Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 06:57
Reklama
Reklama

Dramat przed hotelem: Brat kierowcy patrzył na konającego, teraz obaj usłyszeli zarzuty

To nie był nieszczęśliwy wypadek, ale zimna krew i czysta agresja. Pod jednym hoteli 47-latek zamienił luksusowe auto w narzędzie zbrodni. Gdy zobaczył, że potrącony znajomy jeszcze stoi na nogach, rozpędził się ponownie, by dokończyć to, co zaczął.
Dramat przed hotelem: Brat kierowcy patrzył na konającego, teraz obaj usłyszeli zarzuty
Dowiedz się więcej o zarzutach i areszcie dla sprawców.

Autor: policja

Policjanci zatrzymali dwóch braci. Jeden odpowie za usiłowanie zabójstwa, drugi za nieudzielenie pomocy rannemu 33-latkowi. Do szpitala trafił on w stanie krytycznym.

Do tych dramatycznych wydarzeń doszło przed jednym z hoteli w Krakowie. Prowadzący potrącił rozpędzonym autem swoją ofiarę, a potem po niej przejechał. 

Trafił do szpitala w stanie krytycznym

Było około godz. 23, kiedy do krakowskich policjantów trafiła informacja, że przed jednym z krakowskich hoteli leży mężczyzna, ofiara potrącenia. Najpierw pomocy udzielili mu świadkowie, potem przejęło go pogotowie ratunkowe. 

Mężczyzna był w stanie krytycznym. Karetka odwiozła go do jednego z krakowskich szpitali, gdzie przeszedł operację ratującą życie.

Policjanci po wysłuchaniu świadków tragedii i przejrzeniu nagrań z pobliskich kamer wiedzieli już, że nie było to zwykłe potrącenie pieszego, ale celowe działanie. Dlatego sprawą zajęli się kryminalni i dzięki ich śledztwo odtworzono przebieg wydarzeń.

Przejechał po ofierze, a potem zaczął ją szarpać

Jak się okazało, sprawca i ofiara znali się. Tuż przed zdarzeniem doszło między nimi do sprzeczki, po której sprawca najpierw celowo potrącił samochodem poszkodowanego, a potem odjechał. Wrócił po kilkunastu minutach. Kiedy zobaczył że jego znajomy stoi na chodniku o własnych siłach, rozpędzonym samochodem umyślnie wjechał w niego i uciekł.

Ale ponownie wrócił, żeby jeszcze przejechać po ofierze leżącej na drodze. Potem wysiadł z auta i podszedł do potrąconego. Zaczął go szarpać i wrócił do samochodu. 

Jak ustalili kryminalni, w samochodzie cały czas był pasażer – brat 47-letniego sprawcy, który wysiadł na chwilę, ale nie udzielił ofierze żadnej pomocy. 

Po wszystkim bracia odjechali w nieznanym kierunku. Policjanci dość szybko zidentyfikowali ich samochód, który porzucili kilka kilometrów od miejsca zdarzenia. 

Sprawcy grozi dożywocie

Braci odnaleziono w jednym z hoteli. 47-letni mieszkaniec Krakowa oraz jego 38-letni brat zostali zatrzymani.

47-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za które grozi mu dożywocie. Jego młodszemu bratu przedstawiono zarzut nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia lub zdrowia. Grozi mu pozbawienie wolności do 3 lat.

Sprawca został tymczasowo aresztowany. Wobec młodszego z braci prokurator zastosował policyjny dozór, zakazu opuszczania kraju i kontaktowania się z pokrzywdzonym. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Józek 27.02.2026 15:27
To miasto staje się coraz bardziej niebezpieczne, strach wyjść wieczorem.

tfu 27.02.2026 13:31
jprd zwyrole

BB 27.02.2026 12:10
Policja i kryminalni wykonali kawał dobrej roboty, błyskawicznie identyfikując auto i lokalizując braci w innym hotelu. To pokazuje, że w dobie miejskiego monitoringu sprawcy takich czynów są praktycznie bez szans na ucieczkę.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: problem Treść komentarza: Ta sytuacja idealnie pokazuje problem społecznego przyzwolenia. Przecież ci pasażerowie widzieli, że kierowca pije, albo przynajmniej wiedzieli, ile osób wsiada do samochodu. Nikt nie powiedział „stop”, nikt nie zadzwonił po taksówkę, chociaż kosztowałoby to grosze w porównaniu do konsekwencji. Dopóki jako pasażerowie będziemy wsiadać z pijanymi do aut, dopóty takie newsy będą codziennością. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:28 Źródło komentarza: Promile i pasażerowie w bagażniku. Policja ostrzega przed skutkami bezmyślności na drodze Autor komentarza: Norbet Treść komentarza: Co za przypał! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: Olo Treść komentarza: Ja mam i czuję się zabezpieczony. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 22:05 Źródło komentarza: Karta, która może uratować wakacyjny budżet Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Wielki szacunek dla personelu z Unii Lubelskiej. Pracować w takich warunkach, ratować pacjenta z udarem i jednocześnie uciekać przed agresorem... Jesteście niesamowici. Państwo musi zacząć nas chronić! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:06 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: kitel Treść komentarza: Jaki to straszny przypadek. Ale niestety nie odosobniony. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:00 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: ano Treść komentarza: Zachęty czyli marchewka są najlepsze. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:22 Źródło komentarza: Dogadaliśmy się z UE w sprawie podatku od aut spalinowych
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama