Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 06:50
Reklama
Reklama
Reklama

Uciekał przed policją i schował się w śmietniku. Szokujący finał pościgu

Myślał, że wymyślił plan idealny. Gdy szczecińska drogówka próbowała go zatrzymać, wcisnął gaz do dechy, rozbił auto i rzucił się do pieszej ucieczki. Finał tej brawurowej akcji zaskoczył jednak samych policjantów – 30-latek spędził noc w osiedlowym śmietniku, a na miejsce doprowadził go niezawodny policyjny nos. Poznaj szczegóły tej kuriozalnej ucieczki!
Uciekał przed policją i schował się w śmietniku. Szokujący finał pościgu
Dwa środki odurzające, brak ubezpieczenia i... osiedlowy kontener na śmieci jako kryjówka.

Źródło: policja

Nie zatrzymał się do kontroli, doprowadził do kolizji, a na koniec postanowił zagrać w nietypową chowanego z policją. 30-letni kierowca wykazuje się wyjątkowym brakiem wyobraźni – nie dość, że prowadził pod wpływem alkoholu i narkotyków, to przed funkcjonariuszami próbował ukryć się w osiedlowym kontenerze na śmieci.

Rutynowe działanie

Do zdarzenia doszło podczas rutynowych działań prowadzonych przez policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariusze dali kierującemu samochodem osobowym jasne sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania się. Mężczyzna postanowił je jednak zignorować i wciskając gaz do dechy, rzucił się do ucieczki.

Kolizja, ucieczka i niezawodny policyjny nos

Ucieczka nie trwała długo. Brawurowa jazda szybko zakończyła się kolizją drogową. Zamiast jednak poczekać na patrol i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, 30-latek porzucił rozbity pojazd i uciekł pieszo.

Na miejsce natychmiast skierowano dodatkowe siły. Do akcji poszukiwawczej dołączył policjant z Wydziału Prewencji oraz przewodnik psa służbowego ze swoim czworonożnym partnerem. To właśnie pies tropiący okazał się kluczem do szybkiego finału tej historii:

  • Pies błyskawicznie złapał zapach uciekiniera i poprowadził funkcjonariuszy prostą drogą do celu.
  • "Kryjówką", którą wybrał sobie 30-latek, okazał się... osiedlowy śmietnik.
  • Mężczyzna odpowiadający rysopisowi sprawcy został wyciągnięty z kontenera i natychmiast zatrzymany.
Długa lista przewinień

Gdy emocje opadły, policjanci przystąpili do szczegółowej kontroli. Szybko wyszło na jaw, dlaczego mężczyzna tak bardzo starał się uniknąć spotkania z drogówką.

Badanie alkomatem wykazało, że 30-latek był nietrzeźwy. Jakby tego było mało, test na obecność środków odurzających również dał wynik pozytywny.

Samochód, którym kierował, nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, a auto zostało odholowane na policyjny parking na koszt właściciela.

Lekcja odpowiedzialności trafi do sądu

Niefortunny "amator kryjówek" spędził noc w policyjnym areszcie, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za niezatrzymanie się do kontroli (co jest przestępstwem), jazdę pod wpływem alkoholu i środków odurzających, spowodowanie kolizji oraz brak ubezpieczenia pojazdu grożą mu bardzo surowe konsekwencje – w tym wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna oraz kara pozbawienia wolności.

Policja przypomina: Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających to skrajna bezmyślność i śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Każdy, kto decyduje się na łamanie prawa, musi liczyć się z bezwzględnymi konsekwencjami – jak pokazuje ten przykład, policja znajdzie sprawcę nawet w śmietniku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ha ha ha 24.07.2026 10:55
Aż buty pogubił....

Andzia 23.07.2026 23:53
Niestety to pokazuje ciągły problem na naszych drogach. Brak OC, jazda pod wpływem mieszanki alkoholu z narkotykami i kompletne ignorowanie sygnałów policji. Tacy ludzie nie reagują na wysokie kary finansowe, bo po prostu mają prawo za nic. Dobrze chociaż, że pies roboczy zadziałał sprawnie i nikt postronny nie ucierpiał w tej kolizji.

Rupen 23.07.2026 23:40
Masakra, jak można w ogóle siadać za kółko po alkoholu i ćpaniu... Przecież mógł kogoś zabić!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama