniejszego przygotowania przerzutu wojsk. Dotyczy to zarówno polskich żołnierzy, jak i sił sojuszniczych. Państwo musi być przygotowane m.in. do wykorzystania dróg, kolei i innej infrastruktury potrzebnej do szybkiego przemieszczania dużych jednostek.</p><p>Zmiany mają również powiązać polskie procedury reagowania obronnego z systemem NATO. Rozszerzony ma zostać system stałych dyżurów, a nowe regulacje mają objąć także szkolenia, kursy i ćwiczenia obronne.</p><p><strong>To nie jest wprowadzenie stanu wojennego</strong></p><p>Przygotowywanej ustawy nie należy utożsamiać z wprowadzeniem stanu wojennego. Jej zadaniem ma być stworzenie procedur, które pozwolą państwu działać jeszcze zanim dojdzie do otwartego konfliktu.</p><p>Obecne przepisy rozróżniają stan stałej i pełnej gotowości obronnej państwa. Ten pierwszy obowiązuje w czasie pokoju. Pełna gotowość może zostać wprowadzona w razie zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa lub w czasie wojny.</p><p>Właśnie wtedy administracja, wojsko oraz inne elementy systemu obronnego muszą być zdolne do szybkiego przejścia na zupełnie inny sposób działania.</p><p>MON chce, aby reguły takiego przejścia były zapisane w jednym, bardziej spójnym systemie prawnym. Dopiero po ujawnieniu projektu będzie jednak wiadomo, jak daleko sięgną nowe obowiązki cywilów i jakie konsekwencje będzie miało ich niewykonanie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[2,5 tys. zł co miesiąc dla seniora. Jednak nawet jednej złotówki nie dostanie do ręki]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11873,2-5-tys-zl-co-miesiac-dla-seniora-jednak-nawet-jednej-zlotowki-nie-dostanie-do-reki</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11873,2-5-tys-zl-co-miesiac-dla-seniora-jednak-nawet-jednej-zlotowki-nie-dostanie-do-reki</guid>
            <pubDate>Mon, 02 Nov 2026 17:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-2500-zl-miesiecznie-dla-seniora-ale-ani-zlotowki-do-reki-1791179732.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Bon Senioralny już działa. Wsparcie może mieć wartość nawet 2500 zł miesięcznie, ale na konto seniora nie wpłynie ani złotówka. Zamiast pieniędzy będzie pomoc w domu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>30 września ruszył rządowy program Bon Senioralny. To wsparcie dla osób po 65 roku życia, które nie radzą sobie samodzielnie z codziennymi czynnościami. Państwo przeznaczy na pierwszą edycję programu miliard złotych, z czego 100 mln zł jeszcze w tym roku.</p><p><strong>Pieniądze nie trafią na konto</strong></p><p>Nazwa programu może być myląca, ponieważ Bon nie jest kolejnym dodatkiem do emerytury i senior nie dostanie 2500 zł do ręki. To – wyjaśnijmy – maksymalna miesięczna wartość usług, które zorganizuje gmina.</p><p>Pomoc będzie świadczona w domu seniora. Może obejmować m.in. robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, prowadzenie gospodarstwa domowego, pomoc przy myciu i ubieraniu, korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych czy kontaktach z otoczeniem.</p><p>Senior za te usługi nie zapłaci.</p><p>Wyobraźmy sobie 78-letnią panią Marię, która mieszka sama i otrzymuje 3100 zł miesięcznie. Kobieta nadal jest w stanie funkcjonować we własnym mieszkaniu, ale coraz większym problemem są dla niej zakupy, przygotowanie obiadu czy kąpiel. Jeżeli gmina zakwalifikuje ją do programu, nie dostanie dodatkowych 2500 zł. Zamiast tego może przychodzić do niej opiekun/opiekunka &nbsp;i pomagać w czynnościach, z którymi seniorka przestała sobie radzić.</p><p>Zakres i liczbę godzin pomocy gmina ustali indywidualnie.</p><p><strong>Jest limit dochodu. Wynosi 3410 zł</strong></p><p>Nie każdy senior zostanie objęty programem. Trzeba mieć ukończone 65 lat oraz niezaspokojone potrzeby w zakresie podstawowych czynności życia codziennego.</p><p>Jest też kryterium finansowe. Średni miesięczny dochód z trzech miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie może przekraczać 3410 zł brutto. Limit ma być później waloryzowany wraz z emeryturami i rentami.</p><p>– Kryterium dochodowe wynosi 3410 zł i jest ponad trzy razy wyższe niż w pomocy społecznej – podkreśla Marzena Okła-Drewnowicz, pełnomocnik rządu ds. polityki senioralnej.</p><p><strong>Najpierw trzeba pójść do gminy</strong></p><p>Wniosek składa sam senior w gminie właściwej dla swojego miejsca zamieszkania. Urzędnicy sprawdzą jego sytuację i przede wszystkim ustalą, jakiej pomocy rzeczywiście potrzebuje.</p><p>Gmina ma przeprowadzić kwalifikację najpóźniej w ciągu 30 dni od otrzymania kompletnego wniosku. Jeśli senior zostanie zakwalifikowany, zawrze z nim umowę określającą zakres i wymiar usług. Gmina może świadczyć je samodzielnie albo zlecić je innemu podmiotowi.</p><p><strong>Program nie obejmie od razu wszystkich gmin</strong></p><p>Jest jeszcze jedno ważne zastrzeżenie. Bon Senioralny nie pojawi się od razu w takim samym zakresie w całym kraju.</p><p>Pierwszeństwo mają miejsca, w których opieka nad seniorami jest obecnie najsłabiej rozwinięta. Najpierw program ma trafić do gmin, które w ogóle nie świadczą publicznych usług opiekuńczych. Następne w kolejności są te, w których korzysta z nich nie więcej niż 10 osób.</p><p>Pierwsza grupa to blisko 13 proc. polskich gmin, druga – około 32 proc. Łącznie daje to około 45 proc. gmin w Polsce.</p><p>Dlatego senior zainteresowany pomocą powinien zacząć od kontaktu ze swoim urzędem gminy lub miasta i sprawdzić, czy samorząd realizuje już Bon Senioralny oraz gdzie przyjmowane są wnioski.</p><p>Program na razie został zaplanowany do końca 2028 roku. W 2026 r. działa tylko przez ostatni kwartał. W przyszłym roku państwo ma przeznaczyć na niego 400 mln zł, a w 2028 r. – 500 mln zł.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Koniec z fikcyjnymi grafikami medyków. Sprawdź jak NFZ ukróci nakładanie się dyżurów w szpitalach]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12015,koniec-z-fikcyjnymi-grafikami-medykow-sprawdz-jak-nfz-ukroci-nakladanie-sie-dyzurow-w-szpitalach</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12015,koniec-z-fikcyjnymi-grafikami-medykow-sprawdz-jak-nfz-ukroci-nakladanie-sie-dyzurow-w-szpitalach</guid>
            <pubDate>Mon, 02 Nov 2026 15:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-nfz-przeswietli-lekarzy-godzina-po-godzinie-skonczy-sie-praca-w-dwoch-szpitalach-naraz-1793602598.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czy w polskich szpitalach dojdzie do kadrowego trzęsienia ziemi? Od tego miesiąca placówki medyczne muszą spowiadać się NFZ-owi z każdej minuty pracy swojego personelu. Za brak precyzyjnych danych grożą gigantyczne kary finansowe. Zobacz, jak nowe przepisy wpłyną na funkcjonowanie ochrony zdrowia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Okazuje się, że NFZ dostał nowe narzędzie do kontroli szpitali. Od listopada placówki muszą raportować dokładne godziny pracy medyków. Fundusz będzie mógł porównywać grafiki.</p><p>Koniec z lekarzem, który według dokumentów w tej samej chwili pracuje w dwóch różnych miejscach? Narodowy Fundusz Zdrowia będzie dysponował znacznie dokładniejszymi informacjami o pracy personelu medycznego w szpitalach.&nbsp;</p><p>Od 1 listopada placówki muszą raportować nie tylko dni, ale również godziny rozpoczęcia i zakończenia udzielania świadczeń.</p><p><strong>NFZ będzie mógł zestawić grafiki</strong></p><p>To zasadnicza zmiana. W przypadku szpitali Fundusz otrzymywał dotychczas informacje o harmonogramach w układzie tygodniowym. Teraz uzyska znacznie dokładniejsze dane.</p><p>Pozwoli to sprawdzić, czy ten sam lekarz albo inny pracownik medyczny nie został wykazany jako pracujący w tym samym czasie w dwóch różnych placówkach.</p><p>NFZ będzie więc mógł zestawiać ze sobą informacje przesyłane przez poszczególne szpitale i wychwytywać nakładające się godziny. Fundusz przygotował specyfikację techniczną oraz reguły sprawdzania nowych danych.</p><p>Zmiana ma znaczenie nie tylko dla kontroli czasu pracy. Chodzi również o pieniądze publiczne. NFZ płaci szpitalom za świadczenia i wymaga zapewnienia określonego personelu. Dokładne raportowanie pozwoli łatwiej sprawdzić, czy kadra deklarowana w dokumentach rzeczywiście mogła w danym czasie pracować w konkretnej placówce.</p><p><strong>Pierwszy sprawdzian już w grudniu</strong></p><p>Szpitale mają przekazywać dane za każdy miesiąc do 20 dnia następnego miesiąca. Pierwsze pełne zestawienia będą obejmowały listopad. Do oddziałów wojewódzkich NFZ trafią do 20 grudnia.</p><p>Obowiązku nie można ignorować. Przepisy przewidują możliwość zastosowania kar umownych wobec placówek, które nie będą przekazywały wymaganych informacji.&nbsp;Według publikowanych w mediach omówień sankcja za uchylanie się od przekazywania danych może sięgnąć 2 proc. kwoty zobowiązania wynikającej z umowy z NFZ. Przy dużym kontrakcie oznacza to poważne pieniądze.</p><p><strong>Rząd chce również ograniczyć czas pracy medyków</strong></p><p>Procedowane są rozwiązania, które mają ograniczyć możliwość pracy jednej osoby w wielu placówkach w ogromnym wymiarze godzin. Projektowane przepisy przewidują ograniczenie łącznego czasu udzielania świadczeń do równowartości dwóch pełnych wymiarów czasu pracy miesięcznie — niezależnie od tego, czy medyk pracuje w jednej czy kilku placówkach.</p><p>W miesiącu liczącym 20 dni roboczych odpowiadałoby to 320 godzinom. To jednak rozwiązanie projektowane, a nie limit, który zaczął obowiązywać 1 listopada.</p><p>Podobnie jest z dyskutowanymi ograniczeniami wynagrodzeń. Jedna z propozycji zakłada maksymalną stawkę za godzinę świadczeń finansowanych przez NFZ powiązaną z 1/20 minimalnego wynagrodzenia.</p><p>Nowe raportowanie czasu pracy już jednak działa. I może dostarczyć Funduszowi danych, których dotychczas brakowało: kto, gdzie i dokładnie w jakich godzinach rzeczywiście udzielał świadczeń finansowanych z publicznych pieniędzy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Opłata za grób po 20 latach. Sprawdź, czy musisz płacić za miejsce na cmentarzu]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12018,oplata-za-grob-po-20-latach-sprawdz-czy-musisz-placic-za-miejsce-na-cmentarzu</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12018,oplata-za-grob-po-20-latach-sprawdz-czy-musisz-placic-za-miejsce-na-cmentarzu</guid>
            <pubDate>Mon, 02 Nov 2026 12:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-grob-po-20-latach-kiedy-trzeba-zaplacic-za-miejsce-1793604940.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czy zarządca cmentarza ma prawo zlikwidować grób Twojej rodziny po upływie dwóch dekad? Okazuje się, że kluczowy jest rodzaj konstrukcji oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego. Przeczytaj nasz poradnik i dowiedz się, jak skutecznie bronić swoich praw.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nie każdy grób wymaga ponownej opłaty po 20 latach. Przepisy inaczej traktują groby ziemne i rodzinne grobowce murowane.</p><p><span style="color:#2c2c2c;">Podczas odwiedzin na cmentarzu można natknąć się na kartkę z informacją o konieczności przedłużenia opłaty za grób. Czasem pojawia się też ostrzeżenie o jego możliwej likwidacji.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie zawsze jednak zarządca cmentarza może żądać pieniędzy. Wszystko zależy od rodzaju grobu, a zasady wynikają z ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Kiedy grób może zostać wykorzystany ponownie?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zgodnie z przepisami grób ziemny nie może być wykorzystany do ponownego pochówku przed upływem 20 lat. Po tym czasie osoba zainteresowana jego zachowaniem może zgłosić zastrzeżenie i wnieść opłatę przewidzianą za pochowanie zwłok. Takie zastrzeżenie chroni grób przez kolejne 20 lat i może być ponawiane.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przykładowo, jeśli ostatni pochówek w grobie ziemnym odbył się w 2006 roku, w 2026 roku upływa ustawowy okres ochronny. Brak przedłużenia może umożliwić zarządcy ponowne wykorzystanie miejsca.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie następuje to jednak automatycznie w dniu 20 rocznicy pogrzebu. Sąd Najwyższy wskazywał, że prawo do grobu ziemnego nie wygasa wyłącznie z powodu upływu tego terminu. Znaczenie ma również to, czy miejsce zostało już ponownie wykorzystane.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Za rodzinny grobowiec nie trzeba płacić co 20 lat</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Inne zasady obowiązują w przypadku grobów murowanych przeznaczonych do pochowania więcej niż jednej osoby. Artykuł 7 ustawy wyłącza je z przepisów dotyczących dwudziestoletniego okresu ochronnego i jego przedłużania.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Sąd Najwyższy w wyroku z 3 grudnia 2010 roku potwierdził, że rodzina nie musi ponownie opłacać takiego grobu wyłącznie dlatego, że upłynęło 20 lat od pochówku.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Podobne stanowisko pojawia się w orzecznictwie sądów administracyjnych. W wyroku z 6 sierpnia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zakwestionował czasowe ograniczanie opłat za wieloosobowe groby murowane.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Inaczej jest z grobem murowanym przeznaczonym tylko na jedną trumnę. W jego przypadku dwudziestoletnie zasady mogą mieć zastosowanie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>A co z cmentarzami parafialnymi?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W Polsce cmentarzami zarządzają zarówno samorządy, jak i parafie oraz inne związki wyznaniowe. Cmentarze parafialne również podlegają ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Jednocześnie ich zarządcy ustalają własne regulaminy dotyczące organizacji i funkcjonowania nekropolii.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jak opisuje Business Insider Polska, w niektórych parafiach pobierane są opłaty określane jako prolongacyjne, za utrzymanie grobu lub korzystanie z miejsca cmentarnego. Zdarza się, że dotyczą również wieloosobowych grobowców murowanych.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Takie należności mogą budzić wątpliwości prawne, szczególnie gdy dotyczą przedłużenia prawa do grobu, którego ustawa nie ogranicza do 20 lat. Regulamin parafialny nie może uchylać obowiązujących przepisów państwowych. Spory dotyczące zasadności poszczególnych opłat wymagają jednak uwzględnienia ich charakteru i podstawy prawnej.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Co zrobić, gdy zarządca żąda pieniędzy?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przede wszystkim warto ustalić, jaki rodzaj grobu figuruje w dokumentacji cmentarnej oraz kiedy odbył się ostatni pochówek. Jeśli zarządca domaga się zapłaty, można wystąpić o wskazanie podstawy prawnej, aktualnego cennika i wyjaśnienie, czego dokładnie dotyczy należność. Na cmentarzu parafialnym sprawę można przedstawić proboszczowi, a w przypadku braku porozumienia również właściwej kurii diecezjalnej. Spór o prawo do grobu może ostatecznie trafić do sądu powszechnego.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W przypadku cmentarzy komunalnych znaczenie mają przepisy ustawowe oraz uchwały i zarządzenia dotyczące opłat. Niektóre z nich były w ostatnich latach kwestionowane przed sądami administracyjnymi.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przepisy nie przewidują jednej ogólnopolskiej stawki za przedłużenie prawa do grobu ziemnego. Kwoty zależą od konkretnego cmentarza. W części miejsc opłaty sięgają nawet kilku tysięcy złotych.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Referendum zamiast siły w sporze o TK. Tusk ripostuje po akcji Nawrockiego]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12013,referendum-zamiast-sily-w-sporze-o-tk-tusk-ripostuje-po-akcji-nawrockiego</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12013,referendum-zamiast-sily-w-sporze-o-tk-tusk-ripostuje-po-akcji-nawrockiego</guid>
            <pubDate>Mon, 02 Nov 2026 06:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-kryzys-wokol-trybunalu-konstytucyjnego-przerodzil-sie-w-walke-o-wladze-1793597461.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Gdy o legalności sędziów decydują siłowe konfrontacje pod osłoną nocy, polityczna gra wchodzi na niebezpieczny poziom. Opozycja wyciąga wotum nieufności i wskazuje nowego kandydata na szefa rządu. Sprawdź szczegóły planu, który ma obalić gabinet Tuska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego wszedł w nową fazę. Po nocnym wejściu prezydenta Karola Nawrockiego do TK i ostrym orędziu Donalda Tuska opozycja chce wykorzystać konflikt do zmiany rządu.</p><p>Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu był to spór o to, kto legalnie kieruje Trybunałem Konstytucyjnym. Teraz stawką staje się już władza w Polsce.&nbsp;</p><p><strong>Najpierw nocna awantura w Trybunale</strong></p><p>Polityczna ofensywa ruszyła po bezprecedensowych wydarzeniach wokół TK. Po odsunięciu od wykonywania czynności Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego kierowanie Trybunałem przejęła Anna Korwin-Piotrowska. Święczkowski i jego polityczne zaplecze nie uznają tej decyzji.</p><p>Do Warszawy wrócił prezydent Karol Nawrocki, który przerwał wizytę w Senegalu. I w piątek w nocy pojawił się w siedzibie Trybunału.</p><p>Przy wejściu doszło do przepychanki. Nagrania z wydarzenia stały się jednym z najważniejszych elementów politycznej awantury. Strona rządowa oskarża prezydenta o użycie siły wobec osób broniących dostępu do Trybunału, w tym Anny Korwin-Piotrowskiej.&nbsp;</p><p>Pałac Prezydencki przedstawia przeciwną wersję i utrzymuje, że to osoby blokujące wejście naruszyły nietykalność głowy państwa. I zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury.</p><p>Spór przeniósł się również do wnętrza budynku. Nawrocki kwestionował status nowych sędziów TK, a przedstawiciele jego kancelarii oskarżali ich o udział w zamachu na Trybunał.</p><p><strong>Tusk odpowiada: o racji nie mogą decydować mięśnie</strong></p><p>W sobotę wieczorem w specjalnym orędziu premier Donald Tusk jednoznacznie stanął po stronie nowych władz Trybunału i zapowiedział zapewnienie TK bezpieczeństwa oraz możliwości normalnego funkcjonowania.</p><p>Premier podkreślił, że polityk nie może wchodzić do sądu lub trybunału, wydawać sędziom poleceń ani ich zastraszać – nawet jeśli jest prezydentem. Mówił również, że w demokratycznym państwie o racji nie mogą decydować siła fizyczna i agresja.</p><p>To oznacza, że rząd nie zamierza ustępować pod naciskiem Pałacu Prezydenckiego i prawicowej opozycji.</p><p><strong>Konsultacje bez KO i Lewicy</strong></p><p>Nawrocki próbował w sobotę (31 października) znaleźć polityczne wyjście z kryzysu podczas konsultacji z ugrupowaniami parlamentarnymi. Nie doprowadziły one jednak do przełomu.</p><p>Koalicja Obywatelska i Lewica nie pojawiły się na rozmowach. PSL oraz Polska 2050 opowiedziały się natomiast za uznaniem prawidłowości dokonanych przez Sejm wyborów nowych sędziów TK. Prawicowa opozycja zajęła stanowisko przeciwne.</p><p>To istotne również dla planu Morawieckiego. Bez przeciągnięcia na swoją stronę części obecnej koalicji rządzącej nie ma bowiem żadnej możliwości zdobycia większości potrzebnej do odwołania Tuska.</p><p><strong>Morawiecki dostrzegł polityczną szansę</strong></p><p>Były premier chce teraz przenieść konflikt z ulicy i Trybunału do Sejmu.</p><p>Rozwój Plus zapowiedział konstruktywne wotum nieufności. Kandydatem na premiera technicznego ma zostać Marek Jurek. Morawiecki przekonuje, że taki gabinet powinien uspokoić sytuację i doprowadzić kraj do wyborów. Sam dopuszcza, że mogłyby odbyć się wcześniej niż w konstytucyjnym terminie.</p><p>W praktyce oznacza to próbę rozbicia obecnej większości parlamentarnej. Morawiecki wprost wskazuje PSL i Polskę 2050 jako ugrupowania, od których może zależeć powodzenie całej operacji.</p><p>Konstruktywne wotum nieufności wymaga co najmniej 231 głosów. Sejm nie tylko odwołuje wówczas dotychczasowy gabinet, ale jednocześnie wybiera wskazanego we wniosku nowego premiera. Nie wystarczy więc zebrać większości przeciwko Tuskowi. Trzeba jeszcze znaleźć 231 posłów gotowych poprzeć Marka Jurka.</p><p><strong>Morawiecki między radykalną prawicą a centrum</strong></p><p>Sytuacja jest dla Morawieckiego tym bardziej skomplikowana, że kryzys wokół TK uruchomił także najbardziej radykalną część prawicy. Przed Trybunałem pojawili się Jarosław Kaczyński, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun. Braun opublikował nawet wspólne zdjęcie z Kaczyńskim, które szybko stało się viralem.</p><p>Morawiecki znalazł się więc w politycznie niewygodnym położeniu. Z jednej strony musi rywalizować o prawicowego wyborcę i ostro atakować rząd – sam mówi już nawet o Polsce stojącej na „skraju wojny domowej”. Z drugiej próbuje przekonać umiarkowanych polityków PSL i Polski 2050, że rząd techniczny pod kierownictwem Marka Jurka byłby bezpiecznym sposobem wyjścia z kryzysu.</p><p>To trudne do pogodzenia strategie.</p><p><strong>Tusk ma własny plan. Na stole referendum</strong></p><p>Tymczasem Donald Tusk również szuka sposobu na zakończenie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, premier sonduje możliwość przeprowadzenia referendum dotyczącego zmian w Konstytucji RP. Byłby to jeden ze scenariuszy pozwalających na trwałe uregulowanie sytuacji w TK.</p><p>Według informacji dziennika w otoczeniu premiera rozważanych jest kilka wariantów. Jeden z nich zakłada sprawdzenie w referendum, czy Polacy popierają zmiany konstytucyjne dotyczące Trybunału. Taki ruch mógłby również sprawdzić rzeczywistą gotowość prezydenta i opozycji do kompromisu w sprawie nowych zasad funkcjonowania TK.</p><p>Jedno ma być jednak przesądzone: rząd nie zamierza wycofywać się z dotychczasowych działań. To oznacza, że nie należy spodziewać się powrotu do sytuacji sprzed odsunięcia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.</p><p>Referendum byłoby przy tym ruchem politycznie ryzykownym, ale mogłoby całkowicie zmienić charakter obecnego konfliktu. Spór, który dziś rozgrywa się między rządem, prezydentem i przeciwnymi obozami w Trybunale, zostałby przeniesiony bezpośrednio do wyborców.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Bank da więcej. Ale Polacy nadal zastanawiają się, czy brać kredyt]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11888,bank-da-wiecej-ale-polacy-nadal-zastanawiaja-sie-czy-brac-kredyt</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11888,bank-da-wiecej-ale-polacy-nadal-zastanawiaja-sie-czy-brac-kredyt</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Nov 2026 18:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-bank-da-wiecej-ale-polacy-nadal-zastanawiaja-sie-czy-brac-kredyt-1791354969.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>O kredyt mieszkaniowy jest dziś łatwiej niż rok temu. Banki pożyczają więcej, a zdolność kredytowa części Polaków wzrosła. Tyle że mieszkania wciąż są drogie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Marta i Paweł mają 32 i 34 lata, mieszkają we Wrocławiu i razem zarabiają około 14 tys. zł netto. Odłożyli 120 tys. zł i chcieliby kupić trzypokojowe mieszkanie za około 700 tys. zł.</p><p>Rok temu sprawdzili swoje możliwości i odpuścili. Potrzebowaliby około 600 tys. zł kredytu, ale po zobaczeniu wyliczeń uznali, że rata byłaby zbyt dużym obciążeniem domowego budżetu. Zostali więc w wynajmowanym mieszkaniu.</p><p>Teraz wracają do swoich planów. Ponownie sprawdzili zdolność i okazało się, że ich sytuacja wygląda lepiej. Nadal musieliby zadłużyć się na setki tysięcy złotych, ale tym razem uznali, że mogą rozpocząć poszukiwania.</p><p>Historia Marty i Pawła jest hipotetyczna, ale pokazuje sytuację, w której może znajdować się dziś wielu potencjalnych kupujących. Najnowsze badanie Nieruchomosci-online.pl wskazuje bowiem na wyraźną zmianę nastrojów.</p><p><strong>Polacy mniej boją się kredytów</strong></p><p>W III kwartale 2026 r. 41 proc. badanych uważało, że uzyskanie kredytu mieszkaniowego jest obecnie bardzo trudne. To aż o 11 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.</p><p>– Lepiej oceniamy dostęp do kredytów i jest to zauważalna zmiana w nastrojach społecznych – mówi Anna Zachara-Widła z Nieruchomosci-online.pl.</p><p>Za tą zmianą stoją konkretne pieniądze. Od maja ubiegłego roku Rada Polityki Pieniężnej siedem razy obniżała stopy procentowe, a na początku 2026 r. stopa referencyjna znalazła się na poziomie 3,75 proc.</p><p>Niższe oprocentowanie, w połączeniu ze wzrostem wynagrodzeń przynajmniej części pracowników, poprawiło zdolność kredytową gospodarstw domowych. Kto jeszcze kilkanaście miesięcy temu słyszał w banku, że może pożyczyć za mało, dziś może dostać wyższą kwotę.</p><p>Efekt widać w danych Biura Informacji Kredytowej. W pierwszym półroczu 2026 r. banki udzieliły o 48 proc. więcej kredytów mieszkaniowych niż w pierwszej połowie 2025 r. W lipcu wzrost wyniósł 33,1 proc.</p><p>Jest jednak ważne zastrzeżenie. Nie wszystkie te kredyty oznaczają zakup kolejnych mieszkań. Według BIK około jednej trzeciej bieżącej akcji kredytowej stanowią refinansowania, czyli zamiana posiadanego kredytu na nowy, na korzystniejszych warunkach.</p><p><strong>Bank mówi „tak”, kupujący mówi „jeszcze nie”</strong></p><p>Nie wszyscy, którym poprawiła się zdolność kredytowa, zachowują się tak jak modelowi Marta i Paweł.</p><p>Spójrzmy na inny hipotetyczny przykład. 37-letni Tomasz z Warszawy zarabia około 10 tys. zł netto i ma 150 tys. zł oszczędności. Chciałby kupić dwupokojowe mieszkanie.</p><p>Rok temu przeszkodą była przede wszystkim niewystarczająca zdolność kredytowa. Dziś bank byłby gotowy pożyczyć mu więcej i teoretycznie droga do własnego mieszkania stoi otworem.</p><p>Tomasz jednak nie kupuje.</p><p>Kiedy zestawia ceny interesujących go mieszkań z wysokością przyszłego zadłużenia, dochodzi do wniosku, że wykorzystanie większości oszczędności na wkład własny i zaciągnięcie dużego kredytu na kilkadziesiąt lat to zbyt wysoka cena. Postanawia jeszcze poczekać.</p><p>I właśnie ten przykład pokazuje największy paradoks obecnego rynku: „stać mnie na kredyt” nie musi oznaczać „stać mnie na mieszkanie”.</p><p><strong>Mieszkania nadal trudno dostępne</strong></p><p>Potwierdzają to wyniki badania „To my. Polacy o nieruchomościach – III kwartał 2026”. Aż 62 proc. ankietowanych uważa, że obecnie mało kto z ich otoczenia może pozwolić sobie na zakup mieszkania lub domu.</p><p>W porównaniu z ubiegłym rokiem ten odsetek zmniejszył się zaledwie o 2 pkt proc.</p><p>Różnica jest więc znacząca. Odsetek osób uważających uzyskanie kredytu za bardzo trudne spadł w ciągu roku o 11 pkt proc., ale przekonanie o słabej dostępności samych nieruchomości prawie się nie zmieniło.</p><p>– Mimo większej dostępności kredytów zakup mieszkania nadal postrzegany jest jako trudny, a ceny jako wysokie. Samo złagodzenie obaw związanych z finansowaniem nie musi więc od razu przełożyć się na decyzje zakupowe – podkreśla Anna Zachara-Widła.</p><p><strong>Wracają do kalkulatorów. Czy wrócą po mieszkania?</strong></p><p>Poprawa sytuacji kredytowej może jednak uruchomić grupę osób, które w ostatnich latach odłożyły zakup na później.</p><p>– Może sprawić, że część osób, które dotąd odkładały swoje plany, zacznie ponownie sprawdzać swoje możliwości i uważniej przyglądać się ofertom – ocenia Zachara-Widła.</p><p>Jedni mogą zachować się więc jak hipotetyczni Marta i Paweł: jeszcze raz policzyć ratę i wrócić na rynek. Inni jak Tomasz: odkryć, że bank jest już gotowy sfinansować zakup, ale mimo to uznać cenę mieszkania i skalę zadłużenia za zbyt wysokie.</p><p>To właśnie najlepiej opisuje dzisiejszą zmianę nastrojów. Coraz rzadziej barierą jest samo pytanie: „czy bank da mi kredyt?”. Pozostaje drugie, znacznie trudniejsze: „skoro już mogę go dostać, czy naprawdę chcę zadłużyć się na taką kwotę?”</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jak widać moda cmentarna się zmieniła. Te gatunki kwiatów są hitem 1 listopada]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11842,jak-widac-moda-cmentarna-sie-zmienila-te-gatunki-kwiatow-sa-hitem-1-listopada</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11842,jak-widac-moda-cmentarna-sie-zmienila-te-gatunki-kwiatow-sa-hitem-1-listopada</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Nov 2026 11:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-moda-cmentarna-sie-zmienia-te-kwiaty-beda-hitem-1-listopada-1790577437.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Chryzantemy nadal królują na grobach, ale w tym roku mają mocną konkurentkę. Coraz modniejsze są hortensje i naturalne, stonowane dekoracje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Dziś we Wszystkich Świętych można się przyjrzeć co na grobach jakie są florystyczne trendy na 2026 rok. Klasyczne chryzantemy nie znikają z cmentarzy, jednak coraz częściej towarzyszą im hortensje, wrzosy, dalie czy róże.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zmienia się także sposób dekorowania nagrobków – mniej jest dużych, wielokolorowych wiązanek, a więcej prostych kompozycji utrzymanych w spokojnych barwach.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Hortensje coraz częściej trafiają na groby</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Największą nowością są w tym sezonie hortensje. Ich duże kwiatostany dobrze wyglądają zarówno samodzielnie, jak i w stroikach. Po odpowiednim wysuszeniu mogą zachować dekoracyjny wygląd przez wiele tygodni.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Mają też praktyczną zaletę – wiele osób uprawia je we własnych ogrodach. Zamiast kupować gotową wiązankę przed cmentarzem, można więc przygotować dekorację samodzielnie. Hortensje można łączyć m.in. z suszonymi trawami, gałązkami, mchem czy szyszkami.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Mniej kolorów, więcej natury</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W trendach na Wszystkich Świętych 2026 pojawiają się przede wszystkim stonowane barwy: biel, krem, ecru, burgund, śliwka, głęboka zieleń i brązy. Popularne mają być również kompozycje wykorzystujące naturalne materiały i większą ilość zieleni.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie oznacza to jednak końca chryzantem. Nadal pozostają jednym z najczęściej wybieranych kwiatów na 1 listopada – przede wszystkim dlatego, że dobrze znoszą chłód i długo zachowują świeżość. Zmienia się raczej sposób ich wykorzystania: coraz częściej są elementem prostszej kompozycji, zamiast dominować w dużej, kolorowej wiązance.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Hortensje można przygotować wcześniej</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Hortensje mają jeszcze jedną zaletę – można wykorzystać także jesienne, podsuszone już kwiatostany. Dzięki temu osoby mające te rośliny w ogrodzie mogą przygotować dekorację samodzielnie, bez kupowania świeżych kwiatów tuż przed 1 listopada.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Tegoroczna „moda cmentarna” nie oznacza więc rewolucji, ale wyraźne odejście od przepychu. Chryzantema zostaje, lecz obok niej coraz mocniejszą pozycję zdobywa hortensja, a same dekoracje stają się prostsze i bardziej naturalne.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Większość z nas stawiaj na bliskie relacje. Wiadomo, czego oczekujemy od związków?]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11889,wiekszosc-z-nas-stawiaj-na-bliskie-relacje-wiadomo-czego-oczekujemy-od-zwiazkow</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11889,wiekszosc-z-nas-stawiaj-na-bliskie-relacje-wiadomo-czego-oczekujemy-od-zwiazkow</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Nov 2026 05:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-polacy-stawiaja-na-bliskie-relacje-czego-szukamy-w-zwiazkach-1791355637.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Miłość, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa... Tego najbardziej oczekujemy od bliskich relacji. Dla 92 proc. badanych są one ważną częścią życia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Bliskie relacje pozostają jednym z najważniejszych elementów życia – wynika z badania „Emocje Polaków w bliskich relacjach społecznych” przeprowadzonego przez serwis Prezentmarzeń. 61 proc. respondentów uznało lje za bardzo ważne, a kolejne 31 proc. za ważne. Łącznie daje to 92 proc. badanych.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Równie mocno relacje pojawiają się w odpowiedziach na pytanie o szczęście. 30 proc. ankietowanych utożsamia je przede wszystkim z wewnętrznym spokojem i satysfakcją, a 28 proc. z obecnością bliskich i wspólnie spędzanym czasem. Dla 17 proc. kluczowe jest docenianie małych, codziennych radości.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>W związku przede wszystkim miłość i zaufanie</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Gdy badanych zapytano, jakich emocji najbardziej chcieliby doświadczać w związku, 31 proc. wskazało miłość, a 22 proc. zaufanie. Dalej znalazły się poczucie bezpieczeństwa – 13 proc., radość – 11 proc. oraz spokój – 10 proc.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Co ciekawe, gdy pytanie dotyczyło tego, czego respondenci rzeczywiście najczęściej doświadczają w relacji partnerskiej, miłość wskazało już 43 proc., a zaufanie 27 proc.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W budowaniu więzi ważne okazują się przy tym rzeczy bardzo proste. 32 proc. badanych najwięcej przyjemności czerpie ze wspólnego spędzania czasu i rozmowy, 23 proc. z codziennej bliskości i wzajemnego zrozumienia, a 19 proc. – ze wspólnego przeżywania radosnych chwil.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">– Największą przyjemność w kontaktach z bliskimi przynosi respondentom bezpośrednio spędzany czas, rozmowa oraz codzienna bliskość – komentuje Aleksandra Skimina, psycholog współpracująca z Prezentmarzeń.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Bliscy poprawiają nastrój i dają bezpieczeństwo</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Relacje są dla badanych także sposobem radzenia sobie z codziennym napięciem. 34 proc. wskazało atmosferę wsparcia i ciepła jako element, który poprawia ich nastrój, a 26 proc. mówi o obecności bliskich dającej poczucie bezpieczeństwa.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie oznacza to jednak, że w relacjach pojawiają się wyłącznie przyjemne emocje. 48 proc. respondentów najczęściej wyraża wobec bliskich szczęście, ale 21 proc. wskazało smutek, a 12 proc. gniew. W stresujących sytuacjach najczęściej pojawia się natomiast niepokój – wskazało go 30 proc. badanych.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Złodziejowi wystarczy chwila. Policja ostrzega przed kradzieżami na cmentarzach]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11985,zlodziejowi-wystarczy-chwila-policja-ostrzega-przed-kradziezami-na-cmentarzach</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11985,zlodziejowi-wystarczy-chwila-policja-ostrzega-przed-kradziezami-na-cmentarzach</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 15:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-zlodziejowi-wystarczy-chwila-policja-ostrzega-przed-kradziezami-na-cmentarzach-1793078191.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Torebka na ławce, telefon na nagrobku, portfel w kieszeni kurtki. Przed 1 listopada policja ostrzega: tłok na cmentarzach to okazja dla złodziei.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do Wszystkich Świętych zostało kilka dni, ale na cmentarzach już robi się tłoczno. Polacy sprzątają groby, przynoszą kwiaty i znicze. Policja przypomina, że właśnie teraz trzeba szczególnie pilnować swoich rzeczy. Bo złodziejowi wystarczy chwila naszej nieuwagi.</p><p>Typowe dla tego czasu sytuacje: torebka zostaje na ławce albo płycie nagrobnej, a jej właściciel odchodzi po wodę, wyrzucić śmieci czy przynieść kwiaty. Albo: telefon leży obok zniczy, portfel jest w łatwo dostępnej kieszeni. Funkcjonariusze ostrzegają, nawet krótka chwila nieuwagi może wystarczyć do kradzieży.</p><p><strong>Torebka przy grobie to łatwy łup</strong></p><p>Policja radzi, aby na cmentarz nie zabierać dużych sum pieniędzy ani niepotrzebnych wartościowych przedmiotów. Torebka, saszetka, telefon i dokumenty powinny przez cały czas być pod kontrolą.</p><p>Szczególną ostrożność trzeba zachować przy stoiskach ze zniczami i kwiatami oraz w zatłoczonej komunikacji miejskiej. Większy ruch i kolejki tworzą warunki, które mogą wykorzystywać kieszonkowcy.</p><p>Problem nie ogranicza się jednak do rzeczy należących do osób odwiedzających groby. Z cmentarzy giną również kwiaty, znicze, dekoracje, a nawet metalowe elementy nagrobków. Komenda Główna Policji wskazuje, że łupem sprawców padają m.in. wieńce i znicze przeznaczane później do ponownej sprzedaży oraz elementy metalowe traktowane jako surowiec wtórny.</p><p><strong>171 okradzionych nagrobków w jednej sprawie</strong></p><p>Że nie jest to tylko problem pojawiający się w policyjnych ostrzeżeniach przed 1 listopada, pokazują tegoroczne sprawy.</p><p>W marcu policjanci z Kartuz zatrzymali trzy osoby podejrzane o ograbianie cmentarzy. Według policji sprawcy kradli z nagrobków metalowe ozdoby, litery i krzyże, które następnie niszczyli i sprzedawali. Policja informowała o 171 okradzionych nagrobkach. Sprawa dotyczyła cmentarzy na terenie powiatów kartuskiego, wejherowskiego i gdańskiego.</p><p>W kwietniu gdańscy kryminalni zatrzymali z kolei kobietę i mężczyznę podejrzanych o kradzieże metalowych elementów z nagrobków. Tylko na Cmentarzu Oliwskim miało zniknąć 35 krzyży, figurek i innych elementów. Policja ustaliła, że podejrzani działali również na cmentarzu w Sopocie.</p><p>W innej tegorocznej sprawie zatrzymano 39-latkę podejrzaną o zabieranie z grobów m.in. sztucznych kwiatów, lampionów i dekoracji.</p><p><strong>Nie ma jednej statystyki wszystkich kradzieży</strong></p><p>Skalę zjawiska trudno jednak zamknąć w jednej liczbie. Policyjna statystyka dotycząca art. 262 Kodeksu karnego obejmuje m.in. ograbienie grobu lub innego miejsca spoczynku, ale nie jest statystyką wszystkich kradzieży dokonywanych na cmentarzach. Nie obejmuje więc w jednej kategorii np. kradzieży telefonu czy portfela osobie odwiedzającej grób.</p><p>Komenda Główna Policji publikuje dane o postępowaniach i przestępstwach stwierdzonych z art. 262 za lata 1999-2023. Dlatego podawanie jednej liczby jako liczby wszystkich „kradzieży na cmentarzach” byłoby mylące.</p><p><strong>Wyjazd na cmentarz? Pomyśl też o samochodzie i mieszkaniu</strong></p><p>Policja przypomina również o samochodach pozostawianych w rejonie nekropolii. W aucie nie powinny pozostawać na widoku torebki, telefony, dokumenty czy inne wartościowe przedmioty.</p><p>Przed dłuższym wyjazdem warto też dokładnie zabezpieczyć mieszkanie lub dom. Okres Wszystkich Świętych to nie tylko tłok na cmentarzach, lecz także czas, kiedy wiele osób opuszcza swoje mieszkania na kilka godzin albo cały weekend.</p><p>A jeśli na cmentarzu zauważymy kogoś, kto zachowuje się podejrzanie, obserwuje odwiedzających albo kręci się między grobami bez wyraźnego celu, policja radzi poinformować patrol lub zadzwonić pod numer 112. W okresie Wszystkich Świętych funkcjonariusze zwiększają liczbę patroli w rejonie nekropolii.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Innowacyjny turniej 3x3 Tarczyński Copa Kabanos. Poznaj mistrzów dziecięcej piłki nożnej]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12012,innowacyjny-turniej-3x3-tarczynski-copa-kabanos-poznaj-mistrzow-dzieciecej-pilki-noznej</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12012,innowacyjny-turniej-3x3-tarczynski-copa-kabanos-poznaj-mistrzow-dzieciecej-pilki-noznej</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 14:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-innowacyjny-turniej-3x3-tarczynski-copa-kabanos-poznaj-mistrzow-dzieciecej-pilki-noznej-1793454131.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dziecięce drużyny z Bukowna, Ełku, Szczecina i Lublina sięgnęły po najwyższe trofea w premierowym turnieju Tarczyński Copa Kabanos. Dowiedz się, jak wyglądała rywalizacja, co zyskali zwycięzcy i dlaczego gra na cztery bramki podbija serca najmłodszych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Szybkie tempo, mnóstwo bramek i innowacyjna formuła 3x3 na cztery bramki — za nami pierwsza edycja Tarczyński Copa Kabanos! Młodzi adepci futbolu z całej Polski stworzyli na Tarczyński Arenie Wrocław niezapomniane widowisko, walcząc nie tylko o puchar, ale i o spotkanie z reprezentacją Polski.</p><p>W dniach 29–30 października we Wrocławiu odbył się Finał Ogólnopolski nowego turnieju dla najmłodszych. Po dwóch dniach intensywnych zmagań poznaliśmy pierwszych w historii zwycięzców rozgrywek:</p><ul><li data-list-item-id="e5bf31c3fd8ec6939a5f631202a7977ce"><strong>Kat. U-9 dziewcząt:</strong> SP 1 Bukowno</li><li data-list-item-id="e575511ff55e5f33bccececa0ed88a76b"><strong>Kat. U-9 chłopców:</strong> UKS Rona 03 Ełk</li><li data-list-item-id="efa69dc019e5888716513bd6775c579bf"><strong>Kat. U-11 dziewcząt:</strong> LFA Szczecin</li><li data-list-item-id="eb5d466901fb6002f726168b6a7ea3251"><strong>Kat. U-11 chłopców:</strong> Bronowice Lublin</li></ul><h5><strong>Długa droga na Tarczyński Arenę Wrocław</strong></h5><p>Droga po puchar wymagała od uczestników ogromnego zaangażowania. Rywalizacja rozpoczęła się od kwalifikacji wewnętrznych w klubach, szkołach i przedszkolach. Następnie piłkarki i piłkarze zmierzyli się w etapie regionalnym oraz w finałach wojewódzkich.</p><p>Decydujący Finał Ogólnopolski wystartował na wrocławskich Kłokoczycach, gdzie rozegrano pełną emocji fazę grupową. Zastosowana w turnieju innowacyjna formuła 3x3 na cztery bramki wymuszała na zawodnikach niezwykłą dynamikę — taka konstrukcja boiska naturalnie wspiera kreatywność, odwagę i ciągłą zmianę kierunku akcji. Najlepsi z najlepszych uzyskali awans do fazy pucharowej, która przeniosła się na spektakularną Tarczyński Arenę. Możliwość gry na reprezentacyjnym obiekcie była dla dzieci niezapomnianym przeżyciem.</p><p>-<i>Jest to niesamowity sukces – największy w historii naszej szkoły podstawowej. Myślę, że czegoś takiego jeszcze nie było i nie wiadomo, kiedy powtórzy się taki wynik. Jesteśmy po prostu przeszczęśliwi, to dla nas wielka niespodzianka. Dziewczyny są zachwycone, zresztą sam turniej bardzo im się spodobał. Formuła 3x3 dała każdej z nich mnóstwo okazji do gry, kontaktu z piłką, strzelania bramek i celebrowania goli. Cała otoczka była niesamowita – przez rozgrywki, aż po grę na Tarczyński Arenie Wrocław. Wszystko było po prostu super </i>- mówił <strong>Szymon Kluza</strong>, trener drużyny SP 1 Bukowno (zwyciężczyń w kat. U-9 dziewcząt).</p><h5><strong>Więcej niż wynik sportowy</strong></h5><p>Obok emocji czysto piłkarskich turniej był również lekcją kształtowania sportowego charakteru.</p><p>-<i>Sport uczy, że talent to dopiero początek – liczą się również charakter, odwaga, dyscyplina i umiejętność podnoszenia się po niepowodzeniach. Chcę, żeby dziewczynki potrafiły walczyć o swoje cele, wspierały się nawzajem i rozumiały, że sukces drużyny jest ważniejszy niż indywidualne ambicje. Nie ma sensu udawać, że wynik sportowy nie jest ważny, bo każdy zawodnik wychodzi na boisko po to, żeby wygrywać. Jednak równie ważne jest to, w jaki sposób walczymy, jak reagujemy na trudne momenty i czy po ostatnim gwizdku możemy powiedzieć, że dałyśmy z siebie wszystko</i> - odkreślał <strong>Michał Łukawski</strong>, trener drużyny SP Kowale (U-11 dziewcząt).</p><h5><strong>Wyjątkowe nagrody i wspomnienia na całe życie</strong></h5><p>Zwycięzcy poszczególnych kategorii wywalczyli nie tylko pamiątkowe puchary, ale przede wszystkim nagrodę główną — <strong>wyjazd na mecz reprezentacji Polski połączony z wizytą na treningu Biało-Czerwonych oraz udziałem w sesji treningowej prowadzonej przez trenerów PZPN</strong>.</p><p>Dodatkowo najlepsze drużyny otrzymały vouchery na sprzęt sportowy, natomiast szkoły i kluby reprezentowane przez zwycięzców zostaną nagrodzone pneumatycznymi boiskami do gry 3x3 na cztery bramki. Każdy z uczestników turnieju mógł również liczyć na indywidualne upominki od sponsora tytularnego — marki Tarczyński.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Tak się piecze bułeczki dyniowo-orkiszowe. Ciasto przypomina kształtem dynie]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11998,tak-sie-piecze-buleczki-dyniowo-orkiszowe-ciasto-przypomina-ksztaltem-dynie</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11998,tak-sie-piecze-buleczki-dyniowo-orkiszowe-ciasto-przypomina-ksztaltem-dynie</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 11:45:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-przepis-na-buleczki-dyniowo-orkiszowe-puszyste-domowe-pieczywo-w-ksztalcie-malych-dyn-1793213154.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Szukasz pomysłu na pyszne, rozgrzewające popołudnie z rodziną? Odkryj przepis na wyjątkowe, puchate bułeczki dyniowo-orkiszowe, które nie tylko pachną jesienią, ale też zachwycają kształtem uroczych, małych dyń.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jesień pachnie pieczonymi jabłkami, cynamonem i… dynią! To właśnie ona króluje teraz w naszych kuchniach, zachwycając pięknym kolorem, delikatnym smakiem oraz nieprzeciętną kulinarną wszechstronnością. Można przygotować z niej rozgrzewającą zupę, kremowe puree czy aromatyczne placuszki. A gdyby tak zamienić dynię w coś jeszcze bardziej wyjątkowego? Oto przepis na urocze, domowe bułeczki drożdżowe, które nie tylko zawierają dynię, ale również wyglądają jak jej miniaturowe wersje!</p><p>Jesień to doskonały czas na wspólne odkrywanie smaków i kuchenne eksperymenty. Gdy za oknem robi się chłodniej, a dni stają się coraz krótsze, domowe wypieki potrafią wprowadzić do codzienności odrobinę przytulnej atmosfery. Szczególnie te, w których przygotowanie może zaangażować się cała rodzina.</p><p>Dyniowe bułeczki łączą delikatny smak dyni z miękkim ciastem orkiszowym. Ich największą atrakcją jest jednak niesamowity wygląd. Dzięki prostemu sposobowi formowania przypominają małe, pomarańczowe dynie, które pięknie prezentują się na jesiennym stole.</p><p>To idealna propozycja na rodzinne śniadanie, podwieczorek lub przekąskę, a jednocześnie świetny pomysł na wspólną zabawę w kuchni. Starsze dzieci mogą pomagać w odmierzaniu składników i formowaniu ciasta, obserwując, jak zwykłe produkty zmieniają się w wyjątkowe wypieki.</p><h3>Dyniowe bułeczki – jesienne mini dynie</h3><p><strong>Składniki na 10–12 bułeczek:</strong></p><ul><li data-list-item-id="ef6f4dae456e4b1d7a662015c858ed6dc">200 ml wody</li><li data-list-item-id="e3b0d7e6cce9ffc020e7023ae7ede9556">2 opakowania suszonych drożdży</li><li data-list-item-id="e3263f3cff411373da6fb3852985c1925">1 łyżeczka cukru</li><li data-list-item-id="ebff1e62ebfcc107c243a488f63eda3e0">2 słoiczki po 190 g Holle BIO Dynia z ryżem <i>(alternatywnie: 360 g ugotowanej i zmiksowanej dyni)</i></li><li data-list-item-id="e35ec1aca3a1e4f0ae812079449fed151">650 g ekologicznej mąki orkiszowej</li><li data-list-item-id="efe9fe653654cd19a6fd7b5751eb94f19">bawełniany sznurek kuchenny przeznaczony do pieczenia</li><li data-list-item-id="e309bb1b431e836ac057ad09dd75875a1">ciasteczka Holle o smaku gruszkowo-jabłkowym do dekoracji</li></ul><h3>Sposób przygotowania krok po kroku:</h3><ol><li data-list-item-id="eb43417ecfe386dc200c691d086a1380a"><strong>Przygotuj zaczyn:</strong> Wymieszaj wodę z jednym opakowaniem suszonych drożdży i łyżeczką cukru. Odstaw na około 15 minut.</li><li data-list-item-id="e8b1793fc2533009ab3d417c8ffd3ee7b"><strong>Dodaj dynię:</strong> Do przygotowanego zaczynu dodaj zawartość dwóch słoiczków Holle BIO Dynia z ryżem lub samodzielnie przygotowane puree dyniowe. Dokładnie wymieszaj.</li><li data-list-item-id="e872ee4fcb61324f0148735c407cb7b0a"><strong>Zagnieć ciasto:</strong> Drugie opakowanie suszonych drożdży połącz z mąką orkiszową. Następnie stopniowo dodawaj suche składniki do masy dyniowej, wyrabiając ciasto ręcznie lub przy użyciu miksera z hakiem do ciasta drożdżowego.</li><li data-list-item-id="ec23b3a4512a60884e1e2e31527732111"><strong>Pozwól ciastu wyrosnąć:</strong> Przykryj miskę czystą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 90 minut.</li><li data-list-item-id="ea564b1aa376450780a8ddb197e40d79a"><strong>Uformuj małe dynie:</strong> Wyrośnięte ciasto krótko zagnieć i podziel na 10–12 równych części. Z każdej uformuj okrągłą bułeczkę. Następnie luźno przewiąż ją sznurkiem kuchennym, tworząc charakterystyczne segmenty przypominające kształt dyni. Odstaw bułeczki na kolejne 15 minut.</li><li data-list-item-id="e48f1c9330406a4627a01e4cb9154ab26"><strong>Upiecz:</strong> Rozgrzej piekarnik do 180°C. Piecz bułeczki przez około 15–20 minut, aż będą gotowe i delikatnie zarumienione.</li><li data-list-item-id="e1ffa868508888c01701871a62676a2f7"><strong>Dodaj jesienny detal:</strong> Po upieczeniu ostudź bułeczki i ostrożnie usuń wszystkie sznurki. W miejscu dyniowego ogonka umieść ciasteczko Holle o smaku gruszkowo-jabłkowym.</li></ol><h3>Jesień, którą można smakować razem</h3><p>Gotowe! Małe dyniowe bułeczki mogą trafić na rodzinny stół. Ich uroczy wygląd sprawia, że zwykły podwieczorek zamienia się w małe jesienne święto.</p><p>Domowe wypieki to coś więcej niż przepis i lista składników. To również doskonała okazja do wspólnego spędzania czasu, odkrywania nowych smaków i budowania rodzinnych wspomnień. Dyniowe bułeczki pokazują, że nawet z kilku prostych składników można wyczarować coś, co wywoła uśmiech na twarzach małych i dużych domowników. Bo jesienne przyjemności wcale nie muszą być skomplikowane – czasem wystarczą dynia, odrobina mąki i wspólne popołudnie w kuchni.</p><p><i>Wskazówka: W przypadku najmłodszych dzieci sposób podania, konsystencję i wielkość porcji należy dostosować do ich wieku oraz umiejętności jedzenia. Przekąski należy podawać pod nadzorem osoby dorosłej. Przed podaniem konieczne jest całkowite usunięcie sznurka kuchennego.</i></p><p>przepis na pyszne i jednocześnie przeurocze dyniowe bułeczki od&nbsp;<strong> Kamil Nowakowskiej</strong> z Tok Tok</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Akcja Stroisz i drony w lasach. Jak bezpiecznie kupić gałęzie na grób i uniknąć wysokiej grzywny]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12000,akcja-stroisz-i-drony-w-lasach-jak-bezpiecznie-kupic-galezie-na-grob-i-uniknac-wysokiej-grzywny</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12000,akcja-stroisz-i-drony-w-lasach-jak-bezpiecznie-kupic-galezie-na-grob-i-uniknac-wysokiej-grzywny</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 06:43:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-nie-bierz-tych-galezi-na-stroik-przed-1-listopada-ruszyly-kontrole-kary-sa-wysokie-1793252602.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Fotopułapki, drony i patrole z policją – polskie lasy są pod pełną obserwacją przed 1 listopada. Trwająca akcja wyłapuje osoby nielegalnie pozyskujące gałęzie na stroiki oraz sprzedawców bez potwierdzenia pochodzenia towaru. Czy Straż Leśna wejdzie na cmentarze? Dowiedz się z artykułu, jak kupować stroisz bezpiecznie i dlaczego uszkodzone drzewka to ogromny problem dla przyrody.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Przed Wszystkimi Świętymi Straż Leśna ruszyła na kontrole. Sprawdza lasy i miejsca sprzedaży stroiszu. Za nielegalnie pozyskane gałęzie można słono zapłacić.</p><p>W całej Polsce trwa akcja Stroisz 26. Zakończy się 31 października. Jej celem jest ograniczenie kradzieży gałęzi drzew iglastych wykorzystywanych do przygotowania wieńców, wiązanek i dekoracji nagrobnych.</p><p>Straż Leśna zwraca szczególną uwagę na miejsca, w których dochodzi do nielegalnego pozyskiwania stroiszu. Kontrolowani mogą być również sprzedawcy oferujący przed cmentarzami i na targowiskach gałęzie oraz wykonane z nich dekoracje.</p><p><strong>500 zł mandatu, w sądzie dziesięć razy więcej</strong></p><p>Samowolne wycinanie gałęzi w lesie może skończyć się mandatem w wysokości do 500 zł. Jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, grzywna może sięgnąć 5 tys. zł.</p><p>Nie wystarczy przy tym tłumaczenie, że chodziło tylko o kilka gałęzi potrzebnych do udekorowania grobu. Stroisz jest produktem leśnym i nie można go pozyskiwać bez zgody właściciela lub zarządcy terenu.</p><p>Leśnicy kontrolują także pochodzenie materiału oferowanego do sprzedaży. Sprzedawca powinien być w stanie wykazać, że gałęzie zdobył legalnie. Legalny stroisz może pochodzić m.in. ze specjalnych plantacji oraz z prac pielęgnacyjnych prowadzonych w lasach.</p><p><strong>Fotopułapki i drony pilnują lasu</strong></p><p>Akcja nie ogranicza się do patroli funkcjonariuszy. Lasy Państwowe informują, że Straż Leśna może wykorzystywać monitoring, fotopułapki i drony. W niektórych regionach wspólne działania prowadzone są również z policją.</p><p>Skala problemu nie jest marginalna. Według informacji Lasów Państwowych przytaczanych przez „Gazetę Pomorską” co roku nakładanych jest blisko 500 mandatów na osoby handlujące stroiszem lub wycinające gałęzie w lasach.</p><p>Leśnicy podkreślają, że wartość skradzionych gałęzi to tylko część problemu. Nieumiejętne obcinanie młodych jodeł czy świerków może trwale zdeformować albo poważnie uszkodzić drzewa. Straty w lesie mogą więc znacznie przewyższać wartość stroiszu, który ostatecznie trafia do wiązanki na grób.</p><p><strong>Stroik na grobie nie oznacza automatycznie mandatu</strong></p><p>Akcja nie oznacza, że Straż Leśna będzie chodziła po cmentarzach i sprawdzała dekoracje znajdujące się na nagrobkach. Kontrole koncentrują się przede wszystkim na lasach, miejscach zagrożonych kradzieżą oraz legalności pochodzenia produktów leśnych oferowanych do sprzedaży.</p><p>Najbezpieczniejsza zasada przed 1 listopada jest więc prosta: gałęzie do przygotowania stroika należy kupić z legalnego źródła, a nie wycinać samodzielnie w lesie. Bo kilka gałązek zabranych „tylko na grób” może skończyć się mandatem znacznie wyższym niż gotowa dekoracja.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Halloween w 2026 roku. Skąd wzięło się święto duchów i ile wydajemy pieniędzy?]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11995,halloween-w-2026-roku-skad-wzielo-sie-swieto-duchow-i-ile-wydajemy-pieniedzy</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11995,halloween-w-2026-roku-skad-wzielo-sie-swieto-duchow-i-ile-wydajemy-pieniedzy</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 17:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-halloween-2026-skad-wzielo-sie-swieto-duchow-i-ile-kosztuje-1793172358.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dynie, przebrania, słodycze. Zbliża się Halloween. Sprawdzamy, skąd wzięła się ta tradycja, ilu Polaków ją obchodzi i ile trzeba na to wydać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">W najbliższą sobotę 31 października na ulicach znów mogą pojawić się czarownice, duchy i wampiry. Halloween, choć kojarzone przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi, ma znacznie starsze, europejskie korzenie.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W Polsce również znalazło swoich zwolenników, a sklepy od tygodni oferują kostiumy, dekoracje i słodycze przygotowane specjalnie na tę okazję.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Skąd właściwie wzięło się Halloween?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Historia Halloween sięga ponad dwóch tysięcy lat i wiąże się z celtyckim świętem Samhain, obchodzonym na terenach dzisiejszej Irlandii i Wielkiej Brytanii. Wyznaczało ono koniec zbiorów i początek zimy. Według dawnych wierzeń był to szczególny czas, kiedy granica między światem żywych i umarłych stawała się wyjątkowo cienka. Rozpalano ogniska, a uczestnicy obrzędów zakładali przebrania, które miały chronić ich przed złymi duchami.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Z czasem dawne zwyczaje zaczęły przenikać się z tradycją chrześcijańską. Nazwa Halloween pochodzi od angielskiego określenia <i>All Hallows' Eve</i>, oznaczającego wigilię Wszystkich Świętych.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Do Ameryki tradycje związane z Halloween przywieźli między innymi irlandzcy emigranci w XIX wieku. Tam święto stopniowo nabierało charakteru rozrywkowego. Z czasem pojawiły się popularne dziś przebieranki, dekorowanie domów i zbieranie słodyczy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Dlaczego symbolem Halloween jest dynia?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Halloween jest wydrążona dynia z wyciętą twarzą i umieszczonym wewnątrz światełkiem. Nazywa się ją <i>jack-o'-lantern</i>. Co ciekawe, pierwotnie w Irlandii podobne lampiony wykonywano z rzepy. Dopiero po przeniesieniu tradycji do Ameryki zaczęto wykorzystywać dynie, które były tam łatwiej dostępne i wygodniejsze do rzeźbienia.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dziś podświetlone dynie zdobią domy, ogrody i witryny sklepowe. Obok nich pojawiają się sztuczne pajęczyny, nietoperze, duchy i szkielety.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Ilu Polaków obchodzi Halloween?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Choć Halloween nie jest w Polsce oficjalnym świętem, ma i u nas swoich sympatyków, zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi. Z badania przeprowadzonego na próbie 1130 dorosłych Polaków, którego wyniki opublikowano w październiku 2026 roku, wynika, że 12 proc. respondentów deklaruje coroczne obchodzenie Halloween w swoim gospodarstwie domowym. Kolejne 13 proc. świętuje ze względu na dzieci.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Co ciekawe, 24 proc. badanych przyznaje, że choć raczej nie obchodzi Halloween, zdarza im się kupować słodycze dla dzieci. Z kolei 40 proc. w ogóle nie świętuje, a 11 proc. deklaruje sprzeciw wobec tej tradycji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Ile kosztuje Halloween w 2026 roku?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Wszystko zależy od tego, jak bardzo chcemy zaangażować się w przygotowania. Najprostsze dekoracje i akcesoria można kupić za kilka złotych, ale bardziej rozbudowane stroje i ozdoby oznaczają dodatkowe wydatki. W aktualnych ofertach handlowych można znaleźć między innymi dziecięce zestawy przebrań za 29,95 zł i kostiumy za 34,19 zł. Maska na Halloween kosztuje 7,95 zł, a kapelusz czarownicy 4,99 zł.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Do tego dochodzą dekoracje. Przykładowo ozdobę na drzwi można kupić za 3,99 zł, świecącą figurkę za 13,95 zł, a większego pająka z efektami świetlnymi i dźwiękowymi za 34,95 zł. Nieodłącznym elementem Halloween są również słodycze. Opakowanie żelków o wadze 800 gramów kosztuje w jednej z ofert 23,99 zł, a specjalne halloweenowe wiaderko lub torbę na cukierki można kupić za kilka złotych.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Stosunkowo niedroga może być sama dynia. W ofercie POLOmarketu obowiązującej od 21 do 27 października jej cena wynosi 1,99 zł za kilogram z kartą lojalnościową. Z kolei w gazetce Carrefoura na okres od 26 do 31 października dynia na Halloween została wyceniona na 99 groszy za kilogram, pod warunkiem skorzystania z odpowiedniej karty lub aplikacji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przykładowy zestaw obejmujący dziecięce przebranie, kilogram dyni, dekorację na drzwi, świecącą figurkę, torbę na cukierki i opakowanie słodyczy kosztuje około 78 zł. To jednak tylko orientacyjna kalkulacja na podstawie wybranych ofert.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Cukierek albo psikus. O co chodzi w tej zabawie?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jednym z najbardziej znanych zwyczajów Halloween jest <i>trick or treat</i>, czyli „cukierek albo psikus”. Przebrane dzieci odwiedzają sąsiadów, prosząc o słodycze. Zgodnie z tradycją odmowa może oznaczać drobnego psikusa, choć współcześnie zabawa ma przede wszystkim charakter towarzyski.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W Polsce zwyczaj ten nie jest tak rozpowszechniony jak w Stanach Zjednoczonych. W niektórych miejscowościach dzieci chodzą od domu do domu, w innych Halloween ogranicza się do prywatnych imprez, szkolnych zabaw lub dekorowania mieszkań.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Warto przy tym pamiętać, że nie wszyscy chcą uczestniczyć w tej tradycji. Zabawa powinna odbywać się z poszanowaniem mieszkańców, którzy nie obchodzą Halloween.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Halloween a Wszystkich Świętych</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W Polsce Halloween od lat budzi również kontrowersje. Przypada bowiem bezpośrednio przed 1 listopada, kiedy obchodzona jest uroczystość Wszystkich Świętych. Dla części osób przebieranki i zabawy związane z duchami są niewinną rozrywką. Inni, zwłaszcza ze względów religijnych, sprzeciwiają się obchodzeniu Halloween lub uważają, że nie pasuje ono do polskiej tradycji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Oba dni mają jednak odmienny charakter. Halloween w swojej współczesnej, popularnej formie jest przede wszystkim okazją do zabawy, natomiast Wszystkich Świętych pozostaje uroczystością religijną. W Polsce jest to również czas odwiedzania grobów bliskich i rodzinnych spotkań.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Niezależnie od opinii o Halloween jedno jest pewne: dla części polskich rodzin koniec października oznacza już nie tylko przygotowania do odwiedzin na cmentarzach, lecz także zakup dyni, słodyczy i dziecięcych przebrań.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wycieki robiły wrażenia. Około 3 mln osób zastrzegło PESEL i liczba ta rośnie]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11866,wycieki-robily-wrazenia-okolo-3-mln-osob-zastrzeglo-pesel-i-liczba-ta-rosnie</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11866,wycieki-robily-wrazenia-okolo-3-mln-osob-zastrzeglo-pesel-i-liczba-ta-rosnie</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 11:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-wycieki-przestraszyly-polakow-ponad-3-mln-osob-zastrzeglo-pesel-1790920539.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Wystarczyło półtora miesiąca i seria potężnych cyberataków. Liczba zastrzeżonych numerów PESEL wzrosła o blisko 3,4 mln. Tak próbujemy zabezpieczyć się przed wykorzystaniem skradzionych danych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jeszcze 12 sierpnia aktywnie zastrzeżonych było 8,62 mln numerów PESEL. Pod koniec września już niemal 12 mln. W ciągu niespełna siedmiu tygodni przybyło więc około 3,36 mln zastrzeżeń. To wzrost o blisko 40 proc.</p><p>Ministerstwo Cyfryzacji wiąże gwałtowny skok zainteresowania usługą z kolejnymi informacjami o cyberatakach i wyciekach danych. Szczególnie mocno zadziałała wiadomość o ataku na system MyDr.</p><p><strong>Jeden dzień niemal jak cały miesiąc</strong></p><p>Skalę reakcji najlepiej pokazuje to, co wydarzyło się 12 sierpnia. Tylko do godz. 18 tego dnia Polacy zastrzegli prawie 97 tys. numerów PESEL. Dla porównania – przez cały lipiec dokonano niewiele ponad 102 tys. zastrzeżeń.</p><p>Powód do niepokoju był poważny. Po ataku na MyDr rząd informował, że nieuprawniony dostęp mógł dotyczyć danych nawet 18,8 mln osób i ponad 12 tys. placówek medycznych. Wśród przejętych informacji znajdowały się m.in. imiona i nazwiska, numery PESEL, telefony i adresy e-mail, a także dane dotyczące zdrowia.</p><p>Później pojawiły się informacje o kolejnych incydentach dotyczących ochrony zdrowia, m.in. systemu Medyc firmy Qbusoft. Pod koniec września o odrębnym incydencie bezpieczeństwa poinformował także Enel-Med.</p><p><strong>Zastrzeżony PESEL zatrzyma kredyt na nasze dane</strong></p><p>Zastrzeżenie numeru PESEL jest bezpłatne i można je wykonać w aplikacji mObywatel, przez internet lub w urzędzie gminy. Zdecydowana większość osób wybiera drogę elektroniczną.</p><p>Co daje takie zabezpieczenie? Przede wszystkim utrudnia przestępcy wykorzystanie skradzionych danych do zaciągnięcia zobowiązania finansowego.</p><p>Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe mają obowiązek sprawdzić rejestr przed udzieleniem kredytu lub pożyczki. Zastrzeżenie może także uniemożliwić otwarcie rachunku na cudze dane, wykonanie określonych czynności notarialnych czy wydanie duplikatu karty SIM.</p><p>Zabezpieczenie działa również przy dużych wypłatach gotówki. Jeśli suma wypłat w placówkach jednego banku przekroczy w ciągu dnia ustawowy limit powiązany z wysokością płacy minimalnej, bank sprawdza status PESEL. Przy aktywnym zastrzeżeniu wypłata zostanie wstrzymana na 12 godzin.</p><p><strong>PESEL zastrzeżony. Oszust nadal może zaatakować</strong></p><p>Zastrzeżenie PESEL nie sprawi jednak, że wykradzione wcześniej dane staną się bezużyteczne.</p><p>Przestępca może znać nasze imię i nazwisko, PESEL, numer telefonu, adres e-mail, a w przypadku wycieku danych medycznych nawet informacje dotyczące leczenia. To wystarczy, żeby przygotować bardzo wiarygodną próbę oszustwa.</p><p>Może zadzwonić i podać się za pracownika banku, przychodni, policjanta czy urzędnika. Znajomość prawdziwych danych ofiary zwiększa wiarygodność takiej historii. Celem może być zdobycie danych logowania, kodu autoryzacyjnego albo nakłonienie do wykonania przelewu.</p><p>Dlatego po wycieku samo zastrzeżenie PESEL nie wystarczy. Warto szczególnie uważać na telefony, SMS-y i e-maile, stosować różne hasła do poszczególnych usług oraz włączać uwierzytelnianie wieloskładnikowe.</p><p>Najnowsze dane pokazują jednak, że kolejne cyberataki wyraźnie zmieniły zachowanie Polaków. Jeszcze w lipcu zastrzeżenie PESEL było usługą, z której miesięcznie korzystało nieco ponad 100 tys. osób. Po ujawnieniu wielkich wycieków liczba aktywnych zastrzeżeń poszła w górę o miliony.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Idzie fala ochłodzenia na ten długi weekend: IMGW ostrzega przed deszczem i przymrozkami przy cmentarzach]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12009,idzie-fala-ochlodzenia-na-ten-dlugi-weekend-imgw-ostrzega-przed-deszczem-i-przymrozkami-przy-cmentarzach</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12009,idzie-fala-ochlodzenia-na-ten-dlugi-weekend-imgw-ostrzega-przed-deszczem-i-przymrozkami-przy-cmentarzach</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 08:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-pogoda-na-wszystkich-swietych-bedzie-chlodniej-1793344089.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ciepłe kurtki i parasole będą niezastąpionym rekwizytem od piątku do poniedziałku. Synoptycy prognozują spadki temperatur do zera stopni, a służby porządkowe zapowiadają bezwzględne holowanie źle zaparkowanych aut. Sprawdź, jak bezpiecznie i bez stresu przetrwać Święto Zmarłych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na 1 listopada IMGW zapowiada deszcz i od 6 do 10 stopni. Chłodniej zrobi się już w nocy, a na drogach pojawią się dodatkowe patrole policji.</p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przed nami chłodny i deszczowy weekend Wszystkich Świętych. Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej od piątku do niedzieli w wielu regionach Polski będą występować przelotne opady deszczu.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najchłodniej zrobi się w niedzielę 1 listopada. W ciągu dnia termometry pokażą od 6 do 10 stopni Celsjusza. Miejscami temperatura nad ranem spadnie do zera. Na drogach prowadzących do cmentarzy należy spodziewać się również zwiększonego ruchu i policyjnych kontroli.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Piątek i sobota pod znakiem deszczu</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W piątek 30 października w Polsce dominować będzie duże zachmurzenie, choć pojawią się także większe przejaśnienia. IMGW prognozuje przelotne opady deszczu. Temperatura maksymalna wyniesie od 8 do 12 stopni. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, z kierunków zachodnich i północnych. W miejscach, gdzie pojawi się deszcz, jezdnie pozostaną mokre, co będzie miało znaczenie dla kierowców wyjeżdżających na cmentarze.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Podobna aura utrzyma się w sobotę 31 października. Synoptycy przewidują duże zachmurzenie z większymi przejaśnieniami oraz przelotny deszcz w różnych częściach kraju. Temperatura ponownie wyniesie od 8 do 12 stopni. Wiatr pozostanie przeważnie słaby i umiarkowany.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Sobota będzie ostatnim dniem października i czasem intensywnych przygotowań do Wszystkich Świętych. Osoby planujące sprzątanie nagrobków lub dłuższe wizyty na cmentarzach powinny przygotować się na mokrą i chłodną pogodę.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>1 listopada. Najzimniej od początku weekendu</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Niedziela 1 listopada przyniesie wyraźne ochłodzenie. Według oficjalnej prognozy IMGW temperatura maksymalna w całej Polsce wyniesie od 6 do 10 stopni Celsjusza. Na północnym zachodzie zachmurzenie będzie umiarkowane i duże. W pozostałych regionach przeważać mają chmury, miejscami całkowicie zasłaniające niebo. Deszcz prognozowany jest przede wszystkim na południu, wschodzie i w centrum kraju, a także na Wybrzeżu. Najwięcej przejaśnień spodziewanych jest w północno-zachodniej części Polski.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Chłodny będzie również poranek. Na większości obszaru kraju temperatura minimalna wyniesie od 3 do 5 stopni. Na Kaszubach i Warmii lokalnie może spaść do około zera. Wiatr będzie na ogół słaby, północny i północno-wschodni. Podczas dłuższego pobytu na cmentarzu szczególnie odczuwalna będzie niska temperatura, dlatego przydadzą się cieplejsza kurtka i nieprzemakalne obuwie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Zaduszki nadal chłodne</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W poniedziałek 2 listopada podczas obchodów Dnia Zadusznego utrzyma się jesienna aura. Według prognozy przekazanej przez synoptyków IMGW temperatura maksymalna wyniesie przeważnie od 6 do 11 stopni. Nadal dominować będzie zachmurzenie. Na części obszaru kraju wystąpi deszcz lub mżawka.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Chłodna pogoda będzie towarzyszyć również osobom wracającym z weekendowych wyjazdów. W nocy i rano kierowcy powinni liczyć się z gorszą widocznością podczas opadów oraz na wilgotnych odcinkach dróg.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Policja rusza na drogi. Kontrole przez cztery dni</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W związku z obchodami Wszystkich Świętych Komenda Główna Policji zapowiedziała zwiększoną liczbę funkcjonariuszy na drogach od piątku 30 października do poniedziałku 2 listopada. Policjanci będą kontrolować prędkość, trzeźwość kierowców, zapinanie pasów bezpieczeństwa i sposób przewożenia dzieci. Wykorzystają oznakowane i nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami oraz laserowe mierniki prędkości.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dodatkowe patrole pojawią się przy cmentarzach, na przejściach dla pieszych oraz głównych trasach dojazdowych. W wielu miejscowościach zostanie zmieniona organizacja ruchu. Niektóre ulice mogą zostać zamknięte, a na innych zostanie wprowadzony ruch jednokierunkowy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Policja zapowiada także usuwanie samochodów, które zostały zaparkowane w niedozwolonych miejscach i utrudniają ruch lub stwarzają zagrożenie. Koszt odholowania poniesie właściciel pojazdu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Służby zalecają sprawdzenie lokalnej organizacji ruchu przed wyjazdem, szczególnie w przypadku dużych cmentarzy. Tam, gdzie zostanie uruchomiona dodatkowa komunikacja publiczna, może ona ułatwić dojazd bez konieczności szukania parkingu.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Puste magazyny w Europie a ceny gazu. Znamy plan rządu na mrożenie cen energii]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12008,puste-magazyny-w-europie-a-ceny-gazu-znamy-plan-rzadu-na-mrozenie-cen-energii</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12008,puste-magazyny-w-europie-a-ceny-gazu-znamy-plan-rzadu-na-mrozenie-cen-energii</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 07:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-gaz-najdrozszy-od-czterech-lat-rzad-szykuje-tarcze-przed-podwyzkami-1793343336.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zima za pasem, magazyny w Europie świecą pustkami, a surowiec drastycznie drożeje. Przeczytaj, o ile mogą wzrosnąć Twoje rachunki i jak państwo zamierza zamrozić podwyżki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Gaz w Europie kosztuje najwięcej od kryzysu energetycznego w 2022 roku. Bez interwencji państwa podwyżki mogą uderzyć w rachunki Polaków już w przyszłym roku. Rząd szykuje działania osłonowe.</p><p>Na europejskim rynku energii znów robi się gorąco. Cena gazu na holenderskim hubie TTF przebiła w środę 100 euro za MWh. Tak drogo nie było od końca 2022 roku. Surowiec kosztuje obecnie około trzy razy więcej niż przed rozpoczęciem wojny z Iranem.</p><p>Problem pojawia się w najgorszym możliwym momencie. Europa wchodzi w sezon grzewczy z mniejszymi zapasami gazu niż przed rokiem, a zbliżający się chłód może szybko zwiększyć zapotrzebowanie.</p><p>Według ustaleń „Rzeczpospolitej” polski rząd przygotowuje się już do interwencji. Jednym z rozważanych rozwiązań jest powrót do mechanizmu mrożenia cen.</p><p><strong>Gaz przekroczył psychologiczną granicę</strong></p><p>Europejski gaz przez kilka miesięcy systematycznie drożał, ale przekroczenie poziomu 100 euro/MWh jest symbolicznym sygnałem powrotu bardzo wysokich cen.</p><p>Do rekordów z 2022 roku wciąż daleko – wówczas TTF dochodził do około 340 euro/MWh. Obecna sytuacja ponownie zaczyna jednak boleśnie odbijać się na przemyśle i może przełożyć się na rachunki gospodarstw domowych.</p><p>Powodów jest kilka. Najważniejszym pozostaje konflikt na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w transporcie surowców. Do tego dochodzą mniejsze zapasy oraz ryzyko zimy, która zwiększy zużycie gazu.</p><p><strong>Europa ma mniej gazu w magazynach</strong></p><p>Unijne magazyny są obecnie zapełnione w około 75 proc. Rok wcześniej o tej porze było to około 83 proc. Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja w Niemczech, gdzie zapasy wynoszą około 60 proc. pojemności.</p><p>Europa jest wprawdzie lepiej przygotowana na kryzys niż cztery lata temu. Zużywa około 18 proc. mniej gazu niż w 2022 roku i znacznie ograniczyła uzależnienie od dostaw z Rosji. Problem w tym, że coraz większe znaczenie ma LNG sprowadzany statkami.</p><p>A tutaj pojawiło się kolejne zagrożenie. Europejski import LNG w tygodniu zakończonym 9 października był o około 30 proc. niższy niż przed rokiem.</p><p>Jeżeli nadejdzie fala mrozów, sytuacja może się dodatkowo pogorszyć. Szef norweskiego Equinoru ostrzegł, że chłodna zima może doprowadzić do kolejnego gwałtownego skoku cen.</p><p><strong>Pełne magazyny nie izolują Polski od europejskich cen</strong></p><p>Polska jest pod tym względem w znacznie lepszej sytuacji. Według PFR pod koniec września nasze magazyny były zapełnione w 99 proc. Trzeba jednak uważać przy interpretacji tej liczby: pojemność naszych magazynów odpowiada tylko około 15,1 proc. rocznego zużycia gazu w Polsce. Pełne magazyny nie izolują więc Polski od europejskich cen.</p><p>Komisja Europejska uspokaja, że mimo niższych zapasów europejski system gazowy powinien być w stanie przejść zimę. Europa ma obecnie większe możliwości importowania LNG, bardziej zróżnicowane źródła dostaw i zużywa mniej gazu niż przed kryzysem z lat 2021-2022.</p><p><strong>Podwyżki mogą dotrzeć do polskich domów</strong></p><p>Wysokie ceny na giełdach nie oznaczają, że następnego dnia automatycznie rosną rachunki gospodarstw domowych. Efekt pojawia się z opóźnieniem.</p><p>W Polsce kluczowy będzie 2027 rok. Obecne taryfy zabezpieczają odbiorców do końca 2026 r., a przyszłoroczne ceny będą zależały m.in. od kosztów zakupu gazu i kontraktów długoterminowych. Minister energii Miłosz Motyka już wcześniej zapewniał, że rząd będzie robił wszystko, aby nie dopuścić do gwałtownego wzrostu rachunków.</p><p>Teraz sytuacja jest jednak znacznie poważniejsza.</p><p>Według „Rzeczpospolitej” bez dodatkowej ochrony państwa rachunki gospodarstw domowych mogłyby wzrosnąć nawet o około 35 proc. Dziennik ustalił, że rząd przygotowuje mechanizm, który miałby ograniczyć skalę podwyżek.</p><p><strong>Rząd może znowu zamrozić ceny</strong></p><p>Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wykorzystanie rozwiązania dobrze znanego z poprzedniego kryzysu energetycznego.</p><p>Państwo mogłoby ustalić maksymalną cenę płaconą przez gospodarstwa domowe, a sprzedawcy otrzymywaliby rekompensatę pokrywającą różnicę między ceną chronioną a rzeczywistymi kosztami dostarczania gazu.</p><p>Na razie nie ma jednak gotowej ustawy ani ostatecznie ustalonej ceny. Dlatego nie można jeszcze przesądzać, że mrożenie cen zostanie wprowadzone. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika jednak, że rząd przygotowuje się do uruchomienia osłon.</p><p><strong>Drogi gaz może podbić także ceny prądu</strong></p><p>Problem nie dotyczy wyłącznie osób ogrzewających mieszkania i domy gazem.</p><p>Elektrownie gazowe wpływają na hurtowe ceny energii elektrycznej, szczególnie w okresach wysokiego zapotrzebowania. Dlatego skok cen gazu przekłada się również na rynek energii.</p><p>Pierwsze sygnały już widać w Polsce. We wrześniu średnia cena energii na Rynku Dnia Następnego wyniosła 666,68 zł/MWh. Kontrakt na dostawę energii w całym 2027 roku kosztował średnio 555,77 zł/MWh. W obu przypadkach były to najwyższe poziomy od 2023 roku.</p><p>Najbliższe tygodnie mogą więc przesądzić o wysokości przyszłorocznych rachunków.&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Skrzynka piwa doprowadziła go do aresztu. Monitoring pomógł ująć włamywacza]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12005,skrzynka-piwa-doprowadzila-go-do-aresztu-monitoring-pomogl-ujac-wlamywacza</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12005,skrzynka-piwa-doprowadzila-go-do-aresztu-monitoring-pomogl-ujac-wlamywacza</guid>
            <pubDate>Thu, 29 Oct 2026 19:38:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-skrzynka-piwa-doprowadzila-go-do-aresztu-monitoring-pomogl-ujac-wlamywacza-1793313806.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Skrzynka piwa w rękach uciekającego 19-latka okazała się idealnym punktem orientacyjnym dla kamer. Zobacz, jak czujny operator monitoringu i policja rozpracowali nocne włamanie, ujawniając przy okazji nielegalną jaskinię hazardu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Za skuteczną interwencją służb często stoi zgrany zespół, a jednym z jego kluczowych ogniw bywa operator monitoringu miejskiego. Dzięki jego niezwykłej spostrzegawczości oraz stałej, bieżącej wymianie informacji, szczecińscy policjanci błyskawicznie ustalili drogę ucieczki 19-latka podejrzewanego o włamanie do sklepu spożywczego.</p><p>Do zdarzenia doszło w nocnych godzinach. Młody mężczyzna wybił szybę w jednym z lokalnych sklepów, zabrał ze środka skrzynkę piwa, a następnie spiesznie zbiegł z miejsca zdarzenia. O sytuacji natychmiast powiadomiono policję. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.</p><p>Patrolując okoliczne ulice, policjanci pozostawali w stałym kontakcie radiowym z operatorem monitoringu miejskiego, który krok po kroku analizował obraz z kamer i pomagał odtworzyć trasę ucieczki sprawcy. Z przekazywanych na bieżąco komunikatów wynikało jasno, że podejrzewany przemieszcza się, niosąc ze sobą charakterystyczny łup – skrzynkę piwa.</p><p>Gdy 19-latek zauważył zbliżający się patrol, rzucił się do ucieczki i próbował schronić w pobliskim budynku. Aby mieć pewność, że podejrzewany nie wymknie się z obławy, na miejsce wezwano przewodnika z psem służbowym. W trakcie przeszukania wnętrza obiektu funkcjonariusze odnaleźli ukrywającego się mężczyznę w towarzystwie kilku innych osób.</p><p>Na tym jednak interwencja się nie skończyła. Podczas dokonywania zatrzymania mundurowi dokonali niespodziewanego odkrycia – w pomieszczeniu znajdowały się aktywne stanowiska komputerowe służące do prowadzania nielegalnych gier hazardowych. Zabezpieczeniem niezgodnego z prawem procederu hazardowego zajęła się już Krajowa Administracja Skarbowa (KAS).</p><p>19-latek trafił do policyjnego aresztu. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu kradzieży z włamaniem. Za popełniony czyn grozi mu teraz wysoka kara przed sądem.</p><p>Opisywana interwencja to doskonały przykład na to, jak ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców ma czujność operatora monitoringu, doświadczenie policjantów oraz sprawna komunikacja między służbami. Połączenie tych elementów sprawiło, że próba uniknięcia odpowiedzialności skończyła się dla sprawcy szybkim zatrzymaniem.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11875,kod-c-na-l4-oznacza-piec-dni-bez-zasilku</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11875,kod-c-na-l4-oznacza-piec-dni-bez-zasilku</guid>
            <pubDate>Thu, 29 Oct 2026 12:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-46-tys-dni-na-l4-przez-kaca-zus-pokazuje-dane-1791181495.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Więcej L4 jest też przed dniem Wszystkich Świętych i tuż po. Te jednak są specyficzne, bo dotyczą nadużywania alkoholu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">W pierwszej połowie 2026 r. lekarze wystawili w Polsce blisko 4,7 tys. zwolnień lekarskich z kodem C, oznaczającym niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu. Rok wcześniej takich zwolnień było niemal 5 tys.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To jednak bardzo niewielka część wszystkich L4. W całym pierwszym półroczu 2026 r. lekarze wystawili 14,1 mln zaświadczeń lekarskich, obejmujących 147,7 mln dni nieobecności.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Kod C oznacza pięć dni bez zasiłku</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Kod C nie oznacza po prostu „kaca”. Lekarz wpisuje go wtedy, gdy niezdolność do pracy została spowodowana nadużyciem alkoholu. Ma to konkretną konsekwencję finansową: za pierwszych pięć dni takiego zwolnienia nie przysługuje zasiłek chorobowy.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W tym roku najczęstsze były właśnie krótkie nieobecności. Około 1,7 tys. zwolnień, czyli 37 proc., trwało od jednego do pięciu dni. Kolejne 25,2 proc. obejmowało od 6 do 10 dni, a około 28 proc. – od 11 do 20 dni.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Najczęściej mężczyźni po czterdziestce</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W statystykach wyraźnie dominują mężczyźni. W pierwszej połowie roku wystawiono im około 3,6 tys. zwolnień z kodem C, czyli 76,7 proc. wszystkich. Kobietom – około 1,1 tys.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najwięcej zaświadczeń otrzymały osoby w wieku 40-44 lata: 839 przypadków, czyli 17,9 proc. Dalej znalazły się grupy 45-49 i 35-39 lat, po 15,5 proc. Najwięcej takich zwolnień wystawiono na Mazowszu, w Wielkopolsce i na Śląsku.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>2025 r. przyniósł wzrost, teraz jest spadek</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Pełne dane ZUS za 2025 r. pokazują 10 tys. zwolnień z kodem C i 99,6 tys. dni absencji. Liczba takich zaświadczeń wzrosła wtedy o 5,1 proc. rok do roku, ale nadal była niższa niż w 2019 r., gdy wystawiono ich 12,3 tys. Dlatego tegorocznego spadku nie da się jeszcze uznać za trwałą zmianę trendu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>To nie pokazuje wszystkich problemów z alkoholem</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Same zwolnienia z kodem C nie mówią, ilu pracujących Polaków nadużywa alkoholu. Pokazują wyłącznie sytuacje, w których lekarz formalnie oznaczył właśnie tę przyczynę niezdolności do pracy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Tymczasem Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom podaje, że alkohol może przyczyniać się do rozwoju nawet około 200 chorób, a w Polsce szacunkowo 23-28 tys. zgonów rocznie jest bezpośrednio związanych z jego spożyciem. Średnie spożycie wynosi obecnie około 8,3 litra czystego alkoholu na osobę rocznie.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12004,zniczowy-biznes-przed-1-listopada-ceny-chryzantem-usluga-sprzatania-i-polski-eksport-za-miliardy</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12004,zniczowy-biznes-przed-1-listopada-ceny-chryzantem-usluga-sprzatania-i-polski-eksport-za-miliardy</guid>
            <pubDate>Thu, 29 Oct 2026 08:39:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-kilka-dni-pracy-i-tysiace-zlotych-przed-1-listopada-rusza-cmentarny-biznes-1793259581.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czy wiesz, że Polska jest światowym potentatem w eksporcie zniczy, a branża generuje rocznie niemal 3 miliardy złotych? Zanim jednak znicze trafią do zagranicznych odbiorców, tysiące Polaków próbuje dorobić na przycmentarnych stoiskach i usługach porządkowych. Zobacz, ile kosztuje przygotowanie grobu na Wszystkich Świętych i gdzie kryje się największy zarobek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Handel przy cmentarzach przed 1 listopada może przynieść kilka tysięcy złotych przychodu. Eksperci pokazują ceny kwiatów i stawki za sprzątanie grobów.</p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dla jednych to czas odwiedzania grobów bliskich, dla innych kilka dni intensywnej pracy. Przed Wszystkimi Świętymi przy cmentarzach pojawiają się stoiska ze zniczami, chryzantemami i wiązankami. Ruch jest największy pod koniec października, a dobrze przygotowana sprzedaż może przynieść niezły zarobek.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Firma Personnel Service sprawdziła, jakie kwoty wchodzą w grę i ile można otrzymać za sezonowe usługi.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Sto chryzantem i dwa tysiące złotych różnicy</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Według analizy Personnel Service chryzantema w doniczce kosztuje u producenta od 15 do 30 zł. Przy cmentarzu cena może wynosić od 30 do 70 zł.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Eksperci przedstawili prosty przykład. Sprzedawca kupuje sto chryzantem i każdą sprzedaje o 20 zł drożej. Różnica między wartością zakupu a sprzedaży wynosi 2 tys. zł. Od tej kwoty trzeba jeszcze odjąć pozostałe koszty, m.in. transport, miejsce handlowe oraz ewentualne straty wynikające z niesprzedanych kwiatów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przy cmentarzach sprzedają się również znicze, wkłady, stroiki, zapałki i zapalniczki. Na ostateczny wynik sprzedawcy wpływa liczba klientów, ceny towaru w hurtowni i lokalizacja stoiska.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Zarobić można także na sprzątaniu grobów</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przed 1 listopada przybywa również zleceń na porządkowanie nagrobków. Nie każdy może samodzielnie przygotować grób bliskiej osoby, szczególnie jeśli mieszka daleko albo ma problemy ze zdrowiem.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Z analizy Personnel Service wynika, że sprzątanie pojedynczego grobu kosztuje zwykle od 80 do 200 zł. W Warszawie i Krakowie kompleksowa usługa bywa droższa – od 149 do 249 zł. Za dokładne czyszczenie nagrobka wraz z impregnacją wykonawcy pobierają od 250 do 350 zł.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Przy nagrobkach z lastryka ceny mogą sięgać 450 zł. Niektórzy rozliczają się godzinowo, a stawki wynoszą od 100 do 150 zł za godzinę pracy. Są to ceny ofertowe usług.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Handel bez zakładania firmy. Jest limit</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Drobna sprzedaż sezonowa może być prowadzona w ramach działalności nierejestrowanej. Nie wymaga wówczas zakładania firmy ani wpisu do CEIDG, pod warunkiem spełnienia ustawowych wymagań.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Od stycznia 2026 roku obowiązuje kwartalny limit przychodów. Wynosi on 10 813,50 zł, czyli 225 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dla osób sprzedających znicze i kwiaty przed Wszystkimi Świętymi znaczenie mają przychody osiągnięte od października do grudnia. Limit obejmuje całą działalność nierejestrowaną prowadzoną w tym kwartale. Po jego przekroczeniu działalność staje się działalnością gospodarczą, którą trzeba zgłosić do CEIDG w ciągu siedmiu dni.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Sama możliwość prowadzenia działalności bez rejestracji nie daje jednak prawa do ustawienia stoiska w dowolnym miejscu. Sprzedaż przy cmentarzu może wymagać zgody zarządcy terenu oraz wniesienia odpowiednich opłat.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Polska sprzedaje znicze także za granicę</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Sezon przed Wszystkimi Świętymi ma znaczenie nie tylko dla sprzedawców stojących przy cmentarzach. Zamówienia realizują również producenci świec, wkładów, szkła i dekoracji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jak podaje Personnel Service, Polska należy do największych światowych eksporterów zniczy i świec. Przywołane przez firmę dane International Trade Centre wskazują na wartość eksportu zbliżoną do 3 mld zł rocznie. Wśród głównych odbiorców są Niemcy, Holandia, Belgia, Rumunia i Czechy.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Produkcja związana z sezonem listopadowym rusza znacznie wcześniej. Zakłady zwiększają zatrudnienie już latem, a w październiku najwięcej pracy mają magazyny, hurtownie i firmy transportowe.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rekordowe pensje medyków: Nawet 248 tysięcy złotych miesięcznie w publicznej placówce]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12001,rekordowe-pensje-medykow-nawet-248-tysiecy-zlotych-miesiecznie-w-publicznej-placowce</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/12001,rekordowe-pensje-medykow-nawet-248-tysiecy-zlotych-miesiecznie-w-publicznej-placowce</guid>
            <pubDate>Thu, 29 Oct 2026 07:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-prawie-3-mln-zl-dla-lekarza-szpitale-ujawnily-zarobki-1793257585.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Prześwietlono wydatki publicznych szpitali na wynagrodzenia lekarzy, a wyniki wywołały ogromne poruszenie. Zaledwie garstka szpitali zgodziła się ujawnić dane, ale to wystarczyło, by na jaw wyszły setki pensji przekraczających milion złotych. Przeczytaj, ile wynosi rzeczywista mediana zarobków medyków i dlaczego większość szpitali woli milczeć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Badania wykazały rekordową kwotę, która wyniosła niemal 3 mln zł za rok. Watchdog Polska sprawdził wynagrodzenia lekarzy. Tyle że dane przekazało zaledwie 12 proc. placówek.</p><p><span style="color:#2c2c2c;">Prawie 3 mln zł w jednym szpitalu, ponad 2,7 mln zł w kolejnym i setki wynagrodzeń przekraczających pół miliona złotych. Sieć Obywatelska Watchdog Polska sprawdziła, ile publiczne placówki medyczne wypłaciły lekarzom w 2025 roku.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najwyższą kwotę wykazano w Lublinie. Badanie ujawniło również, jak trudno zdobyć szczegółowe informacje o wydatkach na wynagrodzenia w publicznej ochronie zdrowia.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Prawie 3 miliony w jednym szpitalu</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najwyższa kwota w zestawieniu wyniosła dokładnie 2 979 868 zł. Takie wynagrodzenie wykazał 1. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką w Lublinie. W przeliczeniu na 12 miesięcy to ponad 248 tys. zł miesięcznie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Niewiele niższa kwota pojawiła się w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu – 2,74 mln zł. W Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie najwyższa wykazana suma zbliżyła się do 2,6 mln zł.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Milionowe kwoty pojawiły się także w innych placówkach. W całym zestawieniu odnotowano 248 pozycji przekraczających milion złotych. Takie wartości wykazało 56 szpitali.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie każda pozycja musi jednak odpowiadać rocznym zarobkom jednej osoby. W części dokumentów brakowało danych identyfikujących lekarzy, a niektóre placówki osobno wykazywały różne formy zatrudnienia.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Ile zarabiają pozostali lekarze?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W danych przekazanych Watchdog Polska mediana rocznych kwot wyniosła 172 594 zł, a średnia – 239 506 zł.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Różnice między szpitalami były bardzo duże. Najwyższą medianę odnotowano w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie – ponad 734 tys. zł. W Szpitalu Powiatowym w Rawiczu było to około 566 tys. zł, a w szpitalu wojewódzkim w Zamościu ponad 512 tys. zł.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zestawienie obejmuje zarówno wynagrodzenia związane z umowami o pracę, jak i różnymi formami współpracy kontraktowej. Część placówek podała kwoty brutto, inne netto. Dane obejmują też różne okresy i wymiary czasu pracy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Większość szpitali nie ujawniła danych</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Watchdog Polska wysłał 29 czerwca 2026 roku wnioski o informację publiczną do 1358 placówek medycznych.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Organizacja poprosiła o wykaz lekarzy oraz łącznych kwot wypłaconych im w 2025 roku, niezależnie od formy zatrudnienia. Dane pozwalające na przygotowanie analizy przekazało 161 podmiotów, czyli około 12 proc. wszystkich adresatów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Wśród pozostałych placówek część odmówiła udostępnienia informacji, a część nie odpowiedziała na wniosek.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W efekcie organizacja zgromadziła 18 647 pozycji z kwotami wynagrodzeń. Odpowiedzi szpitali udostępniono również w internetowym serwisie Fedrowanie, gdzie można sprawdzić korespondencję dotyczącą poszczególnych placówek.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Czy rekordowe zarobki są normą?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najwyższe kwoty zwracają uwagę, ale raport nie przedstawia przeciętnych zarobków wszystkich lekarzy w Polsce. Obejmuje tylko placówki, które przekazały informacje nadające się do analizy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dodatkowo dane dotyczą wypłat z poszczególnych szpitali. Lekarz pracujący w kilku miejscach może otrzymywać wynagrodzenie z więcej niż jednej placówki.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Autorzy monitoringu zaznaczają, że nie oceniali, czy konkretne wynagrodzenia są odpowiednie do wykonywanej pracy. Ich celem było zebranie informacji o wydawaniu publicznych pieniędzy.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Masło znowu drożeje. W czarnym scenariuszu nawet do 9,50 zł]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11847,maslo-znowu-drozeje-w-czarnym-scenariuszu-nawet-do-9-50-zl</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11847,maslo-znowu-drozeje-w-czarnym-scenariuszu-nawet-do-9-50-zl</guid>
            <pubDate>Thu, 29 Oct 2026 05:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-maslo-znowu-drozeje-w-czarnym-scenariuszu-nawet-do-9-50-zl-1790664269.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Po miesiącach spadków ceny masła zaczęły odbijać. We wrześniu średnia cena wzrosła do 5,61 zł. Eksperci przedstawiają bardzo różne scenariusze na jesień.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Jeszcze w sierpniu średnia cena kostki masła 200 g wynosiła 4,96 zł. W pierwszych dwóch tygodniach września wzrosła jednak do 5,61 zł, czyli o 13,1 proc. Dane pochodzą z analizy UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupy Blix.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To wyraźna zmiana po miesiącach spadków. W styczniu średnia cena wynosiła 6,89 zł, a do sierpnia obniżyła się o 28 proc. Eksperci podkreślają jednak, że wrześniowy odczyt obejmuje tylko pierwszą połowę miesiąca, dlatego nie powinien być jeszcze traktowany jako dowód trwałej fali podwyżek.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Sieci handlowe walczyły cenami</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jednym z powodów odbicia cen może być ograniczanie agresywnych promocji przez sieci handlowe. Wiosną i latem masło było jednym z głównych produktów wykorzystywanych w wojnie cenowej dyskontów i przy zakupie kilku sztuk można było znaleźć oferty poniżej 3 zł, a czasem nawet w okolicach 2 zł. Takich promocji może być jesienią mniej.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Do tego dochodzą ceny hurtowe. Według danych KOWR masło ekstra konfekcjonowane na przełomie lipca i sierpnia było w zbycie o 7,4 proc. droższe niż miesiąc wcześniej, choć nadal kosztowało o 42,1 proc. mniej niż rok wcześniej.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>9,50 zł? Wymagałoby to dużego ograniczenia promocji</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Prognozy ekspertów mocno się różnią. Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland ocenia, że średnia cena kostki może wynieść około 5,20-5,70 zł w październiku, 5,30-5,90 zł w listopadzie i 5,40-6,10 zł w grudniu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Znacznie bardziej pesymistyczny scenariusz przedstawia dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito. Jego zdaniem w październiku średnie ceny mogą znaleźć się w przedziale 6,80-9 zł, a w listopadzie nawet 7-9,50 zł.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Inni analitycy studzą jednak te prognozy. Dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix zwraca uwagę, że dojście ze średnich 5,61 zł do 8 zł oznaczałoby wzrost o ponad 42 proc. i wymagałoby silnego wzrostu kosztów zakupu oraz dużego ograniczenia promocji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Masło jest produktem, którym dyskonty chętnie przyciągają klientów, dlatego nawet przy rosnących cenach regularnych mogą pojawiać się bardzo tanie promocje.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Proces Nawrockiego ujawniony. Świadkowie zeznają w sądzie, a zeznania świadków pogrążają prezydenta]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11992,proces-nawrockiego-ujawniony-swiadkowie-zeznaja-w-sadzie-a-zeznania-swiadkow-pograzaja-prezydenta</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11992,proces-nawrockiego-ujawniony-swiadkowie-zeznaja-w-sadzie-a-zeznania-swiadkow-pograzaja-prezydenta</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 17:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-sad-otworzyl-proces-nawrockiego-polska-uslyszala-swiadkow-1793166812.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Proces o ochronę dóbr osobistych, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył Onetowi, przestał być tajemnicą. Sąd na wniosek redakcji otworzył drzwi dla mediów i publiczności, a na jaw wyszły porażające zeznania świadków. Zamiast zapowiadanego wycofywania się ze słów, dawni współpracownicy powtórzyli przed sądem oskarżenia dotyczące spraw związanych z pracą w sopockim Grand Hotelu. Sprawdź, co dokładnie wydarzyło się na sali rozpraw i dlaczego te zeznania stawiają prezydenta w trudnej sytuacji!</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Proces Karola Nawrockiego miał być tajny. Sąd otworzył drzwi dla mediów i publiczności, a świadkowie przemówili. Ich zeznania są zgodne z kluczowymi ustaleniami Onetu.</p><p>Karol Nawrocki wytoczył Ringier Axel Springer Polska, wydawcy Onetu, proces cywilny o ochronę dóbr osobistych. Toczy się on przed Sądem Okręgowym w Warszawie.&nbsp;</p><p>Chodzi o artykuł Jacka Harłukowicza i Andrzeja Stankiewicza „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”, który ukazał się 26 maja 2025 r., na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich.&nbsp;</p><p><strong>Nawrocki nie zdecydował się na tryb wyborczy</strong></p><p>Dziennikarze, powołując się na byłych współpracowników Nawrockiego, napisali, że podczas pracy w ochronie sopockiego Grand Hotelu miał uczestniczyć w sprowadzaniu prostytutek dla gości.&nbsp;</p><p>Nawrocki kategorycznie temu zaprzeczył i określał publikację – jak przypomniała „Rzeczpospolita” – jako „stek kłamstw i nienawiści”.&nbsp;</p><p>Wtedy nie zdecydował się w kampanii na tryb wyborczy, w którym sprawa mogłaby zostać rozstrzygnięta bardzo szybko. Proces o ochronę dóbr osobistych ruszył dopiero 15 września 2026 r.</p><p><strong>Sąd przychylił się do wniosku Onetu</strong></p><p>Dodajmy jeszcze, że mógłby się on odbywać bez udziału publiczności i dziennikarzy. Stało się jednak inaczej, bo Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że proces wytoczony wydawcy Onetu przez prezydenta Karola Nawrockiego będzie jawny.&nbsp;</p><p>Wcześniejsze posiedzenia odbywały się z wyłączeniem jawności. Onet domagał się otwarcia procesu. I wczoraj – we wtorek 27 października – sąd przychylił się do tego wniosku. Nie zgodził się wprawdzie na transmisję na żywo, ale na salę mogli wejść dziennikarze i publiczność.</p><p>Ta decyzja sprawiła, że opinia publiczna mogła po raz pierwszy usłyszeć, co pod odpowiedzialnością przed sądem mówią ludzie znający Nawrockiego z czasów jego pracy w sopockim Grand Hotelu.</p><p><strong>„Można sobie dorobić, doprowadzając dziewczyny”</strong></p><p>Jedną z kluczowych świadków była Natasza Geldon, która w latach 2006-2007 pracowała razem z Nawrockim w ochronie Grand Hotelu.</p><p>Opowiedziała przed sądem o sytuacji, którą zapamiętała z jednego z dyżurów. Miała zobaczyć Nawrockiego wchodzącego do hotelu z kobietą i mężczyzną. Następnie Nawrocki miał pojechać z kobietą windą na piętro hotelowe.</p><p>Było to dla niej nietypowe, ponieważ – jak zeznała – do obowiązków pracowników ochrony nie należało odprowadzanie gości na piętra.</p><p>Najważniejsze było jednak to, co – według Geldon – wydarzyło się później. Gdy zapytała Nawrockiego o tę sytuację, miał jej odpowiedzieć, że można sobie „dorobić”, doprowadzając dziewczyny, i zapytać, czy również chciałaby w tym uczestniczyć.</p><p>Świadek odmówiła.</p><p>Geldon występowała wcześniej w materiale Onetu anonimowo. Teraz stanęła przed sądem pod własnym nazwiskiem i powtórzyła swoją relację.</p><p><strong>Świadek Nawrockiego: „Tak, były prostytutki”</strong></p><p>Jeszcze ciekawiej zrobiło się podczas przesłuchania Łukasza Franczaka – wieloletniego znajomego Nawrockiego i świadka zgłoszonego przez stronę prezydenta. On również pracował w ochronie Grand Hotelu.</p><p>Zapytany, czy w hotelu pojawiały się wówczas prostytutki, odpowiedział wprost: „Tak, były”.</p><p>Nie potwierdził jednak, że widział Nawrockiego sprowadzającego kobiety dla gości. Jego zeznania potwierdziły więc istotny element tła opisanego przez dziennikarzy, ale nie sam udział Nawrockiego w procederze.</p><p><strong>Drugi dziennikarz miał własne źródło</strong></p><p>Przed sądem zeznawał także Piotr Głuchowski z „Gazety Wyborczej”. Jak mówił, jeszcze przed publikacją Onetu sam dotarł do informatora związanego z Grand Hotelem.</p><p>Ten człowiek miał mu opowiedzieć o uczestnictwie Nawrockiego w organizowaniu kobiet dla hotelowych gości. To istotny element sprawy, ponieważ oznacza, że podobne informacje docierały do dziennikarzy niezależnymi kanałami.</p><p>Autor materiału Onetu Andrzej Stankiewicz po rozprawie podkreślał, że stało się dokładnie to, co redakcja zapowiadała od początku: osoby będące źródłami dziennikarzy przyszły do sądu i powtórzyły swoje relacje.</p><p>– Świadkowie potwierdzili, że biorą odpowiedzialność za to, co się znajduje w tym tekście, my też taką odpowiedzialność bierzemy – mówił Stankiewicz po rozprawie.</p><p><strong>Jawność zmieniła ten proces</strong></p><p>Po otwarciu procesu dla publiczności i mediów spór przestał być wyłącznie wojną oświadczeń między Pałacem Prezydenckim a redakcją. Zeznania świadków można było usłyszeć publicznie. Można było poznać ich nazwiska, relacje i odpowiedzi na pytania zadawane na sali sądowej.</p><p>Ma to szczególne znaczenie w kontekście wcześniejszych wypowiedzi Nawrockiego. Prezydent mówił w 2025 roku, że Onet „nakłamał” na jego temat, a osoby wykorzystane przez dziennikarzy jako źródła miały wycofywać się z oskarżeń.</p><p>Wtorkowa (27 października) rozprawa przyniosła inny obraz. Natasza Geldon nie wycofała swojej relacji. Przyszła do sądu, ujawniła nazwisko i powtórzyła ją publicznie. Według Stankiewicza także wcześniej przesłuchany informator Onetu podtrzymał przed sądem to, co przekazał dziennikarzom.</p><p>Pełnomocnik Onetu mec. Jakub Kudła ocenił po rozprawie, że zeznania Geldon są dla sprawy „absolutnie rozstrzygające”. Zwracał też uwagę, że nawet świadek zgłoszony przez Nawrockiego potwierdził obecność prostytutek w Grand Hotelu.</p><p>Proces trwa. Jego kolejnym, niezwykle ważnym elementem będzie przesłuchanie Karola Nawrockiego. Zostało ono zaplanowane na 18 stycznia 2027 roku.&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Aplikacje w Google Play mogły naliczać płatne SMS-y]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11827,aplikacje-w-google-play-mogly-naliczac-platne-sms-y</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11827,aplikacje-w-google-play-mogly-naliczac-platne-sms-y</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 12:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-te-aplikacje-byly-w-google-play-mogly-naliczac-platne-sms-y-1790232368.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Fałszywe reklamy na Facebooku prowadziły Polaków do aplikacji w Google Play. CERT Polska powiązał z operacją 17 aplikacji i 852 reklamy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">CERT Polska opublikował 23 września analizę dużej operacji wymierzonej w polskich użytkowników Androida. Jej szczególnie niepokojący element polegał na tym, że złośliwe aplikacje można było pobrać z oficjalnego sklepu Google Play. Po instalacji mogły uruchamiać płatne usługi bez świadomej zgody użytkownika.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Początkiem śledztwa były dwie reklamy na Facebooku. Ostrzegały Polaków, że ich aplikacja do obsługi plików PDF „straciła ważność” i trzeba ją zaktualizować. Kliknięcie reklamy nie prowadziło jednak do żadnego programu do PDF, lecz do aplikacji Messenger Pro dostępnej w Google Play.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>852 reklamy i 17 aplikacji</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Początkowo CERT analizował tylko dwie reklamy i jedną aplikację. Szybko okazało się jednak, że skala jest znacznie większa.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Eksperci zabezpieczyli 1235 reklam Meta wyświetlanych pod 74 nazwami profili. Spośród nich 852 reklamy promowały 17 aplikacji z Google Play, które udało się połączyć wspólnym kodem lub infrastrukturą.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Aplikacje podszywały się m.in. pod komunikatory i przydatne narzędzia. Sam Messenger Pro rzeczywiście działał jak komunikator, dzięki czemu mógł wiarygodnie prosić użytkownika o ustawienie go jako domyślnej aplikacji do obsługi SMS-ów. W tle uruchamiał jednak kolejne ukryte moduły prowadzące do mechanizmu tzw. toll fraud.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Rachunek mógł wzrosnąć bez wiedzy użytkownika</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Toll fraud polega na uruchamianiu płatnych usług mobilnych bez świadomej zgody abonenta. CERT zaobserwował zarówno zadania dotyczące SMS-ów Premium, jak i płatności doliczanych bezpośrednio do rachunku telefonicznego lub pobieranych z salda telefonu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W przypadku Messenger Pro serwer sterujący zwrócił trzy numery SMS Premium. Każda wiadomość wysłana na te numery kosztowała 30,75 zł brutto. CERT natrafił również na usługę rozliczaną w wysokości 17 zł co siedem dni.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Co istotne, analiza potwierdziła, że polskie urządzenia były uwzględnione w mechanizmie wyboru złośliwego modułu. W przypadku Messenger Pro polski kod sieci komórkowej MCC 260 prowadził do gałęzi realizującej oszustwo.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Google usunęło aplikacje, ale to nie koniec</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">CERT zgłosił Messenger Pro firmie Google 15 września. Aplikacja została później usunięta z Google Play. Zgłoszono również pozostałe wykryte aplikacje, które Google także usunęło ze sklepu. Meta usunęła natomiast wskazane przez CERT reklamy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Usunięcie programu ze sklepu nie kasowało jednak automatycznie kopii zainstalowanych wcześniej na telefonach. Podczas analizy infrastruktura wykorzystywana do sterowania aplikacjami nadal działała, a wcześniej zainstalowane kopie mogły się z nią komunikować. CERT zastrzega też, że inne reklamy tej samej operacji mogły pozostać aktywne albo pojawiać się pod nowymi nazwami.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To pokazuje, że samo pobranie programu z oficjalnego sklepu nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Szczególną ostrożność powinny wzbudzać reklamy straszące utratą dostępu do aplikacji oraz programy, które bez wyraźnego powodu proszą o dostęp do SMS-ów lub ustawienie ich jako domyślnej aplikacji do wiadomości.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11994,spozywcza-potega-europy-to-polska-wyniki-sprzedazy-i-produkcji-zaskakuja-ekspertow</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11994,spozywcza-potega-europy-to-polska-wyniki-sprzedazy-i-produkcji-zaskakuja-ekspertow</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 08:05:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-polska-karmi-europe-na-naszej-zywnosci-zarabiamy-juz-cwierc-biliona-zlotych-1793171140.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czy wiesz, że polska produkcja żywności rośnie ponad sześciokrotnie szybciej niż średnia w całej Unii Europejskiej? Wyprzedziliśmy Niemcy, Włochy oraz Hiszpanię, osiągając gigantyczną nadwyżkę handlową. Przeczytaj, jak lokalne firmy zmieniły się w globalnych gigantów i jakie wyzwania stoją przed polskim rolnictwem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jeszcze dwie dekady temu trudno było wyobrazić sobie taką skalę. Dziś Polska jest jednym z największych producentów i eksporterów żywności w Europie. W 2025 roku za granicę sprzedaliśmy produkty rolno-spożywcze za rekordowe 58,4 mld euro, czyli około 248 mld zł.</p><p>To o 8,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie import był znacznie mniejszy, dzięki czemu Polska osiągnęła około 84 mld zł nadwyżki w handlu żywnością.</p><p><strong>Od 5 do ponad 58 miliardów euro</strong></p><p>Skalę zmiany najlepiej pokazuje porównanie z momentem wejścia Polski do Unii Europejskiej. W 2004 roku wartość naszego eksportu rolno-spożywczego wynosiła około 5,2 mld euro. W ciągu dwóch dekad wzrosła więc ponad dziesięciokrotnie.</p><p>Żywność stała się jednym z polskich hitów eksportowych. Coraz większą część sprzedaży stanowią przy tym nie surowce, lecz produkty przetworzone, na których można uzyskać wyższe marże.</p><p>Za granicę jadą ogromne ilości polskiego drobiu, wołowiny, produktów mlecznych, ryb i przetworów rybnych, pieczywa, słodyczy oraz czekolady.</p><p>Największym odbiorcą pozostają <strong>Niemcy</strong>. W 2025 roku kupili od Polski produkty rolno-spożywcze za około 14,8 mld euro. Kolejne miejsca zajmują <strong>Francja</strong> i <strong>Niderlandy</strong>.&nbsp;</p><p>W sumie około trzy czwarte polskiego eksportu żywności trafia na rynek Unii Europejskiej.</p><p><strong>Polska rośnie znacznie szybciej niż Unia</strong></p><p>Nie chodzi jednak wyłącznie o eksport. Polska wyróżnia się także tempem rozwoju samej produkcji.</p><p>Jak pokazuje raport Banku Pekao, w 2025 roku produkcja artykułów spożywczych w Polsce zwiększyła się o 4,9 proc. Tymczasem średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła zaledwie 0,8 proc.</p><p>Polska wyprzedziła pod tym względem największych zachodnioeuropejskich producentów, w tym Niemcy, Włochy i Hiszpanię. W naszej części Europy szybsze tempo notowała jedynie Łotwa.</p><p>Dobre wyniki utrzymują się również w 2026 roku. W pierwszych siedmiu miesiącach wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego wyniosła około 34,2 mld euro. Pekao wskazywał, że Polska zanotowała największy nominalny wzrost eksportu wśród 15 największych eksporterów żywności w UE.</p><p><strong>Najwięksi liczą przychody w miliardach</strong></p><p>Za tymi rekordami stoją tysiące gospodarstw i przedsiębiorstw, ale skalę branży szczególnie dobrze pokazują wyniki największych producentów. Według zestawienia „Wprost” łączne przychody stu największych firm produkujących żywność w Polsce zbliżyły się do 190 mld zł.</p><p>Wśród największych graczy są m.in. Animex Foods, Mlekovita, Cedrob, Mlekpol, Cargill Poland, Mars Polska czy Wipasz. Roczne przychody liderów liczone są już nie w setkach milionów, ale w wielu miliardach złotych.</p><p><strong>Teraz wyzwaniem są dalsze rynki</strong></p><p>Sukces ma jednak słaby punkt. Polski eksport pozostaje mocno uzależniony od Europy, przede wszystkim od państw UE. Bank Pekao zwraca uwagę, że polska żywność wciąż podróżuje na stosunkowo niewielkie odległości.</p><p>To oznacza, że kolejnym etapem rozwoju może być mocniejsze wejście na bardziej odległe i często bardziej dochodowe rynki.</p><p>Rosną również koszty produkcji i presja konkurencyjna. Dlatego utrzymanie dotychczasowego tempa nie będzie łatwe.</p><p>Jedno już jednak trudno podważyć. Z kraju, który po wejściu do UE eksportował żywność za niewiele ponad 5 mld euro rocznie, Polska w ciągu dwóch dekad wyrosła na spożywczą potęgę.&nbsp;</p><p>Dziś wartość produktów wysyłanych za granicę jest bliska ćwierć biliona złotych rocznie, a polska branża spożywcza należy do najszybciej rozwijających się w Unii.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11993,zubr-przestanie-kojarzyc-sie-z-pko-bp-cezary-stypulkowski-planuje-wielki-rebranding-pekao</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11993,zubr-przestanie-kojarzyc-sie-z-pko-bp-cezary-stypulkowski-planuje-wielki-rebranding-pekao</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 06:00:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-pekao-moze-zmienic-nazwe-wielu-klientow-myli-go-z-pko-bp-1793167343.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Mylisz rachunek w Pekao z kontem w PKO BP? Nie jesteś sam, ale wkrótce ten chaos może się skończyć. Prześwietlamy plany wielkiego rebrandingu, kulisy przejęcia marki Polbank oraz harmonogram zmian, które prezes Stypułkowski szykuje na przełomowe stulecie banku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Badania pokazują, że ponad 40 procent klientów myli Bank Pekao z PKO BP. Problem jest na tyle poważny, że prezes Pekao otwarcie mówi o możliwości zmiany nazwy.</p><p>Pekao czy PKO? Dla wielu klientów różnica najwyraźniej nie jest oczywista. Choć to dwa zupełnie odrębne banki, podobieństwo nazw od lat prowadzi do pomyłek.&nbsp;</p><p><strong>Klienci często nie łączą żubra z Pekao</strong></p><p>– Z naszych badań wynika, że ponad 40 proc. klientów myli obie nazwy – przyznał Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao, w rozmowie z Bankier.pl. Jak dodał, gdy pojawia się skojarzenie „PKO”, klienci najpierw myślą o PKO BP. Pekao staje się w takiej sytuacji „drugim wyborem”.</p><p>Problem nie kończy się na samej nazwie. Badania banku pokazały również, że część klientów nie potrafi prawidłowo połączyć charakterystycznego żubra z Pekao. Dla instytucji finansowej, która chce budować jednoznacznie rozpoznawalną markę, to poważny sygnał ostrzegawczy.</p><p><strong>Pekao zniknie z szyldów?</strong></p><p>Stypułkowski nie ukrywa, że rozważa zmianę nazwy. Temat nie pojawił się zresztą dopiero teraz. Prezes mówił o problemie z marką już podczas rozmowy kwalifikacyjnej z radą nadzorczą przed objęciem stanowiska.</p><p>Na szybką rewolucję klienci nie powinni się jednak przygotowywać. Prezes zapewnia, że w ciągu najbliższego roku nazwa się nie zmieni. Sam bank podkreśla natomiast, że żadna formalna decyzja w sprawie rebrandingu jeszcze nie zapadła. Analizowana jest pozycja rynkowa Pekao oraz znaczenie marki dla jego konkurencyjności.</p><p>Ważnym momentem może być rok 2029. Bank Pekao będzie wtedy obchodził stulecie. Zdaniem Stypułkowskiego do tego czasu instytucja powinna odpowiedzieć sobie na pytanie o swoją przyszłą tożsamość.</p><p><strong>Polbank wróci na polski rynek?</strong></p><p>Jeszcze ciekawiej robi się za sprawą nazwy „Polbank”. Cezary Stypułkowski osobiście zgłosił do Urzędu Patentowego RP znaki „Polbank” i „Polbank24”. Wnioski złożono już w sierpniu 2025 roku, choć informacja o nich pojawiła się publicznie znacznie później.</p><p>Prezes tłumaczy, że marka Polbank utraciła ochronę i chciał zabezpieczyć ją przed przejęciem przez kogoś innego. Za zgłoszenie zapłacił z własnych pieniędzy, a jeśli nazwa okaże się przydatna Pekao, ma zostać przekazana bankowi bez wynagrodzenia.&nbsp;</p><p>Stypułkowski uważa Polbank za silną markę, która wyraźnie odwołuje się do polskiej tożsamości.</p><p>Nie oznacza to jednak, że decyzja o przemianowaniu Pekao na Polbank już zapadła. Sam prezes podkreśla, że jest to jedna z możliwości, którą warto mieć do dyspozycji.</p><p><strong>Dwie nazwy, niemal ten sam skrót</strong></p><p>Źródła problemu sięgają początków obu instytucji. PKO BP wywodzi się z utworzonej w 1919 roku Pocztowej Kasy Oszczędności. Dziesięć lat później powstała Polska Kasa Opieki, czyli dzisiejszy Bank Pekao.</p><p>Przez lata podobieństwo nazw nie musiało być aż takim problemem. W PRL obie instytucje kojarzyły się klientom z innymi usługami. Jak przypomina Stypułkowski, rachunek złotowy trzymano często w PKO, natomiast walutowy w Pekao. Dziś ten historyczny podział praktycznie nie ma znaczenia, a obie instytucje konkurują o tych samych klientów.</p><p>Pekao próbuje odróżniać się charakterystycznym żubrem. Zwierzę pojawiło się w identyfikacji Grupy Pekao w 1997 roku. W 2012 roku zniknęło wraz ze zmianą identyfikacji związaną z UniCredit, a powróciło w 2017 roku po przejęciu kontroli nad bankiem przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju.</p><p>Teraz przed Pekao stoi znacznie poważniejsze pytanie: czy wystarczy wzmacniać istniejącą markę, czy po niemal stu latach trzeba będzie zmienić nazwę, żeby klienci wreszcie przestali mylić bank z największym konkurentem.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11991,pijany-bez-prawa-jazdy-i-z-narkotykami-nocny-rajd-zatrzymal-niezawodny-czworonog</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11991,pijany-bez-prawa-jazdy-i-z-narkotykami-nocny-rajd-zatrzymal-niezawodny-czworonog</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 20:43:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-pijany-bez-prawa-jazdy-i-z-narkotykami-nocny-rajd-zatrzymal-niezawodny-czworonog-1793141618.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zniszczony samochód na miejscu kolizji i brak kierowcy — to scenariusz, który dla sprawcy miał być ucieczką idealną. Nie przewidział jednak, że na miejscu pojawi się pies policyjny z Wydziału Prewencji. Przeczytaj historię interwencji, w której jeden niuch doprowadził do ujawnienia serii poważnych przestępstw.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To miał być szybki, bezszelestny odwrót. Zostawić rozbite auto na uboczu, wmieszać się w mrok i udawać, że nic się nie stało. Plan prosty, ale jego autor popełnił jeden zasadniczy błąd: nie wziął pod uwagę, że na miejscu zdarzenia zjawią się nie tylko policjanci z Wydziału Prewencji KMP w Szczecinie, ale też czworonożna funkcjonariuszka, dla której ucieczka sprawcy była jedynie zaproszeniem do pracy.</p><p><strong>Do akcji wkroczyła Węza&nbsp;</strong></p><p>Kiedy mundurowi dotarli do porzuconego pojazdu, sytuacja wyglądała jak kolejna rutynowa kolizja z ucieczką. Wtedy do akcji wkroczyła Węza — policyjna suczka służbowa. Wystarczyło jedno pociągnięcie nosem przy rozbitym aucie, by złapała świeży ślad zapachowy. Mężczyzna nie miał pojęcia, że każdy jego krok pozostawił w powietrzu wyraźną ścieżkę. Węza, prowadzona przez swojego przewodnika, Pewnym krokiem ruszyła przed siebie, bezbłędnie prowadząc funkcjonariuszy ulicami miasta.</p><p><strong>Wyszło na jaw</strong></p><p>Finał pościgu nastąpił szybciej, niż uciekinier się spodziewał. Gdy policjanci wyrośli przed nim w mroku, był całkowicie zaskoczony. Szybko wyszło na jaw, dlaczego tak bardzo zależało mu na zniknięciu z miejsca zdarzenia — lista jego grzechów z tej jednej nocy przypominała pełną kartotekę kryminalną.</p><p>Początek kontroli przyniósł pierwsze powody do zatrzymania: badanie alkomatem wykazało <strong>0,33 mg/l alkoholu</strong> w wydychanym powietrzu, a po sprawdzeniu w bazach danych okazało się, że mężczyzna wsiadł za kółko pomimo <strong>sądowego zakazu prowadzenia pojazdów</strong>. Podczas przeszukania mundurowi znaleźli przy nim również <strong>susz roślinny</strong>.</p><p><strong>Co jeszcze się okazało po śledztwie</strong></p><p>To jednak nie był koniec niespodzianek. Dalsze czynności śledczych ujawniły, że ten sam człowiek jeszcze tego samego dnia zdążył dokonać <strong>dwóch kradzieży z włamaniem do pojazdów</strong>. Jedno nieprzemyślane zdarzenie drogowe i jeden niezawodny nos policyjnego psa wystarczyły, by w kilkadziesiąt minut przerwać przestępczą serię.</p><p>Mężczyzna trafił pod dozór Policji, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Cała interwencja po raz kolejny udowodniła, że mimo najnowocześniejszych technologii, doskonałe wyszkolenie, doświadczenie przewodnika i absolutnie niezawodny węch policyjnego psa pozostają niezastąpioną bronią w walce z przestępczością.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury]]></title>
            <link>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11820,obajtek-moze-miec-klopoty-bo-orlen-idzie-do-prokuratury</link>
            <guid>https://www.szczecinskiportal.pl/artykul/11820,obajtek-moze-miec-klopoty-bo-orlen-idzie-do-prokuratury</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 17:30:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/xga-16x9-orlen-idzie-do-prokuratury-kontrakt-z-czasow-obajtka-moze-kosztowac-miliardy-1790146319.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ponad 4 mld zł potencjalnej szkody i kontrakt obowiązujący jeszcze przez ponad dwie dekady. Orlen zawiadomił prokuraturę. Chodzi o umowę z 2021 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ta umowa ma obowiązywać aż do końca 2048 r. Teraz obecne władze Orlenu twierdzą, że może ona narazić koncern na gigantyczne straty. W grę wchodzi nawet 1,2 mld dolarów, czyli ponad 4 mld zł. Sprawą zajmuje się prokuratura.</p><p>Kulisy kontraktu na sprzedaż tlenku etylenu opisał w środę 23 września serwis Business Insider Polska. Chodzi o umowę zawartą przez Orlen z PCC EXOL w czasie, gdy koncernem kierował Daniel Obajtek. Prokuratura bada, czy przy jej zawieraniu mogło dojść do działania na szkodę spółki.</p><p><strong>Kontrakt na dziesięciolecia</strong></p><p>Umowę zawarto 11 października 2021 r. Dostawy rozpoczęły się w 2024 r., ale najważniejsze jest to, jak długo Orlen pozostaje związany kontraktem – aż do 31 grudnia 2048 r.</p><p>Skala dostaw również miała rosnąć. Docelowo chodzi nawet o 120 tys. ton tlenku etylenu rocznie.</p><p>Problem polega na tym, że wykonanie umowy na zakładaną skalę było związane z rozbudową petrochemii w Płocku. Orlen budował wówczas kompleks Olefiny III. Jeszcze w 2021 r. koncern zapowiadał, że nowa instalacja pozwoli zwiększyć produkcję etylenu, a uruchomienie kompleksu planowano na początek 2025 r.</p><p>Według ustaleń Business Insidera obecne władze Orlenu wskazują jednak, że już w momencie zawierania kontraktu miały istnieć poważne problemy z harmonogramem inwestycji. To kluczowe, ponieważ spółka zobowiązywała się do przyszłych dostaw produktu o określonych parametrach.</p><p><strong>W grze ponad 4 miliardy złotych</strong></p><p>Według informacji przekazanych organom ścigania potencjalne konsekwencje finansowe wynikające z kontraktu mogą sięgać 1,2 mld dolarów – ponad 4 mld zł.</p><p>Nie oznacza to jednak, że Orlen już stracił taką kwotę. Mowa o ryzyku szkody i potencjalnych zobowiązaniach, które – według obecnych władz spółki – mogą wynikać z warunków zawartej umowy.</p><p>Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi postępowanie sprawdzające. Szersze postępowania dotyczące Olefin III i umów związanych z tą inwestycją były już wcześniej prowadzone przez warszawską prokuraturę regionalną.</p><p><strong>Tajemniczy wyjazd do Malezji</strong></p><p>W historii pojawia się również malezyjski wątek. Według ustaleń BI przedstawiciele ówczesnego Orlenu mieli polecieć do Malezji. Początkowo koncern miał analizować rozwiązanie, które pozwoliłoby mu samodzielnie zagospodarować nadwyżki tlenku etylenu i przerabiać je na produkty o większej wartości.</p><p>Po wyjeździe strategia miała się jednak zmienić. Ostatecznie zamiast przejęcia aktywów zdecydowano się na wieloletnią sprzedaż surowca.</p><p>Obecne władze Orlenu chcą również wyjaśnienia, kto finansował wyjazd do Malezji. Według BI podróży nie udało się odnaleźć w systemie finansowo-księgowym koncernu.</p><p>Na tym etapie nie ma jednak dowodów, że którykolwiek z uczestników negocjacji otrzymał korzyść majątkową. To jeden z wątków wymagających wyjaśnienia przez śledczych.</p><p><strong>Olefiny III zmieniły wszystko</strong></p><p>Sytuację dodatkowo komplikuje los inwestycji, na której opierały się wcześniejsze plany Orlenu.</p><p>Gdy w 2021 r. podejmowano decyzję o budowie Olefin III, koncern szacował koszt przedsięwzięcia na około 13,5 mld zł i zakładał uruchomienie produkcji na początku 2025 r.</p><p>Projekt później zaczął jednak gwałtownie drożeć, a po zmianie władz Orlenu został zatrzymany w pierwotnym kształcie. To postawiło pod znakiem zapytania część wcześniejszych założeń dotyczących produkcji petrochemicznej.</p><p>Teraz koncern musi zmierzyć się także z kontraktem podpisanym pięć lat temu, którego termin obowiązywania sięga 2048 r.</p><p>Sprawa dopiero trafia pod lupę śledczych. Kluczowe będzie ustalenie, kto podejmował decyzje dotyczące warunków umowy, jak oceniano wówczas ryzyko związane z Olefinami III oraz czy osoby odpowiedzialne za kontrakt wiedziały, że Orlen może mieć problem z realizacją zobowiązań.</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
