Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 08:27
Reklama
Reklama

6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach

Lekarze na SOR-ach pracowali nawet przez 6 dób bez przerwy. NIK alarmuje: system ratownictwa medycznego zmaga się z dramatycznym brakiem kadr.
6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach
Przed gabinetem lekarskim.

Autor: ChatGPT

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła funkcjonowanie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR). Kontrola wykazała, że głównym problemem systemu jest chroniczny brak lekarzy posiadających kwalifikacje do pracy w ratownictwie medycznym. 

Prowadzi to – podkreśla NIK – do przeciążenia personelu i organizowania pracy z naruszeniem zasad bezpieczeństwa.

Lekarz nieprzerwanie pracował przez 144 godziny

W części szpitali lekarze pracowali na SOR-ach nieprzerwanie ponad 24 godziny. Często dyżury trwały około 50 godzin, a odnotowano przypadki pracy przez 72 godziny. Zdarzały się też dyżury trwające 96 godzin. 

Skrajny przypadek dotyczył szpitala powiatowego w Sulęcinie, gdzie lekarz wykonywał pracę nieprzerwanie przez 144 godziny, czyli 6 dób. 

NIK podkreśla, że choć lekarze zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych nie podlegają przepisom Kodeksu pracy dotyczącym odpoczynku, to tak długi czas pracy może prowadzić do przemęczenia, obniżenia jakości udzielanych świadczeń oraz stwarzać zagrożenie zarówno dla pacjentów, jak i samych lekarzy. 

Brak lekarza zatrudnionego wyłącznie na SOR-ach

Kontrola wykazała, że w trzech z pięciu skontrolowanych szpitali zdarzały się przypadki braku stałej obecności tzw. lekarza systemu. W jednej placówce podczas analizy 430 dni stwierdzono aż 74 przypadki, gdy wymagany lekarz nie był obecny. 

W czterech szpitalach zdarzały się dni, kiedy na SOR nie było lekarza zatrudnionego wyłącznie na tym oddziale, a pacjentów obsługiwali lekarze wzywani z innych oddziałów. 

NIK wykryła praktykę polegającą na łączeniu etatu z umowami cywilnoprawnymi. Schemat wyglądał następująco: lekarz pracował na etacie 7 godzin i 35 minut, następnie rozpoczynał wielogodzinny dyżur na podstawie kontraktu,  bez wymaganej 11-godzinnej przerwy. 

W efekcie czas nieprzerwanej pracy wynosił: ponad 31 godzin. W skrajnych przypadkach nawet 55 godzin. Dotyczy to lekarzy zatrudnionych na etacie i kontrakcie. 

Lekarze nie chcą pracować na oddziałach ratunkowych

Kontrola NIK wykazała również nieprawidłowości wobec NFZ. Do umów z NFZ wpisywano lekarzy, którzy w rzeczywistości nie pełnili dyżurów. Korzystano z personelu niezgłoszonego do kontraktu z NFZ i planowano dyżury zakładające brak wyodrębnionej obsady lekarskiej SOR.

Według NIK podstawową przyczyną problemów, z jakimi zmagają się SOR-y, jest niedobór lekarzy chcących pracować w ratownictwie medycznym. Żeby utrzymać ciągłość działania SOR-ów, szpitale są zmuszone do organizowania bardzo długich dyżurów oraz korzystania z lekarzy innych oddziałów. 

Izba wskazuje, że obecny model funkcjonowania oddziałów ratunkowych staje się coraz trudniejszy do utrzymania.

SOR-y alternatywą dla kolejek w przychodniach

Brak lekarzy to tylko jedna strona problemu SOR-ów. Druga jest ich przeciążenie SOR-ów. Z kontroli NIK wynika, że niemal połowa pacjentów, którzy tam trafiali, nie potrzebowała pomocy.

„Spośród osób przewiezionych przez zespoły ratownictwa medycznego ponad sześć na dziesięć nie wymagało dalszej hospitalizacji, a tylko 6,2 proc. pacjentów znajdowało się grupie najwyższego zagrożenia zdrowotnego” – stwierdzili kontrolerzy. 

Najwięcej chorych przypadało na dni robocze w porze dziennej, co oznacza, że SOR-y były traktowane jako alternatywa dla kolejek w przychodniach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ptrlo 20.07.2026 18:27
Wszyscy oburzają się na lekarzy, ale spójrzmy na strukturę systemu. Jeśli szpital ma kontrakt z NFZ, musi zapewnić ciągłość dyżuru pod rygorem kar finansowych. Ponieważ brakuje lekarzy z ze specjalizacją z medycyny ratunkowej, dyrektorzy są pod ścianą. Lekarze przechodzą z etatu na kontrakt, omijając Kodeks pracy, bo ratują system przed zamknięciem. To nie pazerność medyków, tylko systemowa łatanie dziur dyktem i sznurkiem.

taa 20.07.2026 15:58
Źle to wygląda.

KRS 20.07.2026 08:17
144 godziny?! Przecież po 24h człowiek nie pamięta jak się nazywa, a co dopiero leczyć ludzi... Masakra.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Ptrlo Treść komentarza: Wszyscy oburzają się na lekarzy, ale spójrzmy na strukturę systemu. Jeśli szpital ma kontrakt z NFZ, musi zapewnić ciągłość dyżuru pod rygorem kar finansowych. Ponieważ brakuje lekarzy z ze specjalizacją z medycyny ratunkowej, dyrektorzy są pod ścianą. Lekarze przechodzą z etatu na kontrakt, omijając Kodeks pracy, bo ratują system przed zamknięciem. To nie pazerność medyków, tylko systemowa łatanie dziur dyktem i sznurkiem. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 18:27 Źródło komentarza: 6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach Autor komentarza: rex Treść komentarza: A syreny mogą wyć aż do wieczora. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 16:05 Źródło komentarza: Syreny w województwie zachodniopomorskim już 21 lipca. Wyjaśniamy co oznacza ten alarm i jak postąpić Autor komentarza: taa Treść komentarza: Źle to wygląda. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 15:58 Źródło komentarza: 6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach Autor komentarza: KRS Treść komentarza: 144 godziny?! Przecież po 24h człowiek nie pamięta jak się nazywa, a co dopiero leczyć ludzi... Masakra. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 08:17 Źródło komentarza: 6 dób na dyżurze bez przerwy. Szokujący raport NIK ujawnia prawdę o polskich SOR-ach Autor komentarza: rybki Treść komentarza: Śledzie? Data dodania komentarza: 20.07.2026, 08:05 Źródło komentarza: Katastrofalny brak tlenu też w Odrze. Co wywołuje przyduchę i jak reagować Autor komentarza: taki pirat Treść komentarza: Złapany po prostu skamlał. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 07:24 Źródło komentarza: Elektrykiem uciekał przed policją. Szalony rajd nastolatka i surowe zarzuty w sądzie
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama