Sezon na lody można już uznać za rozpoczęty. I wygląda na to, że klientom zapadnie w pamięć. Nie chodzi o smaki poszczególnych gałek, ale o opłatę dodatkową.
Kilkadziesiąt groszy więcej
Sprawa już jest głośna, a wypłynęła we Wrocławiu. To właśnie tu lodziarnie zaczęły doliczać 25-30 groszy do ceny lodów. Nie jest to opłata za specjalną usługę, ale za sposób podania zimnego smakołyku.
– Przepisy weszły na początku stycznia tego roku, ale ewidencję musieliśmy prowadzić już w roku ubiegłym. Za kubek na lody trzeba zapłacić dodatkowe 30 groszy. Kubeczki są papierowe, ale mają powłokę z tworzywa sztucznego i nadruk, dlatego ustawodawca nie uznaje ich jako eko. Ta powłoka jest z kolei niezbędna, żeby kubki nie przemakały – wyjaśnia serwisowi tuwroclaw.pl Aleksandra Trębska, menedżer sprzedaży w lodziarni Polish Lody.
Pomysł Unii Europejskiej
Ma na myśli unijną dyrektywę przyjętą przez Polskę, której celem jest ograniczenie produkcji odpadów. I dlatego za dodatkowe opakowanie (a takim jest kubeczek) trzeba dopłacić.
Stawki są różne. Wspomniane 30 groszy nie jest najniższą i nie jest najwyższą. Inne lodziarnie pobierają 50 groszy, a sieć Grycan we Wrocławiu każe płacić 25 groszy za kubek i 31 groszy za inne opakowania.
– Sezon planujemy rozpocząć na początku kwietnia. Jesteśmy w trakcie rozmów z dostawcą opakowań o możliwości zastosowania w pełni ekologicznych kubeczków, które nie podlegałyby dodatkowej opłacie – mówi Paweł Jakubowski z lodziarni Cybulskiego 10 w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.





![Paraliż na torach w regionie: Lód wciąż blokuje pociągi do Szczecina [RAPORT] Paraliż na torach w regionie: Lód wciąż blokuje pociągi do Szczecina [RAPORT]](https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/sm-16x9-paraliz-na-torach-w-regionie-lod-wciaz-blokuje-pociagi-do-szczecina-raport-1769518754.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze