Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 21:23
Reklama
Reklama

Zdecydowane ruchy po gwałcie na policjantce. Kary i dymisje

Jesteście hienami – tak Marcin Kierwiński podsumował wystąpienia posłów PiS w Sejmie. Tymczasem w sprawie napaści seksualnej na policjantkę poleciały pierwsze głowy.
Zdecydowane ruchy po gwałcie na policjantce. Kary i dymisje
Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji

Autor: screen Wydarzenia Interia.pl

Bezpardonowy atak PiS na koalicję

Odpowiedzialnością za to, co się wydarzyło poseł PiS Paweł Jabłoński obarczył ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

– Czy tak wygląda wasze bezpieczeństwo kobiet? Zamiast chronić Polki, serwujecie ideologiczny bełkot o definicji gwałtu – cytuje posła RMF24. 

I dodał: – Efekty widać na Zachodzie. 

W odpowiedzi minister Kierwiński zarzucił posłom PiS zbijanie kapitału politycznego na tragedii.

– Nie mogę już słuchać tego, jak się zachowujecie, hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo – mówił cytowany przez RMF24. 

I zapewnił, że w tej sprawie reakcja policji była natychmiastowa. 

– W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami – podkreślił. Nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów – zapewnił.

– Ta policjantka, która została zgwałcona, potrzebuje pomocy, potrzebuje wsparcia i to dostaje. Nie potrzebuje waszego szczucia, nie potrzebuje waszego politykierstwa  podsumował.

Sprawca został zatrzymany i aresztowany

Ta ostra wymiana zdań dotyczyła wstrząsającego zdarzenia, do jakiego doszło w warszawskim oddziale prewencji policji w Piasecznie. Jego dowódca został aresztowany pod zarzutem wykorzystania seksualnego młodej policjantki. W momencie zdarzenia miał być pijany.

Według informacji policji do gwałtu miało dojść 3 stycznia 2026 r. Dowódca miał się zamknąć w pokoju z młodą policjantką i to ona krzykiem zaalarmowała innych funkcjonariuszy. Gdy sforsowano drzwi, zgłosiła napaść na tle seksualnym.

Dowódca został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Prokurator przedstawił mu zarzut z artykułu 197 paragrafy 1 i 2 Kodeksu karnego. Pierwszy przewiduje karę od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności, drugi – od 6 miesięcy do 8 lat. 

Jedna dymisja i zapowiedź kolejnej

Jest już pierwsza dymisja po gwałcie. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji:

„Zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został (…) odwołany z zajmowanego stanowiska w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy”.

Natomiast w komunikacie MSWiA czytamy:

„W tej sprawie wdrożono trzy postępowania kontrolne, w tym postępowanie sprawdzające Komendy Stołecznej Policji oraz działania nadzorcze inspektora z MSWiA. Mogę zapewnić, że w nadchodzących dniach będą kolejne decyzje personalne. 

To nie jest czas na polityczne gry czy szukanie winnych w mediach. Osoba, która padła ofiarą przestępstwa, potrzebuje wsparcia i pomocy, a nie politykierstwa”.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pit 26.01.2026 20:00
Niech zagęśzczają ruchy.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama