Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 00:28
Reklama
Reklama

Alarm w środku lekcji. Gdzie mają schować się uczniowie? Nie wierzymy w szkoły

Większość Polaków uważa, że szkoły nie są przygotowane na zagrożenie z powietrza. Tymczasem ostatnie alarmy pokazały, że problem nie jest już tylko teoretyczny.
Alarm w środku lekcji. Gdzie mają schować się uczniowie? Nie wierzymy w szkoły

Źródło: ChatGPT

Aż 60,3 proc. badanych Polaków negatywnie ocenia przygotowanie szkół na wypadek zagrożenia atakiem z powietrza – wynika z badania United Surveys dla Wirtualnej Polski. 30,5 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź „zdecydowanie nie”, a 29,8 proc. – „raczej nie”.

Przeciwnego zdania jest 21,7 proc. badanych. Co szczególnie wymowne, tylko 2 proc. jest zdecydowanie przekonanych, że szkoły są odpowiednio przygotowane. 18 proc. nie potrafiło tego ocenić. 

Alarm był. Szkoły musiały reagować

Termin tego badania nie był przypadkowy. Dzień wcześniej mieszkańcy części województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali Alert RCB ostrzegający przed zagrożeniem atakiem z powietrza. Miało ono związek z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę.

Alarm dotyczył również szkół. W części placówek uczniów sprowadzano na niższe kondygnacje i do piwnic. Pojawiły się jednak pytania, według jakiej dokładnie procedury mają działać dyrektorzy i nauczyciele oraz gdzie powinny znaleźć schronienie setki dzieci.

Samorządowy PAP informował później o chaosie w niektórych placówkach. Wydarzenia z 17 września stały się więc praktycznym testem systemu, który do tej pory kojarzył się przede wszystkim z ćwiczeniami i dokumentacją.

Po alarmie Ministerstwo Edukacji zapowiedziało przekazanie dyrektorom szczegółowych instrukcji postępowania. Procedury zaczęły trafiać do szkół i przedszkoli. MSWiA przygotowało również instrukcję reagowania podczas zagrożenia atakiem z powietrza.

Procedura to jedno. Ale gdzie ukryć dzieci?

Największym problemem może być jednak nie brak instrukcji, lecz infrastruktura. Zwykła szkolna piwnica nie staje się automatycznie schronem. Przepisy rozróżniają schrony, ukrycia oraz miejsca doraźnego schronienia. Budowle ochronne muszą spełniać konkretne wymagania techniczne.

W przypadku budynków użyteczności publicznej przepisy dopuszczają wykorzystanie miejsca ochronnego znajdującego się w innym obiekcie w pobliżu. W określonych przypadkach może ono znajdować się do 500 metrów od budynku. W czasie rzeczywistego alarmu pojawia się jednak zasadnicze pytanie: jak szybko i bezpiecznie przeprowadzić tam kilkuset uczniów?

Od 5 września obowiązują nowe przepisy dotyczące zapewniania budowli ochronnych w budynkach użyteczności publicznej. Państwo chce również zwiększać liczbę miejsc schronienia. To jednak proces wymagający inwestycji, a nie zmiana, którą można przeprowadzić jednym zarządzeniem dyrektora.

Alarmy przestają być abstrakcją

Problem ponownie dał o sobie znać 5 października. W związku z kolejnym rosyjskim atakiem na Ukrainę mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali Alert RCB. W polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. Zagrożenie zostało później odwołane.

Powtarzające się alarmy zmieniają perspektywę. Jeszcze niedawno pytanie o przygotowanie szkoły na atak z powietrza mogło brzmieć jak rozważanie skrajnego scenariusza. Dziś dyrektor musi wiedzieć, co zrobić, gdy ostrzeżenie pojawi się podczas lekcji.

Sondaż pokazuje, że Polacy tej gotowości nie dostrzegają. I nie chodzi już tylko o instrukcję wiszącą w pokoju nauczycielskim. Prawdziwym sprawdzianem jest odpowiedź na znacznie prostsze pytanie: gdzie w ciągu kilku minut bezpiecznie umieścić kilkuset uczniów i pracowników szkoły?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

JJ 06.10.2026 23:31
W dużych miastach jak Szczecin dochodzi kolejny problem – gęsta zabudowa i kompletne uniezależnienie nowo budowanych szkół czy osiedli od infrastruktury ochronnej. Przez lata deweloperzy budowali bez żadnych wymogów dotyczących schronów, a miejskie planowanie całkowicie ten temat ignorowało. W efekcie w dużym mieście masz szkołę na kilkuset uczniów w otoczeniu szklanych biurowców czy bloków, gdzie jedynym "schronieniem" jest podziemny parking, do którego w czasie alarmu nikt dzieci nie wpuści ze względu na kwestie własnościowe czy bezpieczeństwa pożarowego.

Róża 06.10.2026 23:25
W Szczecinie to chociaż mamy podziemne trasy i stare bunkry z czasów wojny, ale co z tego, jak większość jest zamknięta na kłódkę albo przerobiona na atrakcje turystyczne? Szkoła w centrum nie pośle przecież dwustu dzieciaków do schronu pod Dworcem Głównym na drugim końcu miasta...

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JJ Treść komentarza: W dużych miastach jak Szczecin dochodzi kolejny problem – gęsta zabudowa i kompletne uniezależnienie nowo budowanych szkół czy osiedli od infrastruktury ochronnej. Przez lata deweloperzy budowali bez żadnych wymogów dotyczących schronów, a miejskie planowanie całkowicie ten temat ignorowało. W efekcie w dużym mieście masz szkołę na kilkuset uczniów w otoczeniu szklanych biurowców czy bloków, gdzie jedynym "schronieniem" jest podziemny parking, do którego w czasie alarmu nikt dzieci nie wpuści ze względu na kwestie własnościowe czy bezpieczeństwa pożarowego. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 23:31 Źródło komentarza: Alarm w środku lekcji. Gdzie mają schować się uczniowie? Nie wierzymy w szkoły Autor komentarza: Zbyszek Treść komentarza: Na starość ludzie często są łatwowierni. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 23:29 Źródło komentarza: Seniorkę zmusili by w banku wzięła kredyt. Przyjechała policja Autor komentarza: Róża Treść komentarza: W Szczecinie to chociaż mamy podziemne trasy i stare bunkry z czasów wojny, ale co z tego, jak większość jest zamknięta na kłódkę albo przerobiona na atrakcje turystyczne? Szkoła w centrum nie pośle przecież dwustu dzieciaków do schronu pod Dworcem Głównym na drugim końcu miasta... Data dodania komentarza: 6.10.2026, 23:25 Źródło komentarza: Alarm w środku lekcji. Gdzie mają schować się uczniowie? Nie wierzymy w szkoły Autor komentarza: Dr Treść komentarza: Ciekawym wątkiem jest sama historia WestEndu. Przebudowy z 1897 i 1910 roku mogły łatwo zatrzeć oryginalny charakter budynku, ale dzięki dokładnym badaniom udało się wyeksponować to, co najcenniejsze. Pod podstacją na Kolumba kryje się natomiast historia elektryfikacji całego Szczecina. Dobrze, że NID dostrzega obiekty przemysłowe, a nie tylko pałace i kościoły. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 23:20 Źródło komentarza: Prestiżowe nagrody dla Szczecina. Zobacz niezwykłe zabytki, które zachwyciły całą Polskę Autor komentarza: odplamiacz Treść komentarza: BIałe plamy Data dodania komentarza: 6.10.2026, 18:31 Źródło komentarza: Dwa lata „babciowego”. Tak zmieniło opiekę nad najmłodszymi Autor komentarza: Toni Treść komentarza: Młodzi sobie to chwalą, to znaczy, że to musi być dobre. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 18:01 Źródło komentarza: Dwa lata „babciowego”. Tak zmieniło opiekę nad najmłodszymi
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama