Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 20:17
Reklama
Reklama

50 tysięcy kierowców rocznie traci prawo jazdy. Może się to zmienić

Przez lata policja zatrzymywała prawo jazdy każdemu, kto przekroczył prędkość o 50 km/h. Teraz Trybunał Konstytucyjny sprawdzi, czy było to zgodne z Konstytucją.

– Ponad 442 tys. zarejestrowanych wykroczeń, blisko 309 tys. związanych z przekroczeniem prędkości i prawie 19 tys. zatrzymanych praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym – tak w 2020 r. policja podsumowywała rok działalności grupy pościgowej Speed.

Według danych Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w 2021 roku ujawniono 50 083 wykroczenia polegające na przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h, które zakończyły się czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. To o blisko 8,5 tys. mniej niż w „pandemicznym” roku 2020.

Przypomnijmy, że:

• przekraczając dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, kierujący straci prawo jazdy na okres 3 miesięcy;

• jeżeli w tym okresie kierowca pomimo zakazu nadal będzie prowadził samochód, to okres zatrzymania prawa jazdy zostanie wydłużony do 6 miesięcy;

• jeżeli dana osoba po raz kolejny będzie kierowała pojazdem w wydłużonym okresie zatrzymania prawa jazdy, zostaną jej cofnięte uprawienia do kierowania pojazdami (prowadzenie pojazdu mechanicznego bez stosowania się do wydanej decyzji administracyjnej o cofnięciu uprawnień jest przestępstwem z art. 180 a kk, za które m.in. grozi kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat).

Prezes Sądu Najwyższego chce rozwiać wątpliwości

To może się niebawem zmienić. Już jutro (wtorek 13 grudnia) sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny i orzeknie, czy te przepisy są zgodne w ustawą zasadniczą. Poważna wątpliwości co do tego zgłosiła Małgorzata Manowska, pierwsza prezes Sądu Najwyższego.

We wniosku zarzuciła, że prawo jazdy – po informacji otrzymanej od policji – zatrzymuje formalnie starosta. Kierowca nie ma w praktyce żadnej formy obrony. Nie może wyjaśnić, z jakich powodów przekroczył prędkość. A może to była sytuacja wyjątkowej wagi i wymagała właśnie takiego działania?

Małgorzata Manowska przypomina, że nadanie kompetencji do arbitralnego decydowania o zatrzymaniu prawa jazdy organowi kontroli ruchu drogowego (bez możliwości weryfikacji okoliczności) nie jest do pogodzenia z zasadami obowiązującymi w demokratycznym państwie prawnym.

A przecież art. 2 Konstytucji RP głosi: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Wyrok w tej sprawie zapadnie we wtorek 13 grudnia, o godzinie 13.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: hmm Treść komentarza: I kto by się spodziewał? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:11 Źródło komentarza: Aplikacje w Google Play mogły naliczać płatne SMS-y Autor komentarza: no tak Treść komentarza: Na to wygląda... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Współczesny Dyzma. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: heh Treść komentarza: Gość uzbierał komplet punktów w karcie przestępcy w jeden dzień... Dobrze, że pies miał lepszy dzień niż ten kierowca! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg Autor komentarza: quick Treść komentarza: Szybkie tempo wzrostu produkcji na poziomie 4,9% przy zaledwie 0,8% w całej Unii dobrze pokazuje naszą elastyczność i mocną bazę surowcową. Mamy nowoczesne zakłady, które powstaną po 2004 roku, więc technologicznie nie ustępujemy Zachodowi, a koszty pracy wciąż dają nam pewną przewagę cenową. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:06 Źródło komentarza: Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów Autor komentarza: cash Treść komentarza: Trzeba pamiętać, że pełny rebranding banku o takiej skali to koszt idący w dziesiątki, jak nie setki milionów złotych. Zmiana placówek, kart, aplikacji, systemów IT czy kampanii edukacyjnych dla obecnych klientów to gigantyczna operacja logistyczna. Jednak jeśli Pekao traci rocznie ułamek rynku tylko przez to, że nieświadomi klienci trafiają do PKO BP, taka inwestycja w perspektywie kolejnych dekad ma pełne uzasadnienie ekonomiczne. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:05 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama