Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 23:06
Reklama
Reklama

Lex szarlatan zamrożone przez prezydenta. Prof. Krzysztof Simon ostrzega przed oszustwami w medycynie

4000 złotych na zbędne badania i witaminy, które mogą wspierać rozwój nowotworów – to tylko wierzchołek góry lodowej. Prof. Krzysztof Simon w mocnej rozmowie tłumaczy, dlaczego zamrożenie ustawy anty-szarlatańskiej to cios w bezpieczeństwo pacjentów. Zobacz, które popularne metody „leczenia” to w rzeczywistości zwykłe oszustwo.
Lex szarlatan zamrożone przez prezydenta. Prof. Krzysztof Simon ostrzega przed oszustwami w medycynie
Prof. Krzysztof Simon do ofiary szarlatana: Proszę pana, przy takiej liczbie chorób, które u pana zdiagnozowano, człowiek nie ma prawa żyć!

Autor: Canva / screen X

Prezydent Karol Nawrocki, zamiast podpisać lub zawetować tzw. lex szarlatan, 24 sierpnia skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób zamroził wejście w życie ustawy. Medonet rozmawia o tym z prof. Krzysztofem Simonem, znanym i cenionym ekspertem w dziedzinie chorób zakaźnych. 

Prezydent nie ma uprawnień do zastępowania rządu

W odpowiedzi na pytanie o decyzją prezydenta, profesor Simon podkreślił, że niezależnie od tego, czy projekt ustawy był doskonały, prace nad nim trwały długo i stanowiły efekt kompromisu różnych środowisk politycznych. Jego zdaniem obecna sytuacja jest bardzo niekorzystna zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy.

Profesor Simon zwrócił uwagę, że Trybunał Konstytucyjny nie ma określonego terminu na rozpatrzenie wniosku, co może oznaczać wielomiesięczne oczekiwanie na rozstrzygnięcie. Wskazał również na paraliż tej instytucji, wynikający z braku kworum podczas zgromadzeń ogólnych sędziów, co w praktyce uniemożliwia jej funkcjonowanie.

Odnosząc się do zapowiedzi prezydenta o przygotowaniu własnej ustawy, profesor Simon przypomniał, że głowa państwa nie posiada uprawnień do zastępowania rządu w tej kwestii, a jej zadania ograniczają się do reprezentowania kraju, nadawania odznaczeń czy mianowania ambasadorów.

Suplementy diety nie mają statusu leków i nie leczą

Prof.  Simon zgodził się z opinią dr. Michała Sutkowskiego, który zwracał uwagę na wyjątkową skalę działalności szarlatanów w Polsce. Przytoczył przypadek pacjenta, który wydał około 4 tys. zł na badania laboratoryjne, w tym na oznaczenie Brucella melitensis, mimo że w Polsce nie odnotowuje się zachorowań na gorączkę maltańską, a pacjent nie miał kontaktu z owcami, kozami ani nie przebywał na Malcie.

Profesor Simon przypomniał, że już w 2017 r. ostrzegał przed osobami oferującymi niepotwierdzone metody leczenia boreliozy, a obecnie problem dotyczy także innych schorzeń. Wskazał, że oszuści żerują na pacjentach w wielu obszarach medycyny. 

Jako przykłady wymienił przyjmowanie suplementów diety, które nie mają statusu leków i nie leczą, a w przypadku niektórych chorób nowotworowych mogą być wręcz szkodliwe, prowadząc do toksyczności, osłabienia skuteczności terapii lub niebezpiecznych interakcji z chemioterapią. 

Zwrócił uwagę, że nadmiar witaminy C czy beta-karotenu może sprzyjać rozwojowi nowotworów, a organizm człowieka jest w stanie przyswoić jedynie 200 mg witaminy C dziennie, podczas gdy niektórzy przyjmują jej nawet 1000 mg.

Odniósł się również do praktyki chelatacji stosowanej w miażdżycy, podkreślając brak naukowych podstaw dla przekonania, że absorpcja wapnia prowadzi do rozpadu blaszek miażdżycowych. Największe oburzenie budzi w nim jednak biorezonans, po którym pacjenci często są przekonani o istnieniu licznych poważnych chorób. 

Jak tłumaczy, „Proszę pana, przy takiej liczbie chorób, które u pana zdiagnozowano, człowiek nie ma prawa żyć!” – a mimo to pacjenci powołują się na wyniki biorezonansu, który nie jest uznawany w medycynie.

Ludzie niechętnie przyznają się do błędów

Prof. Simon przypomniał w rozmowie z Medonetem, że już w 2016 r. zetknął się z działalnością ILADS podczas demonstracji w San Diego, gdzie naukowcy byli atakowani za prezentowanie naukowego podejścia do boreliozy. Podkreślił, że długotrwała antybiotykoterapia zalecana przez ILADS nie znajduje żadnego uzasadnienia naukowego i jest niebezpieczna.

Jako współautor polskich wytycznych dotyczących leczenia boreliozy, profesor Simon zaznaczył, że terapia antybiotykowa trwa do 28 dni, a w razie potrzeby można ją powtórzyć. Jeśli leczenie nie przynosi efektu, należy rozważyć inną diagnozę. Zwrócił uwagę, że pacjenci często mylą obecność przeciwciał z aktywną chorobą, co prowadzi do niepotrzebnego i szkodliwego leczenia.

W odpowiedzi na pytanie o możliwość rozmowy z pacjentami, którzy padli ofiarą szarlatanów, profesor Simon wyraził wątpliwość, czy ktokolwiek zdecyduje się na taki krok, ponieważ ludzie niechętnie przyznają się do błędów, chyba że anonimowo w internecie.

Profesor Simon przypomniał, że podczas pandemii przez dwa lata korzystał z ochrony policyjnej, ponieważ był jednym z przeciwników stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19 i propagował szczepienia oparte na technologiach mRNA. 

Podkreślił, że to właśnie nowoczesne technologie genetyczne umożliwiły opracowanie szczepionki przeciwko Eboli, co pozwoliło powstrzymać śmiertelną epidemię w Afryce. Wyraził nadzieję, że tego typu zagrożenia nie dotrą do Europy, zwłaszcza w kontekście nasilonego ruchu turystycznego i migracyjnego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ED 06.09.2026 21:51
Naprawdę trudno to weto zrozumieć.

Winci 06.09.2026 13:57
4 tysiące na badanie choroby, której w Polsce w ogóle nie ma... Ludzka naiwność nie zna granic.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: polecam Treść komentarza: Lepsza abstynencja Data dodania komentarza: 29.10.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku Autor komentarza: ;-) Treść komentarza: Bywa... Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:09 Źródło komentarza: Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku Autor komentarza: widzę Treść komentarza: Biznes się kręci. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:59 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: grot Treść komentarza: Biznes musi być na plus. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:06 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: grawer Treść komentarza: Bariera wejścia w sprzątanie grobów jest niska, stąd wysoka konkurencja i duży rozstrzał stawek (od 80 zł do nawet 450 zł). Rynek wyraźnie dzieli się na osoby podnajmujące się do prostego omiecenia liści oraz firmy profesjonalne, używające specjalistycznej chemii do impregnacji i czyszczenia ciśnieniowego. Ciekawa jest też informacja o eksportowych 3 miliardach złotych – pokazuje to, że polski sektor szklarski i świecarski to globalna potęga, o której na co dzień mało się mówi. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:52 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: brawo Treść komentarza: Szczecin podobno nie odmówił. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:40 Źródło komentarza: Rekordowe pensje medyków: Nawet 248 tysięcy złotych miesięcznie w publicznej placówce
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama