Zwykła rutynowa kontrola trzeźwości w Szczecinie omal nie zakończyła się groźnym wypadkiem przez nieodpowiedzialne zachowanie jednego z kierowców. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji zatrzymali po krótkim pościgu motocyklistę, który zignorował wyraźne sygnały do zatrzymania pojazdu. Jak się chwilę później okazało, powód ucieczki był aż nader oczywisty.
Ruszyli za nim w pościg
Do zdarzenia doszło podczas działań szczecińskiej drogówki ukierunkowanych na wyeliminowanie z ruchu nietrzeźwych kierujących. Funkcjonariusze dali jasny i czytelny znak do zatrzymania nadjeżdżającemu motocykliście. Mężczyzna jednak zignorował polecenie polegające na zjechaniu na pobocze, dodał gazu i kontynuował jazdę.
Mundurowi nie zwlekali ani chwili. Natychmiast ruszyli w pościg za uciekającym jednośladem. Dzięki błyskawicznej reakcji i sprawnej akcji policjantów, ucieczka zakończyła się zaledwie kilkaset metrów dalej. Niebezpieczny manewr kierowcy szybko znalazł swoje wyjaśnienie podczas weryfikacji danych w systemie.
Co stwierdzili policjanci?
Szybki pościg po odmowie zatrzymania na punkcie kontrolnym błyskawicznie obnażył całą listę przewinień uciekiniera.
Podczas kontroli stanu technicznego pojazdu oraz dokumentów wyszło na jaw, że:
- Mężczyzna w ogóle nie posiadał uprawnień do prowadzenia motocykli,
- Pojazd nie był dopuszczony do ruchu i nie spełniał wymogów formalnych do poruszania się po drogach publicznych.
Apel policji
Szczecińscy funkcjonariusze po raz kolejny apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę. Wydane przez policjanta polecenie zatrzymania pojazdu jest bezwzględnym nakazem. Próba ucieczki przed kontrolą nie wymazuje wcześniejszych przewinień — przeciwnie, stanowi odrębne, poważne przestępstwo, stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia innych osób oraz drastycznie surowsze konsekwencje prawne. Dobre wyszkolenie oraz szybka reakcja funkcjonariuszy sprawiają, że podobne próby uniknięcia odpowiedzialności nie mają szans powodzenia.


Napisz komentarz
Komentarze