Chwile grozy rozegrały się w Szczecinie, gdzie tylko czujność mieszkańców i błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy zapobiegły tragedii. Policjanci z Wydziału Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie uratowali wycieńczonego mężczyznę, który po niefortunnym upadku utknął w trudnym terenie i nie był w stanie wstać o własnych siłach.
Służby zostały zaalarmowane przez dyspozytora po zgłoszeniu od osoby, która usłyszała niepokojące wołanie o pomoc. Zgłaszający nie był jednak w stanie wskazać dokładnej lokalizacji.
Poszukiwania w ciemno i wyścig z czasem
Po przybyciu pod wskazany adres wywiadowcy musieli zmierzyć się z pierwszym wyzwaniem – ustaleniem źródła zrozpaczonego głosu. Rozpoczęto skrupulatne przeszukiwanie okolicy, skanując m.in. pobliskie tereny zielone.
Po krótkich, ale intensywnych poszukiwaniach, policjanci odnaleźli w gęstych zaroślach leżącego w kałuży mężczyznę. Jak się okazało, w wyniku pechowego upadku poszkodowany doznał urazu lub osłabienia, które uniemożliwiły mu samodzielne podniesienie się i wydostanie z grząskiego miejsca. Każda kolejna godzina spędzona w zimnej wodzie mogła doprowadzić do głębokiej hipotermii.
Pierwsza pomoc i opieka do przyjazdu pogotowia
Mundurowi natychmiast przystąpili do działania:
- Zabezpieczenie przed wychłodzeniem: Od razu ułożyli mężczyznę w pozycji bezpiecznej i okryli go folią termiczną NRC, aby zatrzymać dalszą utratę ciepła.
- Wezwanie medyków: Na miejsce natychmiast wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego.
- Ciągły monitoring: Do momentu przybycia karetki funkcjonariusze stale kontrolowali funkcje życiowe poszkodowanego i udzielali mu wsparcia psychicznego.
Mężczyzna trafił pod opiekę ratowników medycznych.
Ta interwencja po raz kolejny dowodzi, że codzienna służba w Policji to nie tylko egzekwowanie prawa i dbanie o porządek publiczny, ale przede wszystkim natychmiastowa gotowość do niesienia pomocy w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. Gdyby nie zdecydowana postawa i dobre rozpoznanie szczecińskich wywiadowców, ten niefortunny upadek mógł skończyć się tragicznie.


Napisz komentarz
Komentarze