Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 23:19
Reklama
Reklama

Płacisz za wodę, która wycieka w ziemię? Kontrola NIK wskazuje na poważne awarie i przestarzałe rury

Zakręcasz kran podczas mycia zębów i rezygnujesz z podlewania ogródka? Pozorne oszczędności mogą zniknąć w przestarzałej sieci wodociągowej. Raport NIK ujawnia, że bezpowrotnie tracimy tysiące metrów sześciennych uzdatnionej wody, co generuje koszty bezpośrednio wpływające na portfele mieszkańców. Dowiedz się, ile naprawdę kosztują nas systemowe awarie.
Płacisz za wodę, która wycieka w ziemię? Kontrola NIK wskazuje na poważne awarie i przestarzałe rury
Zasoby wody w Polsce są 3 razy mniejsze niż średnia UE, a 625 gmin apeluje o umiar.

Autor: Freepik

Coraz więcej gmin apeluje o oszczędzanie wody. NIK ujawniła, że w części sieci straty sięgają niemal 58 proc. Woda znika, zanim trafi do kranów.

Gminy apelują do mieszkańców o oszczędzanie wody. Bo sytuacja hydrologiczna jest trudna, a prognozy na sierpień wskazują na możliwość wystąpienia tzw. niżówki hydrogeologicznej w 15 województwach. 

Tymczasem kontrola NIK pokazała, że problemem są nie tylko niskie opady. Część uzdatnionej wody znika bowiem po drodze do odbiorców. W ponad połowie skontrolowanych systemów straty przekraczały 20 proc., a w jednym przypadku sięgnęły niemal 58 proc.

Coraz więcej apeli o oszczędzanie wody

Tegoroczna susza coraz wyraźniej daje się we znaki samorządom. Według danych przywołanych przez portal 300gospodarka.pl apele o ograniczenie zużycia wody wystosowało już 625 z 2479 polskich gmin, czyli około jedna czwarta wszystkich samorządów.

Mieszkańcy są proszeni przede wszystkim o ograniczenie podlewania trawników i ogrodów wodą z sieci, mycia samochodów czy napełniania przydomowych basenów. Chodzi o to, aby w okresach największego zapotrzebowania wodę z wodociągów przeznaczać przede wszystkim na cele bytowe.

Problem może się pogłębiać. Państwowy Instytut Geologiczny prognozuje, że przy utrzymującym się deficycie opadów w sierpniu niżówka hydrogeologiczna może wystąpić regionalnie aż w 15 województwach.

Niżówka hydrogeologiczna oznacza obniżenie poziomu płytkich wód podziemnych do wartości wskazujących na zagrożenie ich dostępności. Nie oznacza to automatycznie, że mieszkańcy całych regionów zostaną pozbawieni wody w kranach. Szczególnie narażone mogą być jednak płytkie ujęcia i studnie, a długotrwały brak opadów dodatkowo ogranicza możliwości odbudowy zasobów.

Woda znika, zanim trafi do mieszkańców

W tym samym czasie okazuje się, że część wody pobranej ze środowiska i uzdatnionej przez przedsiębiorstwa wodociągowe nie dociera do odbiorców.

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli objęła 38 systemów wodociągowych. W 23 z nich straty wody przekraczały 20 proc. Oznacza to, że w ponad połowie badanych systemów co najmniej jedna piąta wody nie została skutecznie dostarczona odbiorcom.

W jednym z kontrolowanych systemów poziom strat wyniósł aż 57,9 proc. W praktyce oznacza to, że z każdych 100 litrów wody wprowadzonych do sieci do odbiorców docierało niewiele ponad 42 litry.

Dla porównania, w dwóch spośród 38 skontrolowanych systemów straty nie przekraczały 10 proc.

Nie oznacza to oczywiście, że cała utracona woda dosłownie „wycieka z rur”. Na poziom strat wpływają również m.in. błędy pomiarowe, nielegalny pobór czy różnice pomiędzy wskazaniami urządzeń. Jednak istotną część problemu stanowią nieszczelności i awarie infrastruktury.

Problem kosztuje także pieniądze

Utrata wody nie kończy się na zmarnowanym zasobie. Zanim trafi ona do wodociągu, trzeba ją pobrać, uzdatnić, a następnie przetransportować siecią. Wszystkie te procesy generują koszty.

NIK ustaliła, że w 2023 r. bezpośredni koszt wytworzenia jednego metra sześciennego utraconej wody w kontrolowanych przedsiębiorstwach wynosił od 0,47 do 0,64 zł. Izba zwróciła uwagę, że przedsiębiorstwa nie analizowały jednak w wystarczającym stopniu, jak ponoszone przez nie koszty strat przekładają się na ceny płacone przez odbiorców.

Wysokie straty oznaczają również konieczność pobierania i uzdatniania większej ilości wody, niż faktycznie potrzebują mieszkańcy. W okresie suszy ma to szczególne znaczenie.

Rekordowe straty w jednej z sieci

Kontrola NIK pokazała, że skala problemu może być bardzo różna. Dobrym przykładem jest system w Namyślinie. Straty wynosiły tam 55,1 proc. w 2021 r., następnie wzrosły do 58,6 proc. w 2022 r., a w 2023 r. spadły do 35,6 proc.

Po zlokalizowaniu i usunięciu dużego wycieku udało się więc wyraźnie ograniczyć problem. To pokazuje, że inwestycje w wykrywanie awarii i modernizację sieci mogą przynieść wymierne efekty.

NIK zwracała uwagę, że przedsiębiorstwa wodociągowe powinny systematycznie poszukiwać wycieków, analizować wielkość strat i podejmować działania pozwalające je ograniczać. W części skontrolowanych przedsiębiorstw takich działań jednak brakowało.

Stare rury i niewystarczająca kontrola

Na wielkość strat wpływa wiele czynników: wiek i stan techniczny sieci, jej długość, zastosowane materiały, ciśnienie wody, liczba awarii, ale również skuteczność systemu monitorowania.

Problemem mogą być także nielegalne przyłącza i pobór wody. NIK wskazywała przykłady nieprawidłowości związanych z infrastrukturą. W jednym z kontrolowanych przedsiębiorstw stwierdzono m.in. brak plomb na 182 z 402 hydrantów.

Nie wszędzie odpowiednio szybko wykrywano również wycieki. A czas ma tutaj ogromne znaczenie. Nawet stosunkowo niewielka nieszczelność, jeśli pozostaje niezauważona przez wiele miesięcy, może doprowadzić do utraty tysięcy metrów sześciennych wody.

Polska nie może pozwolić sobie na marnowanie wody

Problem nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ Polska należy do państw europejskich o stosunkowo niewielkich zasobach wodnych. Według danych przywoływanych przez 300Gospodarkę na jednego mieszkańca przypada około 1500 m sześc. odnawialnych zasobów słodkiej wody rocznie. To niemal trzy razy mniej niż wynosi średnia europejska.

Jednocześnie podczas upałów zapotrzebowanie na wodę może gwałtownie rosnąć. Dotyczy to nie tylko gospodarstw domowych. Więcej wody potrzebują również rolnictwo, przemysł i inne sektory gospodarki.

Dlatego apele samorządów o ograniczenie zużycia wody mają swoje uzasadnienie. Problem polega jednak na tym, że odpowiedzialność za oszczędzanie nie może spoczywać wyłącznie na mieszkańcach.

Jeżeli gospodarstwo domowe ogranicza zużycie wody o kilkadziesiąt litrów, a jednocześnie przez nieszczelną sieć tracona jest znacznie większa ilość, efekt takich działań pozostaje ograniczony.

NIK chce zmian

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że konieczne jest m.in. uporządkowanie sposobu obliczania strat wody oraz ich kosztów. Przedsiębiorstwa powinny mieć możliwość porównywania wyników i skuteczniejszego oceniania, gdzie inwestycje w sieć przyniosą największe efekty.

NIK postuluje także, aby odbiorcy byli informowani o wielkości strat wody w sieci oraz związanych z nimi kosztach.

W czasie suszy problem staje się szczególnie widoczny. Z jednej strony mieszkańcy kolejnych gmin słyszą, że trzeba zakręcać krany i ograniczać podlewanie ogrodów. Z drugiej – część wody pobranej, uzdatnionej i wtłoczonej do sieci nigdy nie trafia do ich domów.

A przy coraz częstszych okresach suszy każda taka strata oznacza nie tylko zmarnowaną wodę, lecz także zmarnowaną energię, pieniądze i zasoby, których odbudowa może trwać miesiącami.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nie ma to tamto 14.08.2026 15:37
Płacz i płać.

heh 13.08.2026 23:49
Spokojnie, woda nie znika, po prostu zmienia właściciela na podziemnego. Krety i dżdżownice na pewno są wdzięczne za darmowy aquapark.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ale czad :))) Treść komentarza: Wsypałem kukurydzę do podajnika, odpaliłem piec i po dziesięciu minutach z kotłowni zaczął lecieć popcorn... Przynajmniej seans w salonie miałem z darmową przekąską! 🍿🔥 Data dodania komentarza: 28.09.2026, 22:52 Źródło komentarza: Pellet drogi, węgiel znika z części składów. Minister uspokaja: opału na zimę nie zabraknie Autor komentarza: heh Treść komentarza: Tanio to juz było. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 22:43 Źródło komentarza: Pellet drogi, węgiel znika z części składów. Minister uspokaja: opału na zimę nie zabraknie Autor komentarza: przykre Treść komentarza: Wtopa za wtopą. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Wyciek danych medycznych z systemu Medyc – PESEL-e i karty leczenia pacjentów w rękach cyberprzestępców Autor komentarza: Mejo Treść komentarza: Ciekawi mnie wątek zgłoszeń do CSIRT. Z artykułu wynika, że spółka powiadomiła policję i UODO, ale pominęła Centrum e-Zdrowia i CERT Polska. W branży medycznej procedury raportowania incydentów powinny być automatyczne. Jeśli brakuje płynnej wymiany informacji między instytucjami, to hakerzy zawsze będą o krok przed nami, a pacjent zostaje sam z problemem. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 14:29 Źródło komentarza: Wyciek danych medycznych z systemu Medyc – PESEL-e i karty leczenia pacjentów w rękach cyberprzestępców Autor komentarza: złot owa Treść komentarza: Duże koszty tego Data dodania komentarza: 28.09.2026, 14:25 Źródło komentarza: Groźny wypadek ciężarówki. Jedna osoba trafiła do szpitala, na miejscu działała grupa specjalistyczna Autor komentarza: Artur Treść komentarza: Brakowało takich słów ze strony kościoła Data dodania komentarza: 28.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: Ranny ksiądz zabrał głos po ataku: „Nie odpowiadajmy złem za zło”
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama