Tragicznie mogła zakończyć się nocna wyprawa grupy młodzieży nad zalew Karaś w Lubsku. Choć do zdarzenia doszło poza naszym regionem, niesie ono ze sobą uniwersalne i niezwykle ważne ostrzeżenie, które w szczycie sezonu wypoczynkowego powinien wziąć sobie do serca każdy z nas, a w szczególności rodzice dorastających nastolatków.
Zniknął w ciemnościach pod powierzchnią wody
Wszystko rozegrało się w środowy wieczór, tuż po godzinie 22:30. Do służb ratunkowych wpłynęło dramatycznie brzmiące zgłoszenie, z którego wynikało, że młody mężczyzna wszedł do wody i po chwili po prostu zniknął w ciemnościach z pola widzenia swoich towarzyszy. Nad akwen natychmiast ruszyły sygnały uprzywilejowane, a na miejsce skierowano patrole policji oraz jednostki Państwowej Straży Pożarnej.
Dosłownie każda minuta miała tutaj kluczowe znaczenie, bo nocne akcje poszukiwawcze w wodzie należą do najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych.
Przytomna reakcja kolegów i blisko dwa promile
Na miejscu funkcjonariusze zastali roztrzęsionego 17-latka oraz strażaków. Jak się okazuje, zniknięcie pod powierzchnią wody na szczęście nie zakończyło się najgorszym scenariuszem. Chłopaka zdołał wyciągnąć na brzeg jego przytomnie reagujący kolega, asystowany przez przybyłych ratowników. Nastolatek był cały i zdrowy, a jego stan nie wymagał przewiezienia do szpitala. Bardzo szybko wyszedł jednak na jaw prawdziwy powód tej nieprzemyślanej, nocnej kąpieli. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że nastolatek miał w organizmie blisko dwa promile alkoholu.
Po zakończeniu wszystkich niezbędnych czynności służby przekazały chętnego do nocnych pływań prosto pod opiekę wezwanej na miejsce matki.
Przestroga dla rodziców i młodzieży
Choć ta konkretna interwencja zakończyła się tylko na strachu i wstydzie przed rodziną, służby przypominają, że od tragedii dzieliły ten wieczór dosłownie sekundy. Alkohol w połączeniu z wodą drastycznie spowalnia czas reakcji, zaburza i fałszuje ocenę własnych możliwości oraz powoduje szybkie wychłodzenie organizmu. Wchodzenie do akwenu po zmroku dodatkowo potęguje ryzyko, bo dostrzeżenie tonącego w ciemności graniczy z cudem. Ta sytuacja to ważny pretekst do rozmów z dziećmi o brawurze, presji rówieśniczej i odpowiedzialności za znajomych, którzy pod wpływem procentów wpadają na niebezpieczne pomysły.


Napisz komentarz
Komentarze