Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 23 sierpnia 2026 15:15
Reklama
Reklama

Drogowe szaleństwo pod lupą ITD. Parlamentarzysta z PiS straci dokument i trafi na pełny egzamin państwowy

Aż 200 km/h na liczniku i 17 800 złotych do zapłaty – tak wygląda bilans drogowych popisów posła PiS. Inspekcja Transportu Drogowego nie zamierza stosować taryfikatora, a sprawa trafia prosto do sądu. Poseł Mejza traci prawo jazdy i jeśli chce wrócić na drogę, musi przejść przez ten sam stresujący proces, co każdy młody kierowca.
Drogowe szaleństwo pod lupą ITD. Parlamentarzysta z PiS straci dokument i trafi na pełny egzamin państwowy
Koniec immunitetu i koniec taryfy ulgowej dla drogowego recydywisty z ław poselskich.

Autor: Canva / screen FB

Poseł PiS Łukasz Mejza zgromadził imponującą liczbę punktów karnych i mandatów. To wszystko za pirackie wybryki, jakie ma na koncie. Teraz straci prawo jazdy.

I będzie musiał zdać pełny egzamin. Jeżeli go nie zda, to – jak podaje RMF24 – ponownie będzie musiał zaliczyć kurs na prawo jazdy i przystąpić do jeszcze jednego egzaminu.

Przekroczył dozwoloną prędkość o 80 km/h

Lista pirackich wybryków posła Mejzy  jest długa. Z fotoradarów uzbierał 16 wykroczeń, za które otrzymał mandaty na łączną sumę ponad 15 tys. zł. Dodatkowe wykroczenie wykryte zostało przez policję na drodze ekspresowej na Dolnym Śląsku. Wszystkie dotyczyły przekroczenia dozwolonej prędkości.

W okolicy Polkowic poseł PiS jechał aż 200 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość o 80 km/h. Według fotoradarów, polityk przekraczał prędkość kilka razy o 60 km/h i wiele razy o mniejsze wartości. Dwa zdjęcia wykonane fotoradarami pochodzą z tego samego dnia.

Jeśli zsumować wszystkie wykroczenia posła PiS, także te wykryte przez policję, to – jak policzył RMF24 – na jego konto wpadną 163 punkty karne. Suma mandatów wyniesie 17 800 zł.

Do Sejmu wpłynęły dwa wnioski o uchylenie immunitetu Łukaszowi Mejzie. I w obu przypadkach poseł już się go zrzekł. W środę 25 marca sejmowa komisja regulaminowa i spraw poselskich ma stwierdzić prawidłowość tej decyzji.

ITD idzie do sądu złożyć wnioski o ukaranie posła PiS

A na tę decyzję czeka Inspekcja Transportu Drogowego, która zarządza fotoradarami. Z powodu notorycznego przekraczania prędkości przez posła wybiera się do sądu, żeby złożyć tam wnioski o ukaranie go. A…

– …sąd nie musi stosować się do wskazań taryfikatora mandatów karnych – zwraca uwagę Marek Kąkolewski, zastępca głównego inspektora ITD.

Polityk PiS straci też prawo jazdy i będzie skierowany na egzamin. 

– Pan poseł spotka się twarzą w twarz z egzaminatorką albo egzaminatorem państwowym na prawo jazdy i będzie musiał przystąpić do pełnego egzaminu sprawdzającego – test, plac manewrowy, jazda w ruchu drogowym – powiedział Kąkolewski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

brr 25.03.2026 22:22
Brawo dla policji i ITD za konsekwencję w tym przypadku!

ja 25.03.2026 14:00
A to ***

brrrr 25.03.2026 13:29
200 km/h na ekspresówce? Przecież to jest zabójstwo w afekcie.

hihi 25.03.2026 13:27
"Recydywista z ław poselskich?". Dobre!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama