Jeżeli któryś z kierowców uważa, że przy naszych drogach jest już wystarczająco dużo fotoradarów, to tymi informacjami będzie zaskoczony. Bo urządzeń będzie jeszcze więcej.
Oszustwo „na fotoradar”. To nowa metoda wyłudzania pieniędzy z kieszeni kierowców. Jak nie dać się na to nabrać?
Przybywa nowoczesnych fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Dlatego jadąc na święta do rodziny, lepiej uważać. Przekonało się o tym wielu kierowców.
Wraca sprawa Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury. Ludzie pytają go dlaczego jeździ z urządzeniem ostrzegającym przed fotoradarami. Minister już odpowiedział, mętnie, ale zareagował na krytykę.