Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 23 sierpnia 2026 15:15
Reklama
Reklama

Bitwa o polskiego ziemniaka. Dlaczego warto wybrać stare odmiany zamiast młodych z importu?

Zamiast kusić się na młode warzywa z dalekiego importu, spójrzmy na to, co mamy pod ręką. Polskie ziemniaki z ubiegłorocznych zbiorów to nie tylko gwarancja smaku, ale teraz także misja ratunkowa dla tysięcy gospodarstw. Dowiedz się, dlaczego Twoja decyzja przy sklepowym regale ma dziś kluczowe znaczenie.
Bitwa o polskiego ziemniaka. Dlaczego warto wybrać stare odmiany zamiast młodych z importu?
Polskich ziemniaków jest zbyt dużo...

Autor: Canva

„Polski ziemniak – bohater każdego obiadu”. Akcja pod takim hasłem ma zachęcać do kupowania starych ziemniaków z ubiegłego sezonu zamiast młodych z importu.

Stoi za tym Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

– Polski ziemniak to tradycja i fundament naszej kuchni. Przy obecnej nadpodaży część plonów może się jednak zmarnować. Kupując polskie ziemniaki, wspieramy rolników, ograniczamy marnowanie żywności i inwestujemy w bezpieczeństwo żywnościowe kraju – zachęca wiceminister Małgorzata Gromadzka.

Sklepy włączają się do akcji 

Do kampanii promującej polskiego ziemniaka włączają się też sieci handlowe, które mają zwiększać dostępność i widoczność polskich ziemniaków. 

Działania obejmują promocje oraz lepszą ekspozycję produktów, co ma ułatwić konsumentom wybór krajowego surowca. Bo ich decyzje zakupowe mogą bezpośrednio przełożyć się na poziom sprzedaży krajowych ziemniaków i sytuację producentów.

Klęska urodzaju 2025

Tymczasem – jak podaje ministerstwo rolnictwa – sprzedaż ziemniaków to dziś prawdziwe wyzwanie dla tysięcy gospodarstw, które po rekordowych, ubiegłorocznych zbiorach zmagają się z nadwyżkami i trudną sytuacją rynkową.

W 2025 roku zbiory ziemniaków w Polsce wyniosły ok. 7 mln ton i były o 18 proc. wyższe niż rok wcześniej. A krajowe zużycie szacowane jest na ok. 5,5-6 mln ton rocznie. 

Oznacza to, że duża część zebranych w ubiegłym sezonie ziemniaków pozostała w magazynach, a ceny skupu często nie pokrywają nawet kosztów produkcji.

Polskie kartofle szybciej trafiają do sklepów

Dlatego Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Spożywczych wspólnie z MRiRW zachęcaj kupujących do świadomych wyborów zakupowych. Sięgając po polskie ziemniaki – tłumaczą organizatorzy akcji – wspieramy rodzimych producentów, lokalne miejsca pracy i gospodarstwa, które budują bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

I przypominają, że polskie ziemniaki trafiają do sklepów szybciej, ponieważ pochodzą z lokalnych upraw i nie muszą pokonywać tysięcy kilometrów. Dzięki temu zachowują świeżość, naturalny smak i wysoką jakość. 

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

win win 19.05.2026 09:52
Oby bitwa była wygrana, to wszyscy skorzystają.

popieram 12.05.2026 07:59
Warto zawalczyć!

GR 11.05.2026 16:45
Warto zwrócić uwagę na wspomniany w tekście fakt, że ceny skupu często nie pokrywają kosztów produkcji. Przy obecnych cenach nawozów, paliwa i energii do przechowywania plonów w chłodniach, rolnicy są pod ścianą. Jeśli ta nadwyżka nie zostanie szybko upłynniona, w przyszłym roku możemy zobaczyć drastyczne ograniczenie nasadzeń, co z kolei doprowadzi do niedoborów i gwałtownego skoku cen dla nas, konsumentów. Dlatego promowanie polskiego ziemniaka jako 'fundamentu bezpieczeństwa żywnościowego' to nie tylko marketingowe hasło, ale próba stabilizacji cyklu produkcyjnego, by uniknąć cenowego rollercoastera w kolejnych sezonach.

obieraczka 11.05.2026 13:02
Skoro rząd sprzedaje kartofle, to czekam, aż ministerstwo zacznie wysyłać kogoś do obierania. Chętnie wesprę rolników, byle bez roboty w kuchni!

Hubert 11.05.2026 12:30
Ciekawe jest to zaangażowanie Inspektoratu Jakości. Jeśli faktycznie dopilnują, żeby polski ziemniak był odpowiednio oznaczony, to ludzie chętniej po niego sięgną. Często w marketach jest bałagan i trudno odróżnić, co jest nasze, a co przyjechało z drugiego końca Europy.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama