Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 21:17
Reklama
Reklama
Reklama

Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży

Płacisz za miękką, oddychającą bawełnę dla swojego dziecka, a w rzeczywistości ubierasz je w czysty plastik. Najnowsze analizy laboratoryjne odzieży z popularnych sieciówek wykazały ogromne rozbieżności między obietnicami z etykiety a faktycznym materiałem. Sprawdź, które sklepy trafiły pod lupę kontrolerów i jak odzyskać pieniądze za niezgodny z umową towar.
Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży
Ubiór dzieci jest bardzo ważny, bo ich skóra jest bardziej wrażliwa.

Autor: Freepik

Inspekcja Handlowa zbadała ubrania dla dzieci. Niemal co czwarta partia sprawdzona w laboratorium miała inny skład niż widniejący na metce.

Rodzic bierze do ręki dziecięcą piżamę, sprawdza metkę i widzi: 80 proc. bawełny, 20 proc. poliestru. Kupuje ją, przekonany, że wie, co będzie miało na sobie jego dziecko. Tyle że w tym przypadku informacja na metce miała niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Laboratorium zbadało skład piżamy Xiaokaitai. Wynik: 100 proc. poliestru. Bawełny, której miało być aż 80 proc., nie było wcale.

To jeden z najbardziej jaskrawych wyników najnowszej kontroli Inspekcji Handlowej dotyczącej odzieży dziecięcej.

Co czwarty przebadany produkt z innym składem

W pierwszej połowie 2026 r. inspektorzy skontrolowali 949 partii odzieży dziecięcej u 166 przedsiębiorców. Sprawdzali m.in. bluzki, swetry, spodnie, kurtki, bieliznę i inne ubrania przeznaczone dla dzieci.

Nieprawidłowości dotyczące oznakowania wykryto w 188 partiach.

Jeszcze bardziej niepokojące okazały się wyniki badań laboratoryjnych. Do laboratoriów trafiło 113 partii odzieży. W 27 przypadkach, czyli w 24 proc. przebadanych partii, rzeczywisty skład różnił się od deklarowanego.

I nie zawsze chodziło o różnicę kilku punktów procentowych.

W przypadku jednego z kardiganów na metce widniało 97 proc. bawełny i 3 proc. elastanu. Badanie wykazało 46,1 proc. bawełny, 48,4 proc. poliestru i 5,5 proc. wiskozy.

W dziewczęcej spódnicy deklarowano natomiast 85 proc. bawełny, 10 proc. wiskozy i 5 proc. elastanu. Laboratorium stwierdziło 93,6 proc. wiskozy i 6,4 proc. elastanu. Deklarowanej bawełny nie wykryto.

Kontrolowali ubrania ze znanych sieci

Kontrola obejmowała produkty oferowane m.in. przez sklepy Coccodrillo, KiK, Pepco i Smyk. Tu ważne zastrzeżenie: wyniku kontroli nie można automatycznie odnosić do całego asortymentu tych sieci. Inspektorzy badali konkretne produkty i partie.

Przykładowo w skontrolowanym swetrze dziecięcym Coccodrillo, który według oznaczenia miał być wykonany w 100 proc. z bawełny, laboratorium wykryło 90,1 proc. bawełny i 9,9 proc. poliestru.

Nie wszystkie uchybienia dotyczyły też samego składu materiału. Inspektorzy stwierdzali błędy w oznakowaniu oraz rozbieżności między informacjami podawanymi przy produkcie w internecie a tymi znajdującymi się na samym ubraniu.

Zakwestionowane produkty były wycofywane ze sprzedaży, a przedsiębiorcy podejmowali działania naprawcze. Kontrole odzieży dziecięcej nadal trwają.

Masz takie ubranie w domu? Możesz je reklamować

Wyniki kontroli mają znaczenie również dla rodziców, którzy kupili już ubranie, którego rzeczywisty skład nie odpowiada deklarowanemu.

Jeżeli produkt został sprzedany jako np. bawełniany, a w rzeczywistości wykonano go z innego materiału, może to oznaczać niezgodność towaru z umową. Konsument może wtedy złożyć reklamację u sprzedawcy.

Dowodem zakupu nie musi być wyłącznie paragon. Może nim być również np. potwierdzenie płatności kartą czy dokument zakupu internetowego.

I właśnie ten element kontroli jest dla klientów najbardziej dotkliwy. Skład materiału to jedna z podstawowych informacji, na podstawie których rodzic wybiera ubranie dla dziecka. Sam nie ma jednak możliwości sprawdzenia przy sklepowej półce, czy deklarowane na metce 80 proc. bawełny rzeczywiście jest w tkaninie.

W przypadku skontrolowanej piżamy odpowiedź dało dopiero laboratorium: zamiast 80 proc. bawełny było 100 proc. poliestru.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: zona Treść komentarza: Warto zwrócić uwagę na element szlaku transportowego Dorohusk-Jagodzin. To nie jest przypadkowy cel. Przepływ ponad 40 tysięcy pojazdów miesięcznie oznacza, że to krytyczna żyła złota dla ukraińskiej gospodarki i logistyki. Uderzenie w pociąg pasażerski i infrastrukturę przy samej granicy ma wywołać efekt psychologiczny – zastraszyć przewoźników i doprowadzić do paraliżu ruchu międzynarodowego. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 11:14 Źródło komentarza: Prowokacja przy polskiej granicy. Gen. Polko apeluje o natychmiastowe zmiany Autor komentarza: ale Treść komentarza: PiS oszalało o dietach w szkole. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 10:58 Źródło komentarza: Polacy wybierają mięso, a moda na wege przegrywa. Tradycja silniejsza od trendów Autor komentarza: ceny Treść komentarza: Bo zielenina droższa. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 09:13 Źródło komentarza: Polacy wybierają mięso, a moda na wege przegrywa. Tradycja silniejsza od trendów Autor komentarza: Wiktor Treść komentarza: Ja tak pół na pół. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 02:01 Źródło komentarza: Polacy wybierają mięso, a moda na wege przegrywa. Tradycja silniejsza od trendów Autor komentarza: ryba Treść komentarza: No tak bywa. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 00:39 Źródło komentarza: 5 tysięcy okradzionych seniorów rocznie. Rusza program profilaktyczno-edukacyjny „Świadomy Senior – Bezpieczny Senior” Autor komentarza: no Treść komentarza: Zmiany naprawdę duże. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 23:00 Źródło komentarza: Zaostrzone prawo drogowe w 2026 roku: Kiedy policja zabierze Ci dokument na 3 miesiące lub 5 lat
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama