Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 18:27
Reklama
Reklama

Wystarczy 50 groszy, aby samochód odjechał na lawecie

Jeździłem tak przez blisko rok, aż do zwykłej kontroli policyjnej. Panie policjantki powiedziały mi wówczas, że mam zabrane prawo jazdy i nie mogę dalej jechać. Usłyszałem, że muszą mi odholować pojazd i będę miał sprawę o jazdę bez uprawnień – opowiada pan Tomasz.
Wystarczy 50 groszy, aby samochód odjechał na lawecie

Autor: policja

Rzecznik praw obywatelskich staje po stronie kierowców, którzy odzyskali prawo jazdy, ale znowu mogą je stracić. Przez 50 groszy.

Kto to zmieni?

Trybunał Konstytucyjny orzekł 13 grudnia 2022 roku, że należy zmienić przepisy stwierdzające, że kierowcom odbierane jest prawo jazdy po przekroczeniu prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. TK ocenił, że w takiej sytuacji dokument jest zatrzymywany na 3 miesiące na wniosek policji, ale sam ukarany nie ma praktycznie prawa do obrony. A przecież może dojść do pomyłki. 

„Problem konstytucyjny w niniejszej sprawie dotyczył tego, czy postępowanie administracyjne przed starostą w sprawie o zatrzymanie prawa jazdy można uznać za postępowanie spełniające wynikające z art. 2 Konstytucji wymagania sprawiedliwej i rzetelnej procedury w sytuacji, w której kierujący pojazdem nie ma możliwości kwestionowania treści informacji organu kontroli ruchu drogowego i przedstawienia dowodów mogących świadczyć o nieprawidłowościach podczas pomiaru prędkości lub ustalenia liczby przewożonych pasażerów przez organ kontroli ruchu drogowego” – zauważyli sędziowie.

Przepisy są do zmiany, ale nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Dopóki nie będzie nowego prawa, to wadliwe wciąż obowiązuje.

Chodzi o 50 groszy

Po 3 miesiącach od popełnienia wykroczenia znowu można jeździć. Ale uwaga, podczas kolejnej kontroli można mieć poważne kłopoty.

Tak było w przypadku pana Tomasza, taksówkarza, którego sprawa stała się głośna w połowie maja. 

– Jeździłem tak przez blisko rok, aż do zwykłej kontroli policyjnej. Panie policjantki powiedziały mi wówczas, że mam zabrane prawo jazdy i nie mogę dalej jechać. Usłyszałem, że muszą mi odholować pojazd i będę miał sprawę o jazdę bez uprawnień – opowiadał w programie „Uwaga! TVN”.

Samochód odjechał na lawecie, a mężczyzna nie wiedział, o co chodzi. A chodzi o 50 groszy. Otóż obowiązuje mało znany przepis stwierdzający, że żeby odzyskać prawo jazdy, trzeba w miejscowym wydziale komunikacji wnieść opłatę w wysokości 50 gr. Dzięki temu urzędnik wprowadza do systemu CEPiK informację, że kierowca może ponownie prowadzić.

To przepis sprzed 3 lat. Wówczas zarządzono, że kierowca nie musi mieć przy sobie prawa jazdy, ale w przepisach jest także zdanie o tym, że zwrot prawa jazdy następuje po zapłacie w urzędzie opłaty ewidencyjnej w wysokości 50 groszy.

RPO interweniuje, politycy śpią

I to właśnie w tej sprawie interweniuje teraz rzecznik praw obywatelskich. Bezpośrednim powodem podjęcia działań nie jest przypadek pana Tomasza, ale innej osoby. Chodzi o kobietę, którą spotkało to samo, co jego. Bo takich kierowców jest znacznie więcej.

Kiedy kobieta stanęła przed sądem, ten nie był dla niej łaskawy. Dlatego RPO wniósł o kasację wyroku i ponowne rozpatrzenie sprawy. Zdaniem rzecznika nie ma żadnych przesłanek do tego, żeby kierowca po odzyskaniu prawa jazdy nie mógł prowadzić pojazdu tylko dlatego, że nie zapłacił 50 gr.

„Kierowcy ukarani w podobnych okolicznościach mogą zgłaszać się do rzecznika praw obywatelskich i próbować w ten sposób dochodzić swojej racji. Absurd sytuacji, w której za brak wniesienia 50 groszy opłaty kierowcy narażają się na 30 tys. zł kary grzywny, w końcu dostrzegł i rząd, ale na efekty spóźnionej już pracy polityków przyjdzie nam jeszcze poczekać” – dodaje autokult.pl.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tyle 03.07.2023 09:28
Bzdura urzędnicza.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: hmm Treść komentarza: I kto by się spodziewał? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:11 Źródło komentarza: Aplikacje w Google Play mogły naliczać płatne SMS-y Autor komentarza: no tak Treść komentarza: Na to wygląda... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Współczesny Dyzma. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: heh Treść komentarza: Gość uzbierał komplet punktów w karcie przestępcy w jeden dzień... Dobrze, że pies miał lepszy dzień niż ten kierowca! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg Autor komentarza: quick Treść komentarza: Szybkie tempo wzrostu produkcji na poziomie 4,9% przy zaledwie 0,8% w całej Unii dobrze pokazuje naszą elastyczność i mocną bazę surowcową. Mamy nowoczesne zakłady, które powstaną po 2004 roku, więc technologicznie nie ustępujemy Zachodowi, a koszty pracy wciąż dają nam pewną przewagę cenową. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:06 Źródło komentarza: Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów Autor komentarza: cash Treść komentarza: Trzeba pamiętać, że pełny rebranding banku o takiej skali to koszt idący w dziesiątki, jak nie setki milionów złotych. Zmiana placówek, kart, aplikacji, systemów IT czy kampanii edukacyjnych dla obecnych klientów to gigantyczna operacja logistyczna. Jednak jeśli Pekao traci rocznie ułamek rynku tylko przez to, że nieświadomi klienci trafiają do PKO BP, taka inwestycja w perspektywie kolejnych dekad ma pełne uzasadnienie ekonomiczne. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:05 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama