Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 8 lipca 2026 22:26
Reklama
Reklama

Pączek za grosz czy luksus u Gessler? Sprawdzamy ceny na Tłusty Czwartek

Pamiętacie pączki ze słoniną? Zanim Tłusty Czwartek stał się świętem lukru i konfitury, Polacy zajadali się skwarkami. Dziś, zamiast historycznych rekordów, czeka nas... dietetyczna powściągliwość. Sprawdziliśmy, dlaczego seniorzy rezygnują z hurtowych zakupów, a młodzi nie chcą już chwalić się pączkiem w sieci.
Pączek za grosz czy luksus u Gessler? Sprawdzamy ceny na Tłusty Czwartek
Dowiedz się, dlaczego jemy mniej pączków i jaka jest historia tego święta.

Autor: Canva

Dziś 12 lutego zgodnie z tradycją tego dnia trzeba zjeść pączka. Czy Polacy biją jeszcze rekordy w liczbie zjedzonych słodkich wypieków?

Data tłustego czwartku jest ruchoma. Każdorazowo zależy od daty Wielkanocy w danym roku (w 2026 r. świętujemy 5 kwietnia). Zawsze wypada w ostatni czwartek przed Środą Popielcową, która rozpoczyna Wielki Post. 

Dodajmy jeszcze, że tłusty czwartek otwiera ostatni tydzień karnawału. Tego dnia na stołach królują pączki, faworki i inne słodkie wypieki. W tym czasie dieta wypada z naszego pola widzenia.

Tłusty czwartek był początkiem tłustego tygodnia

Historia tłustego czwartku sięga czasów starożytnych, kiedy to w Rzymie świętowano nadejście wiosny. Był to tzw. tłusty dzień, podczas którego spożywano obfite, kaloryczne potrawy i pito wino. Na stołach królowało mięso, a jako deser serwowano właśnie pączki! Był to sposób na zapewnienie sobie dostatku i sił przed nadchodzącymi trudniejszymi czasami.

Dawniej do niektórych pączków wkładano orzech lub migdał – szczęśliwiec, który trafił na taki wypiek, miał cieszyć się pomyślnością przez cały rok.

Zwyczaj tłustego czwartku w Polsce pojawił się w XVI wieku i był początkiem „tłustego tygodnia”, czyli okresu obfitych uczt poprzedzających post. 

Co ciekawe, w bogatych domach również podawano wtedy pączki, jednak dzisiejsze, słodkie nadzienie zastępowała słonina. Nierzadko danie okraszano skwarkami. Wszystko to przed zbliżającym się Wielkim Postem, który na dłuższy czas pozbawiał ludzi spożywania potraw mięsnych. Dzięki temu chrześcijanie mogli najeść się do syta i nabrać sił przed 40-dniowym postem.  

Jak głosi polskie przysłowie: „Gdy w tłusty czwartek człek w jedzeniu pofolguje, łaskawy Pan Bóg grzech obżarstwa daruje”.

Smak, wygląd, nadzienie i jakość za 1 grosz 

Współczesne pączki są lekkie, puszyste i wypełnione różnorodnymi nadzieniami – od tradycyjnej konfitury różanej, przez budyń, czekoladę, aż po egzotyczne smaki. Zdaniem ekspertów dziś w tłusty czwartek Polacy zjadają mniej pączków niż kiedyś. Rekordów zatem nie będzie. 

Jak powiedział w rozmowie z Portalem Spożywczym Andrzej Piętka z Akademii Wypieków wojny promocyjne dyskontów i pączki „za 1 grosz” obniżyły postrzeganą jakość. 

– Statystycznie Polak tego dnia zjadał 2,5 pączka. W tym roku oceniamy, że będzie to konsumpcja ok. 2 pączków przez cały dzień – przewiduje ekspert. 

W jego ocenie spadek sprzedaży pączków spowodowało kilka czynników.

– Po pierwsze pączki i drożdżówki stały się produktem „zepsutym pod względem jakości i ceny” przez wojnę promocyjną czołowych sieci handlowych. Produkt sprzedawany był w minionych latach za przysłowiowy „1 grosz”. Jego smak, wygląd, nadzienie oraz jakość dramatycznie odbiegały smakiem od tego co dorośli Polacy pamiętają sprzed lat – wyjaśnia w rozmowie z Portalem Spożywczym.

I dodaje: – Wzrasta liczba singli i młodzieży, która nie widzi w pączkach produktu wyjątkowego do opisywania i pokazywania w social mediach. A seniorzy tego dnia nie kupują już 10-20 pączków. Wolą do 1-2 pączków dokupić sobie minipączki na wagę, paczkę faworków lub ciasto drożdżowe.

Tyle w tym roku zapłacimy za pączki

Według Akademii Wypieków w tym roku ceny pączków będą podobne do zeszłorocznych i będą zależały od lokalizacji i renomy cukierni. Najtańsze dzięki wojnom cenowym kupimy w marketach i dyskontach. 

Jak podaje serwis dlahandlu.pl, w tych miejscach pączki można kupić już za 0,69 zł (przy zakupie hurtowym lub spełnieniu warunków lojalnościowych). Regularne ceny w sieciach takich jak Biedronka czy Lidl wahają się od ok. 0,80 do 3,33 zł za sztukę.

W lokalnych cukierniach za pączka o tradycyjnym składzie trzeba zapłacić zazwyczaj od 5 do 10 zł. Eksperci szacują, że koszt wyprodukowania „uczciwego” pączka (na maśle, z prawdziwą konfiturą) wynosi w tym roku co najmniej kilka złotych, co przekłada się na wyższe ceny detaliczne w punktach rzemieślniczych.

Są wreszcie cukiernie premium (np. Magdy Gessler). W lokalach takich jak U Fukiera czy Słodki Słony ceny biją rekordy. W tym roku za jednego pączka z różą lub maliną u Magdy Gessler zapłacimy 25 zł, natomiast warianty takie jak śliwka w czekoladzie czy adwokat kosztują nawet 26 zł.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

najedzony 12.02.2026 15:20
SMacznego!

aha 12.02.2026 10:58
Dziś można poszaleć.

Ewelina 12.02.2026 10:17
Wojna cenowa dyskontów (pączki za grosz) to obosieczny miecz. Z jednej strony przyciąga tłumy, z drugiej – niszczy renomę produktu. Jeśli pączek kosztuje mniej niż bułka, konsument podświadomie przestaje go szanować.

łasuch 12.02.2026 10:17
Ja już po 3.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: tipo Treść komentarza: Kamień z serca. Moje przedszkole znowu nie podniesie czesnego przez rachunki za ogrzewanie. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 14:57 Źródło komentarza: Brak podwyżek cen gazu w 2026 roku. Prezes URE zatwierdziła nowe stawki dla domów i firm Autor komentarza: pacjent Treść komentarza: Jeszcze tego nie odczuwam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 13:10 Źródło komentarza: Rewolucja w aptekach od dziś. Jak działa e-recepta dzielona i gdzie kupisz leki na urlopie Autor komentarza: z US Treść komentarza: Opisana w artykule sytuacja idealnie ilustruje paradoks ekonomiczny, z którym mierzy się coraz większa część polskiego społeczeństwa, nazywany w literaturze "ubóstwem płynnościowym przy jednoczesnym bogactwie majątkowym" (ang. asset-rich, cash-poor). Emeryci często dysponują nieruchomościami o ogromnej wartości rynkowej, wypracowanymi przez całe życie, jednak ich bieżące dochody (świadczenia emerytalne) nie pozwalają na pokrycie rosnących kosztów utrzymania, leków czy energii. Sytuacja ta obnaża strukturalny problem polskiego systemu emerytalnego oraz brak systemowych, bezpiecznych rozwiązań (takich jak godne zaufania fundusze hipoteki odwróconej), które pozwoliłyby seniorom na "uwolnienie" kapitału zamrożonego w murach bez konieczności opuszczania swoich domów. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:02 Źródło komentarza: Emeryci posiadają domy warte setki tys. zł, a na koncie pustki Autor komentarza: Mirek Treść komentarza: Te wyniki tylko potwierdzają to, o czym mówi się od lat. Licea kładą nacisk głównie na teorię pod klucz egzaminacyjny, a w technikach uczniowie mają na głowie jeszcze egzaminy zawodowe i praktyki. Trudno przygotować się idealnie do rozszerzonej matematyki czy polskiego, kiedy trzeba jednocześnie ogarniać programowanie albo mechatronikę. System wymaga zmian, a nie ciągłego dokręcania śruby. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 11:58 Źródło komentarza: Wyniki matur 2026: Sukces w liceach, ale technika i szkoły branżowe zmagają się z problemami Autor komentarza: Dorota Treść komentarza: Jak uzdrowić system - to jest najważniejsze pytanie. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 11:41 Źródło komentarza: Skandal medyczny: 26 tysięcy za godzinę i fikcyjne procedury. Kontrola NFZ i CBA Autor komentarza: sdfdsfdsf Treść komentarza: https://polishedman.com/backrooms-thaifhd https://superprofile.bio/haunteduniversities4fhd https://superprofile.bio/backroomsthaifhd Data dodania komentarza: 8.07.2026, 10:43 Źródło komentarza: Od dziś na Osiedlu Zawadzkiego czynna jest nowa kasa biletowa
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama