Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 08:27
Reklama
Reklama

Wiele godzin czekała na OIT i się nie doczekała Zmarła., a tematem zajął się RPP

Trafiła do szpitala na rutynowy zabieg. Osiem godzin czekała na przyjęcie na OITss. Zmarła na urosepsę. Sprawą zajmują się prokuratura i Rzecznik Praw Pacjenta.
Wiele godzin czekała na OIT i się nie doczekała Zmarła., a tematem zajął się RPP
Nie doczekała i zmarła.

Autor: Canva

Tragiczna śmierć 20-letniej Julii Liegmann z Gdańska to – jak Biuro RPP przekazało Medonetowi – zaledwie wierzchołek znacznie poważniejszego problemu systemowego.

Prokuratura i Rzecznik Praw Pacjenta szukają odpowiedzi

Po śmierci kobiety sprawą zajęli się śledczy. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku bada okoliczności leczenia 20-latki i ustala, czy mogło dojść do błędów wpływających na tragiczny finał. 

Postępowanie prowadzone jest pod kątem narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy weryfikują, czy podczas leczenia i organizacji opieki nad pacjentką doszło do zaniedbań.

Sprawą Julii Liegmann zainteresował się też Rzecznik Praw Pacjenta. Z własnej inicjatywy – jak podał Medonet – wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

– Obecnie zgromadzony materiał dowodowy jest analizowany pod kątem naruszenia praw pacjenta i podjęcia dalszych działań – przekazał Medonetowi RPP. 

Urosepsa po planowym zabiegu

Julia Liegmann została przyjęta do Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku na zaplanowane kruszenie kamienia nerkowego. Miała być krótka hospitalizacja i szybki powrót do domu. 

Kilka miesięcy wcześniej pacjentka leczyła się w tej samej placówce z powodu sepsy powiązanej z infekcją układu moczowego. Zostało to odnotowane w jej dokumentacji medycznej. 

Wszystkie łóżka na oddziale były zajęte

Po kilku godzinach na oddziale stan kobiety zaczął się gwałtownie pogarszać. Pojawiły się dolegliwości i obfite wymioty z krwią. 

Kondycja 20-latki szybko się pogarszała. Kobieta wymagała natychmiastowego przeniesienia na Oddział Intensywnej Terapii (OIT). Pojawiła się jednak przeszkoda – według szpitala wszystkie łóżka na tamtejszym oddziale były zajęte. 

O godz. 15.50 zapadła decyzja o transporcie do placówki oddalonej o kilka kilometrów. To, co miało być zwykłą formalnością logistyczną, zamieniło się w długie godziny oczekiwania. Pacjentka trafiła na OIT dopiero o godz. 18.30 – po 8 godz. oczekiwania.

20-latka zmarła. Bezpośrednią przyczyną śmierci była urosepsa – stan, w którym drobnoustroje z dróg moczowych przenikają do krwiobiegu. 

Dariusz Kostrzewa, prezes spółki Copernicus, do której należy gdański szpital, w rozmowie z Polsatem ocenił, że przyczyna śmierci pacjentki była „nie do przewidzenia na wcześniejszym etapie”, a podobne przypadki — jak stwierdził — zdarzają się od czasu do czasu.

Rzecznik Praw Pacjenta o dochowaniu należytej staranności

Jak powinna wyglądać ścieżka pacjenta i jego rodziny w sytuacji, gdy chory zgłasza się na SOR z niepokojącymi objawami, zostaje odesłany do domu, a następnie wraca do szpitala z sepsą? –  Medonet zapytał Biuro Rzecznika Praw Pacjenta.

Rzecznik wyjaśnił, że „pacjent zgłaszający się na SOR z bólem, gorączką i wywiadem wskazującym np. na kamicę nerkową znajduje się w grupie ryzyka poważnych powikłań, w tym sepsy”, a personel medyczny „ma obowiązek przeprowadzić diagnostykę adekwatną do zgłaszanych objawów i oceny stanu klinicznego”. 

Jeśli pacjent zostaje odesłany bez właściwego zabezpieczenia diagnostycznego lub bez jasnych zaleceń, a następnie wraca w stanie zagrożenia życia, „rodzi to pytanie o dochowanie należytej staranności przez podmiot leczniczy” — wskazał RPP. Każdą taką sytuację, jak podkreślono, należy oceniać indywidualnie.

Co może pacjent?

Co mogą zrobić bliscy, gdy pacjent nie przeżywa? Biuro RPP wyjaśnia, że w przypadku śmierci pacjenta „osoby mu bliskie mogą dochodzić zarówno roszczeń, jak i wyjaśnienia sprawy”. Rodzina ma możliwość złożenia skargi do RPP, zgłoszenia sprawy do prokuratury, a także dochodzenia roszczeń cywilnych — w tym zadośćuczynienia za krzywdę po stracie bliskiej osoby, odszkodowania lub renty.

A jeśli pacjent jest osobą samotną i nie ma nikogo bliskiego, kto mógłby walczyć o jego prawa”. W przypadku podejrzenia poważnych nieprawidłowości – odpowiada Rzecznik – „działania mogą zostać podjęte z własnej inicjatywy – zarówno przez RPP, jak i przez prokuraturę”. Niezależnie od tego, czy ktoś złoży formalną skargę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Telmann 19.07.2026 08:52
Wiele za wiele

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Ptrlo Treść komentarza: Wszyscy oburzają się na lekarzy, ale spójrzmy na strukturę systemu. Jeśli szpital ma kontrakt z NFZ, musi zapewnić ciągłość dyżuru pod rygorem kar finansowych. Ponieważ brakuje lekarzy z ze specjalizacją z medycyny ratunkowej, dyrektorzy są pod ścianą. Lekarze przechodzą z etatu na kontrakt, omijając Kodeks pracy, bo ratują system przed zamknięciem. To nie pazerność medyków, tylko systemowa łatanie dziur dyktem i sznurkiem. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 18:27 Źródło komentarza: 6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach Autor komentarza: rex Treść komentarza: A syreny mogą wyć aż do wieczora. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 16:05 Źródło komentarza: Syreny w województwie zachodniopomorskim już 21 lipca. Wyjaśniamy co oznacza ten alarm i jak postąpić Autor komentarza: taa Treść komentarza: Źle to wygląda. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 15:58 Źródło komentarza: 6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach Autor komentarza: KRS Treść komentarza: 144 godziny?! Przecież po 24h człowiek nie pamięta jak się nazywa, a co dopiero leczyć ludzi... Masakra. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 08:17 Źródło komentarza: 6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach Autor komentarza: rybki Treść komentarza: Śledzie? Data dodania komentarza: 20.07.2026, 08:05 Źródło komentarza: Katastrofalny brak tlenu też w Odrze. Co wywołuje przyduchę i jak reagować Autor komentarza: taki pirat Treść komentarza: Złapany po prostu skamlał. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 07:24 Źródło komentarza: Elektrykiem uciekał przed policją. Szalony rajd nastolatka i surowe zarzuty w sądzie
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama