Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 08:53
Reklama
Reklama

Sędziowie nie chcą wyjść na boiska. O co chodzi?

To może być piłkarski paraliż. Dramat klubów i kibiców. Sędziowie protestują i nie chcą sędziować spotkań. Czy protest się rozleje?

Niewielu ich lubi. Kibice są na nich źli, kiedy podejmują decyzje niezgodne z ich oczekiwaniami. Trenerzy i piłkarze też często zgłaszają pretensje do pracy sędziów. Ale na boisku są niezbędni.

A teraz protestują. 70 procent sędziów z województwa lubelskiego ma zamiar w najbliższy weekend zostać w domach. Biorą urlopy i nie chcą sędziować.

- Próbowali nas zastraszyć, ale większość się nie dała – powiedział sportowemu serwisowi TVP jeden z sędziów z Lublina.

Roszady poza boiskiem

- W trybie nadzwyczajnym mecze niższych klas w okręgu lubelskim ma poprowadzić kilkudziesięciu sędziów sprowadzonych z sąsiednich okręgów – Białej Podlaskiej, Chełma i Zamościa, gdzie rozgrywki już się kończą lub skończyły – oraz sędziowie szczebla centralnego, na których władze piłkarskie mają największy wpływ – czytamy.

I tak np. Wojciech Myć, który sędziuje spotkania Ekstraklasy albo I ligi, ma teraz poprowadzić mecz wojewódzkiej ligi juniorów A1 Górnik Łęczna – Start 1944 Krasnystaw. Z kolei Jacek Małyszek z I ligi ma wybiec na boisko podczas meczu  Motor Lublin – Widok SP 51 Lublin w lidze juniorów. Takich roszad jest więcej i każda jest próbą gaszenia sportowego pożaru.

Bunt sędziów

O co chodzi? Sędziowie nie zgadzają się na sposób traktowania ich przez Lubelski Związek Piłki Nożnej a chodzi konkretnie o sprawę Wojciecha Reka.

To także sędzia, którego LZPN skreślił z listy obserwatorów sędziowskich. Oficjalnie chodziło o „wyskokowe działania w afekcie” co – tłumacząc na język polski – oznacza, że Rek ostro sprzeciwiał się szefom związku. Jednak może chodzić też o to, że Rek pomaga prawnie sędziom, którzy stali się ofiarami przemocy ze strony piłkarza, trenera czy działacza klubowego.

- Jest mi miło, że większość środowiska sędziowskiego czuje solidarność i że zarówno sędziowie, jak i niektórzy obserwatorzy, którzy zgłosili urlop, pokazują prawdziwe koleżeństwo. Tak to odbieram. Jest to przejaw koleżeństwa zarówno wobec mnie, jak i wobec środowiska sędziowskiego, którego są członkami – mówi teraz Rek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: dietetyk Treść komentarza: Lepiej mieć swoje - zdrowe pożywienie i wodę. Data dodania komentarza: 10.08.2026, 07:07 Źródło komentarza: Kawa i przekąski bez kolejki w pociągu. WARS podwaja liczbę automatów w składach Intercity Autor komentarza: ?? Treść komentarza: I co z tym cięzko rannym? Data dodania komentarza: 10.08.2026, 07:06 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: ??? Treść komentarza: A nie czasami wpadła im piłka bo grali obok? Data dodania komentarza: 9.08.2026, 20:17 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: czekać Treść komentarza: Trzeba czekać na dokładne ustalenia prokuratury, ale sprawa rodzi poważne pytania o nadzór nad terenami szkolnymi w dni wolne od zajęć. Na ile tablica ostrzegawcza zwalnia z odpowiedzialności, jeśli infrastruktura pozwala na łatwe sforsowanie bariery przez nieletnich? Śledczy zapewne przeanalizują też kwestię odpowiedzialności opiekuńczej. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:39 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: tyle Treść komentarza: Młody i głupi. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:38 Źródło komentarza: 17-latek wszedł w nocy do wody po alkoholu, służby w postawione na nogi Autor komentarza: spust Treść komentarza: Obaj chłopcy sa w szpitalu. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:06 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama