Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 21:23
Reklama
Reklama

Generatory wysyłamy na Ukrainę. Mierzą się z brakiem prądu i ciepła przy siarczystych mrozach

Ukraina marznie. Rosyjskie ataki pozbawiły tysiące ludzi dostępu do prądu. Polacy znowu solidarnie pomagają Ukraińcom przetrwać czas rosyjskiego terroru.
Generatory wysyłamy na Ukrainę. Mierzą się z brakiem prądu i ciepła przy siarczystych mrozach

Autor: screen X, gov.pl

Przed tygodniem ruszyła zbiórka „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Początkowo jej celem – jak podał Onet – było zebranie 400 tys. zł na 100 agregatów dla Kijowa. Miasta paraliżowanego przez terrorystyczne ataki Rosjan. 

Cel zbiórki został osiągnięty w zaledwie 28 godzin od jej ogłoszenia. W tej sytuacji organizatorzy podwyższali go do 2, a potem 3 mln zł. Dziś rano (poniedziałek 26 stycznia) zbiórka przekroczyła już 7,5 mln zł.

Mierzą się z brakiem prądu i ciepła przy siarczystych mrozach

Tymczasem w weekend Rosja cały czas atakowała Ukrainę przy użyciu setek dronów i pocisków rakietowych. Tysiące Ukraińców mierzy się z brakiem prądu i ciepła przy siarczystych mrozach. 

W całym kraju prądu zostało pozbawionych co najmniej 1,2 mln osób, w tym ponad 800 tys. w Kijowie.

Z pomocą dla Ukrainy pospieszył też nasz rząd. Piotr Łukasiewicz, ambasador Polski na Ukrainie, napisał w środę 21 stycznia na X:

„Szanowni mieszkańcy Kijowa i okolicznych gmin! Z Polski jedzie do was ponad 400 generatorów różnych typów z zapasów rządowych. Polska pomaga”. 

Pieniądze płyną z wielu stron, a generatory jadą na Ukrainę

W ciągu kilku dni trwania akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” datki  na pomoc Ukraińcom wpłaciło już ponad 58 tys. osób. Wpłaty indywidualnych darczyńców zazwyczaj wynoszą od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. 

Dużo wyższe kwoty – informują organizatorzy zbiórki – wpłacają firmy, m.in. Polenergia, czyli spółka Dominiki Kulczyk oraz Kulczyk Foundation, która przekazała pół miliona złotych. Dzięki temu można było kupić 120 generatorów.

– Wpłacają Polacy, także ci z zagranicy, wpłacają firmy i samorządy – mówił Onetowi Jerzy Wójcik, współinicjator zbiórki i wydawca polsko-ukraińskiego serwisu Sestry.eu. — W efekcie umówiliśmy się już na pomoc również dla Charkowa i dla miasta Sumy, gdzie sytuacja jest równie zła jak w Kijowie. Dlatego teraz mam nadzieję, że zbiórka nie skończy się i na 10 mln zł – podkreślił.

I dodał: A dziś z Polski (w piątek 23 stycznia – red.) wyjeżdżają dwa transporty agregatów. Właśnie jestem w punkcie takiego wyjazdu, umieszczamy je na tiry. To łącznie 230 urządzeń, potrafiących ogrzać np. szpitale albo całe osiedle. Jeden taki agregat to ogrzewanie i prąd nawet dla kilku tysięcy mieszkań, z bardzo stabilnym efektem: jeśli podepnie się go do lokalnej sieci energetycznej, po prostu zaświeci się całe osiedle.

Ukraina dziękuje Polsce i Polakom

„Dla nas wszystkich wiadomości o zaangażowaniu naszych sąsiadów i przyjaciół z Polski w zbiórkę na generatory dla Ukrainy „Ciepło z Polski dla Kijowa” mają bardzo ważne znaczenie. Zwłaszcza teraz, w czasie mrozów i nieustającego rosyjskiego terroru rakietowego” – napisał na X Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

smutno 26.01.2026 21:27
Bo tam ciężko jest...

super 26.01.2026 12:48
Oni pomagają nam, my pomagamy im.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama