Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 lutego 2026 23:52
Reklama
Reklama

Srebrny dublet w Mediolanie: Jak polski hart ducha przełamał siedmiodniową klątwę wyczekiwania

Szaleństwo w polskim obozie! Gdy wydawało się, że limit pecha na tych Igrzyskach został wyczerpany, stało się niemożliwe. Po morderczym biegu na 10 000 metrów mamy drugie srebro, a tabela medalowa wreszcie zaczyna wyglądać tak, jak marzyli kibice!
Srebrny dublet w Mediolanie: Jak polski hart ducha przełamał siedmiodniową klątwę wyczekiwania
Mamy dwa srebrne medale na olimpiadzie. Siedem dni trzeba było czekać aby Polska miała dwa - skoczka narciarskiego Kacpra Tomasiaka i panczenisty Władimira Semirunnija ( z prawej).

Źródło: kadr

Po siedmiu dniach wyczekiwania, nerwowego spoglądania w tabelę medalową i kilku bolesnych „czwartych miejscach”, polscy kibice mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Mamy drugie srebro! Podczas gdy przesądni drżeli przed datą 13 lutego, dla biało-czerwonych okazała się ona niezwykle szczęśliwa.

Władimir Semirunnij, nasz reprezentant w łyżwiarstwie szybkim, wywalczył na torze w Mediolanie srebrny krążek na morderczym dystansie 10 000 metrów. To drugi medal dla Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 i – co ciekawe – ponownie jest to krążek z tego samego kruszcu.

Cierpliwość popłaca: Tydzień czekania na sukces

Początek igrzysk rozbudził nasze apetyty bardzo szybko. Już w poniedziałek, 9 lutego, 19-letni Kacper Tomasiak sprawił gigantyczną niespodziankę na normalnej skoczni w Predazzo, ustępując jedynie Niemcowi Philippowi Raimundowi. Potem jednak nastąpiła długa, siedmiodniowa susza.

Kolejne dni przynosiły emocje, ale i niedosyt. Walczyliśmy w short tracku, biathlonie i narciarstwie alpejskim, jednak to dopiero dzisiejszy występ Semirunnija pozwolił nam dopisać kolejną „dwójkę” do klasyfikacji medalowej:

MedalZdobywcaDyscyplinaKonkurencjaData
SrebroKacper TomasiakSkoki narciarskieSkocznia normalna09.02.2026
SrebroWładimir SemirunnijŁyżwiarstwo szybkieBieg na 10 000 m13.02.2026
Władimir Semirunnij: Bohater z historią w tle

Sukces Semirunnija ma wyjątkowy smak. 23-latek, który barwy Polski reprezentuje od ubiegłego roku, musiał zmierzyć się nie tylko z rywalami na lodzie, ale i z ogromną presją psychiczną.

  • Walka z czasem: Polak startował w jednej z wcześniejszych par i musiał czekać ponad godzinę, obserwując, jak najgroźniejsi rywale próbują pobić jego wynik.
  • Emocje na mecie: Choć złoto powędrowało do fenomenalnego 19-letniego Czecha Metodeja Jilka, to Semirunnij utrzymał drugą lokatę, pokonując legendę tego sportu, Holendra Jorrita Bergsmę.
  • Kontrowersje: Jego sukces odbił się szerokim echem w Rosji, skąd sportowiec wyemigrował, szukając wolności startów. Dzisiejsze srebro to najlepsza odpowiedź na wszelkie głosy krytyki.

„Czułem ciężar potwornej presji, ale na torze liczył się tylko rytm i oddech. To srebro dedykuję wszystkim, którzy we mnie uwierzyli w Polsce” – mówił wzruszony panczenista tuż po dekoracji.

Co przed nami?

Mamy dwa srebrne medale i apetyt na więcej. Już jutro, 14 lutego, czekają nas kolejne wielkie emocje:

  1. Damian Żurek wystartuje w biegu na 500 metrów, gdzie eksperci dają mu aż 67% szans na podium.
  2. Kacper Tomasiak spróbuje powtórzyć swój wyczyn, tym razem na dużej skoczni.

Czy klątwa siódmego dnia została przełamana na dobre? Wszystko wskazuje na to, że worek z medalami właśnie się rozwiązał.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jurek 13.02.2026 23:52
Dawać mi tu teraz Mazurka Dąbrowskiego! Srebro cieszy, ale czekamy na złoto!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: TorinoTreść komentarza: Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych w końcu zrobi coś pożytecznego dla zwykłego obywatela. Czekam na rankingi!Data dodania komentarza: 15.02.2026, 23:48Źródło komentarza: Ci, którzy zdają egzamin na prawo jazdy będą wiedzieć, kto najbardziej oblewaAutor komentarza: LNTreść komentarza: Zwróćcie uwagę, że zgłoszenie było o 9:50. To czas, kiedy temperatura często oscyluje wokół zera, a grunt pozostaje zamarznięty po nocy. To tzw. czarny lód – najgorsza zmora kierowców, bo droga wygląda na czarną, a trzymania nie ma żadnego.Data dodania komentarza: 15.02.2026, 23:42Źródło komentarza: Przyczynami były śliska nawierzchnia i niedostosowanie prędkościAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Znowu mandat? A co z kosztami naprawy latarni? To pójdzie z jej OC czy miasta?Data dodania komentarza: 15.02.2026, 23:40Źródło komentarza: Przyczynami były śliska nawierzchnia i niedostosowanie prędkościAutor komentarza: KwiatekTreść komentarza: W przyszłym tez będą wyższe.Data dodania komentarza: 15.02.2026, 21:59Źródło komentarza: Stawki OC są w tym roku wyższe. Kary rosną razem z najniższą krajowąAutor komentarza: WRTreść komentarza: Statystyka pokazująca, że kobiety są bardziej zapobiegliwe (28%), wpisuje się w psychologiczny model dbałości o ognisko domowe i bezpieczeństwo dzieci.Data dodania komentarza: 15.02.2026, 15:16Źródło komentarza: Co sądzimy o plecaku ewakuacyjnym? Badania mogą zdziwićAutor komentarza: hmm...Treść komentarza: To i tak niewiele.Data dodania komentarza: 15.02.2026, 14:44Źródło komentarza: Stawki OC są w tym roku wyższe. Kary rosną razem z najniższą krajową
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama