Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 02:32
Reklama
Reklama
Reklama

Wojna w Ukrainie. Po zaangażowaniu przyjdzie znieczulica [WYWIAD]

Inwazja na Ukrainę trwa już od miesiąca. Polacy zaczynają odczuwać przesyt informacji na ten temat. Czy znieczulica, malejąca wrażliwość na krzywdę drugiego człowieka są dla nas groźne? Rozmawiamy o tym z psychologiem Tomaszem Kozieją.
Wojna w Ukrainie. Po zaangażowaniu przyjdzie znieczulica [WYWIAD]

Autor: iStock

– Powoli zaczynamy odczuwać przesyt informacjami na temat wojny w Ukrainie. Z podobną sytuacją mieliśmy już do czynienia w pandemii – z czasem kolejne dane o zakażeniach przestały robić na nas wrażenie. Znieczuliliśmy się na nie. Czy wkrótce znieczulimy się również na wiadomości o spdających na Ukrainę bombach i ginących masowo Ukraińcach? 

 – Tak. To naturalne zjawisko. Każdy w końcu zaczyna żyć swoim życiem, zabezpieczając własne potrzeby w pierwszej kolejności. Coraz częściej widać również złość Polaków na sytuację, w której uchodźcy z Ukrainy są traktowani lepiej niż my, Polacy. Z jednej strony rozumiemy, że ci ludzie pozostali z niczym, z drugiej zaś – zaczynamy patrzeć nieco szerzej. Uświadamiamy sobie, z jaką skalą trudności przyszło nam się mierzyć. Człowiek jest w stanie zaadoptować się do warunków środowiskowych w szybkim tempie. Mówiąc inaczej – jesteśmy coraz mniej wrażliwi na krzywdę drugiego człowieka, szczególnie kiedy sami jesteśmy w niebezpieczeństwie.

– Czy w związku z tym powinniśmy obwiniać się o to, że żyjemy normalnie, kiedy u naszych sąsiadów leje się krew?

 Absolutnie nie. Żal, wstyd, poczucie winy – to bardzo silnie ograniczające stany emocjonalne mogące powodować liczne zmiany w naszym organizmie. Jeśli ktokolwiek czuje tego typu objawy, być może powinien zgłosić się do psychologa, ponieważ mogą one być spowodowane czymś zupełnie innym. Sytuacja, w jakiej znalazła się Ukraina, mogła jedynie „wybudzić” uśpiony w nas niepokój.

Pojawiają się głosy, że uchodźcy będą ingerować w naszą kulturę, gospodarkę, rynek pracy.

– W zależności od interpretacji wszystko ma swoje pozytywne strony. Pozwolę sobie to zobrazować. Polska to kraj, który ze względu na swoją – nie tak dawną przecież – historię, powinien wykazywać społeczne objawy PTSD, czyli stresu pourazowego. Długo walczyliśmy o to, co mamy dziś. Dlatego obawa o utratę z trudem wywalczonych bogactw, takich jak kultura, gospodarka, ale i wolność, język ojczysty itp. jest uzasadniona. Im starsi obywatele naszego kraju, tym uczucia tego typu są silniejsze. Młodzi nie mają pojęcia, czym jest wolność, ponieważ znają to słowo jedynie z lekcji historii.

Znajdujemy się w trudnym okresie. Pandemia, zaburzenia funkcjonowania gospodarki, wojna… Czy pacjenci potrzebują teraz większego wsparcia?

 Temat wojny w pewnym momencie zdominował procesy terapeutyczne. To oczywiste, że kiedy jest pożar, to w pierwszej kolejności zajmujemy się miejscem, z którego ogień czerpie swoje źródło. Tak też jest z naszymi pacjentami. Trudno jest ukierunkowywać pracę w inną stronę niż w tę, która najbardziej zajmuje naszą głowę. Zdarzało się, że stali pacjenci w procesie terapeutycznym gotowi byli oddać swoje opłacone miejsca uchodźcom z Ukrainy. Oczywiście nigdy do tego nie doszło, jednak pokazuje to skalę empatii i zaangażowania w pomoc. Pokazuje, jak współodczuwamy tragedię, która dzieje się za naszą wschodnią granicą.

– Powinniśmy bardziej dbać o siebie?

 Wparcie psychologiczne jest dzisiaj niezwykle potrzebne, jednak nie zapominajmy o naszych codziennych dolegliwościach, ponieważ one same się nie wyleczą. Stres, który napędza do walki o pomoc i życie innych ludzi, w pewnym momencie opada i obok satysfakcji wychodzi na wierzch zmęczenie, frustracja, lęk oraz to, z czym borykaliśmy się przed zaistniałą sytuacją. Wtedy to my powinniśmy poszukać pomocy.

Czy psycholodzy również korzystają z pomocy?

 Tego typu pomoc nazywana jest superwizją – pomoc psychologiczna dla psychologów. Myślę, że większość z nas ma teraz mocno przeciążone grafiki. Niosąc pomoc innym zapominamy o własnym zdrowiu. W tym miejscu kieruję do specjalistów mój apel: nie poświęcajmy się zanadto, ponieważ wiedza i doświadczenie, jaką dysponujemy, powinny zabezpieczać potrzebujących na kolejne lata, a nie tylko miesiące.

– Wielu z nas odczuwa strach, że wojna dotrze również do Polski. Jak poradzić sobie z tym lękiem? 

 Przede wszystkim należy zaznaczyć, że istnieje różnica pomiędzy lękiem a strachem. Strach jest naturalny, a lęk irracjonalny. Naturalnie boimy się, że wojna dotrze do Polski i nie powinniśmy na siłę tego ukrywać, ani tym bardziej radzić sobie z tym. Skoro jest realne zagrożenie – pojawia się też strach. Jeśli będziemy go wypierać, spiętrzy się opór psychiczny, a ten z kolei będzie napędzał machinę innych okołopsychicznych dolegliwości. Strach jest potrzebny, a jedyna, słuszna metoda radzenia sobie z nim, to zaakceptowanie go i przekonanie się, że uczucie to zabezpiecza nas przed nieostrożnością. Nie bójmy się bać i nie mówmy naszym dzieciom, że jest to niewłaściwe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

emocjonalna 20.03.2022 09:28
Ja nie odczuwam przesytu. Wręcz przeciwnie.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z niejednego pieca... Treść komentarza: Analizując ten przypadek, ewidentnie widać problem z rutyną u kierowców zawodowych. Korzystanie z telefonu, brak zachowania bezpiecznego odstępu i przekraczanie limitów prędkości na lokalnych drogach to niestety chleb powszedni. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 00:36 Źródło komentarza: Groźny wypadek ciężarówki. Jedna osoba trafiła do szpitala, na miejscu działała grupa specjalistyczna Autor komentarza: nieśmiało Treść komentarza: Grupa Speed wyjeżdża na drogi? To idealny moment, żeby przetestować mój nowy, ekologiczny i niepsujący się środek transportu: rower miejski! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 00:34 Źródło komentarza: Rusza maraton kontroli policji. Nawet 51 tysięcy kierowców już straciło prawo jazdy Autor komentarza: zawodowy kierowca Treść komentarza: Patrząc na skalę uszkodzeń i fakt, że musiała przyjechać Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Technicznego, siła uderzenia musiała być ogromna. Wielu kierowców ciągników z naczepami zapomina, jak wydłuża się droga hamowania przy pełnym załadunku, zwłaszcza gdy nawierzchnia rano jest wilgotna. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 00:07 Źródło komentarza: Groźny wypadek ciężarówki. Jedna osoba trafiła do szpitala, na miejscu działała grupa specjalistyczna Autor komentarza: Wiadomix Treść komentarza: Zwrócili na siebie uwagę i to był ich podstawowy błąd. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:26 Źródło komentarza: Co kierowca konsumował z tej torby? Drobna usterka i poważne konsekwencje: Autor komentarza: Patryk Treść komentarza: Ciekaw jestem, jak w praktyce będą egzekwować to „sprawdzanie zachowania wobec pieszych” poza miastem na nieoświetlonych trasach. Piesi często chodzą bez odblasków, a winny i tak jest zawsze ten za kierownicą. Dobrze, że zwracają na to uwagę, ale oby sprawiedliwie. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:21 Źródło komentarza: Rusza maraton kontroli policji. Nawet 51 tysięcy kierowców już straciło prawo jazdy Autor komentarza: mecenas Treść komentarza: Warto zauważyć zmianę pozycji ustrojowej powoda. Gdy składano pozew, Nawrocki był kandydatem walczącym o głosy i czas grał na jego niekorzyść. Dziś wchodzi na salę jako urzędująca głowa państwa, co psychologicznie i medialnie całkowicie zmienia ciężar gatunkowy tego procesu. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:14 Źródło komentarza: Karol Nawrocki kontra Ringier Axel Springer. Tajne zeznania świadków i kulisy tekstu Onetu
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama