Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 02:34
Reklama
Reklama

Srebrny dublet w Mediolanie: Jak polski hart ducha przełamał siedmiodniową klątwę wyczekiwania

Szaleństwo w polskim obozie! Gdy wydawało się, że limit pecha na tych Igrzyskach został wyczerpany, stało się niemożliwe. Po morderczym biegu na 10 000 metrów mamy drugie srebro, a tabela medalowa wreszcie zaczyna wyglądać tak, jak marzyli kibice!
Srebrny dublet w Mediolanie: Jak polski hart ducha przełamał siedmiodniową klątwę wyczekiwania
Mamy dwa srebrne medale na olimpiadzie. Siedem dni trzeba było czekać aby Polska miała dwa - skoczka narciarskiego Kacpra Tomasiaka i panczenisty Władimira Semirunnija ( z prawej).

Źródło: kadr

Po siedmiu dniach wyczekiwania, nerwowego spoglądania w tabelę medalową i kilku bolesnych „czwartych miejscach”, polscy kibice mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Mamy drugie srebro! Podczas gdy przesądni drżeli przed datą 13 lutego, dla biało-czerwonych okazała się ona niezwykle szczęśliwa.

Władimir Semirunnij, nasz reprezentant w łyżwiarstwie szybkim, wywalczył na torze w Mediolanie srebrny krążek na morderczym dystansie 10 000 metrów. To drugi medal dla Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 i – co ciekawe – ponownie jest to krążek z tego samego kruszcu.

Cierpliwość popłaca: Tydzień czekania na sukces

Początek igrzysk rozbudził nasze apetyty bardzo szybko. Już w poniedziałek, 9 lutego, 19-letni Kacper Tomasiak sprawił gigantyczną niespodziankę na normalnej skoczni w Predazzo, ustępując jedynie Niemcowi Philippowi Raimundowi. Potem jednak nastąpiła długa, siedmiodniowa susza.

Kolejne dni przynosiły emocje, ale i niedosyt. Walczyliśmy w short tracku, biathlonie i narciarstwie alpejskim, jednak to dopiero dzisiejszy występ Semirunnija pozwolił nam dopisać kolejną „dwójkę” do klasyfikacji medalowej:

MedalZdobywcaDyscyplinaKonkurencjaData
SrebroKacper TomasiakSkoki narciarskieSkocznia normalna09.02.2026
SrebroWładimir SemirunnijŁyżwiarstwo szybkieBieg na 10 000 m13.02.2026
Władimir Semirunnij: Bohater z historią w tle

Sukces Semirunnija ma wyjątkowy smak. 23-latek, który barwy Polski reprezentuje od ubiegłego roku, musiał zmierzyć się nie tylko z rywalami na lodzie, ale i z ogromną presją psychiczną.

  • Walka z czasem: Polak startował w jednej z wcześniejszych par i musiał czekać ponad godzinę, obserwując, jak najgroźniejsi rywale próbują pobić jego wynik.
  • Emocje na mecie: Choć złoto powędrowało do fenomenalnego 19-letniego Czecha Metodeja Jilka, to Semirunnij utrzymał drugą lokatę, pokonując legendę tego sportu, Holendra Jorrita Bergsmę.
  • Kontrowersje: Jego sukces odbił się szerokim echem w Rosji, skąd sportowiec wyemigrował, szukając wolności startów. Dzisiejsze srebro to najlepsza odpowiedź na wszelkie głosy krytyki.

„Czułem ciężar potwornej presji, ale na torze liczył się tylko rytm i oddech. To srebro dedykuję wszystkim, którzy we mnie uwierzyli w Polsce” – mówił wzruszony panczenista tuż po dekoracji.

Co przed nami?

Mamy dwa srebrne medale i apetyt na więcej. Już jutro, 14 lutego, czekają nas kolejne wielkie emocje:

  1. Damian Żurek wystartuje w biegu na 500 metrów, gdzie eksperci dają mu aż 67% szans na podium.
  2. Kacper Tomasiak spróbuje powtórzyć swój wyczyn, tym razem na dużej skoczni.

Czy klątwa siódmego dnia została przełamana na dobre? Wszystko wskazuje na to, że worek z medalami właśnie się rozwiązał.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jurek 13.02.2026 23:52
Dawać mi tu teraz Mazurka Dąbrowskiego! Srebro cieszy, ale czekamy na złoto!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: RadzymirTreść komentarza: Jeszcze poczekajmy z ocenami.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 23:55Źródło komentarza: System kaucyjny 2026. Nowy rekordzista zwrócił 1095 butelek i puszek w małym punkcie handlowymAutor komentarza: AgagataTreść komentarza: A jednak można ulżyć budżetowi.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 20:47Źródło komentarza: System kaucyjny 2026. Nowy rekordzista zwrócił 1095 butelek i puszek w małym punkcie handlowymAutor komentarza: no komendancieTreść komentarza: Ciekawe co na to pewien komendant policji ze swoim zastępcą, którzy gnali służbowym cywilnym autem aż ich podwładni zatrzymali.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 19:36Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazuAutor komentarza: FilipTreść komentarza: Wariatów pędzących drogach nie brakuje.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 19:34Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazuAutor komentarza: ahaTreść komentarza: Czyli nie jest tak źle.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 14:40Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazuAutor komentarza: RosiekTreść komentarza: Dane przedstawione w tekście sugerują, że obecny system kar (podwyższony taryfikator mandatów) skuteczniej eliminuje recydywę alkoholową niż piractwo drogowe. Może to wynikać z nieuchronności kary w przypadku kontroli trzeźwości (wynik binarny: 0 lub 1). W przypadku prędkości, kierowcy często kalkulują ryzyko, polegając na aplikacjach ostrzegających przed kontrolami. Analiza ta prowadzi do wniosku, że dla realnej poprawy bezpieczeństwa konieczne jest zwiększenie liczby odcinkowych pomiarów prędkości, które – w przeciwieństwie do punktowych fotoradarów – wymuszają zmianę nawyków na dłuższych odcinkach drogi, a nie tylko chwilowe hamowanie „pod kamerą”.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 13:34Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazu
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama