To miał być szybki, bezszelestny odwrót. Zostawić rozbite auto na uboczu, wmieszać się w mrok i udawać, że nic się nie stało. Plan prosty, ale jego autor popełnił jeden zasadniczy błąd: nie wziął pod uwagę, że na miejscu zdarzenia zjawią się nie tylko policjanci z Wydziału Prewencji KMP w Szczecinie, ale też czworonożna funkcjonariuszka, dla której ucieczka sprawcy była jedynie zaproszeniem do pracy.
Do akcji wkroczyła Węza
Kiedy mundurowi dotarli do porzuconego pojazdu, sytuacja wyglądała jak kolejna rutynowa kolizja z ucieczką. Wtedy do akcji wkroczyła Węza — policyjna suczka służbowa. Wystarczyło jedno pociągnięcie nosem przy rozbitym aucie, by złapała świeży ślad zapachowy. Mężczyzna nie miał pojęcia, że każdy jego krok pozostawił w powietrzu wyraźną ścieżkę. Węza, prowadzona przez swojego przewodnika, Pewnym krokiem ruszyła przed siebie, bezbłędnie prowadząc funkcjonariuszy ulicami miasta.
Wyszło na jaw
Finał pościgu nastąpił szybciej, niż uciekinier się spodziewał. Gdy policjanci wyrośli przed nim w mroku, był całkowicie zaskoczony. Szybko wyszło na jaw, dlaczego tak bardzo zależało mu na zniknięciu z miejsca zdarzenia — lista jego grzechów z tej jednej nocy przypominała pełną kartotekę kryminalną.
Początek kontroli przyniósł pierwsze powody do zatrzymania: badanie alkomatem wykazało 0,33 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, a po sprawdzeniu w bazach danych okazało się, że mężczyzna wsiadł za kółko pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Podczas przeszukania mundurowi znaleźli przy nim również susz roślinny.
Co jeszcze się okazało po śledztwie
To jednak nie był koniec niespodzianek. Dalsze czynności śledczych ujawniły, że ten sam człowiek jeszcze tego samego dnia zdążył dokonać dwóch kradzieży z włamaniem do pojazdów. Jedno nieprzemyślane zdarzenie drogowe i jeden niezawodny nos policyjnego psa wystarczyły, by w kilkadziesiąt minut przerwać przestępczą serię.
Mężczyzna trafił pod dozór Policji, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Cała interwencja po raz kolejny udowodniła, że mimo najnowocześniejszych technologii, doskonałe wyszkolenie, doświadczenie przewodnika i absolutnie niezawodny węch policyjnego psa pozostają niezastąpioną bronią w walce z przestępczością.


Napisz komentarz
Komentarze