Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 02:46
Reklama
Reklama

80 złotych za kilogram pomidorów? Producenci już to policzyli

Pomidorów w takiej cenie jak dziś raczej już nie zjemy. Rolnicy nie wykluczają, że ich cena podskoczy nawet do – uwaga – 80 złotych. Powód? Wysoka cena energii.

Producenci powinni rozpocząć zasiewy warzyw na przełomie grudnia i stycznia. Wtedy zderzą się z wysokimi cenami energii. Jeśli jednak tego nie zrobią, to wiosną nie znajdziemy w sklepach nowalijek.

Głównym powodem tego stanu rzeczy jest dramatyczny wzrost cen węgla, który jest potrzebny do utrzymania właściwej temperatury w szklarniach. Wcześniej rolnicy za tonę węgla płacili ok. 400 zł brutto – teraz ceny za tonę idą w tysiące złotych. Wzrosła też taryfa za prąd: cena kilowatogodziny wcześniej wynosiła 40 gr, teraz – 2,90 zł.

Niektórzy rolnicy – jak informuje serwis smaker.pl – już deklarują, że zmienią system zasiewania i rozpoczną pracę dopiero w marcu lub kwietniu. Cena hurtowa za kilogram pomidorów, jak obliczyli, wynosiłaby wtedy 50 zł. Klienci musieliby zapłacić – jeśli doliczymy marże handlowców – 70-80 zł.

Dla większości kupujących byłaby to cena zaporowa. Zwłaszcza że obok leżałyby warzywa zagraniczne, zapewne w lepszej niż nasze cenie. Co to oznaczałoby dla polskich producentów, nikomu nie trzeba tłumaczyć.

Co więcej rolnicy ostrzegają także, że wzrost cen – co najmniej o 5 zł za sztukę – może dotyczyć również innych warzyw cebuli, rzodkiewek, selera, kapusty, pora, sałaty i szczypioru.

Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności, zarzuca rządowi, że nie rozumie, na czym polega produkowanie żywności. I ostrzega, że przez to może jej zabraknąć na sklepowych półkach.

– Rząd nie rozumie, jak produkuje się żywność, i znów mówi, że czeka na nasze propozycje. Wyślemy więc je kolejny raz – zapowiedział w rozmowie z Interią Biznes Andrzej Gantner.

Jak zauważył, polskie rolnictwo ma zbiory na dobrym poziomie i to w czasie, gdy m.in. na południu Europy plony są w tym roku niższe nawet o 30 proc. Jak jednak zauważył, produkcja żywności nie jest kwestią tylko zbiorów, ale także ich przetworzenia – zaczyna się na polu, a kończy na sklepowej półce.

– To najwyraźniej nie jest oczywiste dla tych, którzy decydują o funkcjonowaniu przemysłu spożywczego i całej gospodarki żywnościowej – uważa Gantner.  

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: AniaTreść komentarza: Wyrazy współczucia ze względu na stan ojca. Oby wydobrzał. Samochód to tylko blachy...Data dodania komentarza: 21.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: pstrykTreść komentarza: Analizując takie przypadki, widać wyraźnie, że brakuje edukacji o pierwszej pomocy i o tym, jak rozpoznawać stany przedomdleniowe. Mało kto wie, że mrowienie w rękach to już sygnał do stopu.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 23:35Źródło komentarza: Kobieta zasłabła za kierownicą. Auto z impetem wbiło się w drzewo i skasowało znak drogowyAutor komentarza: xxxxxxTreść komentarza: Nie był to Peugeot a CitroenData dodania komentarza: 21.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: LukeTreść komentarza: Ojciec prawdopodobnie zasłabł lub miał udar . Wracał z pracy i miał skręcić do domu kilkaset metrów wcześniej a pojechał dalej i wbił się w ogrodzenie. Niestety stan jest bardzo ciężki , jeśli z tego wyjdzie będzie cud.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 22:35Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Ojciec prawdopodobnie zasłabł lub dostał udaru , z jakiejś przyczyny wcisnął gaz i pojechał prosto , tu nie było mowy o nieuwadzeData dodania komentarza: 21.03.2026, 22:33Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucieAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Dlaczego piszecie takie bzdury. Ojciec miał skręcić kilkaset metrów wcześniej a coś spowodowało ,że pojechał z duża prędkością prosto. Mógł mieć udar lub zasłabnąć. Tu nie było przez nieuwagę . Jest w stanie krytycznym w śpiączce więc prosze sobie darowac zmyślanie.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 22:32Źródło komentarza: Dramat na łuku drogi. Śmigłowiec LPR lądował na polu przy rozbitym aucie
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama