Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 01:38
Reklama
Reklama
Reklama

Dziś jest święto demokracji!

„Proszę państwa, 4 czerwca 89. roku skończył się w Polsce komunizm” – powiedziała aktorka Joanna Szczepkowska. Te słowa do dzisiaj pozostają symbolem wolności.
Dziś jest święto demokracji!

Autor: Andrzej Stawiarski

To było 33 lata temu…

4 czerwca 1989 roku – wtedy odbyła się pierwsza tura pamiętnych wyborów kontraktowych. Zasady, na których zostały przeprowadzone, uzgodniono niewiele wcześniej podczas obrad Okrągłego Stołu. I choć były one wyborami wolnymi jedynie częściowo, stanowiły punkt zwrotny w historii naszej państwowości.

„W wyborach do sejmu 65 proc. z 460 mandatów było zarezerwowanych dla koalicji PZPR i jej satelickich partii: ZSL, SD, PAX, UchS i PZKS. Pozostałe 161 miejsc w sejmie zostało przeznaczonych dla kandydatów bezpartyjnych, w tym dla kandydatów Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Jednak na listach dla bezpartyjnych znalazły się również osoby mające mniej lub bardziej nieformalne poparcie władz. W porozumieniu zdecydowano też o powołaniu urzędu prezydenta wybieranego przez sejm i sformowaniu senatu, którego członkowie mieli zostać wyłonieni w całkowicie wolnych i demokratycznych wyborach” – wspomina Wprost Historia.

System głosowania

Utworzono 108 okręgów wyborczych. Kandydatów mogły zgłaszać władze różnych partii, a także organizacji zawodowych i społecznych o krajowym zasięgu i grupy liczące co najmniej 3 tys. wyborców z poszczególnych terytoriów. W przypadku wyborów do sejmu dodatkowo utworzono tzw. krajową listę wyborczą. Kandydata wybierano poprzez nieskreślenie jego nazwiska z listy. Gdy ktoś oddał pusty głos, to oznaczało, że zagłosował za wszystkimi kandydatami umieszczonymi na liście. Można było również skreślić wszystkie nazwiska – głos i tak pozostał ważny. By dostać się do sejmu, należało w pierwszej turze otrzymać więcej niż połowę ważnych głosów.

Jak dodał serwis Wprost Historia, „w przypadku braku uzyskania takiej większości przewidziano powtórne głosowanie z udziałem dwóch kandydatów z kolejno najwyższą liczbą głosów. W drugiej turze mandat dostawała osoba z wyższą liczbą głosów, bez wymogu uzyskania bezwzględnej większości głosów ważnych. Z kolei w przypadku listy krajowej ordynacja wyborcza nie zawierała żadnych przepisów na wypadek, gdyby część miejsc nie została obsadzona w pierwszej turze. Komuniści byli pewni, że bez problemu zdobędą wymaganą liczbę głosów i do sejmu po prostu dostanie się 35 zgłoszonych na liście kandydatów. Jak się okazało, bardzo się mylili”. Senat zaś miał składać się ze 100 senatorów, wybieranych w 49 okręgach wyborczych.  

Kampania wyborcza

 „Solidarność” nie miała zbyt wiele czasu na kampanię wyborczą, lecz starała się ją prowadzić jak najwydajniej. W czasie przedwyborczych spotkań kolportowano ulotki  z nazwiskami ludzi startujących z ramienia wspomnianego ugrupowania. Dużym plusem, głównie ze względów psychologicznych, było to, że kandydaci „Solidarności” mieli poparcie wśród grona najpopularniejszych osób na świecie, m.in. takich jak Stevie Wonder czy Jane Fonda.

W przedwyborczej akcji marketingowej nie lada rolę odegrały również plakaty (każdy z nich musiał zostać zaakceptowany przez cenzurę). Furorę zrobił zwłaszcza ten stworzony przez Tomasza Sarneckiego – z Garym Cooperem z filmu „W samo południe” – choć popularne były też te przedstawiające „drużynę Lecha”, czyli kandydatów „Solidarności” ściskających dłoń Lecha Wałęsy. Jako organ prasowy Komitetu Obywatelskiego działała „Gazeta Wyborcza” na czele z Adamem Michnikiem.

Zwycięstwo „Solidarności”

„4 czerwca odbyła się pierwsza tura wyborów. Frekwencja wyniosła 62 proc. W wyniku głosowania „Solidarność” zdobyła 160 ze 161 mandatów przeznaczonych dla kandydatów bezpartyjnych. Decyzja o ostatnim mandacie przeszła do drugiej tury. W wyborach do senatu przedstawiciele „Solidarności” zdobyli 92 mandaty. W pozostałych 8 przypadkach kandydaci nie zdobyli wymaganych 50 proc. głosów ważnych, ale znaleźli się w drugiej turze” – czytamy na stronie Wprost Historia.

Dużym zaskoczeniem były wyniki głosowania na kandydatów z listy krajowej, gdyż w tym przypadku do sejmu dostały się tylko dwie osoby wystawione przez koalicję komunistyczną. Czesław Kiszczak oskarżył Lecha Wałęsę o działanie wbrew uzgodnieniom i nawoływanie przez opozycję do skreślania (podczas wyborów) wszystkich kandydatów z listy.

Druga tura odbyła się 18 czerwca. „Solidarność” zdobyła ostatni dostępny dla kandydatów bezpartyjnych mandat w sejmie i wywalczyła kolejnych 7 mandatów w senacie. Ostatni senatorski mandat dostał od wyborców Henryk Stokłosa – choć formalnie bezpartyjny, nieoficjalnie cieszący się poparciem PZPR-u.

„Komitet („Solidarności” – przyp. red.) zdobył prawie wszystko, co było do zdobycia: 161 mandatów do sejmu przeznaczonych dla kandydatów bezpartyjnych i 99 mandatów w pełni wolnych wyborach do senatu. Otworzyło to drogę do powstania po kilku miesiącach koalicyjnego rządu solidarnościowej opozycji i PZPR. Jego szefem i pierwszym od wojny niekomunistycznym premierem został przedstawiciel „Solidarności” Tadeusz Mazowiecki” – dodaje Wprost Historia. Tak rozpoczęła się nowa era w dziejach naszego kraju, podkreślona słowami aktorki Joanny Szczepkowskiej wypowiedzianymi w telewizyjnym „Dzienniku”. Brzmiały one: „Proszę państwa, 4 czerwca 89. roku skończył się w Polsce komunizm”.

Stopniowe przemiany

Przemiany demokratyczne następowały powoli.

„Przez cały 1989 r. młodzi ludzie reprezentujący środowisko radykalnej opozycji (Federacja Młodzieży Walczącej, Ruch „Wolność i Pokój”, Niezależne Zrzeszenie Studentów, organizacje młodzieżowe KPN) przeciwni porozumieniu z komunistami wyrażali ostro rozczarowanie tempem przemian w kraju, protestowali przeciwko wyborowi Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta i obecności wojsk sowieckich w Polsce” – napisała Monika Komaniecka-Łyp, w tekście zamieszczonym na stronie IPN-u.

Warto przypomnieć, że część formacji opozycyjnych nie wystawiła swoich kandydatów, a nawet wzywała do zbojkotowania wyborów.

Pierwsze w pełni wolne wybory parlamentarne w Polsce odbyły się 27 października 1991 roku. W 2013 roku sejm oficjalnie zdecydował, by 4 czerwca ustanowić Dniem Wolności i Praw Obywatelskich.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jack Strong 04.06.2022 19:41
Tez mi święto :(

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hitchcock Treść komentarza: Horror zaczyna się od trzęsienia ziemi... Data dodania komentarza: 15.09.2026, 00:57 Źródło komentarza: Chwyć za telefon i zgarnij nagrody. KRUS rusza z akcją filmową dla młodych na wsi Autor komentarza: wip Treść komentarza: Cały ten przepis o braku szlabanu jest idiotyczny. W prawie drogowym zasada jest prosta: co nie jest zakazane znakiem, to jest dozwolone. W lesie jest odwrotnie i potem ludzie się dziwią. Zamiast wydawać na fotopułapki i nagonki, niech postawią 20 tysięcy tabliczek "Droga udostępniona" albo zwykłe zakazy wjazdu i problem nielegalnych wjazdów rozwiąże się w 80% sam. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 00:54 Źródło komentarza: Wjeżdżasz autem do lasu na grzyby? Straż Leśna prowadzi ogólnopolską akcję „Jesień 26” Autor komentarza: tak Treść komentarza: Wieczna zagadka. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 00:47 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży Autor komentarza: mokosa Treść komentarza: Leci jak krew z nosa. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 23:59 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Musi być więcej kontroli i jane komunikaty do producentów. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 18:59 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowe jest tu przypomnienie o prawie do reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową. Większość ludzi myśli, że bez paragonu nic nie wskóra, a przecież wyciąg z konta bankowego wystarczy. Szkoda tylko, że naprawienie szkody zależy od dociekliwości klienta, a kary dla importerów są pewnie wliczone w koszty ryzyka biznesowego. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 14:17 Źródło komentarza: Co naprawdę noszą nasze dzieci? Przerażające wyniki kontroli laboratoryjnych odzieży
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama