Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 23:05
Reklama
Reklama

Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży

Płacisz za miękką, oddychającą bawełnę dla swojego dziecka, a w rzeczywistości ubierasz je w czysty plastik. Najnowsze analizy laboratoryjne odzieży z popularnych sieciówek wykazały ogromne rozbieżności między obietnicami z etykiety a faktycznym materiałem. Sprawdź, które sklepy trafiły pod lupę kontrolerów i jak odzyskać pieniądze za niezgodny z umową towar.
Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży
Ubiór dzieci jest bardzo ważny, bo ich skóra jest bardziej wrażliwa.

Autor: Freepik

Inspekcja Handlowa zbadała ubrania dla dzieci. Niemal co czwarta partia sprawdzona w laboratorium miała inny skład niż widniejący na metce.

Rodzic bierze do ręki dziecięcą piżamę, sprawdza metkę i widzi: 80 proc. bawełny, 20 proc. poliestru. Kupuje ją, przekonany, że wie, co będzie miało na sobie jego dziecko. Tyle że w tym przypadku informacja na metce miała niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Laboratorium zbadało skład piżamy Xiaokaitai. Wynik: 100 proc. poliestru. Bawełny, której miało być aż 80 proc., nie było wcale.

To jeden z najbardziej jaskrawych wyników najnowszej kontroli Inspekcji Handlowej dotyczącej odzieży dziecięcej.

Co czwarty przebadany produkt z innym składem

W pierwszej połowie 2026 r. inspektorzy skontrolowali 949 partii odzieży dziecięcej u 166 przedsiębiorców. Sprawdzali m.in. bluzki, swetry, spodnie, kurtki, bieliznę i inne ubrania przeznaczone dla dzieci.

Nieprawidłowości dotyczące oznakowania wykryto w 188 partiach.

Jeszcze bardziej niepokojące okazały się wyniki badań laboratoryjnych. Do laboratoriów trafiło 113 partii odzieży. W 27 przypadkach, czyli w 24 proc. przebadanych partii, rzeczywisty skład różnił się od deklarowanego.

I nie zawsze chodziło o różnicę kilku punktów procentowych.

W przypadku jednego z kardiganów na metce widniało 97 proc. bawełny i 3 proc. elastanu. Badanie wykazało 46,1 proc. bawełny, 48,4 proc. poliestru i 5,5 proc. wiskozy.

W dziewczęcej spódnicy deklarowano natomiast 85 proc. bawełny, 10 proc. wiskozy i 5 proc. elastanu. Laboratorium stwierdziło 93,6 proc. wiskozy i 6,4 proc. elastanu. Deklarowanej bawełny nie wykryto.

Kontrolowali ubrania ze znanych sieci

Kontrola obejmowała produkty oferowane m.in. przez sklepy Coccodrillo, KiK, Pepco i Smyk. Tu ważne zastrzeżenie: wyniku kontroli nie można automatycznie odnosić do całego asortymentu tych sieci. Inspektorzy badali konkretne produkty i partie.

Przykładowo w skontrolowanym swetrze dziecięcym Coccodrillo, który według oznaczenia miał być wykonany w 100 proc. z bawełny, laboratorium wykryło 90,1 proc. bawełny i 9,9 proc. poliestru.

Nie wszystkie uchybienia dotyczyły też samego składu materiału. Inspektorzy stwierdzali błędy w oznakowaniu oraz rozbieżności między informacjami podawanymi przy produkcie w internecie a tymi znajdującymi się na samym ubraniu.

Zakwestionowane produkty były wycofywane ze sprzedaży, a przedsiębiorcy podejmowali działania naprawcze. Kontrole odzieży dziecięcej nadal trwają.

Masz takie ubranie w domu? Możesz je reklamować

Wyniki kontroli mają znaczenie również dla rodziców, którzy kupili już ubranie, którego rzeczywisty skład nie odpowiada deklarowanemu.

Jeżeli produkt został sprzedany jako np. bawełniany, a w rzeczywistości wykonano go z innego materiału, może to oznaczać niezgodność towaru z umową. Konsument może wtedy złożyć reklamację u sprzedawcy.

Dowodem zakupu nie musi być wyłącznie paragon. Może nim być również np. potwierdzenie płatności kartą czy dokument zakupu internetowego.

I właśnie ten element kontroli jest dla klientów najbardziej dotkliwy. Skład materiału to jedna z podstawowych informacji, na podstawie których rodzic wybiera ubranie dla dziecka. Sam nie ma jednak możliwości sprawdzenia przy sklepowej półce, czy deklarowane na metce 80 proc. bawełny rzeczywiście jest w tkaninie.

W przypadku skontrolowanej piżamy odpowiedź dało dopiero laboratorium: zamiast 80 proc. bawełny było 100 proc. poliestru.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tak 15.09.2026 00:47
Wieczna zagadka.

mokosa 14.09.2026 23:59
Leci jak krew z nosa.

Tomek 14.09.2026 18:59
Musi być więcej kontroli i jane komunikaty do producentów.

key 14.09.2026 14:17
Kluczowe jest tu przypomnienie o prawie do reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową. Większość ludzi myśli, że bez paragonu nic nie wskóra, a przecież wyciąg z konta bankowego wystarczy. Szkoda tylko, że naprawienie szkody zależy od dociekliwości klienta, a kary dla importerów są pewnie wliczone w koszty ryzyka biznesowego.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: polecam Treść komentarza: Lepsza abstynencja Data dodania komentarza: 29.10.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku Autor komentarza: ;-) Treść komentarza: Bywa... Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:09 Źródło komentarza: Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku Autor komentarza: widzę Treść komentarza: Biznes się kręci. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:59 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: grot Treść komentarza: Biznes musi być na plus. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:06 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: grawer Treść komentarza: Bariera wejścia w sprzątanie grobów jest niska, stąd wysoka konkurencja i duży rozstrzał stawek (od 80 zł do nawet 450 zł). Rynek wyraźnie dzieli się na osoby podnajmujące się do prostego omiecenia liści oraz firmy profesjonalne, używające specjalistycznej chemii do impregnacji i czyszczenia ciśnieniowego. Ciekawa jest też informacja o eksportowych 3 miliardach złotych – pokazuje to, że polski sektor szklarski i świecarski to globalna potęga, o której na co dzień mało się mówi. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:52 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: brawo Treść komentarza: Szczecin podobno nie odmówił. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:40 Źródło komentarza: Rekordowe pensje medyków: Nawet 248 tysięcy złotych miesięcznie w publicznej placówce
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama