Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 26 maja 2026 19:55
Reklama
Reklama

Atak na rodzinę prezydenta Nawrockiego. Jak rząd reaguje na zmasowany spoofing

Służby wyważyły drzwi do domu matki prezydenta. W reakcji premier zwołał odprawę. To kolejna taka interwencja dotycząca zgłoszenia o podłożeniu ładunków czy zagrożeniu życia.
Atak na rodzinę prezydenta Nawrockiego. Jak rząd reaguje na zmasowany spoofing
Szef rządu Donald Tusk w trybie pilnym zwołał poranną odprawę rządu, zapowiadając bezwzględne polowanie na prowokatorów.

Autor: Flickr.com / KPRM

Sobota, godz. 19.30. Państwowa Straż Pożarna odbiera dwa zgłoszenia. Pierwsze – jak informuje w mediach społecznościowych – dotyczy „możliwości wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz zagrożenia życia osób znajdujących się wewnątrz”. Drugie – nagłego zatrzymania krążenia. 

Do tragedii miało dojść w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego.

Nie było zagrożenia pożarowego ani poszkodowanych

Z uwagi na „powagę informacji oraz fakt, że próby skontaktowania się z osobami zgłaszającymi nie przynosiły rezultatu, na miejsce niezwłocznie zadysponowano siły i środki PSP” – czytamy w komunikacie Państwowej Straży Pożarnej.

„Po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych. Lokal był pusty” – podali strażacy.

I – jak się okazało – mieszkanie, którego dotyczyło zgłoszenie nie należy do prezydenta, ale do jego matki. 

„W związku z tym adres ten nie jest objęty ochroną SOP” – napisała na X  Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA.

Premier: zidentyfikujemy i wyłapiemy sabotażystów

A premier Tusk poinformował: „Byłem jeszcze w nocy w bezpośrednim kontakcie z panem prezydentem. Minister Kierwiński także rozmawiał z przedstawicielami kancelarii prezydenta”.

I dodał, że na rano (niedziela 24 maja) zwołał odprawę rządu. 

„Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje” – zapewnił.

MSWiA: Sprawcy tych zdarzeń nie pozostaną bezkarni

Odprawa z ministrami i przedstawicielami służb odbyła się w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Rozpoczęła się o godz. 8 i – jak informował w mediach społecznościowych premier – dotyczyła reakcji państwa na prowokacje wymierzone w jego bezpieczeństwo.

W pilnej, porannej naradzie uczestniczyli: szef straży pożarnej generał Wojciech Kruczek, szef policji generał Marek Boroń, komendant Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości młodszy inspektor Wojciech Olszowy oraz wiceministrowie Czesław Mroczek i Wiesław Leśniakiewicz. 

– Sprawcy tych zdarzeń nie pozostaną bezkarni – zapowiedział po zakończonej odprawie Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

W nocy spotkanie z podległymi sobie służbami zwołał Marcin Kierwiński, szef MSWIA. Obecny był na nim szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Po zakończeniu narady powiedział dziennikarzom, że – jak cytuje TVN24 – „kolejna czerwona granica została przekroczona”.

– Ta sprawa musi zostać wyjaśniona systemowo i takie jest oczekiwanie pana prezydenta. Ustaliliśmy także, że gabinet pana prezydenta będzie informowany o kolejnych działaniach służb związanych z wyjaśnieniem tej sprawy – powiedział. 

Straż pożarna i policja muszą reagować natychmiast

Premier Tusk zwrócił także uwagę, że w takich przypadkach państwo musi reagować surowymi karami dla sprawców. 

„Trzeba się zastanowić, dlaczego prawo, które jest teoretycznie bardzo surowe, nie odstrasza sprawców takich prowokacji. To jest szczególnie ważne pytanie, bo przygniatająca część tych fałszywych zgłoszeń to są głupie dowcipy, często bardzo nieletnich”.

Szef rządu zaapelował również, aby w związku z prowokacjami nie atakować straży pożarnej ani policji, podkreślając, że funkcjonariusze wykonują swoje obowiązki zgodnie z przepisami.

– Straż pożarna i policja nie mogą ryzykować, że zginie dziecko czy spłonie mieszkanie. Muszą reagować natychmiast i nie mają czasu ani narzędzi, aby w danej chwili ocenić, czy alarm jest fałszywy. Dla nich zawsze priorytetem jest szybkie podjęcie akcji – wyjaśnił. 

12 podobnych interwencji służb w ciągu kilku dni

Zdarzenie dotyczące domu rodziny prezydenta to już kolejny fałszywy tego typu alarm. Jak  informowało MSWiA, między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi „czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia”.

Jedna z interwencji – przypomina RMF24 – dotyczyła mieszkania redaktora naczelnego TV Republika. Policja pojawiła się tam po sygnale o zagrożeniu życia osoby nieletniej. Alarm okazał się fałszywy, a funkcjonariusze uznali zgłoszenie za próbę wprowadzenia służb w błąd.

Tydzień temu o nietypowym incydencie poinformował także były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Jak napisał, po godzinie 2 w nocy kontaktowano się z nim w sprawie rzekomej dostawy jedzenia.

Tego samego dnia policja pojawiła się również przy posesji Jarosława Kaczyńskiego. Według rzecznika PiS Rafała Bochenka, zgłoszenie dotyczyło rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych w ogrodzie prezesa partii. Wszystkie alarmy okazały się nieprawdziwe.

Fot. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

brzydko 26.05.2026 09:57
Obrażają strażaków.

zobaczycie 26.05.2026 06:26
prędzej czy później złapią.

M. 26.05.2026 01:14
Premier słusznie zauważył, że nasze prawo teoretycznie jest surowe, ale w praktyce kompletnie nie odstrasza sprawców. Jeśli większość z tych zgłoszeń to rzeczywiście nieletni, to system edukacji i odpowiedzialności rodzicielskiej też gdzieś kuleje. Z drugiej strony, jeśli to realny sabotaż obcych służb, to tradycyjne kodeksy karne niewiele pomogą. Potrzebujemy natychmiastowego wdrożenia zaawansowanych narzędzi do autoryzacji zgłoszeń alarmowych, żeby operator numeru 112 od razu widział, czy sygnał nie jest zmanipulowany.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: SebaTreść komentarza: To tylko statystyka..Data dodania komentarza: 26.05.2026, 17:49Źródło komentarza: Jak zmieniło się macierzyństwo w Polsce? Wyższe wykształcenie i porody w lipcu to nowa codziennośćAutor komentarza: heTreść komentarza: I wpadł jak śliwka w kompot.Data dodania komentarza: 26.05.2026, 16:59Źródło komentarza: Kuriozalny pościg za kierowcą. Myślał, że wydmucha promile, a prawda okazała się zupełnie innaAutor komentarza: DlategoTreść komentarza: Brak oleju w.... głowieData dodania komentarza: 26.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Kuriozalny pościg za kierowcą. Myślał, że wydmucha promile, a prawda okazała się zupełnie innaAutor komentarza: hihiTreść komentarza: Fajnie, że łódź nazywa się Zawieja. Gorzej, jak policjanci dostaną choroby morskiej i na pokładzie będzie prawdziwa odwilż...Data dodania komentarza: 26.05.2026, 10:28Źródło komentarza: Bezpieczniej na wodach Odry. Policyjna „Zawieja” ochrzczona przez WajdęAutor komentarza: KluskaTreść komentarza: To idealnie pokazuje, jak zerowa jest wiedza prawna wśród ludzi. Przecież teraz za samo niezatrzymanie się do kontroli jest paragraf i realna groźba odsiadki do 5 lat. Nawet jakby faktycznie miał te promile, to uciekając, tylko pogorszył swoją sytuację dziesięciokrotnie. Strach wyłączył mu logiczne myślenie, a wystarczyło dmuchnąć, przyjąć mandat albo stracić prawko na jakiś czas, a nie robić z siebie przestępcę uciekającego przed obławą.Data dodania komentarza: 26.05.2026, 10:00Źródło komentarza: Kuriozalny pościg za kierowcą. Myślał, że wydmucha promile, a prawda okazała się zupełnie innaAutor komentarza: brzydkoTreść komentarza: Obrażają strażaków.Data dodania komentarza: 26.05.2026, 09:57Źródło komentarza: Atak na rodzinę prezydenta Nawrockiego. Jak rząd reaguje na zmasowany spoofing
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama