Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 23 sierpnia 2026 15:16
Reklama
Reklama

Szokujące nagranie kierowców. Instruktor nauki jazdy odpowiedział pięściami na krytykę

Zamiast dawać przykład, pokazał najgorsze możliwe oblicze. Tu doszło do skandalicznego incydentu, w którym instruktor nauki jazdy rzucił się z pięściami na innego kierowcę. Powód? Zwrócenie uwagi na korzystanie z telefonu podczas prowadzenia pojazdu. Wszystko działo się na oczach zszokowanego kursanta.
Szokujące nagranie kierowców. Instruktor nauki jazdy odpowiedział pięściami na krytykę
Agresja drogowa nie zna granic. Instruktor jazdy zaatakował 57-latka za uwagę o przepisach.

Autor: LDZ Zmotoryzowani Łodzianie

Źródło: LDZ Zmotoryzowani Łodzianie

Instruktor jazdy odpowiedział pięściami na krytyczne uwagi innego kierowcy, że prowadząc auto, rozmawia przez telefon. Na dodatek w obecności kursanta.

Sprawą zajmuje się teraz policja. Serwis LDZ Zmotoryzowani Łodzianie opublikował w mediach społecznościowych nagranie z tego zdarzenia.

A doszło do niego w Łodzi. Na nagraniu widać, jak mężczyźni szarpią się i biją. Świadkiem tej awantury jest siedzący w aucie kursant. 

Uderzył mnie kilka razy w twarz

TVN24 dotarło do kierowcy, który padł ofiarą agresji instruktora jazdy. W relacji pokrzywdzonego miał on zwrócić uwagę instruktorowi, że jedzie wąską ulicą z telefonem w ręku. Ten z kolei miał mu odpowiedzieć, że „kursant do niego dzwoni, więc musi odebrać”. 

– Powiedziałem mu, że jedzie z młodym człowiekiem, który siedział na fotelu pasażera, i że ładny przykład daje. Wtedy zaczęła się pyskówka opowiada. 

On wysiadł, ja też wysiadłem i zaczął mnie bić, uderzył mnie kilka razy w twarz. Mam rozciętą wargę i podbite oko – powiedział serwisowi kierowca.

Poszkodowany i jego partnerka poszli na pobliski komisariat i złożyli zawiadomienie. 

Zaczął wyzywać naszego instruktora

Z kolei właściciel szkoły nauki jazdy przedstawia w rozmowie z TVN24 inną wersję tego zdarzenia.

Agresja nie wyniknęła z naszej strony, tylko ze strony tego pana, który zaczął wyzywać naszego instruktora, nie będę mówił jak. Dusił go też, instruktor był na obdukcji w szpitalu  relacjonuje.

I potwierdza, że nie powinien on jednak rozmawiać przez telefon, kiedy prowadzi auto. I za to firma wyciągnie wobec niego konsekwencje.

– Otrzyma naganę na piśmie – wyjaśnia. I dodaje: – Natomiast są dwie strony medalu i ten pan może mówić coś innego i mój instruktor też mówi coś innego.

Sprawcy może grozić do roku pozbawienia wolności

Sprawą awantury pomiędzy instruktorem jazdy i mężczyzną, który zwrócił mu uwagę, zajmuje się policja. Potwierdza, że funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie od 57-latka dotyczące naruszenia jego nietykalności przez nieznanego mężczyznę.

Pokrzywdzony zwrócił uwagę kierującemu pojazdem marki Hyundai na wykroczenie, które popełnił  to jest korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki w ręku. Nieznany mu mężczyzna zareagował agresją, wysiadł z auta i zaatakował 57-latka – powiedziała TVN24 Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Za popełnione przestępstwo sprawcy może grozić kara do roku pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

instruktor 07.05.2026 18:16
Z prawnego punktu widzenia instruktor jest osobą, która powinna wykazywać się szczególnym opanowaniem. Nawet jeśli doszło do wyzwisk, odpowiedź fizyczna jest nieproporcjonalna i dyskwalifikuje go zawodowo. Rok więzienia to górna granica, ale utrata uprawnień instruktorskich wydaje się tu wręcz koniecznością dla bezpieczeństwa innych.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama