Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 6 maja 2026 13:57
Ważne:
Reklama

Kryzys jajeczny w Polsce. Czy powrót do chowu klatkowego uratuje nasze portfele?

Ceny jaj w styczniu 2026 roku osiągnęły historyczny poziom średnio 12,01 zł za opakowanie. Podczas gdy Biedronka i Lidl zapewniają o ciągłości dostaw, producenci biją na alarm: przez ptasią grypę straciliśmy 10% potencjału produkcyjnego, co może otworzyć drzwi dla taniego importu z Ukrainy czy Brazylii.
Kryzys jajeczny w Polsce. Czy powrót do chowu klatkowego uratuje nasze portfele?

Autor: Canva

Jajka już od dawna nie są jednym z najtańszych produktów w naszym koszyku zakupowym. Dziś ich ceny biją rekordy. I coraz częściej brakuje ich w sklepach.

Jaki jest powód tego stanu rzeczy? Po pierwsze – ptasia grypa.

Branża obawia się, że będzie rosła presja na import

Choroba – jak podaje „Fakt” – dotknęła i niewielkie gospodarstwa, i duże fermy. Według Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) w zaledwie kilka tygodni Polska straciła niemal 10 proc. potencjału produkcyjnego jaj.

W efekcie w sklepach coraz częściej brakuje jaj. W tej sytuacji…

– Handel detaliczny może wybrać jakościowo gorsze jaja z zagranicy – zwróciła uwagę w oficjalnym komunikacie Katarzyna Gawrońska, prezeska KIPDiP. 

Branża obawia się, że przy dalszych brakach presja na import będzie rosła. 

Drugim powodem braków w zaopatrzeniu niektórych sklepów w jaja jest według Gawrońskiej zbyt gwałtowne wycofanie jaj klatkowych z oferty wielkich sklepów.

Sklepy zapewniają, że jaj nie zabraknie

Największe sieci handlowe uspokajają jednak klientów. W rozmowie z „Faktem” Biedronka zapewniła, że nie ma w planach ograniczeń w sprzedaży jajek.

 – Na bieżąco monitorujemy sytuację rynkową i podejmujemy działania, aby dostęp do podstawowych produktów był zachowany bez wprowadzania limitów – serwis cytuje Macieja Bystrzyckiego, który odpowiada za ofertę jaj w sieci. 

Również Auchan nie planuje limitów sprzedaży jaj z chowu bezklatkowego. Sieć informuje, że sprzedaje wyłącznie jaja od polskich producentów.

Także Lidl zapewnia, że nie planuje ograniczeń dla klientów w sprzedaży jaj.

Tak rosły ceny jaj

Z danych Koszyka Cenowego dlahandlu.pl wynika, że w styczniu 2026 roku średnia cena najtańszego opakowania 10 jaj w popularnych supermarketach wyniosła 12,01 zł.

Dla porównania:

w styczniu 2021 r. – 5,34 zł,

w styczniu 2023 r. –  9,18 zł,

w styczniu 2024 r. – 8,70 zł,

w styczniu 2025 r. – 10,02 zł.

Według ekspertów, jeśli ptasia grypa będzie się utrzymywać, presja na ceny będzie rosła, a problem z dostępnością jaj może stać się naszą codziennością. 

Czasowe dopuszczenie do sprzedaży jaj klatkowych

W ocenie analityków Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz sytuacji „pogorszonej dostępności jaj można zaradzić choćby chwilowym powrotem do sprzedaży jaj klatkowych przez wielkie sieci handlowe. Spowodowałoby to nie tylko powrót do pełnej dostępności jaj, ale także obniżenie ich cen” – czytamy na stronie Izby.

– Najlepszym sposobem na pomoc konsumentom byłoby czasowe dopuszczenie do sprzedaży jaj klatkowych we wszystkich miejscach, gdzie nie można ich dziś kupić – przekonuje Katarzyna Gawrońska, prezeska KIPDiP

I dodaje, że obawia się, że sieci handlowe wybiorą raczej import jaj z zagranicy. 

– Obecnie na rynku jest wiele ofert sprzedaży jaj z Ukrainy, Turcji, a nawet z Brazylii. Obawiamy się, że handel detaliczny może wybrać jakościowo gorsze jaja z zagranicy zamiast szukać najlepszego dla polskich konsumentów rozwiązania – podkreśla. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kross 03.02.2026 00:10
Obecny kryzys obnaża kruchość modelu opartego na radykalnej zmianie standardów chowu w krótkim czasie. Choć odejście od jaj klatkowych jest podyktowane dobrostanem zwierząt, skumulowanie tego procesu z uderzeniem ptasiej grypy (utrata 10% pogłowia) stworzyło lukę podażową, której polscy producenci nie są w stanie zasypać z dnia na dzień. To klasyczny przykład wstrząsu podażowego, gdzie ideologia handlowa zderza się z twardą biologią i ekonomią produkcji.

Stons 02.02.2026 14:44
Import z Ukrainy i Brazylii? To koniec polskiego drobiarstwa, jeśli do tego dopuścimy.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lookTreść komentarza: Trzeba się zastanowić nad systemem monitoringu w lasach prywatnych. W państwowych są wieże, kamery, a tu ogień pewnie zauważono, jak już był nie do opanowania. Szkoda tej maszyny z Warszawy, Dromadery to stare, ale sprawdzone konie robocze.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 10:47Źródło komentarza: Potężny pożar lasu w powiecie biłgorajskim i śmierć pilota Dromadera. Trudne warunki i punktowe ogniska pożaruAutor komentarza: krabTreść komentarza: Jest nas coraz mniej i mieszkania będą coraz tańsze.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 10:32Źródło komentarza: Jeszcze niedawno w żłobkach brakowało miejsc, a teraz rodzice wybierająAutor komentarza: noTreść komentarza: Czasy się zmieniają. Normalne.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 08:00Źródło komentarza: Jeszcze niedawno w żłobkach brakowało miejsc, a teraz rodzice wybierająAutor komentarza: FrodoTreść komentarza: Czyli jest źle.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 00:44Źródło komentarza: Niepełnosprawność to nadal bariera. Dyskryminacja zaczyna się od barierAutor komentarza: piorunTreść komentarza: TRach!Data dodania komentarza: 6.05.2026, 00:00Źródło komentarza: Zmiana pogody w Polsce. Od 28 stopni w centrum do bolesnego ochłodzenia i burzAutor komentarza: dronuTreść komentarza: Prognoza pogody jest teraz jak moja była: najpierw gorąca atmosfera, potem nagłe ochłodzenie, a na koniec i tak zostajesz przemoczony do suchej nitki.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 17:08Źródło komentarza: Zmiana pogody w Polsce. Od 28 stopni w centrum do bolesnego ochłodzenia i burz
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama