Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 22 sierpnia 2026 23:04
Reklama
Reklama

Zuchwała kradzież i wielki powrót: Policja odnalazła zabytkowy dokument dzięki czujności internauty

To brzmi jak scenariusz filmu, ale wydarzyło się naprawdę. Cenny dokument z 1754 roku, opatrzony historyczną pieczęcią, miał zostać „znaleziony na śmietniku”. Dzięki błyskawicznej akcji policji i czujności jednego kolekcjonera, zabytek nie zniknął w prywatnej kolekcji, lecz wraca tam, gdzie jego miejsce – do Archiwum Państwowego.
Zuchwała kradzież i wielki powrót: Policja odnalazła zabytkowy dokument dzięki czujności internauty
Fragment odzyskanego zabytkowego dokumentu.

Źródło: policja

To miała być zwykła transakcja kolekcjonerska, a skończyła się policyjną akcją na drugim końcu Polski. Dzięki czujności pasjonata historii oraz sprawnej pracy operacyjnej funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, skradziony zabytek z 1754 roku po latach tułaczki wróci do macierzystych zbiorów.

Ślad na internetowym forum

Wszystko zaczęło się w ubiegłą środę, gdy na jednym z portali służących do identyfikacji zabytków pojawił się post ze zdjęciami dokumentu opatrzonego lakową pieczęcią miasta Landsberg (dzisiejszego Gorzowa Wielkopolskiego). Unikatowy przedmiot szybko przyciągnął uwagę gorzowskiego kolekcjonera.

Jego czujność wzbudziły dwa szczegóły:

  1. Proweniencja: Sprzedający twierdził, że dokument został znaleziony... na leśnym śmietniku.
  2. Stan fizyczny: W środkowej części papieru widoczne było charakterystyczne przeszycie, stosowane dawniej przy oprawianiu zbiorów archiwalnych.

Podejrzewając, że dokument może pochodzić z kradzieży, kolekcjoner niezwłocznie powiadomił policjanta z KWP w Szczecinie, specjalizującego się w odzyskiwaniu zabytków.

Archiwalne śledztwo

Analiza dokumentu datowanego na 20 marca 1754 roku wykazała, że dotyczy on zatwierdzenia przez burmistrza i radę miasta dzierżawy dziedzicznej gruntów kościelnych w Gorzowie. Kluczowym dowodem okazał się jednak mały detal w górnym prawym rogu – numer archiwalny.

Policjanci we współpracy z Archiwum Państwowym w Gorzowie Wielkopolskim zweryfikowali zbiór „dzierżaw kościelnych za lata 1753–1859”. Wynik był jednoznaczny: dokumentu brakowało w teczce. Placówka oficjalnie potwierdziła stratę i złożyła zawiadomienie o przestępstwie.

Finał w uzdrowisku

Kryminalni ze Szczecina błyskawicznie ustalili tożsamość osoby wystawiającej zabytek. Trop prowadził do województwa dolnośląskiego. W czwartek funkcjonariusze pojawili się w Świeradowie-Zdroju, gdzie w rękach 31-letniej kobiety zabezpieczyli poszukiwany papier.

-Według wyjaśnień kobiety, dokument miał znajdować się wewnątrz jednej z książek wyrzuconych podczas opróżniania starego mieszkania– informuje nadkomisarz dr Marek Łuczak, koordynator ds. zabytków szczecińskiej policji.

Zabytek wraca do domu

Odzyskany dokument zostanie dziś przekazany do Komisariatu nr I w Gorzowie Wielkopolskim, który prowadzi dalsze czynności w tej sprawie. Po zakończeniu procedur prawnych, XVIII-wieczny akt dzierżawy ponownie trafi do bezpiecznych regałów Archiwum Państwowego, uzupełniając lukę w historycznej dokumentacji miasta.

Ta sprawa to kolejny dowód na to, jak ważna jest współpraca środowiska kolekcjonerów z organami ścigania w ochronie polskiego dziedzictwa narodowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ej 23.05.2026 16:38
Przecież widzieli to wcześniej.

Ela 09.04.2026 23:26
Dziwna sprawa... Sprawdzić dobrze!

parolo 05.04.2026 10:55
Warto zwrócić uwagę na problematykę zabezpieczania zbiorów w mniejszych placówkach archiwalnych. Brak dokumentu wykryto dopiero po zgłoszeniu, co sugeruje, że inwentaryzacja mogła nie obejmować tego konkretnego arkusza przez lata.

buhaha 05.04.2026 02:13
Znaleziony na śmietniku? No jasne, a ja wczoraj w lesie znalazłem bursztynową komnatę... Słaba bajeczka.

no no 05.04.2026 02:02
Interesująca jest analiza ścieżki, jaką przebył ten obiekt. Przeszycia introligatorskie to klasyczny dowód na pochodzenie z oficjalnych jednostek archiwalnych, co pokazuje, że sprawcy często nie doceniają wiedzy ekspertów i pasjonatów.

Paola 04.04.2026 22:43
Super, że ten kolekcjoner się nie połakomił, tylko od razu zgłosił sprawę. Szacun za taką postawę!

sądzę 04.04.2026 22:42
sumienie ruszyło...

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czuję przez skórę Treść komentarza: Nie podpisze na złość ludziom. Data dodania komentarza: 22.08.2026, 20:23 Źródło komentarza: Burza po decyzji prezydenta Nawrockiego w sprawie lex szarlatan Autor komentarza: wpadam tam Treść komentarza: Drugi próg wysoki ale lepszy niż ten co obowiązuje. Data dodania komentarza: 22.08.2026, 14:59 Źródło komentarza: Drugi próg podatkowy w górę. Skorzystają na tym miliony Polaków Autor komentarza: glos Treść komentarza: Prezydent jak zawetuje to będzie za podwyższaniem podatków tak naprawdę. Data dodania komentarza: 22.08.2026, 11:40 Źródło komentarza: Drugi próg podatkowy w górę. Skorzystają na tym miliony Polaków Autor komentarza: zadowolony Treść komentarza: Dla mnie b. korzystne. Data dodania komentarza: 22.08.2026, 10:39 Źródło komentarza: Drugi próg podatkowy w górę. Skorzystają na tym miliony Polaków Autor komentarza: serdak Treść komentarza: Zasłanianie się „złym prawem” i wolnością rynku w momencie, gdy chodzi o ludzkie życie, to absolutna hipokryzja. Prezydent po raz kolejny pokazuje, że woli grać na nosie rządowi niż realnie pomóc pacjentom. Data dodania komentarza: 22.08.2026, 00:00 Źródło komentarza: Burza po decyzji prezydenta Nawrockiego w sprawie lex szarlatan Autor komentarza: szkoda Treść komentarza: Szkoda tylko tych restauracji, przecież 300 pizz to gigantyczny koszt produktów i pracy... Data dodania komentarza: 21.08.2026, 23:56 Źródło komentarza: Zamówienie na 37 tysięcy złotych i groźby. Cyberprześladowca ze Szczecina w rękach CBZC
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama