Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 08:37
Reklama
Reklama

Zamiast urlopu biorą L4. Kontrole są bezlitosne

Kombinujesz w pracy z L4? Uważaj, firmy mają nowy sposób na walkę z takim nadużyciami. Nazywa się on: menedżer ds. zarządzania absencją chorobową.
Zamiast urlopu biorą L4. Kontrole są bezlitosne
Albo choroba, albo urlop.

Autor: iStock

Co się pod tym kryje? Otóż tacy kontrolerzy L4 – jak podaje „Rzeczpospolita” – pomagają przedsiębiorcom walczyć z osobami, dla których zwolnienie lekarskie to dodatkowy urlop.

Rośnie liczba nieobecności z powodu L4

Od stycznia do maja tego roku – według danych, które przytacza Rz –  wystawiono 12 mln zaświadczeń lekarskich (choroba własna, opieka nad dzieckiem lub innym członkiem rodziny). W sumie dało to 124,7 mln dni nieobecności w pracy. W porównaniu z tym samym okresem w 2022 r. to wzrost o 7,9 proc.

W ocenie cytowanego przez dziennik Łukasza Kozłowskiego z Federacji Przedsiębiorców Polskich, wpływ na tak dużą liczbę zwolnień ma – po pierwsze – powrót do pracy stacjonarnej po pandemii. Innym powodem jest wykorzystywanie zwolnień lekarskich, czego dowodem jest wzrost jednodniowych nieobecności. 

Kim jest taki menedżer?

Firmy, licząc straty, już jakiś czas temu wypowiedziały wojnę symulantom. Obok kontroli pracowników na zwolnieniach lekarskich korzystają także z pomocy menedżerów ds. zarządzania absencją chorobową.

Czym zajmuje się taka osoba? Na bieżąco analizuje, jak często pracownicy korzystają ze zwolnień, omawia warunki pracy i zwolnienia osób, które trwale przebywają na L4.

Zdaniem Łukasza Kozłowskiego taki system kontroli może być przydatny, ale – jak przekonuje – trzeba przede wszystkim zwolnić pracodawców z pokrywania kosztów świadczeń z tytułu choroby. Bo – przypomina – muszą oni płacić nie tylko wynagrodzenie pracownikowi na zwolnieniu, ale też osobie, która go zastępuje. 

Tak działa rynek pracownika?

Oskar Sobolewski, ekspert rynku pracy HRK Payroll Consulting, sceptycznie podchodzi do tej metody walki z nadużywaniem zwolnień lekarskich. Dlaczego?

– Od kilku lat mamy w naszym kraju rynek pracownika, a to, niestety, wpływa na większą skłonność do niewłaściwych zachowań ze względu na brak dotkliwych konsekwencji – odpowiada.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomek 23.10.2023 09:21
Poniedziałek jest do tego najlepszy ;-)

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pudelTreść komentarza: Na głowie szopa ale w głowie niewiele.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:31Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: taaaTreść komentarza: Pięć lat to górna granica, pewnie skończy się na grzywnie i pracach społecznych, ale smród w papierach zostanie na zawsze. Warto było dla perfum? Szczerze wątpię.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 23:44Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: myślącyTreść komentarza: Przeczytałem i szczerze mówiąc, to daje do myślenia nad tym, jak bardzo jesteśmy spragnieni uwagi, że szukamy jej u kogoś, kto nawet nie wie, że istnieje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 23:08Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: capitoTreść komentarza: Dla mnie to tylko narzędzie, jak młotek. Ktoś tu chyba przesadza z tymi emocjami do kalkulatora.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:13Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: hmm...Treść komentarza: Zastanawia mnie jedno – czy te systemy antykradzieżowe naprawdę są tak łatwe do obejścia w głowach tych ludzi, czy po prostu liczyła na ślepy traf ochrony? Tysiąc złotych to już nie jest drobna kradzież, to konkretne przestępstwo.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:09Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: IlonaTreść komentarza: Zastanawia mnie, jak ona chciała to wynieść niezauważona. Przy kwocie tysiąca złotych to musiała być pełna torba towaru, ochrona w sieciówkach jest teraz niesamowicie wyczulona na takie akcje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winy
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama