W polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Wojsko wskazało miejsce jego prawdopodobnego upadku na Lubelszczyźnie. Trwają działania służb.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że nad ranem 30 lipca w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Został on zauważony przez wojskowe systemy radiolokacyjne podczas kolejnego rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowo-dronowego na Ukrainę.
Kontakt radarowy został utracony
Według wojska obiekt pojawił się około godz. 3.40 i przemieszczał się na zachód. W jego kierunku skierowano myśliwiec F-16, jednak zanim doszło do wizualnej identyfikacji, kontakt radarowy został utracony.
Skierowany w rejon ostatniego kontaktu śmigłowiec Mi-24 zlokalizował prawdopodobne miejsce upadku obiektu w miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Na miejsce skierowano naziemny zespół poszukiwawczo-ratowniczy, żołnierzy, policję i pozostałe służby odpowiedzialne za zabezpieczenie terenu. Trwają czynności, które mają ustalić, czym był znaleziony obiekt.
Mieszkańcy: Usłyszeliśmy ogromny huk
Lokalne media informowały, że mieszkańcy okolic Tarnawy-Kolonii usłyszeli w nocy głośny huk.
– Usłyszeliśmy ogromny huk i wydawało mi się, jakby coś się rozpadło w powietrzu – powiedziała w rozmowie z Onetem osoba mieszkająca kilometr od miejsca zdarzenia.
Odkryto krater. Kpt. Tomasz Stachyra, rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, podał w rozmowie z PAP, że ma on średnicę ok. 10 m.
Na antenie Polsat News głos zabrała rzeczniczka MSWiA. – W miejscowości Tarnawa-Kolonia rzeczywiście doszło do znalezienia 10-metrowergo leja na ziemi – potwierdziła Karolina Gałecka. – Znajduje się on w odległości ok. dwóch kilometrów od najbliższych zabudowań.
Premier powołał zespół koordynacyjny
Na Lubelszczyznę udał się rano premier Donald Tusk. I poinformował na X: „Zwołałem zespół koordynacyjny z udziałem Ministra Obrony i odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach.
Co wiadomo o samym obiekcie?
Na obecnym etapie nie podano rodzaju obiektu, jego pochodzenia, czy był uzbrojony, ani czy stanowił bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców.
Minister obrony narodowej poinformował jedynie, że prowadzone są czynności mające ustalić charakter obiektu, który spadł w rejonie Tarnawy-Kolonii.
Na miejscu zdarzenia pracują służby, w tym straż pożarna i policja.
Nie pierwszy taki incydent
To już kolejny przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej od początku wojny w Ukrainie. W ostatnich latach dochodziło już m.in. do przelotów rosyjskich rakiet nad terytorium Polski, odnajdywania szczątków obiektów powietrznych, incydentów z balonami wlatującymi do Polski od strony Białorusi.
Wojsko przypomina, że w przypadku odnalezienia nieznanych elementów lub szczątków nie wolno ich dotykać ani przenosić – należy natychmiast powiadomić służby.


Napisz komentarz
Komentarze