Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 23:11
Reklama
Reklama
Reklama

Incydent przy granicy z Rosją. Śmigłowiec Mi-8 nad Polską i tajemniczy obiekt pod Malborkiem

Iskrzy na granicy z obwodem królewieckim. Wystarczyły 42 sekundy, by rosyjski śmigłowiec wojskowy Mi-8 postawił na nogi polskie siły powietrzne pod Braniewem. Gdy myśliwce wracały do bazy, radary zarejestrowały kolejny niepokojący sygnał – tym razem w rejonie Malborka. Czy mamy do czynienia ze skoordynowanym testowaniem naszej obrony?
Incydent przy granicy z Rosją. Śmigłowiec Mi-8 nad Polską i tajemniczy obiekt pod Malborkiem
Zdjęcie ilustracyjne. Wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Źródło: AI

Rosyjski śmigłowiec wojskowy Mi-8 naruszył polską przestrzeń powietrzną pod Braniewem. Wojsko poderwało myśliwce. Kilka godzin później tajemniczy obiekt pojawił się pod Malborkiem.

Do pierwszego incydentu doszło 23 września o godz. 11:08, na północ od Braniewa w województwie warmińsko-mazurskim. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, granicę przekroczył śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Maszyna nadleciała od strony obwodu królewieckiego. Według wojska znalazła się maksymalnie około 300 metrów w polskiej przestrzeni powietrznej i pozostawała w niej przez 42 sekundy. Następnie zawróciła.

Kilka godzin później systemy radarowe zarejestrowały niezidentyfikowany obiekt poruszający się z północy, od strony obwodu królewieckiego. Tym razem alarm dotyczył rejonu Malborka w województwie pomorskim.

Poderwano polskie myśliwce

Lot rosyjskiego śmigłowca był śledzony przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. W reakcji na naruszenie granicy poderwano samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki obrony powietrznej pozostawały w gotowości.

Dowództwo zapewniło również, że obsady systemów obrony powietrznej prowadzą całodobową obserwację polskiej przestrzeni i pozostają w stałej gotowości do działania.

Wojsko: Rosja testuje naszą gotowość

DORSZ oceniło, że incydent nie musi być przypadkowy. „Charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej” – przekazało Dowództwo Operacyjne.

W oficjalnym komunikacie nie podano jednak, dlaczego śmigłowiec przekroczył granicę ani czy Rosja przedstawiła w tej sprawie własne wyjaśnienia. Incydent trwał niecałą minutę, ale doszło do niego na szczególnie wrażliwym odcinku granicy, bezpośrednio przy rosyjskim obwodzie królewieckim.

W 2025 r. doszło do co najmniej dwóch podobnych naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie maszyny wojskowe. 11 lutego granicę naruszył rosyjski samolot Su-24MR, a 25 kwietnia – wojskowy śmigłowiec Floty Bałtyckiej. 

Wtedy Dowództwo Operacyjne również oceniało, że zachowanie rosyjskiej maszyny mogło służyć testowaniu gotowości polskiej obrony powietrznej.

Tego samego dnia drugi alarm. Tajemniczy obiekt pod Malborkiem

Na naruszeniu granicy przez rosyjski Mi-8 środowe działania wojska się jednak nie skończyły. Na razie armia nie potwierdziła, że doszło do kolejnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Nie wiadomo też, czym dokładnie był obiekt. 

Z informacji RMF FM wynika, że poruszał się z prędkością wiatru i zgodnie z jego kierunkiem. Pod uwagę brany jest więc m.in. balon, ale niewykluczone, że radary zarejestrowały stado ptaków.

Służby potraktowały jednak sygnał poważnie. W rejon, w którym obiekt zniknął z radarów, skierowano kilkudziesięciu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, policjantów i strażaków. W poszukiwaniach uczestniczyły również samoloty i śmigłowce. Chodziło o sprawdzenie, czy na ziemię rzeczywiście coś spadło. Działania mają być kontynuowane również dziś – w czwartek 24 września.

Na razie nie ma podstaw, żeby łączyć oba zdarzenia. Pierwsze było potwierdzonym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec wojskowy. W drugim przypadku wojsko mówi o działaniach prewencyjnych i nie potwierdza nawet, że granica została przekroczona. 

Odsuwamy od siebie wojnę w Ukrainie

Tymczasem „Rzeczpospolita” zapytała Polaków, czy obawiają się, że wojna, która toczy się na Ukrainie, przeniesie się do naszego kraju?

Z badania IBRiS wynika, że – jak czytamy w dzienniku – tylko 15,6 proc. obawia się, że konflikt na Ukrainie przeniesie się do Polski. Za to innego zdania jest aż 77,1 proc. Natomiast opinii na ten temat ni ma 7,2 proc.

O obawach związanych z rozprzestrzenieniem się tego konfliktu mówią przede wszystkim wyborcy opozycji (19 proc.), kobiety (25 proc.), pięćdziesięciolatkowie (32 proc.), w równym stopniu mieszkańcy wsi oraz średnich miast (po 16 proc. wskazań). Tak myślą w równym stopniu zarówno osoby ze średnim, jak i wyższym wykształceniem (po 19 proc.). 

Największy niepokój odczuwają widzowie TV Republika (24 proc.) i wyborcy PiS (27 proc.).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: myślę Treść komentarza: Hormony za bardzo buzowały. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:01 Źródło komentarza: 16-latek poturbował kolegę maczetą i gazem. Zobaczył radiowóz i zaczął uciekać. Autor komentarza: plecak ewakuacyjny Treść komentarza: Miał przy sobie gaz i maczetę... Brakuje jeszcze krzesiwa i prowiantu, a byłby gotowy na sezon w „Szkoły Przetrwania” na Discovery. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 12:13 Źródło komentarza: 16-latek poturbował kolegę maczetą i gazem. Zobaczył radiowóz i zaczął uciekać. Autor komentarza: links Treść komentarza: Ale czy to pewne? Data dodania komentarza: 24.09.2026, 10:56 Źródło komentarza: Papież Leon XIV z wizytą w Polsce. Gdzie i kiedy przyjedzie głowa Kościoła Katolickiego? Autor komentarza: Wiesiek Treść komentarza: Co się dzieje z tą dzisiejszą młodzieżą, za moich czasów po prostu brało się na klatę i dawało po razie po pyskach. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 09:09 Źródło komentarza: 16-latek poturbował kolegę maczetą i gazem. Zobaczył radiowóz i zaczął uciekać. Autor komentarza: spokojnie Treść komentarza: Zobaczymy jak to bedzie funkcjonowało w praktyce. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 09:07 Źródło komentarza: Rewolucja w szpitalach i nowe limity dla medyków. Jak zmieni się dostęp do lekarzy Autor komentarza: taa Treść komentarza: Najlepszy jest motyw z tłumaczeniem: „nosił maczetę bo się czuł zagrożony”. Zawsze ta sama śpiewka u takich gagatków. Najpierw wielki kozak i szpanuje przed kumplami ostrzem, a jak go dorwą na glebie, to nagle staje się przestraszoną ofiarą losu. Mam nadzieję, że w ośrodku mu to szybko wybiją z głowy. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 00:24 Źródło komentarza: 16-latek poturbował kolegę maczetą i gazem. Zobaczył radiowóz i zaczął uciekać.
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama