Maja Chwalińska dokonała czegoś, czego przed rozpoczęciem turnieju niemal nikt się nie spodziewał: pokonała Dianę Sznajder i awansowała do finału Roland Garros w Paryżu. To pierwszy w jej karierze finał turnieju wielkoszlemowego.
Zmuszała mocniej uderzającą rywalkę do popełniania błędów
Półfinałowe spotkanie od początku było niezwykle wyrównane. Chwalińska jako pierwsza przełamała rywalkę i prowadziła 3:1, jednak Sznajder szybko odrobiła straty. O losach pierwszego seta zdecydował tie-break.
Polka przegrywała w nim już 2:4, ale kolejny raz podczas paryskiego turnieju pokazała ogromną odporność psychiczną. Wygrała pięć punktów z rzędu i zakończyła pierwszą partię wynikiem 7:6(4).
Drugi set rozpoczął się od wzajemnych przełamań. Przez długi czas żadna z zawodniczek nie była w stanie uzyskać wyraźnej przewagi. Przy prowadzeniu 4:3 Sznajder poprosiła o pomoc fizjoterapeutki z powodu problemów z plecami i biodrem.
Po wznowieniu gry Chwalińska zachowała koncentrację. Najpierw wyrównała stan seta, następnie przełamała rywalkę, a chwilę później zakończyła spotkanie przy własnym podaniu. Po ostatniej piłce Polka padła na kort, świętując największy sukces w dotychczasowej karierze.
Chwalińska zachwycała cierpliwością, świetną grą w obronie oraz umiejętnym zmienianiem tempa. Jej skróty, loby i precyzyjne zagrania wielokrotnie zmuszały mocniej uderzającą rywalkę do popełniania błędów.
Dziewięć zwycięstw w drodze do finału
Droga 24-letniej Polki do finału jest jedną z największych sensacji tegorocznego Roland Garros. Chwalińska rozpoczęła rywalizację od kwalifikacji, w których pokonała Alice Rame, Carole Monnet oraz Suzan Lamens.
W turnieju głównym wyeliminowała następnie Qinwen Zheng, Marię Sakkari, Annę Kalinską oraz Dianę Sznajder. Łącznie wygrała w Paryżu już 9 kolejnych spotkań.
Od juniorskich sukcesów do przerwy w startach
Chwalińska zaczęła grać w tenisa w wieku 7 lat. Jest wychowanką Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej, a obecnie reprezentuje klub BKT Advantage Bielsko-Biała. Już jako juniorka odnosiła znaczące sukcesy, zdobywając między innymi mistrzostwo Europy w singlu oraz tytuły deblowe wspólnie z Igą Świątek.
W 2019 roku zadebiutowała w reprezentacji Polski i wygrała swój pierwszy turniej rangi ITF. Jej karierę przerwały jednak problemy zdrowotne. W czerwcu 2021 roku zawiesiła starty, informując, że zmaga się z depresją. Po kilku miesiącach wróciła do treningów i rozpoczęła odbudowywanie swojej pozycji w światowym tenisie.
Pod koniec 2024 roku wygrała turnieje deblowe rangi WTA 125 w Buenos Aires i Florianópolis. W Brazylii triumfowała również w grze pojedynczej. Na początku 2025 roku przeszła kwalifikacje do Australian Open i po raz pierwszy wystąpiła w głównej drabince tego turnieju.
Po Roland Garros Polka znajdzie się w światowej czołówce tenisistek
Awansując do finału w Paryżu, Chwalińska została pierwszą kwalifikantką w erze open, która dotarła do decydującego meczu kobiecego Roland Garros. Dołączyła także do wąskiego grona polskich tenisistek, które wystąpiły w singlowym finale turnieju wielkoszlemowego.
W finale, który zostanie rozegrany 6 czerwca, rywalką Chwalińskiej będzie Mirra Andriejewa. Rosjanka, która zajmuje ósme miejsce w światowym rankingu, w półfinale pokonała Martę Kostiuk 6:1, 6:3.
Niezależnie od wyniku decydującego spotkania występ w Paryżu już teraz jest największym sukcesem w karierze Mai Chwalińskiej. Polka, która przed rozpoczęciem turnieju zajmowała 114 miejsce w rankingu WTA, po Roland Garros po raz pierwszy znajdzie się w światowej czołówce.


Napisz komentarz
Komentarze