Wystarczy ułamek sekundy, pośpiech lub chwila dekoncentracji, by prosta droga zamieniła się w miejsce groźnego zdarzenia. Zdjęcia z miejsca zdarzenia mówią same za siebie – siła uderzenia całkowicie zmiażdżyła przód niebieskiego BMW, wyginając maskę i rozrzucając odłamki plastiku oraz szkła po całym jezdni. Drugi pojazd, czarna Mazda, ze zmiażdżonym lewym przodem i zerwanym zderzakiem wylądował na poboczu, ścięty aż na pas zieleni.
Chociaż w ostatni piątek w Toruniu interweniowały zastępy Państwowej Straży Pożarnej z JRG nr 1 oraz zespół ratownictwa medycznego, tym razem los okazał się wyjątkowo łaskawy. Mimo tak poważnych zniszczeń w obydwu autach, żaden z uczestników nie odniósł ciężkich obrażeń.
To zdarzenie powinno być jednak brutalnym przypomnieniem dla wszystkich kierowców:
Przejścia dla pieszych i ograniczenia prędkości to nie sugestia – na zdjęciach wyraźnie widać znaki ograniczenia do 40 km/h oraz przejście dla pieszych. Rejon skrzyżowań i pasów wymaga szczególnej czujności.
Plama płynów i rozbite części na jezdni – po zderzeniu na asfalcie pozostały wycieki płynów eksploatacyjnych oraz rozrzucone elementy karoserii, co stwarza ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Pasy bezpieczeństwa i strefy zgniotu ratują życie – nowoczesne auta przejmują siłę uderzenia, ale fizyki nie da się oszukać. Tym razem skończyło się na stratach materialnych, ale niewiele brakowało do tragedii.
Pamiętajmy o tym za każdym razem, gdy siadamy za kierownicą. Lepiej dojechać kilka minut później, niż nie dojechać wcale.


Napisz komentarz
Komentarze