Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 06:55
Reklama
Reklama
Reklama

Powrót cen regulowanych na stacjach paliw. Donald Tusk zapowiada interwencję na koniec wakacji

Powroty z urlopów mogą być w tym roku znacznie tańsze, niż wskazują na to dzisiejsze pylony na stacjach. Premier zapowiada natychmiastową interwencję cenową pod jednym kluczowym warunkiem. Sprawdź, czy i kiedy na stacje powróci ulga dla kierowców.
Powrót cen regulowanych na stacjach paliw. Donald Tusk zapowiada interwencję na koniec wakacji

Autor: Free

Rząd nie wyklucza powrotu tańszego paliwa. Donald Tusk zapowiedział, że jeśli ceny ropy wzrosną, kierowcy mogą zyskać ulgę jeszcze przed końcem wakacji.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd jest gotowy ponownie zainterweniować na rynku paliw, jeśli ceny ropy na światowych rynkach zaczną gwałtownie rosnąć. W takim scenariuszu przez dwa ostatnie tygodnie wakacji mogłyby obowiązywać regulowane ceny paliw. 

Ceny na stacja paliw zależą od sytuacji na rynku ropy

Po zakończeniu programu CPN (Ceny Paliw Niżej) i powrocie wyższych stawek podatkowych ceny paliw na stacjach wyraźnie wzrosły. Rząd przekonuje jednak, że nie zamierza biernie przyglądać się sytuacji. Podczas poniedziałkowej (27 lipca) konferencji prasowej w Głuchołazach premier poinformował, że rozmawia z ministrem finansów na temat możliwych działań osłonowych dla kierowców. 

Podkreślił, że decyzja w tej kwestii będzie uzależniona od rozwoju sytuacji na światowym rynku ropy. Jeśli napięcia geopolityczne, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, ponownie doprowadzą do wzrostu cen surowca, rząd ma zaproponować wprowadzenie regulowanych cen paliw na okres największych wakacyjnych powrotów.

Według zapowiedzi rozwiązanie miałoby obowiązywać przez dwa ostatnie tygodnie wakacji. Celem jest ograniczenie kosztów podróży dla milionów Polaków wracających z urlopów. 

Premier zaznaczył jednak, że jeśli ceny ropy pozostaną stabilne, nie będzie potrzeby uruchamiania nadzwyczajnych mechanizmów. 

Decyzja prezydenta pozbawiła rząd źródła finansowania

Donald Tusk odniósł się również do losów ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Projekt został skierowany przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego, co – w ocenie premiera – pozbawiło rząd planowanego źródła finansowania wsparcia dla kierowców.

– Zaproponowaliśmy  i to nie pierwszy raz  żeby od tych nadzwyczajnych zysków koncernów państwo pobrało podatek i przeznaczyło te środki na odpowiednie cele. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego prezydent to zablokował – powiedział szef rządu. 

Rząd zakładał, że nowa danina przyniesie około 4 mld zł, z czego zdecydowana większość miała wpłynąć jeszcze w 2026 r. Środki te miały zostać przeznaczone na działania łagodzące skutki wysokich cen paliw. 

Złośliwi powiedzą, że był CPN, a teraz mamy CKN  Ceny Karola Nawrockiego. Niestety tak to wygląda – skomentował premier

Na razie rząd uzależnia interwencję od sytuacji na światowych rynkach i zmian cen ropy. O tym, czy kierowcy rzeczywiście zatankują taniej pod koniec wakacji, przesądzą więc najbliższe tygodnie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Norbert 29.07.2026 08:59
Trump w nocy znowu atakował więc ceny znowu w górę po krótkiej odwilzy.

ech 29.07.2026 07:47
Marzyłoby się...

Żaczek 29.07.2026 00:10
Ciekawy jest ten warunek uzależniający interwencję od ropy na giełdach. Sytuacja w Zatoce Ormuz faktycznie jest napięta, ale z drugiej strony, jeśli ropa pozostanie na obecnym poziomie, rząd nie zrobi nic, tłumacząc się "stabilizacją", a my i tak będziemy tankować po rekordowych stawkach przez powrót wyższych podatków.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama