Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 23 sierpnia 2026 15:14
Reklama
Reklama

Kryzys powołań w Polsce – Czy parafie uratują misjonarze z Afryki i innych krajów

Polska, która przez całe dekady była dumnym „eksporterem” wiary i wysyłała tysiące misjonarzy w najdalsze zakątki globu, dziś sama staje w obliczu dramatycznego kryzysu kadrowego. Konsumpcjonizm, laicyzacja i drastyczny spadek liczby powołań sprawiają, że w polskich kościołach zaczyna brakować rąk do pracy. Czy ratunkiem dla pustoszejących parafii okaże się egzotyczny import duchownych z Afryki i Azji?
Kryzys powołań w Polsce – Czy parafie uratują misjonarze z Afryki i innych krajów
Kto za kilka lat ochrzci Twoje dziecko, udzieli ślubu albo odprawi tradycyjną pasterkę? Kryzys demograficzny dotarł za mury polskich kościołów z siłą, jakiej nikt się nie spodziewał.

Autor: Canva

Coraz mniej chętnych do bycia księdze. Konsekwencją są luki kadrowe w parafiach. Niewykluczone, że Kościół w Polsce będzie musiał prosić o pomoc księży z Afryki.

Maleje liczba kandydatów do seminariów i kleryków

Systematycznie maleje liczba powołań w Kościele katolickim w Polsce. jak podaje „Fakt” 

W 2025 r. do seminariów duchownych zgłosiło się – jak podaje „Fakt” – 289 mężczyzn. O 12 mniej niż rok wcześniej. To nie wszystko, bo już w trakcie studiów spadła do 1453. Dla porównania – w poprzednim roku akademickim było ich 1594.

I nie jest to chwilowy trendem, ale długofalowy proces. Stąd decyzje o zamykaniu części seminariów.

Konsumpcyjny styl życia nie sprzyja życiu religijnemu

Dlaczego tak się dzieje? Ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk z Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego, w rozmowie z „Faktem” w skazuje dwie przyczyny tego kryzysu.

Przyczyny zewnętrzne to przede wszystkim zachodząca sekularyzacja. 

Stajemy się społeczeństwem dobrobytu, a taki europejski, konsumpcyjny styl życia nie sprzyja życiu religijnemu – ocenia ks. Kobyliński. 

Z kolei na liście przyczyn wewnętrznych są skandale obyczajowe w Kościele, źle prowadzona katecheza w szkołach i niewielka liczba form pray duszpasterskiej z młodymi ludźmi w parafiach. Skutkiem jest postępująca ateizacja młodszych roczników. A to przekłada się na liczbę powołań.

Będziemy szukać księży przede wszystkim w krajach afrykańskich

Nie bez znaczenie jest też kryzys demograficzny. W ocenie księdza profesora jego skutki Kościół tak naprawdę odczuje dopiero za kilkanaście lat. 

– W Europie właściwie wszędzie mamy kryzys powołań, więc będziemy szukać księży w innych częściach świata, przede wszystkim w krajach afrykańskich. To ogromna zmiana historyczna, bo kiedyś to Polska i Europa wysyłały misjonarzy do Afryki. Dzisiaj sytuacja się odwraca - podkreśla ks. Kobyliński.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

KL 22.05.2026 20:07
Kryzys na życzeie.

:-) 17.05.2026 17:23
Z barierą językową szybko sobie poradzą. Gorzej, jak taki misjonarz z gorącej Afryki dostanie przydział na Podlasie w styczniu. Po pierwszej zimie i mrozach sam rzuci habit i ucieknie pierwszym samolotem do domu!

hihi 17.05.2026 12:52
Cała ta sytuacja to niesamowity chichot historii. Przez wieki Europa, w tym bardzo mocno Polska, wysyłała misjonarzy, żeby cywilizować i ewangelizować inne kontynenty. Teraz tamte kościoły pękają w szwach, rozwijają się, a u nas totalna polaryzacja i pustki. To pokazuje, że religijność przenosi się tam, gdzie życie jest trudniejsze i ludzie szukają nadziei. Bogate społeczeństwa zachodnie, do których już się zaliczamy, po prostu naturalnie laicyzują się i żaden „import” tego procesu raczej trwale nie zatrzyma.

maszt 17.05.2026 10:40
No i masz, dożyliśmy czasów, że u nas w parafii niedługo nie będzie miał kto nawet po kolędzie chodzić. Szok.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama