Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 20:18
Reklama
Reklama

Dużo wydajemy na zdrapki. Wierzymy, że los nam będzie sprzyjał

Totalizator Sportowy trafił na prawdziwą żyłę złota. Bo coraz więcej Polaków wierzy, że zdrapka przyniesie im fortunę. Rzeczywiście da się na tym zarobić?

– To tylko gra. I to taka, w której z góry wiadomo, kto wychodzi na plus – mówi w rozmowie z „Faktem”  prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Ile zatem Polacy wydają na zdrapki Lotto i ile na tym zarabiają? Nowe edycje zdrapek trafiają do sprzedaży średnio raz w tygodniu. W ubiegłym roku pojawiło się ich aż 47. 

Kwoty wygranej ustalane są dla każdej zdrapki

Polacy wydali na nie – jak podaje „Fakt” – aż 1,95 mld zł. Ceny losów zaczynają się od 1 zł. Najwyższa możliwa wygrana wynosi nawet 2 miliony złotych. Ile osób miał szczęście w grze?

W tym roku wysoką wygraną mogli się cieszyć:

• gracz z Głowna – w zdrapce „Kopalnia rubinów” wygrał 500 tys. zł, • gracz z Kłodzka – w zdrapce „Cały naród drapie zdrapki” wygrał 470 tys. zł ,

• gracz z Siewierza – w zdrapce „Rubinowej” wygrał 214 tys. zł.

Padło także w różnych miejscach Polski dużo nagród w przedziale 40-70 tys. zł. 

Jak podaje „Fakt”, kwota przeznaczona na wygrane pieniężne jest ustalana dla każdej zdrapki. Nadzoruje to Ministerstwo Finansów.

Ktoś na tym zarabia pieniądze

 Jeśli ktoś kupuje zdrapki co miesiąc za 200-300 zł, to niekoniecznie wpada w tarapaty, ale na pewno nie zarabia. To raczej forma rozrywki niż inwestycja – ocenia w rozmowie z dziennikiem prof. Andrzej Nowak, matematyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego. 

I przestrzega graczy, żeby nie wierzyć w żadne „systemy” czy „algorytmy”.

– To bzdury, na których ktoś po prostu zarabia, mącąc ludziom w głowach  – przestrzega.

I podkreśla, że zdrapki są grą losową, w której szczęście rzadko uśmiecha się do gracza.

– Kwoty wygranych są tak dobrane, żeby organizator zawsze wyszedł na swoje – zaznaczył.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

no tak 22.11.2025 13:09
Liczą na drapane...

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama