Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 15:02
Reklama
Reklama

Konfiskaty auta boją się najbardziej trzeźwi kierowcy. Pijani jeżdżą dalej na podwójnym gazie

Odbieranie samochodów miało być „zimnym prysznicem” dla tych, którzy decydują się prowadzić po wypiciu alkoholu. Niestety, niewiele z tego wyszło.
Konfiskaty auta boją się najbardziej trzeźwi kierowcy. Pijani jeżdżą dalej na podwójnym gazie
Jak pili tak piją.

Autor: Canva

Co drugi kierowca zatrzymany za jazdę po pijanemu ma we krwi stężenie, które kwalifikuje się pod Kodeks karny. Przepisy wprowadzone kilka miesięcy temu miały ograniczyć liczbę takich przypadków.

Nadal jeżdżą po pijaku

Konfiskata dotyczy kierowców mających ponad 1,5 promila alkoholu we krwi, sprawców wypadków przy zawartości powyżej 1 promila oraz recydywistów. Według „Rzeczpospolitej” policja konfiskuje średnio 200 samochodów tygodniowo.

Czy to odstrasza od wsiadania za kółko po pijaku? Nie. Jak sprawdziła Rz, w pierwszym półroczu tego roku przyłapano 22,6 tys. kierowców po więcej niż jednym piwie, w tym okresie ubiegłego roku – 24,8 tys. 

Boją się trzeźwi

Okazuje się, że – zamiast odstraszać pijanych kierowców – konfiskata samochodów wywołuje większy strach wśród... trzeźwych. Represja mająca poprawić bezpieczeństwo na drogach, podziałała głównie na wyobraźnię tych, którzy przepisów nie łamią. 

Trzeźwi kierowcy często zupełnie irracjonalnie obawiają się, że mogą stracić swoje auta w wyniku różnych, nieprzewidywalnych sytuacji. Czują się po prostu mocniej miażdżeni przepisami i boją się, że w końcu podpadną policji. A wtedy ta podciągnie ich nawet drobne przewinienie pod konfiskatę.

Potrzeba zmian

Rząd zapowiada wprowadzenie kolejnych przepisów mających na celu szybszą utratę auta przez nietrzeźwych kierowców. Jednak sam fakt, że tak drastyczne środki jak konfiskata samochodów nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, sugeruje, że problem leży głębiej. 

Niezbędna jest kompleksowa edukacja połączona z kampaniami społecznymi, które wpłyną na świadomość kierowców. Dodatkowo – trzeba sięgnąć po technologie takie jak blokady alkoholowe, które fizycznie uniemożliwią pijanemu kierowcy uruchomienie auta. 

Tylko takie podejście do problemu może realnie poprawić bezpieczeństwo na drogach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i dobrze 12.07.2024 16:32
Wszyscy powinni się bać.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: hmm Treść komentarza: I kto by się spodziewał? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:11 Źródło komentarza: Aplikacje w Google Play mogły naliczać płatne SMS-y Autor komentarza: no tak Treść komentarza: Na to wygląda... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Współczesny Dyzma. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: heh Treść komentarza: Gość uzbierał komplet punktów w karcie przestępcy w jeden dzień... Dobrze, że pies miał lepszy dzień niż ten kierowca! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg Autor komentarza: quick Treść komentarza: Szybkie tempo wzrostu produkcji na poziomie 4,9% przy zaledwie 0,8% w całej Unii dobrze pokazuje naszą elastyczność i mocną bazę surowcową. Mamy nowoczesne zakłady, które powstaną po 2004 roku, więc technologicznie nie ustępujemy Zachodowi, a koszty pracy wciąż dają nam pewną przewagę cenową. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:06 Źródło komentarza: Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów Autor komentarza: cash Treść komentarza: Trzeba pamiętać, że pełny rebranding banku o takiej skali to koszt idący w dziesiątki, jak nie setki milionów złotych. Zmiana placówek, kart, aplikacji, systemów IT czy kampanii edukacyjnych dla obecnych klientów to gigantyczna operacja logistyczna. Jednak jeśli Pekao traci rocznie ułamek rynku tylko przez to, że nieświadomi klienci trafiają do PKO BP, taka inwestycja w perspektywie kolejnych dekad ma pełne uzasadnienie ekonomiczne. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:05 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama