Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:39
Reklama
Reklama

Polscy kierowcy za granicą nie zdejmują nogi z gazu

Liczba wykroczeń, które popełniają polscy kierowcy za granicą, jest większa niż te ujawnione przez wszystkie polskie fotoradary. A wniosków o udostępnienie danych właścicieli aut, które zostały sfotografowane, z roku na rok jest coraz więcej.
Polscy kierowcy za granicą nie zdejmują nogi z gazu

Autor: Pixabay

Zagraniczne wnioski o udostępnienie danych właścicieli aut, którzy złamali prawo drogowe, trafiają do Krajowego Punktu Kontaktowego. I jest ich bardzo dużo. Zła wiadomość dla naszych kierowców jest taka, że zagraniczne mandaty lepiej zapłacić, żeby uniknąć poważnych kłopotów.

Wykroczeń więcej niż w kraju

Unijny system ściągania należności mandatowych od zagranicznych kierowców – przypomina auto-swiat.pl – działa od 2015 roku. Procedura jest następująca: uprawnione instytucje kontaktują się ze swoimi odpowiednikami w krajach, z którego pochodzą właściciele samochodów, którymi popełniono wykroczenie np. zarejestrowane przez fotoradary.  

W 2021 r. liczba zagranicznych zapytań kierowanych do Krajowego Punktu Kontaktowego przekroczyła 2 miliony. W tym roku polscy kierowcy idą na rekord – już jest ich 1 mln 414 tys. I co dzień napływają nowe.

Dla porównania – polski system CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym) w 2021 r. zarejestrował 1 mln 471 tys. naruszeń przepisów. Przez pierwsze sześć miesięcy tego roku 522 tys., czyli mniej więcej jedną trzecią wykroczeń polskich kierowców za granicą!

Wynika z tego, że po przekroczeniu granicy polscy kierowcy nie jeżdżą bezpieczniej niż w kraju. Albo – jak sugeruje auto-swiat.pl – zagraniczne fotoradary i inne pułapki są skuteczniejsze niż polskie.

Zapytań w drugą stronę, czyli z Polski za granicę, jest z kolei bardzo mało. W 2021 r. było ich zaledwie 17,5 tys., a w pierwszej połowie tego roku tylko 6,5 tysiąca.

Jako przykład polskie służby podają litewskiego kierowcę, który musiał zapłacić 19 mandatów naraz, bo tyle razy został w ciągu roku sfotografowany przez fotoradar.

Lepiej zapłacić, żeby uniknąć poważnych kłopotów

Procedura karania zagranicznych kierowców jest zbliżona do krajowej. Właściciel samochodu jest informowany o zarejestrowanym wykroczeniu. Może przyjąć proponowany mandat i go zapłacić przelewem albo wskazać, kto w tym czasie dysponował samochodem.

Zagraniczne służby są przy tym bardzo sprawne: na odpowiedź z zagranicy czy też przysłanie mandatu-zapytania osobie wskazanej przez właściciela samochodu nie trzeba długo czekać.

W razie odmowy zapłaty na wniosek z zagranicy może zostać wszczęta krajowa procedura egzekucji należności. Zwykle jednak kierowcom wystarcza realna groźba, że jeśli nie zapłacą, a zostaną zatrzymani przy kolejnej wizycie w kraju, w którym popełnili wykroczenie, będą wtedy mieli poważne kłopoty.

 

 

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bilon 22.09.2022 18:24
Przyzwyczajenia weszły w krew.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Współczesny Dyzma. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: heh Treść komentarza: Gość uzbierał komplet punktów w karcie przestępcy w jeden dzień... Dobrze, że pies miał lepszy dzień niż ten kierowca! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg Autor komentarza: quick Treść komentarza: Szybkie tempo wzrostu produkcji na poziomie 4,9% przy zaledwie 0,8% w całej Unii dobrze pokazuje naszą elastyczność i mocną bazę surowcową. Mamy nowoczesne zakłady, które powstaną po 2004 roku, więc technologicznie nie ustępujemy Zachodowi, a koszty pracy wciąż dają nam pewną przewagę cenową. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:06 Źródło komentarza: Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów Autor komentarza: cash Treść komentarza: Trzeba pamiętać, że pełny rebranding banku o takiej skali to koszt idący w dziesiątki, jak nie setki milionów złotych. Zmiana placówek, kart, aplikacji, systemów IT czy kampanii edukacyjnych dla obecnych klientów to gigantyczna operacja logistyczna. Jednak jeśli Pekao traci rocznie ułamek rynku tylko przez to, że nieświadomi klienci trafiają do PKO BP, taka inwestycja w perspektywie kolejnych dekad ma pełne uzasadnienie ekonomiczne. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:05 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao Autor komentarza: dinks Treść komentarza: Patrząc na te 40% pomyłek, dziwię się, że rada nadzorcza nie zareagowała wcześniej. Z punktu widzenia pozycjonowania na rynku, Pekao ciągle traciło klientów na rzecz PKO BP, bo przy braku zdecydowania klient szukał tego "pierwszego wyboru". Żubr znikał przez UniCredit, potem wracał przez PZU, a brak konsekwencji w identyfikacji wizualnej tylko pogłębiał ten chaos. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 10:49 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao Autor komentarza: prewencja Treść komentarza: Warto zwrócić uwagę na aspekt prewencyjny tej interwencji. Zatrzymanie sprawcy w krótkim czasie od kolizji ograniczyło ryzyko zatarcia dowodów kradzieży z włamaniem oraz ukrycia posiadanych substancji odurzających. Przypadek ten idealnie obrazuje, jak wyszkolenie psa w zakresie tropienia użytkowego w środowisku miejskim przekłada się na realną efektywność działań prewencyjnych. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 10:14 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama