Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 08:59
Reklama
Reklama

Big Tech bez karny za dezinformację: Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada milionowe kary

Fałszywi lekarze, przerobione nagrania i konta podszywające się pod znane osoby. NASK sprawdził, jak platformy reagują na dezinformację.
Big Tech bez karny za dezinformację: Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada milionowe kary
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: AI

W internecie pojawiają się reklamy z nieistniejącymi lekarzami, fałszywe wypowiedzi żołnierzy i profile udające oficjalne konta instytucji. Choć takie materiały są zgłaszane administratorom mediów społecznościowych, wiele z nich nadal pozostaje dostępnych. 

W pierwszym półroczu 2026 roku NASK przekazał platformom 65 220 zgłoszeń dotyczących dezinformacyjnych treści i kont. Usunięciem zakończyło się zaledwie 4380 z nich.

Tysiące zgłoszeń bez reakcji

Z raportu Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK wynika, że platformy usunęły 6,7 proc. zgłoszonych materiałów. Kolejne 17,3 proc. objęto moderacją, czyli np. ograniczeniem widoczności, dodaniem ostrzeżenia lub usunięciem fragmentu nagrania.

Pozostałe 76 proc. zgłoszeń, czyli 49 570 przypadków, nie doprowadziło do takich działań.

W tej grupie znalazły się materiały, które administratorzy uznali za zgodne z regulaminem, oraz zgłoszenia pozostawione bez odpowiedzi. NASK zaliczył je do kategorii odrzuconych.

Najwięcej zgłoszeń skierowano do serwisu X, dawniej Twittera. Dotyczyły one ponad 60 tys. materiałów. Usunięto 2,4 proc. z nich, a 18,7 proc. poddano moderacji.

Na Facebooku usunięto 63,6 proc. zgłoszonych materiałów, a na TikToku 55,7 proc. Liczba i rodzaj zgłoszeń kierowanych do poszczególnych serwisów znacznie się jednak różniły.

Fałszywi lekarze, żołnierze i znane osoby

NASK opisał również konkretne przypadki dezinformacji, które pojawiały się w polskim internecie.

Jednym z nich były profile podszywające się pod ekspertów medycznych. Wykorzystywano je do reklamowania i sprzedaży suplementów. Wśród analizowanych materiałów znalazły się też nagrania stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji, przedstawiające rzekome wypowiedzi polskich żołnierzy.

Inne konta wykorzystywały wygenerowane wizerunki kobiet z Ukrainy i publikowały fałszywe oferty matrymonialne. Analitycy wykryli również profil podszywający się pod krakowską straż miejską oraz grupę na Facebooku bezprawnie wykorzystującą wizerunek Igi Świątek.

Część kampanii służyła promowaniu produktów, inne miały kierować użytkowników na podejrzane strony lub rozpowszechniać nieprawdziwe informacje.

Manipulacje nie tylko w pojedynczych wpisach

Największą część zgłoszeń stanowiły materiały zakwalifikowane przez NASK jako manipulacje. Było ich ponad 62 tys., czyli 95,3 proc. wszystkich przypadków.

Do tej kategorii zaliczono m.in. nagrania wyrwane z kontekstu, przerobione zdjęcia, fałszywe opisy prawdziwych wydarzeń oraz skoordynowane działania grup kont.

Przykładem była proirańska kampania dezinformacyjna prowadzona przez rozbudowaną sieć profili. NASK opisywał także fałszywe przekazy dotyczące dostaw agregatów prądotwórczych do Ukrainy i pożaru w Puszczy Solskiej.

Spośród wszystkich materiałów sklasyfikowanych jako manipulacje platformy usunęły 4,9 proc. Znacznie częściej usuwały konta i treści podszywające się pod znane osoby lub instytucje. W tej grupie odsetek wyniósł 78,6 proc.

Gawkowski zapowiada wysokie kary

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ostro skrytykował platformy społecznościowe za sposób reagowania na zgłoszenia NASK.

– Bezpieczeństwo informacyjne Polek i Polaków jest przez platformy społecznościowe traktowane jako uboczny element prowadzenia biznesu – powiedział podczas prezentacji raportu 21 października.

Minister poinformował, że zażądał od firm technologicznych utworzenia rozbudowanych, polskojęzycznych zespołów moderacyjnych działających w Polsce. Mają one bezpośrednio współpracować z NASK i służbami odpowiedzialnymi za zgłaszanie szkodliwych treści. Gawkowski domaga się również szybszego usuwania wykrytych sieci fałszywych kont oraz usprawnienia procedur odwoławczych.

Zapowiedział też możliwość wszczynania postępowań prowadzących do nałożenia kar finansowych na platformy, które nie będą realizować obowiązujących je wymagań. Według ministra sankcje mogą sięgać dziesiątek milionów złotych lub euro.

Gdzie zgłosić podejrzany materiał?

Podejrzane wpisy, nagrania i profile można zgłaszać bezpośrednio administratorom serwisów społecznościowych. Informacje o możliwej dezinformacji przyjmuje również Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK.

Zgłoszenie można przesłać na adres [email protected] albo za pośrednictwem formularza na stronie oad.nask.pl. Przydatny jest link do konkretnego wpisu oraz krótki opis, dlaczego budzi on wątpliwości.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

fit 26.10.2026 23:29
AI to nakręca.

krótko 26.10.2026 17:32
Szaleństwo...

grove 26.10.2026 16:43
Wymóg utworzenia polskojęzycznych zespołów moderacyjnych w Polsce to kluczowy krok ze strony Ministerstwa Cyfryzacji. Lokalny kontekst kulturowy i językowy jest absolutnie niezbędny do wyłapywania takich niuansów jak podszywanie się pod polskie służby czy lokalne straże miejskie, czego automatyczne translatory z USA po prostu nie wyłapią.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: fit Treść komentarza: AI to nakręca. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 23:29 Źródło komentarza: Big Tech bez karny za dezinformację: Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada milionowe kary Autor komentarza: krótko Treść komentarza: Szaleństwo... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: Big Tech bez karny za dezinformację: Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada milionowe kary Autor komentarza: na pewno Treść komentarza: Będzie apelował. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 16:44 Źródło komentarza: Prezydenta Piotra Krzystka jednak pożegnamy. Jednak nie więcej niż dwie kadencje Autor komentarza: grove Treść komentarza: Wymóg utworzenia polskojęzycznych zespołów moderacyjnych w Polsce to kluczowy krok ze strony Ministerstwa Cyfryzacji. Lokalny kontekst kulturowy i językowy jest absolutnie niezbędny do wyłapywania takich niuansów jak podszywanie się pod polskie służby czy lokalne straże miejskie, czego automatyczne translatory z USA po prostu nie wyłapią. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 16:43 Źródło komentarza: Big Tech bez karny za dezinformację: Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada milionowe kary Autor komentarza: aha Treść komentarza: A potem kuśtyk, kuśtyk. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 16:38 Źródło komentarza: Zamiast w więzieniu, trafią do domu, ale z elektroniczną opaską Autor komentarza: Wiktor Treść komentarza: Według mnie za duże uprawnienia. Od porządku jest policja. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 15:28 Źródło komentarza: Nagra interwencję, nakaże posprzątać posesję. Straż miejska dostanie nowe uprawnienia
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama