Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 02:30
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec z alkoholem od rana? Zmiany w prawie dają samorządom nowe narzędzia do walki z nałogiem

Nocna prohibicja w polskich miastach przynosi pierwsze, mierzalne efekty. Samorządy chwalą sobie ciszę pod oknami mieszkańców i drastyczny spadek policyjnych interwencji. Eksperci ds. uzależnień idą jednak o krok dalej i domagają się kolejnych, twardszych ograniczeń administracyjnych. Czy to już koniec z ogólnodostępnym alkoholem od wczesnych godzin porannych? Sprawdzamy założenia nowych projektów ustaw.
Koniec z alkoholem od rana? Zmiany w prawie dają samorządom nowe narzędzia do walki z nałogiem
„Tylko radykalne i twarde ograniczenia mogą realnie zmienić nawyki Polaków” – alarmują specjaliści i powołują się na sukcesy gmin, które zdecydowały się na nocne obostrzenia. Mniej pijackich awantur, bezpieczniejsze ulice i realna walka z alkoholizmem od rana stają się faktem.

Autor: Canva

Poranna prohibicja. Trwają prace nad projektami wydłużającymi zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach porannych. Swój wniosek chce też złożyć były szef PARPA.

1 czerwca w Warszawie zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych między godz. 22 a 6. Nocna prohibicja – dodajmy – obowiązuje już w ponad 170 gminach – większych i mniejszych. A to jeszcze nie koniec.

Chcą wydłużenia prohibicji na godziny poranne

Tymczasem w Sejmie – jak czytamy na rządowej stronie gov.pl – trwają prace nad poselskimi projektami nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ich autorzy chcą wydłużenia godzin, w których gmina może ograniczyć sprzedaż alkoholu. 

Propozycje obejmują zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, nocne ograniczenia sprzedaży w sklepach, całkowity zakaz reklamy, w tym piwa) oraz zaostrzenie sankcji.

Jeden z projektów proponuje przedział czasowy między godz. 22 a 9, a drugi – między 21 a 9. 

W Polsce trzeba wprowadzić ograniczenia administracyjne

To nie wszystko, bo swój wniosek – jak powiedział w rozmowie z Tokfm.pl – złoży także Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Jako „strona społeczna”.

Polityka alkoholowa to jest sztuka wojny. Tu się dzieje wiele rzeczy na różnych polach. Nie ma jednego zaklęcia czy ruchu, który spowodowałby, że będziemy trzeźwiejsi, jeśli chodzi o stosunek do alkoholu. Składa się na to wiele elementów: poza edukacją i profilaktyką, o których wszyscy mówią, a są drogie i średnio skuteczne, trzeba wprowadzić w takim kraju jak Polska ograniczenia administracyjne  przekonywał.

Mieszkańcy gmin z prohibicją chwalą sobie ten zakaz

Zwolennicy prohibicji przywołują statystyki z tych gmin, w których taki zakaz sprzedaży alkoholu już wprowadzono.

W analizach samorządowych powtarza się teza, że – jak podaje PAP – po ograniczeniu nocnej sprzedaży mieszkańcy zgłaszają mniej hałasu przed blokami, mniej osób pijących przed sklepami, spokojniejsze osiedla, mniej zaśmiecania przestrzeni publicznej.

Na przykład w Krakowie po wprowadzeniu prohibicji od północy do 5.30 ratusz podał, że w godzinach obowiązywania zakazu odnotowano 47 proc. mniej interwencji policji blisko 30 proc. mniej interwencji straży miejskiej w porównaniu z analogicznym okresem sprzed wejścia uchwały. 

Nieco mniejsze, ale także spadki, odnotowano we Wrocławiu.

Rolnicy i branża piwowarska powołują się na ekonomię

Natomiast prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, w tym nad możliwym zakazem reklamy piwa, wzbudzają sprzeciw branży piwowarskiej i rolników. Obie grupy obawiają się negatywnych skutków ekonomicznych.

Branża piwowarska, związki i rolnicy ostrzegają: regulacje mogą uderzyć w piwa „zero”, browary i zatrudnienie. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wiki 24.05.2026 17:09
Z perspektywy małego przedsiębiorcy to może być gwóźdź do trumny dla wielu lokalnych sklepików, dla których nocny utarg generował spory zysk. Z drugiej strony, bezpieczeństwo publiczne powinno być ważniejsze niż interes handlowców. Skoro policja potwierdza, że jest spokojniej, to znaczy, że ta cała nocna prohibicja po prostu działa. Ciekawi mnie tylko, jak gminy poradzą sobie z szarą strefą i melinami, które na bank zaczną teraz wyrastać jak grzyby po deszczu.

z US 24.05.2026 15:46
Patrząc na to obiektywnie, doświadczenia z innych krajów europejskich pokazują, że ograniczenie dostępności fizycznej to najskuteczniejsza metoda walki z alkoholizmem. Jeśli ktoś musi rano wstać do pracy, a pod nosem nie ma otwartego monopolowego, to szansa na tzw. „klina” drastycznie spada. Samorządy słusznie robią, że korzystają z tych narzędzi, bo koszty leczenia uzależnień i sprzątania miast ponosimy my wszyscy w podatkach. Czas na odważne decyzje z góry.

kibic 24.05.2026 14:18
Dla mnie bez sensu, ucierpią tylko normalni ludzie, którzy wracają z drugiej zmiany i chcą kupić piwo do meczu. Patologia i tak znajdzie swój sposób.

kroton 24.05.2026 14:08
I bardzo dobrze! Może w końcu pod oknami w weekend będzie można normalnie zasnąć bez słuchania pijackich krzyków o trzeciej nad ranem. Popieram w stu procentach.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hitchcock Treść komentarza: Horror zaczyna się od trzęsienia ziemi... Data dodania komentarza: 15.09.2026, 00:57 Źródło komentarza: Chwyć za telefon i zgarnij nagrody. KRUS rusza z akcją filmową dla młodych na wsi Autor komentarza: wip Treść komentarza: Cały ten przepis o braku szlabanu jest idiotyczny. W prawie drogowym zasada jest prosta: co nie jest zakazane znakiem, to jest dozwolone. W lesie jest odwrotnie i potem ludzie się dziwią. Zamiast wydawać na fotopułapki i nagonki, niech postawią 20 tysięcy tabliczek "Droga udostępniona" albo zwykłe zakazy wjazdu i problem nielegalnych wjazdów rozwiąże się w 80% sam. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 00:54 Źródło komentarza: Wjeżdżasz autem do lasu na grzyby? Straż Leśna prowadzi ogólnopolską akcję „Jesień 26” Autor komentarza: tak Treść komentarza: Wieczna zagadka. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 00:47 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży Autor komentarza: mokosa Treść komentarza: Leci jak krew z nosa. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 23:59 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Musi być więcej kontroli i jane komunikaty do producentów. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 18:59 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowe jest tu przypomnienie o prawie do reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową. Większość ludzi myśli, że bez paragonu nic nie wskóra, a przecież wyciąg z konta bankowego wystarczy. Szkoda tylko, że naprawienie szkody zależy od dociekliwości klienta, a kary dla importerów są pewnie wliczone w koszty ryzyka biznesowego. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 14:17 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama