Szybka reakcja, pieszy pościg w centrum miasta i eskalacja emocji na oczach przechodniów – tak w skrócie wyglądała niecodzienna interwencja szczecińskich strażników miejskich. Mężczyzna, który ukradł flakony luksusowych perfum z drogerii w pobliskiej galerii handlowej, bardzo szybko przekonał się, że darmowy „zakup” kosztuje wyjątkowo dużo.
Do groźnego i dynamicznego zdarzenia doszło na ulicy Kaszubskiej w Szczecinie. Dwoje funkcjonariuszy (kobieta i mężczyzna) z Referatu Ruchu Drogowego Straży Miejskiej pełniło rutynową służbę w okolicach galerii handlowej. Zwykły patrol w ułamku sekundy zamienił się w akcję niczym z filmu sensacyjnego.
Okrzyki „złodziej!” i pościg radiowozem
Strażnicy zauważyli biegnącą kobietę, która głośno krzyczała „złodziej, złodziej!” i wzywała pomocy, ścigając uciekającego mężczyznę. Na widok nadjeżdżających mundurowych uciekinier natychmiast wyrzucił trzymany w ręku pakunek. Jak się później okazało, znajdowały się w nim skradzione chwilę wcześniej drogie flakony perfum.
Funkcjonariusze zareagowali błyskawicznie – spróbowali zagrodzić mu drogę radiowozem. Zaskoczony mężczyzna zdołał jednak ominąć przeszkodę i kontynuował ucieczkę pieszo. Strażnicy nie dali za wygraną: ruszyli w pieszy pościg i po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów skutecznie ujęli sprawcę.
Wyjątkowa agresja i próba wyswobodzenia z kajdanek
Zatrzymany od pierwszej chwili zachowywał się skrajnie agresywnie. Wykrzykiwał wyzwiska pod adresem funkcjonariuszy oraz przypadkowych przechodniów, stawiając czynny opór. Aby opanować sytuację, strażnicy użyli środków przymusu bezpośredniego i założyli mu kajdanki z tyłu.
Niestety, to nie uspokoiło agresora. Mężczyzna był mocno pobudzony – krzyczał, szarpał się pod ścianą budynku, zachowywał irracjonalnie, a nawet próbował rozerwać kajdanki. Wobec braku reakcji na polecenia, strażnicy musieli dodatkowo unieruchomić go na ziemi, kładąc twarzą do dołu.
Awantura na ulicy i wsparcie drugiego patrolu
Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy na miejscu pojawiła się grupa znajomych zatrzymanego. Zaczęli zachowywać się napastliwie i próbowali utrudniać prowadzenie czynności służbowych. Napięcie wokół interwencji rosło z minuty na minutę.
O zdarzeniu natychmiast powiadomiono dyżurnego SM-DTM z prośbą o wsparcie Policji. Ze względu na rosnące zagrożenie i opóźnienie w przyjeździe policjantów, na ulicę Kaszubską skierowano drugi patrol Straży Miejskiej – dysponujący pojazdem ze specjalnym przedziałem do przewozu osób zatrzymanych (tzw. klatką).
Dzięki sprawnej współpracy obu patroli miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, a agresywny mężczyzna trafił do radiowozu.
Sprawa trafiła na policję
Ostatecznie ujęty złodziej został przewieziony do Komisariatu Policji Śródmieście, gdzie przekazano go policjantom do dalszych czynności prawnych. Zostaną mu postawione zarzuty kradzieży oraz znieważenia i stawiania oporu funkcjonariuszom.
Pojedyncza, z pozoru rutynowa patrolowa służba po raz kolejny pokazała, jak ważna jest zimna krew, wyszkolenie oraz zdecydowane działanie służb miejskich w sytuacjach nagłego zagrożenia.


Napisz komentarz
Komentarze