Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 09:51
Reklama
Reklama
Reklama

Solidarność idzie na Warszawę. Pierwszy taki protest związku przeciwko PiS

Członkowie najpotężniejszego związku zawodowego w Polsce mają zamiar po raz pierwszy w tak znaczący sposób wystąpić przeciwko PiS. Do Warszawy ma zjechać 20 tys. osób.

Do tej pory, gdy inne związki zawodowe wchodziły w spór z władzą, NSZZ „Solidarność” zazwyczaj stała z boku. Jeżeli już postanowiła się włączyć do sporu, to raczej symbolicznie na poziomie sekcji branżowych. Ale Solidarność jako całość popierała rząd PiS i nigdy się z tym nie kryła. Miała z tego wymierne korzyści.

Za namową i pod presją tego związku został w Polsce wprowadzony zakaz handlu w niedziele. Jednym z posłów PiS jest były lider związkowy Janusz Śniadek. „S” popiera każdy program społeczny PiS. Związek oficjalnie popierał również Andrzej Dudę, gdy kandydował na prezydenta.

Protokół rozbieżności między rządem a Solidarnością 

Ostatnio jednak zaczęło się coś psuć. PiS nie chce na przykład zrealizować ważnego dla „S” postulatu. Chodzi o wprowadzenie emerytur stażowych.

Emerytura stażowa to nowa możliwość przejścia na emeryturę bez względu na wiek po wykazaniu się okresem ubezpieczeniowym – 40 lat dla mężczyzn i 35 lat dla kobiet. Oznacza to, że jeśli w tym czasie wpłaciło się składki pozwalające na wypłatę co najmniej minimalnej emerytury, każdy będzie miał prawo dokonać wyboru, czy chce dalej pracować, czy zakończyć aktywność zawodową.

Piotr Duda, przewodniczący „S”, uznał ostatnio, że ten projekt blokuje sam Jarosław Kaczyński.

Ale związkowcy są źli na władzę nie tylko z tego powodu.

– Dajemy szansę rządowi. Doszliśmy do porozumienia w sprawie minimalnej podwyżki wynagrodzenia w wysokości 20 proc. Nie możemy przyjąć do wiadomości, że w szeroko rozumianej sferze finansów publicznych będzie na poziomie tylko 7,8 proc. przy inflacji za wrzesień 17,2 proc. Tu nie można mówić o podwyżce – powiedział ostatnio Duda związkowiec.

Duda: Spotkanie z premierem głęboko nas rozczarowało

Dziś już wiadomo, że miło nie będzie. Solidarność po raz pierwszy od objęcia władzy przez PiS wychodzi na ulice i organizuje wielką demonstrację w Warszawie. W czwartek 17 listopada do stolicy ma zjechać 20 tys. osób, żeby pokazać swoje niezadowolenie.

To pokłosie jeszcze październikowych rozmów z premierem Mateuszem Morawieckim. Mówiono wtedy o powstrzymaniu wzrostu cen energii, o podwyżkach płac w „szeroko rozumianej sferze finansów publicznych” i o przyjęciu ustawy o tzw. emeryturach stażowych.

– Niestety spotkanie głęboko nas rozczarowało. Pan Premier na wszystkie nasze postulaty miał jedną odpowiedź: jest wojna, jest inflacja... Żadnych propozycji, żadnego otwarcia. Stąd też nasza decyzja o proteście na ulicach Warszawy. Trzeba to jasno podkreślić: nie będziemy demonstrować przeciwko komukolwiek. Chcemy jedynie, żeby nasze postulaty zostały poważnie potraktowane, dlatego też bardzo ważny jest nasz jak najliczniejszy udział w tej manifestacji – wyjaśnił Marek Bogusz, przewodniczący podbeskidzkiej Solidarności.

„S” podkreśla przy tym, że protest nie zamyka drogi do porozumienia z rządem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sekator Treść komentarza: Ta sytuacja idealnie pokazuje, do czego prowadzi całkowite podporządkowanie mediów jednej opcji politycznej. Kiedy stacja telewizyjna zamiast kontroli władzy staje się wyłącznie tubą propagandową PiS-u, granice między komercyjną działalnością medialną a politycznym układem zaczynają się niebezpiecznie zacierać. Płacenie gigantycznych kwot za promocję przy okazji partyjnych wydarzeń to prosty skutek tego, że Republika od dawna nie jest niezależną telewizją, tylko partyjnym narzędziem do obsługi konkretnego środowiska. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 23:27 Źródło komentarza: Sprawa Zondacrypto i sejmowe zeznania. Kto miał obiecywać ułaskawienie w zamian za miliony z reklam Autor komentarza: szkolnik Treść komentarza: Jak już nauczyciel w to w łatwiejszych zakresach wiekowych. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 22:59 Źródło komentarza: Kryzys kadrowy w polskich przedszkolach. Problem sięga już niemal połowy powiatów w kraju Autor komentarza: cash Treść komentarza: Po prostu za mało płacą. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:54 Źródło komentarza: Kryzys kadrowy w polskich przedszkolach. Problem sięga już niemal połowy powiatów w kraju Autor komentarza: Róża Treść komentarza: Warto też zauważyć, co ten kryzys oznacza dla samych dzieci. Stałość i poczucie bezpieczeństwa są kluczowe w wieku przedszkolnym. Kiedy w grupie co miesiąc zmienia się ciocia, bo nowi pracownicy rezygnują po okresie próbnym, maluchy tracą stabilizację. Rodzice patrzą na stan budynku i wyposażenie sali, a tymczasem prawdziwym problemem staje się to, czy od września w ogóle będzie miał kto otworzyć grupę. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Kryzys kadrowy w polskich przedszkolach. Problem sięga już niemal połowy powiatów w kraju Autor komentarza: petr Treść komentarza: Panie kierowco, to była ciężarówka, a nie skuter! Rów to nie parking! 🚛 Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:59 Źródło komentarza: Groźny wypadek ciężarówki. Jedna osoba trafiła do szpitala, na miejscu działała grupa specjalistyczna Autor komentarza: przecież Treść komentarza: Dług to sprawa honorowa. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 09:48 Źródło komentarza: Stare drogowe grzechy: KAS zbiera opłaty za autostrady sprzed kilku lat
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama