Sprawa jest złożona. Z jednej strony rząd bez nagłaśniania sprawy zrezygnował z postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu, tak poinformował serwis Bloomberg. Z obawy o reakcję rynków i inwestorów. Z drugiej strony Adam Glapiński sam pcha się do polityki. Tak można traktować wspieranie polityki w sprawie SAFE prezydenta Karola nawrockiego.
Nowa koncepcja finansowania armii
Pomysł prezesa NBP Adama Glapińskiego oraz prezydenta Karola Nawrockiego, ogłoszony na początku marca 2026 r., to koncepcja „Polskiego SAFE 0 proc.”. Jest to krajowa alternatywa dla unijnego programu instrumentu wsparcia obronności SAFE (Secured Armament Finance Europe).
Media oceniają postawę prezesa Adama Glapińskiego jako propozycję polityczną. Wszedł w spór między rządem, a prezydentem.
Kluczowym założeniem tej propozycji, jest to, że program zakłada wykorzystanie rezerw Narodowego Banku Polskiego, w tym zysku banku centralnego oraz potencjalnie rezerw złota, do sfinansowania zakupów uzbrojenia. Celem jest uniknięcie zaciągania przez Polskę drogich kredytów komercyjnych lub korzystania z unijnych pożyczek w ramach oryginalnego programu SAFE.
Rząd czeka nas szczegóły
Obecna reakcja rządu na ten pomysł jest sceptyczna i chłodna, wskazując na następujące działania i stanowiska. Żadają szczegółów, a po kilku dniach od ogłoszenia ciągle ich brak. Choć pole manewru NBP nie ejst duże.
Rząd koncentruje się na unijnym programie SAFE, który ma być realizowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Przedstawiciele rządu i eksperci wskazują, że „kredyt 0%” z NBP to w istocie kosztowna operacja (utrata dochodów z rezerw, ryzyko inflacyjne), a nie darmowe pieniądze.
Media informują o planach „rewanżu” rządu wobec prezesa NBP, traktując propozycję jako polityczny manewr.
„Polski rząd po cichu porzucił plany postawienia prezesa banku centralnego Adama Glapińskiego przed sądem, obawiając się, że batalia prawna mogłaby zaniepokoić zagranicznych inwestorów” – napisała niedawno amerykańska agencja Bloomberg. – Dyskusje i napięcia wokół Narodowego Banku Polskiego są źle odbierane przez rynki finansowe – wyjaśnił w rozmowie z TVN24 Andrzej Domański, minister finansów.
Od odwagi do ostrożności
W trakcie kampanii wyborczej w 2023 roku premier Donald Tusk obiecał „usunąć” szefa banku centralnego, określając go jako sprzymierzeńca poprzedniej administracji i krytykując jego działania. Jak przypomina agencja, Tusk w trakcie kampanii wyborczej zapowiedział usunięcie prezesa, określanego jako sojusznik wcześniej rządzących populistów i groził skierowaniem sprawy do Trybunału Stanu.
Jednak obecne decyzje pokazują, że rząd „po cichu” porzuca ten plan. Bloomberg podkreśla, że obawy dotyczą tego, że możliwy konflikt prawny mógłby zaniepokoić zagranicznych inwestorów i zaszkodzić wizerunkowi Polski na rynkach finansowych.
Ryzyko dla finansów publicznych
Decyzja ta ma związek m.in. z rosnącym zadłużeniem państwa (Polska zmaga się z drugą co do wielkości luką budżetową w Unii Europejskiej) i obawami, że spór między rządem a bankiem centralnym może utrudnić finansowanie długu publicznego. Zdaniem komentatorów, spór na linii polityka – bank centralny nie tylko politycznie eskaluje napięcia, ale też może nadwyrężać zaufanie inwestorów do polskich obligacji państwowych.
I teraz sprawa programu SAFE. Minister Finansów oraz niektórzy analitycy krytykują pomysł jako nierealny, twierdząc, że „SAFE 0 proc. nie istnieje”, a sam prezes NBP przyznał, że nie przedstawił jeszcze wszystkich szczegółów technicznych
Eksperci gospodarczy i polityczni będą teraz uważnie obserwować, jak ta decyzja wpłynie na stabilność ekonomiczną kraju w kolejnych miesiącach.
Adam Glapiński jest prezesem NBP od 2016 roku. To jego druga 6-letnia kadencja.







Napisz komentarz
Komentarze