Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 02:43
Reklama
Reklama

Toniemy w elektrośmieciach!

W domowych zakamarkach przechowujemy ogromne ilości elektrośmieci. Kiedy przychodzi czas porządków, ponad jedna piąta z nas robi to w sposób zagrażający środowisku.
Toniemy w elektrośmieciach!

Autor: iStock

To ustalenia z ostatniego raportu firmy badawczej GFK, która przeprowadziła badanie na zlecenie Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Elektro Eko. W sondażach Polacy odpowiedzieli na pytanie, jak oceniają swoją wiedzę na temat pozbywania się elektrośmieci. Zaledwie 40 proc. ankietowanych pozbywa się sprzętów świadomie, nie zagrażając przy tym środowisku.

– Z ostatniego dostępnego raportu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że w 2018 roku produkcja elektrośmieci w Polsce wynosiła ok. 200 tys. ton rocznie. Te dane są już nieaktualne. Szacujemy, że w 2021 roku był to już poziom ok. 560 tys. ton. Wynika to m.in. z tego, że o ile jeszcze w 2015 roku mieliśmy średnio 15 urządzeń elektrycznych i elektronicznych w każdym gospodarstwie domowym, o tyle w tej chwili jest ich już ponad 30, więc wzrost jest bardzo szybki. Z drugiej strony skraca się cykl życia tych produktów, tzn. stać nas na częstszą wymianę sprzętu na lepszy, nowocześniejszy, zużywający mniej wody i energii – mówił Grzegorz Skrzypczak, prezes Elektro Eko, w rozmowie z Newserią.

Robimy to nielegalnie…

Aż 51 proc. uczestników sondażu przyznało, że w ich domach znaleźć można nieużywane już urządzenia elektryczne i elektroniczne. Co chomikujemy najczęściej? Aż 13 proc. uczestników badania wskazało telefony komórkowe. Dalej są telewizory i czajniki elektryczne (po 9 proc.) oraz żelazka (8 proc.), odkurzacze (7 proc.), lodówki i pralki (po 5 proc.). W końcówce rankingu znalazły się: tostery, kosiarki, suszarki do włosów, drukarki, aparaty fotograficzne i sprzęt muzyczny – każde z nich zdobyło po 4 punkty procentowe.

Niepokojącą wiadomością jest to, że kiedy już przychodzi czas porządków i postanawiamy rozstać się z zalegającymi odpadami, aż 21 proc. z nas robi to nielegalnie, np. wyrzucając je do śmietnika lub osiedlowego kosza na odpady. Tymczasem organizacja Elektro Eko alarmuje, że w elektrośmieciach znajduje się wiele szkodliwych substancji. Niewłaściwe postępowanie z nimi może prowadzić m.in. do zatrucia ludzi i zwierząt. Dlatego tak ważne jest, żeby zużyty sprzęt trafiał do specjalnych punktów – dzięki temu demontażem i utylizacją mogą zająć się certyfikowani fachowcy. Co ważne, pozbywanie się tego typu odpadów niezgodnie z przepisami może być bardzo kosztowne, bo przewidziana za to grzywna wynosi do 5 tys. zł.

Co zrobić z elektroodpadami?

– Zużyty sprzęt powinien trafiać do wyznaczonych punktów zbiórki, tzn. nie można go wyrzucać do śmietnika. Każda z organizacji odzysku organizuje taki system punktów zbiórki, które przyjmują zużyty sprzęt albo odbierają go bezpośrednio od gospodarstw domowych, jeżeli jest to sprzęt wielkogabarytowy. Następnie ten sprzęt trafia do zakładów przetwarzania, gdzie następuje proces dekompozycji i rozbiórki, a później w zakładach recyklingowych jest on przerabiany na nowy surowiec, np. stal, aluminium, guma, szkło czy miedź – wyjaśnił Newserii prezes Elektro Eko.

Punkty, w których przyjmowane są elektroodpady, znajdują się w wielu galeriach handlowych, sklepach z elektroniką czy na stacjach paliw.

Warto wiedzieć, że przy zakupie nowego urządzenia sklep musi bezpłatnie przyjąć stary sprzęt tego samego rodzaju. Jeśli np. kupujemy w sklepie żelazko, możemy oddać tam zepsute. Zamawiając telewizor z dostawą do domu, możemy jednocześnie zgłosić, że chcemy się pozbyć starego, a sprzedawca ma obowiązek zorganizować jego odbiór.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: AniaTreść komentarza: Wyrazy współczucia ze względu na stan ojca. Oby wydobrzał. Samochód to tylko blachy...Data dodania komentarza: 21.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: pstrykTreść komentarza: Analizując takie przypadki, widać wyraźnie, że brakuje edukacji o pierwszej pomocy i o tym, jak rozpoznawać stany przedomdleniowe. Mało kto wie, że mrowienie w rękach to już sygnał do stopu.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 23:35Źródło komentarza: Kobieta zasłabła za kierownicą. Auto z impetem wbiło się w drzewo i skasowało znak drogowyAutor komentarza: xxxxxxTreść komentarza: Nie był to Peugeot a CitroenData dodania komentarza: 21.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: LukeTreść komentarza: Ojciec prawdopodobnie zasłabł lub miał udar . Wracał z pracy i miał skręcić do domu kilkaset metrów wcześniej a pojechał dalej i wbił się w ogrodzenie. Niestety stan jest bardzo ciężki , jeśli z tego wyjdzie będzie cud.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 22:35Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Ojciec prawdopodobnie zasłabł lub dostał udaru , z jakiejś przyczyny wcisnął gaz i pojechał prosto , tu nie było mowy o nieuwadzeData dodania komentarza: 21.03.2026, 22:33Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Dlaczego piszecie takie bzdury. Ojciec miał skręcić kilkaset metrów wcześniej a coś spowodowało ,że pojechał z duża prędkością prosto. Mógł mieć udar lub zasłabnąć. Tu nie było przez nieuwagę . Jest w stanie krytycznym w śpiączce więc prosze sobie darowac zmyślanie.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 22:32Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucie
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama