Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 23:57
Reklama
Reklama

Obornik w pakiecie z działką: Rząd szykuje rewolucję w prawie. Rolnik wygra każdy spór o smród?

Wojna o wieś wchodzi w nową fazę, a rolnicy dostają potężną broń do ręki. Jeśli myślałeś, że po wyprowadzce z miasta zaznasz absolutnej ciszy, możesz się srodze zawieść. Rząd zapowiada: produkcja żywności jest ważniejsza niż Twój spokój. Kto zyska, a kto straci na nowej ustawie?
Obornik w pakiecie z działką: Rząd szykuje rewolucję w prawie. Rolnik wygra każdy spór o smród?
Nowe prawo sprawi, że przeprowadzając się na wieś, akceptujesz ją z całym dobrodziejstwem inwentarza – bez prawa do narzekania.

Autor: AI

Źródło: AI

Rząd szykuje prawo, które ma zakończyć spory o hałas i brzydkie zapachy na wsi. Nowi mieszkańcy będą musieli zaakceptować realia pracy gospodarstw.

Czy życie na wsi będzie oznaczało konieczność pogodzenia się z zapachem obornika, hałasem maszyn i całodobową pracą gospodarstw? Wszystko wskazuje na to, że tak. 

Szukają ciszy, zderzają się z realiami produkcji żywności

Rząd pracuje nad nowymi przepisami, które mają chronić działalność rolniczą przed pozwami ze strony nowych mieszkańców terenów wiejskich. Projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi ma wejść w życie w pierwszej połowie 2026 roku.

Za przygotowanie regulacji odpowiada Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jak zapowiada resort, nowe prawo ma przeciąć narastające od lat konflikty pomiędzy rolnikami a osobami, które przenoszą się na wieś, szukając ciszy, zieleni i „sielskiego klimatu”, a zderzają się z realiami intensywnej produkcji rolnej.

Akceptacja rolnictwa wpisana w zakup domu

Sednem projektowanych przepisów ma być obowiązek akceptacji działalności rolniczej przez osoby budujące lub kupujące domy na terenach wiejskich. Chodzi m.in. o zapachy, hałas, pracę maszyn rolniczych, a także sezonowe wzmożenie aktywności gospodarstw. Skargi tego typu nie mogłyby już blokować legalnie działających farm.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski przyznał na antenie RMF FM, że w samym rządzie panuje zgoda co do kierunku zmian, choć projekt będzie wymagał nowelizacji m.in. kodeksu cywilnego i karnego.

Jak podaje agronews.pl, nowe przepisy mają zapewnić rolnikom większą stabilność prowadzenia działalności i uchronić ich przed kosztownymi sporami sądowymi. 

Z kolei next.gazeta.pl opisuje przykład z Łomży, gdzie Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zgodziło się na budowę bloku w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego. Urzędnicy uznali, że to miasto „wchodzi” na tereny rolnicze, a nie odwrotnie.

Rolnik kontra sąsiedzi. Głośna sprawa z finałem w sądzie

Impulsem do zmian mają być także głośne sprawy sądowe z ostatnich lat. Jedną z nich jest przypadek Szymona Kluki, właściciela gospodarstwa utrzymującego około 360 sztuk trzody chlewnej na 65 hektarach ziemi. Jego sąsiedzi pozwali go za uciążliwe zapachy z chlewni.

Spór ciągnął się latami. W 2024 roku rolnik zapłacił sąsiadom 100 tys. zł odszkodowania, a ostatecznie przegrał także w Sądzie Najwyższym, który oddalił jego skargę kasacyjną. Sąd uznał, że działalność gospodarstwa była nadmiernie uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.

Ochrona produkcji żywności czy ograniczenie praw mieszkańców?

Rząd przekonuje, że nowe prawo jest konieczne dla zachowania podstawowej funkcji wsi – produkcji żywności. Bez „bezprogowej” ochrony gospodarstw, jak argumentują autorzy projektu, rolnictwo w Polsce może być coraz częściej paraliżowane przez konflikty sąsiedzkie i presję urbanizacyjną.

Krytycy zapowiadają jednak dyskusję o granicach tej ochrony i o tym, czy nowe regulacje nie ograniczą nadmiernie praw mieszkańców wsi. Jedno jest pewne – jeśli projekt wejdzie w życie, decyzja o przeprowadzce z miasta na wieś będzie wymagała znacznie większej świadomości konsekwencji niż dotąd.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

marketingowiec 09.02.2026 23:23
Proponowane przepisy to brutalne, ale prawdopodobnie konieczne zderzenie z rzeczywistością tzw. suburbanizacji, czyli rozlewania się miast na tereny wiejskie. Przez lata deweloperzy sprzedawali działki pod miastem, budując narrację o „ciszy i spokoju”, całkowicie pomijając fakt, że wieś jest przede wszystkim miejscem intensywnej produkcji. Konflikt był więc systemowo zaprogramowany. Nowe prawo ma szansę przeciąć ten węzeł gordyjski, zdejmując z barków rolników ciężar dowodzenia przed sądem, że ich praca nie jest złośliwym nękaniem sąsiadów. Jednakże, radykalne odcięcie nowym mieszkańcom ścieżki sądowej może wywołać odwrotny skutek społeczny – wzrost agresji i ostracyzmu w lokalnych wspólnotach. Bez sprawnego planowania przestrzennego, które jasno wyznaczy strefy produkcji i strefy osadnicze, sama ustawa „antyzapachowa” będzie jedynie plastrem na głęboką ranę braku ładu przestrzennego w Polsce.

Tom 09.02.2026 21:37
Systemowe rozwiązanie było potrzebne od lat. Wieś traciła swój charakter przez napływ osób, które chciały wiejskiego widoku, ale miejskich standardów.

Bogdan 09.02.2026 20:36
Praca rolnika trwa 24h, szczególnie w żniwa. Jeśli ktoś tego nie rozumie, niech zostanie w bloku.

Plot 09.02.2026 20:02
Ciekawe, co na to ceny działek pod miastem? Jak ludzie usłyszą, że nie mają praw do skargi, to popyt spadnie.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: orientTreść komentarza: Projekt KO to de facto powrót do idei Nowoczesnej z 2019 roku. Widać, że po incydentach z 2025 roku cierpliwość rządu do happeningów skrajnej prawicy definitywnie się skończyła.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 17:33Źródło komentarza: Ochrona symboli UE: Rok więzienia za spalenie flagi i wysokie grzywny dla recydywistówAutor komentarza: CzesławTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wspominane przez związkowców potrącanie kosztów napraw sprzętu z premii pracowników. To praktyka balansująca na granicy prawa pracy, szczególnie jeśli mowa o normalnym zużyciu maszyn. W połączeniu z potwierdzoną temperaturą 3,2 stopnia Celsjusza (gdzie ustawowe minimum dla lekkiej pracy fizycznej w halach to zazwyczaj 14-18 stopni), Dino naraża się nie tylko na mandaty od PIP, ale na falę indywidualnych pozwów o odszkodowania za uszczerbek na zdrowiuData dodania komentarza: 11.02.2026, 17:19Źródło komentarza: Gorący spór w lodowatym Dino. Związkowcy oburzeni po spotkaniu, kontrole PIP w całym krajuAutor komentarza: kugelTreść komentarza: Dużo ryzykuje zarządData dodania komentarza: 11.02.2026, 15:03Źródło komentarza: Najnowocześniejszy prom Jantar Unity przekazany armatorowi. Chrzest jednostki odbędzie się 17 styczniaAutor komentarza: BRTreść komentarza: Gdzie jest biuro prasowe? Milczenie w takiej sytuacji to najgorsza możliwa strategia PR.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 12:44Źródło komentarza: Gorący spór w lodowatym Dino. Związkowcy oburzeni po spotkaniu, kontrole PIP w całym krajuAutor komentarza: nauczycielTreść komentarza: Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja! To nasza jedyna tarcza.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 12:42Źródło komentarza: Gorący spór w lodowatym Dino. Związkowcy oburzeni po spotkaniu, kontrole PIP w całym krajuAutor komentarza: DerekTreść komentarza: Brawo dla OPZZ za nagłośnienie tematu. Pora skończyć z "wyzyskiem w białych rękawiczkach".Data dodania komentarza: 11.02.2026, 11:34Źródło komentarza: Gorący spór w lodowatym Dino. Związkowcy oburzeni po spotkaniu, kontrole PIP w całym kraju
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama