Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 02:39
Reklama
Reklama
Reklama

Prosiła o pomoc 2 szpitale. Bezskutecznie. W końcu umarła

36-latka tydzień dobijała się o pomoc w 2 szpitalach. Za każdym razem była odsyłana do domu. Kiedy w końcu został przyjęta na oddział, na ratunek było już za późno.
Prosiła o pomoc 2 szpitale. Bezskutecznie. W końcu umarła
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Autor: gov.pl

Śmierć 36-letniej Anny D. wstrząsnęła ludźmi. Czy naprawdę musiało tak się to skończyć? – pytali. 

Jako pierwszy napisał o tym regionalny portal zlotowskie.pl. Zareagował Adam Niedzielski, minister zdrowia. Zapowiedział kontrole w dwóch szpitalach, które nie pomogły słabnącej z dnia na dzień kobiecie. 

Nie miała sił na codzienne czynności

1 czerwca Anna D. bardzo źle się poczuła. Z dnia na dzień było z nią coraz gorzej. Do tego stopnia, że… – Po pracy nie była nawet w stanie wejść do swojego samochodu – relacjonowała przyjaciółka Anny. 

Jej stan pogorszył się na tyle, że kobieta nie miała sił na zwykłe, codzienne czynności. Pomagała jej w tym przyjaciółka. 

W końcu 36-latka zdecydowała się udać na SOR w Złotowie. Jak opowiadają świadkowie, pacjentka nie została zbadana przez lekarzy, tylko odesłana do domu. 

Czuła się jednak już tak źle, że poszła do przychodni. Tam lekarz zlecił badanie krwi. Okazało się, że 36-latka ma bardzo niską hemoglobinę. Lekarz od ręki wystawił jej skierowanie do szpitala. 

Na ratunek było już za późno

Anna D. się zgłosiła się z nim na SOR w Pile. Lekarze mieli jednak wątpliwości, na który oddział zakwalifikować pacjentkę. Dopiero, gdy 36-latka zaczęła słabnąć, wtedy została zbadana przez lekarza. Ten zadysponował terapię hormonalną i wypisał ją do domu. 

Po wyjściu ze szpitala 36-latka dostała wysokiej  gorączki. Więc po raz kolejny pojechała na SOR w Pile. Lekarz i tym razem odesłał ją do domu. Wypisał skierowanie do alergologa.

Po powrocie do domy było już tylko gorzej. Stan Anny D. pogarszał się z godziny na godzinę. Kobieta co chwilę traciła przytomność. 12 czerwca została w końcu przyjęta do szpitala. Na ratunek było już jednak za późno. 36-latka zmarła. 

Teraz do szpitali zapukają kontrolerzy

Rodzina Anny D. zawiadomiła o tym, co się stało, prokuraturę. Zareagował także minister zdrowia Adam Niedzielski. 29 czerwca na Twitterze napisał, że „zlecił Narodowemu Funduszowi Zdrowia i rzecznikowi praw pacjenta pilną kontrolę w szpitalach, które odesłały pacjentkę i pośrednio mogły przyczynić się do tragicznego końca tej historii”. 

Resort przypomniał też, że pacjenci w takich sytuacjach powinni kontaktować się infolinią RPP pod numerem 800 190 590, bo tam „zawsze otrzymają wsparcie i pomoc”. 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zszokowana 30.06.2023 17:54
Jak mogło w ogóle do czegoś takiego dojść?

Nemo 30.06.2023 10:58
Straszne!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sekator Treść komentarza: Ta sytuacja idealnie pokazuje, do czego prowadzi całkowite podporządkowanie mediów jednej opcji politycznej. Kiedy stacja telewizyjna zamiast kontroli władzy staje się wyłącznie tubą propagandową PiS-u, granice między komercyjną działalnością medialną a politycznym układem zaczynają się niebezpiecznie zacierać. Płacenie gigantycznych kwot za promocję przy okazji partyjnych wydarzeń to prosty skutek tego, że Republika od dawna nie jest niezależną telewizją, tylko partyjnym narzędziem do obsługi konkretnego środowiska. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 23:27 Źródło komentarza: Sprawa Zondacrypto i sejmowe zeznania. Kto miał obiecywać ułaskawienie w zamian za miliony z reklam Autor komentarza: szkolnik Treść komentarza: Jak już nauczyciel w to w łatwiejszych zakresach wiekowych. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 22:59 Źródło komentarza: Kryzys kadrowy w polskich przedszkolach. Problem sięga już niemal połowy powiatów w kraju Autor komentarza: cash Treść komentarza: Po prostu za mało płacą. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:54 Źródło komentarza: Kryzys kadrowy w polskich przedszkolach. Problem sięga już niemal połowy powiatów w kraju Autor komentarza: Róża Treść komentarza: Warto też zauważyć, co ten kryzys oznacza dla samych dzieci. Stałość i poczucie bezpieczeństwa są kluczowe w wieku przedszkolnym. Kiedy w grupie co miesiąc zmienia się ciocia, bo nowi pracownicy rezygnują po okresie próbnym, maluchy tracą stabilizację. Rodzice patrzą na stan budynku i wyposażenie sali, a tymczasem prawdziwym problemem staje się to, czy od września w ogóle będzie miał kto otworzyć grupę. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Kryzys kadrowy w polskich przedszkolach. Problem sięga już niemal połowy powiatów w kraju Autor komentarza: petr Treść komentarza: Panie kierowco, to była ciężarówka, a nie skuter! Rów to nie parking! 🚛 Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:59 Źródło komentarza: Groźny wypadek ciężarówki. Jedna osoba trafiła do szpitala, na miejscu działała grupa specjalistyczna Autor komentarza: przecież Treść komentarza: Dług to sprawa honorowa. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 09:48 Źródło komentarza: Stare drogowe grzechy: KAS zbiera opłaty za autostrady sprzed kilku lat
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama