Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 03:57
Reklama
Reklama

Oszukiwała przy kasie samoobsługowej w Biedronce. Zadziałał czujnik

Podajemy kilka przypadków jak niektórzy oszukują przy kasie. Nie wiedzieli, że kasa jest wyposażona w wagę i dzięki temu urządzenie kontroluje działania klienta.
Oszukiwała przy kasie samoobsługowej w Biedronce. Zadziałał czujnik
Kasy mają... wagę i czujnik.

Autor: iStock

 

 

Kasy samoobsługowe w sklepach to już norma. Niektóre urządzenia są bardzo czułe i np. zgłaszają problem, gdy nie zgadza się waga produktu zeskanowanego z odłożonym do strefy pakowania. Kasa jest wyposażona w wagę i dzięki temu urządzenie kontroluje działania klienta.

Nie wszystkie kasy są jednak tak rozbudowane. Niektóre można oszukać. I jak się okazuje, klienci tak robią. I wpadają.

Czereśnie w cenie cebuli

„Mężczyzna oszukiwał w ten sposób, że zamiast produktu, który faktycznie miał w koszyku, zaniżał ilość produktów, a także ich cenę. Na szczęście przestępczy proceder został zauważony przez pracownika ochrony, który ujął sprawcę oszustwa, a o zdarzeniu poinformował policję” – to jeden z komunikatów policji w Olsztynie.

Kolejny przykład: „35-letnia mieszkanka gminy Libiąż wpadła na pomysł, że wykorzysta kasę samoobsługową w hipermarkecie do oszustwa. Na kasie kładła kolejno różne owoce, ale wszystkie kasowała jako grejpfruty. Wszystko po to, żeby zapłacić mniej niż rzeczywista wartość śliwek, mandarynek i gruszek, które znalazły się w jej koszyku. Kobieta najwyraźniej nie miała świadomości, że choć kasy są zautomatyzowane, to sklepy mają procedury weryfikujące poprawność danych podawanych przy robieniu zakupów. Sprawa szybko wyszła na jaw, a obsługa natychmiast wezwała policję”.

W Świdniku małżeństwo kupowało czereśnie w cenie cebuli. Ważąc owoce, wskazywali, że to dużo tańsze warzywo. 

„Pokrzywdzeni oszacowali wartość strat na kwotę blisko 20 zł. Jednak wartość szkody nie jest istotna przy kwalifikowaniu takiego czynu jako przestępstwo oszustwa. Zgodnie z Kodeksem karnym za oszustwo grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” – podała policja.

Oszustwo czy kradzież?

Właśnie. Może się wydawać, że jest to okradanie sklepu i zgodnie z przepisami to wykroczenie (jeżeli wartość kradzieży nie przekracza 500 zł) lub przestępstwo (powyżej 500 zł). Jednak takie czyny są kwalifikowane jako oszustwo.

I to właśnie za oszustwo została skazana kobieta, która robiła zakupy w Biedronce w Chełmnie. Zamiast krówek skasowała lizaka, a gdy miała zapłacić za ogórka, to skasowała bułki. Nie zrobiła tego za jednym razem, ale podczas kolejnych zakupów. W sumie oszukała Biedronkę na 4 zł 52 grosze.

Prokuratura oskarżyła kobietę o oszustwo. A za to grozi nawet 8 lat więzienia.

Sąd, który właśnie wydał wyrok, nie był zbyt surowy. Uznał, że oszustwa nie było. Kobieta została ukarana naganą za wykroczenie – przywłaszczenie mienia.

To nie pierwszy przypadek, kiedy sąd nie zgodził się ze srogą prokuraturą. 

To nie człowiek, to maszyna

W 2022 r. sąd w Zielonej Górze skazał mężczyznę na 1500 zł grzywny. Za to, że w sklepie na perfumach za 139,99 zł przykleił kod kreskowy tańszych perfum za 12,99 zł. I skasował je w kasie samoobsługowej. „Zaoszczędził” na tym 127 zł. 

Co ciekawe, wcześniej tą sprawą zajmował się sąd we Wschowie. Uznał jednak, że było to oszustwo i skazał mężczyznę na 3 miesiące więzienia.

„Oczywiście właścicielem towaru był sklep w szerokim rozumieniu tego słowa, jednakże w chwili samego popełnienia czynu oskarżony nie miał kontaktu z żadną osobą, którą poprzez swoje zachowanie oszukał. Samo bowiem przeklejenie kodów kreskowych, a następnie skasowanie tak oklejonego towaru na samoobsługowych automatach, o ile jest oczywiście przestępczym działaniem, to jednak w chwili czynu oskarżony nie wprowadził w błąd osoby (kasjera, właściciela sklepu), a jedynie automat kasujący, co w sposób oczywisty dyskwalifikuje możliwość przypisania mu popełnienia przestępstwa z art. 286 k.k.” – uznał finalnie sąd w Zielonej Górze.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

hmm... 17.09.2023 00:48
To jakiś przepis na oszustwa?

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czekać Treść komentarza: Trzeba czekać na dokładne ustalenia prokuratury, ale sprawa rodzi poważne pytania o nadzór nad terenami szkolnymi w dni wolne od zajęć. Na ile tablica ostrzegawcza zwalnia z odpowiedzialności, jeśli infrastruktura pozwala na łatwe sforsowanie bariery przez nieletnich? Śledczy zapewne przeanalizują też kwestię odpowiedzialności opiekuńczej. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:39 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: tyle Treść komentarza: Młody i głupi. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:38 Źródło komentarza: 17-latek wszedł w nocy do wody po alkoholu, służby w postawione na nogi Autor komentarza: spust Treść komentarza: Obaj chłopcy sa w szpitalu. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:06 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: brawo Treść komentarza: Wielkie brawa dla świadków! Gdyby nie ich szybka reakcja, doszłoby do najgorszego. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 17:55 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: Agnieszka Treść komentarza: Z punktu widzenia prawa obiekt był zabezpieczony – ogrodzenie, kłódka, tablice. Niestety, w praktyce infrastruktura tego typu przy placówkach oświatowych zawsze stwarza ryzyko. Warto zastanowić się, czy przy szkołach nie powinno się stosować szczelniejszych kryć takich zbiorników zamiast samych siatek, które dla 10-latka nie stanowią żadnej przeszkody. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 17:35 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: masakra Treść komentarza: Masakra, strasznie współczuję rodzicom... Przecież dzieciaki w tym wieku mają tysiąc pomysłów na minutę i zero wyobraźni. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 17:03 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama